Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Super Dimension Century Orguss

Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
dnia: Czerwiec 08, 2012, 08:44:17

Super Dimension Century Orguss
Liczba Odcinków: 35
Rok Produkcji: 1983[/size][/size]
Fabuła
Gdy po raz pierwszy usłyszałem o Orgussie i zobaczyłem plakaty promujące. Sądziłem, że mam do czynienia z jakąś bezczelną podróbką Macrossa. Nie mniejsze było moje zdziwienie, gdy okazało się, że mam do czynienia z podobną konstrukcją jak w przypadku Trylogii Nagahamy. Czyli trzy nie zależne serie połączone bądź to osobą twórcy bądź czymś innym.
Orguss jest drugą częścią trylogii i muszę powiedzieć, że naprawdę bardzo udaną. W przeciwieństwie do Macrossa, Orguss jest jakby to określić, bardziej barwny, jego akcja odbywa się wyłączenie na Ziemi (z wyjątkiem początku serii i jej końcówki). SDC opowiada o staraniach głównych bohaterów do rozdzielenia połączonych Ziem, które wywołał wybuch bomby między wymiarowej. A przyczyniła się do tego dwójka pilotów Kei i Olsson. Eksplozja przeniosła głównego bohatera 20 lat w przyszłość, na zlepioną z różnych wymiarów Ziemie. Trafia na statek Emaan, gdzie usiłuję się znaleźć w dziwnym otaczającym go świecie.
Do Orgussa zachęciła mnie przede wszystkim opinia kolegi, który pierwszy obejrzał Orgussa i zachwalał mi tą serie. Tutaj przyznam mu racje Orguss ma niesamowity klimat i trzyma poziom nadany w poprzedniej serii Super Dimension. Jednak klimat jest zupełnie inny. Odniosłem wrażenie, że jest nieco lżejszy i jakby bardziej baśniowy, pełen kolorów w przeciwieństwie do nieco szarego trzymającego się twardo rzeczywistości Macrossa. W Orgussie zresztą zawarto nawiązania do Macrossa, czy to po przez imię postaci, czy nawet same postacie. Sam Orguss jednak jest serią niezależną posiadającą świetną bardzo oryginalną i zaskakującą fabułę. Ogląda się go z wielką przyjemnością. A występujące w niej postacie są pełne ciepła i głębi.
Postacie
Podobnie jak w Macrossie główny ciężar klimato ? fabularny jest skupiony na występujących w nim postaciach. A Orguss podobnie zresztą jak przytaczany już wielokrotnie Macross cieszy się ogromną ilością fajnych i ciekawych postaci. Sama załoga statku Emaan jest niczym wyjęta ze Star Treka wielorasowa, pełna różnic, a jednocześnie wspierająca i pomagająca sobie nawzajem. Główni bohaterowie, czyli Kei i Olson, przypominają nieco Hikaru (połączonego z pewnością siebie Kakizakiego) i Fokkera (połączonego z Charem). Postacią nawiązującą mocno do Macrossa jest Athena ( pilot antagonistów Glomara rasy Chiram) do złudzenia przypomina mi Milie. Reszta załogi poza jednym takim gościem, to już całkowicie nowe i bez żadnych nawiązań do Macrossa postaci. Do gustu przypadli mi przede wszystkim: Zrekonstruowany robot bojowy Mu Tai (genialne dialogi), Jabby jeden z rozbitków wymiarowych przypominający swoim wyglądem smoka. Ehh mógłbym wymieniać i wymieniać postacie, jakie przewinęły się przez serie. Bo praktycznie wszystkie wzbudziły moją niekłamaną sympatię. Jedyny zgrzyt związany z nimi to ich znikanie na okres kilku odcinków. A potem ich nagły powrót, mnie to nieco przeszkadzało i zastanawiałem się, co się dzieje z daną postacią w tym właśnie odcinku. Najwięcej takich zniknięć zaliczył niestety nas smokowaty przyjaciel Jabby.


Mechy
Czym byłaby seria be wielkich robotów, tytułowy Orguss (nazwa wzięta od boga wojny z mitologi Jabbiego) to nieco zakręcona i udziwniona wariacja na temat Valkyrii z Macrossa i musze przyznać, że bardzo ładnie komponuję się w klimat serii, podobnie jak maszyny Emaan są nieco zwariowane jakby myśliwce z doczepionymi rękami, sposób ich pilotażu także jest nieco dziwny. Maszyny Chiram można podzielić na dwa główne rodzaje nietrasformowalne zwykłe myśliwce z nogami i transformowane z myśliwca w robota nieco przypominającego Orgussa, te pierwsze są zwykłymi Redshirtami i niszczone są w serii na tony, te lepsze zazwyczaj są pilotowane za zwyczaj przez jakieś ważniejsze postacie (Olson, Athena).


Animacja i Muzyka
Animacja jest G E N I A L N A, przypomina mi bardzo tą zastosowaną w DYRLu, ale nieco prostszą ( zważywszy na to, że jest to serial a nie film). Animacja potęguje klimat serii, przez co ogląda się Orgussa bardzo dobrze, zgrzytem są czasami błędy w animacji (najbardziej dotkliwym był nie ten kolor włosów, jednej z bliźniaczek). Muzyka jest również wspaniała doskonale oddaje klimat serii, a piosenka z Openingu i z endingu jest wręcz genialna.[/size]
Podsumowanie[/size]Widać, że seria nie miała takich ambicji jak Macross, nie jest to nic epokowego robiącego znów jakąś wielką rewolucje, jest to klasyczna trzymająca świetny poziom seria, którą warto obejrzeć.

Moja ocena
8 Tetsijinów

http://wielkieroboty.blogspot.com/2009/02/super-dimension-century-orguss-liczba.html