Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Mobile Suit Gundam ZZ

Dunpeal

  • Full Member
    • Wiadomości: 215
    • Zobacz profil
    • http://grayphantom.wordpress.com/
Odpowiedź #15 dnia: Marzec 15, 2007, 13:24:32
Cytat: "mario87"
IMO właśnie gdyby tak wygądało ZZ to właśnie CCA było by bardziej przejżyste...
Gdyby tak wyglądało ZZ to CCA by w ogóle nie było.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Dunpeal »


mario87

  • Hero Member
    • Wiadomości: 600
    • Zobacz profil
Odpowiedź #16 dnia: Marzec 15, 2007, 15:58:47
zamiar podbicia Ziemi można łatwo zamienić na zrzucenie Axis na nią, tak czy inaczej Char miałby największą władzę, a po zabiciu tych najwyżej postawionych ludzi w Federacji na ich miejsce na pewno od razu pojawili by się nowi :)

i jeszcze Side 3, to chyba największy problem, ale z tym napewno też można by coś zrobić
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez mario87 »


Tecza

  • Global Moderator
  • Full Member
    • Wiadomości: 171
    • Zobacz profil
Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 03, 2007, 14:38:08
Pierwsze piec odcinkow ZZ, DVD Rip h264:
http://http://a.scarywater.net/herolegends/
Ciekawe czy poprawili tez tlumaczenie.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Tecza »


mario87

  • Hero Member
    • Wiadomości: 600
    • Zobacz profil
Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 04, 2007, 00:32:00
Jakość jest tak samo chujowa jak ASS, chociaż dzwięk w Hero Legends jest lepszy, co do tłumaczenia to jeszcze nie oglądałem tego nowego i nie porównywałem :wink:
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez mario87 »


Tecza

  • Global Moderator
  • Full Member
    • Wiadomości: 171
    • Zobacz profil
Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 04, 2007, 00:50:22
duzo lepsza ejst, tylko pierwszy epizod wyglada do dupy, dalej jest duzo lepiej.
Tlumaczenie ci sami ludzie co gundam x robili. Chyba oni tez dla ass tlumaczyli, nie mam jak sprawdzic.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Tecza »


Dunpeal

  • Full Member
    • Wiadomości: 215
    • Zobacz profil
    • http://grayphantom.wordpress.com/
Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 04, 2007, 15:53:09
Cytat: "Tecza"
Tlumaczenie ci sami ludzie co gundam x robili. Chyba oni tez dla ass tlumaczyli, nie mam jak sprawdzic.
No raczej na pewno, bo to były napisy prosto z HKDVD.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Dunpeal »


mario87

  • Hero Member
    • Wiadomości: 600
    • Zobacz profil
Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 04, 2007, 17:03:00
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez mario87 »


Mechwarrior

  • Full Member
    • Wiadomości: 125
    • Zobacz profil
Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 04, 2007, 23:15:52
http://www.anime-eden.com/page/anime/gu ... eries.html tu jest cała seria ZZ. Darmowa rejestracja i można ściągac
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Mechwarrior »


Tecza

  • Global Moderator
  • Full Member
    • Wiadomości: 171
    • Zobacz profil
Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 19, 2007, 20:17:58
Ukazały się już odcinki 6-10 i 11-15.
Szybko idzie.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Tecza »


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #24 dnia: Październik 29, 2008, 15:17:36
Mobile Suit Gundam ZZ

