Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Transformers: Robots In Disguise 2015

Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 570
    • Zobacz profil
dnia: Kwiecień 11, 2015, 22:38:22
W końcu wiozłem się za najnowszą serię o wielkich robotach z planety Cybertron, która mimo tego samego tytułu nie ma nic wspólnego z klasyczną serią Japońską. Po świetnym Primie i zabawnej serii dla najmłodszych znanej jako Rescue Bots mamy tym razem coś po środku. Pierwsze co rzuca się w oczy (choć to może moje wrażenie) to mnogość serii z których RiD czerpie inspiracje:






Stylistyka w moim odczuciu przypomina nieco Energon, tj. mamy proste kanciaste modele i cell-shading (nie jestem fanem). Jednak ta ewidentna oszczędność znajduje usprawiedliwienie w prostym fakcie, a mianowicie po raz pierwszy od dawna mamy do czynienia z serią w której pojawia się znaczna ilość postaci. Tu przechodzimy do drugiego podobieństwa a mianowicie Armady, tj. niesławne "gonna catch them all" zostało potraktowane tu nad wyraz poważnie. Komputer z rejestrami wprost stanowi nawiązanie do Pokedexa! Tyle że na szczęście w tym konkretnym przypadku pojawia się nawiązanie do kolejne serii tj. Beast Wars. A mianowicie oś fabuły krąży wokół faktu że na ziemi rozbił się statek więzienny, co i tym razem okazuje się strzałem w dziesiątkę jako że mamy barwny przekrój szaleńców i kryminalistów z których większość ma swoje własne sprawy do tego stopnia że seria realizuje praktycznie rzecz biorąc model potwora tygodnia. W serii jak na razie nie ma nawet jasno określonej stron przeciwnej, tj. jest jeden Con któremu przypadła rola głównego złego niejaki Steel Jaw, ale jak na razie pojawia się sporadycznie. Ogólnie rzecz biorąc seria przypomina swym całokształtem oryginalne Animated, łącznie z kilkoma camo (od czasu do czasu pojawiają się znane twarze).


Jaka jest moja ostateczna opinia? Pozytywna. Nie jest to klasa Prima, niemniej jak na serie celowaną raczej dla dzieci niż hardcorowych fanów trzyma się nad wyraz dobrze (a taka jest od czasu do czasu potrzebna). Można ją spokojnie obejrzeć i to mimo pozornej prostoty, bo wchodzi bardzo dobrze. Seria zdecydowanie nie jest infantylna, choć należy spodziewać się za razem luźnej serii heroicznej. Polecam nie tylko fanom. Jedyne do czego teoretycznie można się przyczepić to minicon Fix-it którego można uznać za irytującego, choć jak dla mnie da się go znieść.


A i jeszcze jedno, a mianowicie mimo pozornie prostych designów niektóre wzbudziły moje zainteresowanie. Co ciekawe w serii jest sporo Conów bez Robot-mode, tj. kombinacja Pojazd-Bestia. W końcu ktoś zastosował to na większą skalę, czego od lat mi brakowało.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2015, 09:53:47 wysłana przez Rezro »


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1176
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 12, 2015, 10:42:59
Dla mnie seria lepsza niż nadmuchane i pompatyczne Prime.


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 570
    • Zobacz profil
Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 12, 2015, 23:46:15
Aczkolwiek Prime miało być nadmuchane i pompatyczne. W parze z grami WfC i FoC mamy w końcu coś co opowiada fabułę serii jak należy, czego brakowało od.. od zawsze. Beast Wars nie liczę z oczywistych względów.


To bardzo dobrze że RiD nie mieli tej samej buły i w parze z Rescue Bots oraz Animated odświeża markę, nie będąc przy tym infantylnym chłamem jak Trylogia.. Trylogie. Niemniej Prime musiało powstać i bardzo dobrze że powstało. Choć da się to jeszcze poprawić to odczekałbym z tym tak z pół dekady co najmniej.


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1176
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 13, 2015, 08:02:41
Cytuj
ze. Beast Wars nie liczę z oczywistych względów.
Co to za oczywiste względy? Nie pasuje Ci do wywodu ;).

Cytuj
Aczkolwiek Prime miało być nadmuchane i pompatyczne.
I przy tym strasznie zachowawcze, bo nie było w tej serii kompletnie nic nowego. Jedynym osiągnięciem Prime jest to, że nie było to tak słabe jak UT i nie było animated ;).


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 570
    • Zobacz profil
Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 13, 2015, 10:14:42

Co to za oczywiste względy? Nie pasuje Ci do wywodu.


Że co? Myślałem że nie muszę ci wyjaśniać że Beast Wars to takie turn-A w UC?


I przy tym strasznie zachowawcze, bo nie było w tej serii kompletnie nic nowego.