Rok Produkcji: 1986-1987
Liczba Odcinków: 47
Uniwersum: Kalendarz Uniwersalny
Opening 1:
http://www.youtube.com/watch?v=68A3mCC3tKk
Opening 2:
http://www.youtube.com/watch?v=aVt4DAIOP00
Fabuła:
Historia tej serii rozpoczyna się w miejscu, w którym kończy się fabuła serii Zeta Gundam I tworzy wraz z nią dwuczęściową sagę, niestety wątki niedopowiedziane w Zecie schodzą na dalszy plan i trzeba czekać do końca serii by wszystko się wyjaśniło. Sama seria wydaje się być dziwną huśtawką nastrojów, w niektórych momentach, mamy komiczne sytuacje, nawet podczas walki, żeby zachwalę powrócić do ponurej atmosfery Zety, dziwny był to zabieg i w konsekwencji serie się ciężko ogląda przez pierwsze odcinki, ale na szczęście w drugiej połowie serii klimat został wyważony, wracając do samej historii dostajemy znów trzy strony konfliktu, dobrze nam znane AEUG i Axis Zeon z Zety, która przerodziła się w Neo Zeon, no i odłamową frakcje Glemiego młodego dowódcy Zeonu, wykorzystujący w swoich oddziałach CyberNewtype?y. Seria jest ewidentnie słabsza od swoich poprzedników, w szczególności przeszkadzają irracjonalne zachowania bohaterów i komiczne sytuacje, które były nie do pomyślenia w MSG czy Zecie, mimo to fabuła jest nie głupia w miarę rozwoju akcji nabiera znanej nam z wcześniejszych serii powagi, również poraża wielowątkowość serii, chociażby historia w kolonii Moon Moon, czy chociażby rewolta górników na Side 3 to historie bardzo ciekawe i budujące napięcie i mimo iż nie nadrabia strat z pierwszych epizodów, to jest godnym reprezentantem, (choć nie najlepszym) uniwersum Kalendarza Uniwersalnego. Należy też dodać, że seria ma bardzo miły akcent w postaci wątku Fa, która opiekuje się chorym Kamillie i w zasadzie ich historia jest jedną z nielicznych mających szczęśliwy finał.
Postacie:
Po stronie AUEG nie dostajemy w zasadzie nikogo ciekawego, Judau w zasadzie niczym się nie wyróżnia z pośród bohaterów serii o mechach i jest kolejnym genialnym nastolatkiem, który pod wpływem przypadku staje się kolejno pilotem Zety, a później ZZ, reszta jego ferajny też w zasadzie się nie wyróżnia i za wiele ciekawego o nich powiedzieć nie można.
Za to po stronie Zeonu dostajemy masę ciekawych postaci, które w miarę rozwoju serii ewoluują i niekiedy zmieniają strony, tak było w przypadku kultowej postaci, mającej swoje (chyba najlepsze ze wszystkich SD) rozbrajające wcielenie w serii parodii SD Gundam, mam na myśli Puru (tą pierwszą oczywiście) miła, roztrzepana dziewczynka, która podczas biegu, krzyczy PuruPuruPuru! Aż trudno jej nie polubić, również jej historia niestety jest jedną z najsmutniejszych w ZZ, kolejną bardzo porządnie zaprojektowaną postacią jest Mashymre Cello najwierniejszy z wiernych żołnierzy Hermen Karn, na początku, bez żalu można go nazwać gogusiem i idiotą, który zresztą dowodzi chyba najmniej kompetentnym oddziałem NeoZeonu, jednakże, kiedy spotykamy go po raz drugi, widzimy zupełnie inną postać, aż sprawdzałem, czy mam do czynienia z tą samą osobą, co wcześniej, z poważniał i przestał zachowywać się jak kretyn. Chara (Char? Nie to zbieżność), kobieta, która nie rozstaje się z biczem, posiada dodatkowo coś na kształt rozdwojenia osobowości, jest bohaterką wielu fajnych i przyjemnych scen humorystycznych, choć i było wiele poważnych scen z jej udziałem.
Mechy:
Powrót wielu starych dobrych przyjaciół z poprzednich części w tym i stare wysłużone Zaku, jak i parę innych antyków, które pojawiły się pod koniec serii, nowy tytułowy ZZ Gundam, jest bardzo ciekawą konstrukcją, która może rozdzielać się na trzy osobne myśliwce Core i co ciekawe w przeciwieństwie do MSG, który zaledwie kilka razy oddzielał Core Fightera, za to ZZ robi to dość, często co cieszy, bo bardzo często korzysta z tej funkcji, powraca także Zeta i Gundam Mark II i co ciekawe wciąż są ważnymi graczami ( w kolejnych seriach, nowsza wersja Gundama spychała poprzednika na margines), dodatkowo występ przez całe Zeta i niemal całe ZZ Gundam powoduje, że Mark II jest najdłużej występującym Gundamem w historii sagi.
Muzyka i Animacja:
Bez zarzutu, zastosowano tą samą animacje, co w Zecie, zresztą nie ma się, co dziwić, seria powstała zaledwie rok po Zecie, przez co w animacji nie wiele się zmieniło, znów mechy i statki nie wyglądają jakby wyszły wprost z taśmy produkcyjnej, a designy mechów i postaci są bardzo ładne i nieprzerastające formy nad treścią (wielkie biusty(dobra Chara ma, czym oddychać), wielkie oczy, wielkie głowy itp. Itd.).
Muzyka jest świetna bardzo przypomina tą użytą w poprzedniej części, nastrojowa i zgodna z zaistniałą sytuacją, a piosenka z drugiego intra jest po prostu świetna.
Podsumowanie:
Seria jest bardzo nierówna, ma dużo braków, wiele irracjonalnych i infantylnych scen, ale mimo wszystko seria się broni i nie jest najgorszym przedstawicielem UC, palmę pierwszeństwa ma Igloo i Stardust, mogło być dużo lepiej (większa rola Kamillie, czy pojawienie się Amuro). Mówcie, co chcecie mi się seria podobała i z czystym sumieniem dam jej 7 Tetsujinów.


Lees

  • Newbie
    • Wiadomości: 9
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 18, 2013, 02:43:12
Całkiem niezła seria. Fakt, pierwsze odcinki były trochę dziwne, jeśli w pamięci był mroczny klimat Zety. Jednak, potem było ciekawie. Plusem tej serii są postacie - główny bohater na początku irytował, ale z rozwojem serii wydoroślał i ta zmiana była dobrze pokazana. Haman jak zwykle, bardzo dobrze, może z wyjątkiem ostatniego odcinka. Bardzo podobała mi się postać Glemiego Toto, sporo manipulował, ale także wielokrotnie pokazał się z pozytywnej strony. Mashymar Cello też bardzo pozytywnie jak i wracający Kamile - zamiana na postać drugoplanową i posiadającą ranny po bitwie z Paptimusem wyszła mu na plus i prawdopodobnie umieściła na szczycie listy najlepszych protagonistów z serii Gundam. Co irytowało? Głównie cała ekipa Judau. Graficznie i muzycznie dobrze, szkoda że nie było Chara, bo on zawsze podnosi wartość serii. Tym bardziej żałuję, bo Odwet Chara był słaby, film kinowy to było zbyt mało by pokazać przemianę tak ważnego bohatera. Tutaj w towarzystwie osób z którymi miał niewątpliwie mocne relacje -Kamile, Haman, Sayla, ludzie z Axis Zeon - mógłby pokazać pełnię swojej głębi - bez nowych, bzdurnych "love interest" i innych obsesji. Tak mamy średnią serię i bardzo bezpłciowy film. Szkoda, naprawdę szkoda.