Zgadzam się że było zachowawcze ale z innych powodów. Transformers'om od lat brakowało porządnego zbiorowego opisu fabuły serii (poza książką o którą nie łatwo) i wciąż w zasadzie brakuje. Jeśli już mamy do czynienia z zachowawczością to poprzez fakt że Prime to tylko kolejny element układanki, ale trudno oczekiwać nowości od czegoś co takowe być nie miało.


Jedynym osiągnięciem Prime jest to, że nie było to tak słabe jak UT i nie było animated.


O gustach nie ma co dyskutować, ja tylko uważam że jest miejsce dla obu stylów i że Prime mimo swoich wad było potrzebne. Seria od lat nie miała wszak kręgosłupa pokroju nieaktualnego już G1.


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1176
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 13, 2015, 13:00:32
Tzn chodzi Ci o opowiadanie historii z serii na serie? To w sumie i Prime z grami robi to dosyć słabo, bo ich związek jest na podobnym poziomie co poszczególnych komponentów UT. Nawet RiD do Prime ma się mocno nijak.

Cytuj
Zgadzam się że było zachowawcze ale z innych powodów. Transformers'om od lat brakowało porządnego zbiorowego opisu fabuły serii (poza książką o którą nie łatwo) i wciąż w zasadzie brakuje. Jeśli już mamy do czynienia z zachowawczością to poprzez fakt że Prime to tylko kolejny element układanki, ale trudno oczekiwać nowości od czegoś co takowe być nie miało.
OK. Wiem już dlaczego Prime było przeciętne, co jednak nie zmienia faktu, że dalej jest przeciętne.
Cytuj
O gustach nie ma co dyskutować, ja tylko uważam że jest miejsce dla obu stylów
Nie o to mi chodziło. Tylko o to, że Anmated w zasadzie było mocno w krzywym zwierciadle i suma sumarum za tak zwaną normalną serie TF brać być nie mogła. A ostatnią "normalną" dobrą serią TF do Prime był Beast Machines... I w tym cały ten fap na Prime.


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 570
    • Zobacz profil
Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 14, 2015, 01:45:35

Tzn chodzi Ci o opowiadanie historii z serii na serie?


Chodzi mi bardziej o opowiedzenie całej historii jak należy, na co wciąż czekam. Niestety jak na razie mamy tylko średnio dopasowane puzzle, ale wcześniej nie było nawet tego.


OK. Wiem już dlaczego Prime było przeciętne, co jednak nie zmienia faktu, że dalej jest przeciętne.


W tej marce nawet przeciętność jest dobra. Hasbro niestety nie było dla nas łaskawe.


Nie o to mi chodziło. Tylko o to, że Anmated w zasadzie było mocno w krzywym zwierciadle i suma sumarum za tak zwaną normalną serie TF brać być nie mogła. A ostatnią "normalną" dobrą serią TF do Prime był Beast Machines... I w tym cały ten fap na Prime.


Wybacz ale chyba nie zrozumiałem? Od czasów Beast Machines cała marka leżała i kwiczała, a zarówno Animated jak i Prime było powrotem serii zdrowia. Dla mnie jest miejsce dla obu stylów i nie bardzo rozumiem co jest twoim problemem oprócz domniemanego narzekania "hardcore" nastolatków z Transformery.pl?


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 570
    • Zobacz profil
Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 14, 2017, 21:03:11
Hm.. zapomniałem wypowiedzieć się o finale serii i nawet drugim sezonie. W sumie pierwszy finał jest spoko, choć drugi nie do końca mi leżał.. w sumie nie bardzo rozumiem spięć na linii.. no to byłby spoiler. Tak czy siak, pierwsze dwa sezony RiD to może nie arcydzieło ale solidna seria w stylu Animated, choć tamto było jednak nieco.. no.. znacznie lepsze. Ogólnie model się jednak sprawdził i w sumie cieszy mnie że marka powraca do starego stylu.


A o czym.. a tak, mini-seria. Po finale drugiego sezonu w którym ogólne założenie fabuły serii zostało rozwiązane, mamy mały bonus w którym nasi pozostawieni by posprzątać bohaterowie napotykają bandę złomiarzy Deceptikonów wspieranych przez tajemnicze eksperymentalne Weaponizer mini-cony. Ogólnie bardzo sympatyczna seria i Aerobolt  łatwo wpada do grupy moich ulubionych postaci. A i co mi tam.. Starscreem w retro-barwach.. yey!


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 570
    • Zobacz profil
Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 30, 2017, 17:19:55
Myślę że warto przypomnieć że leci sezon 3. Ogólnie kolejny solidny sezon w którym ekipa Bombla mierzy się z Stunticonami odkrywając przy tym zdolność do kombinacji. Musze jednak zauważyć że cierpi on na syndrom G1 tj. niektóre wątki są dość idiotyczne (czy to zaleta, czy wada to kwestia debaty).


PS: Znamy też tytuł następnej serii, tj. Transformers: Cyberverse.