Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Rezro

Strony: 1 ... 34 35 [36] 37 38
526
Super Sentai / Odp: Super Sentai
« dnia: Styczeń 05, 2014, 21:03:22 »

No dobra.. jako że nie warto poświęcać temu wiele czasu, to pisze tutaj serie które już obejrzałem w pełni:

- Chojin Sentai Jetman - Jedna z lepszych militarystycznych serii z początku lat 90'tych. Fajny design, mroczni przeciwnicy, sporo dramy, czego niby chcieć więcej?
- Ky?ry? Sentai Zyuranger - Pierwsza seria jaką adoptowano jako Power Rangers, jak również pierwsza seria o niezwykle popularnej tematyce dinozaurów. Niestety to również jedna z najdziwniejszych serii o niemalże psychodelicznym klimacie. Zdecydowanie nie polecana początkującym fanom.
- Gosei Sentai Dairanger - Kolejna świetna seria, tym razem razem w Chińskich klimatach i z walką pomiędzy siłami (magia) zła i dobra. No i naprawdę mocny twist w finale serii.

...
- Tensou Sentai Goseiger - Jedna z dziwniejszych serii szczególnie dla zachodniego widza, ponieważ ekipa w niej jest Aniołami.. eee.. no własnie. Jednak mimo swojej specyfiki seria ta jest naprawę niezła z wybijającymi się elementami takimi jak świetny Gosei Knight, czy naprawdę ciekawie rozwiązana kwestia złoczyńców (polecam nie czytać materiałów o niej przed jej obejrzeniem by uniknąć znacznych spoilerów).
- Kaizoku Sentai Gokaiger - Świetna seria jubileuszowa w pirackich klimatach.. dobra na start gdyż daje przegląd wszystkich pozostałych serii, jako że nasi bohaterowie mają moc zmiany w pozostałe ekipy.

- Tokumei Sentai Go-Busters - Kontrowersyjna seria Sci-Fi.. tj. w Japonii nie cieszyła się popularnością ze względu na małą Sentai'owość, ale jest to seria która może przypaść do gustu zachodnim odbiorcom.. myślę że dobra propozycja na wdrożenie się do Sentai'ów, choć trzeba od razu nastawić się że inne serie mają więcej tzw. "sera".
- Jyuden Sentai Kyoryuger - Seria ta może ona przypaść do gustu fanom MMPR ze względu na to że to jedna z tych "Dinozaurowych" serii.. no i Torin wymiata! Tak, seria ma sporo tzw. "sera" ale, ogląda się ją naprawdę dobrze i w zasadzie to jedna z najlepszych serii jakie widziałem.
- Ressha Sentai ToQger - Niby jedna z tych "samochodowych serii" tyle że z pociągami w roli głównej. Zasadniczo najłatwiej ją opisać jako Sentai w stylu Kamen Rider DenO i jak na ten typ serii którego normalnie nie trawię to jak na ironię najlepsza seria w całej marce! Bohaterowie pozytywni są bowiem bardzo sympatyczni, a zarazem złoczyńcy niezwykle ciekawi i dobrze napisani. Te zalety zdecydowanie przeważają nad nieco czasem dziwnymi stylem serii.

Oprócz regularnych Sentaiów które widziałem w większości pobieżnie, mogę dopisać jeszcze Akibaranger, czyli parodie w stylu otaku i "nowy" jubileuszowy Space Sheriff Gavan (który ma swoje camo w Super Sentai). Lista będzie aktualizowana na bieżąco, bo Sentaie zbyt szybko to mi nie idą..



PS: Tak w ramach ciekawostki i co może pomóc zrozumieć tą serię.. oraz problemy przy adaptacji do PR. Super Sentai to seria która mimo posiadania wspólnego rdzenia fabularnego (superbohaterowie z wielkimi robotami walczą z potworami i kosmitami) posiada bardzo duży rozrzut zarówno w tonie.. od relatywnie poważnych dram po komedie, oraz od Fantasy po Sci-Fi, nie mówiąc już o różnorakich klimatach zmieniających się cyklicznie.. militaria, sztuki walki, dinozaury i inne bestie, samochody, itd. Dzięki temu seria zachowuje świeżość od czterech dekad od których jest nadawana (tak, to tak stara seria). Problem w tym że przez te zwiany w tonach marka nie nadaje się jednakowo do oglądania (i to pogrążyło PR, próbujące zachować jednolitość historii) i po prostu część serii może ludziom nie leżeć (często też ocenia się całość serii po wyjątkach). Ja np. nie trawię Ninja i tym podobnych.. sporo osób odbija się też od serii "samochodowych" które to tradycyjnie są parodiami Sentai.

Idąc dalej należy wyjaśnić sobie że w przeciwieństwie do PR, Super Sentai nie jest produktem stricte dla dzieci, ale raczej rodzajem opowieści heroicznej. Oznacza to tyle że rządzi się ona niczym komiksy swoimi zasadami w których dobro zawsze zwycięża i bohaterowie nigdy nie umierają (przynajmniej na dłużej). Tak, może to być zasadnie uznane za dziecinne, ale taka jest już natura heroiki (pokrewnego Kamen Ridera wyróżnia to że poza crossoverami nie wpisuje się do końca w ten model). W skutek tego w serii występuje przemoc i czasem treści nie do końca przeznaczone dla najmłodszych. Kolejną kwestią jest istniejąca w serii cała mnogość typów energii i mocy, oraz wymiarów, ale każdy fan komików powinien być już do tego przyzwyczajony.

527
Tokusatsu / Odp: GARO
« dnia: Styczeń 04, 2014, 11:33:52 »
No to czas na trzeci sezon i...



W Yami o Terasu Mono Mamy tu zupełnie nową ekipę (trzech rycerzy i dwóch kapłanów), zupełnie nowego Garo, akcje przeniesioną w przyszłość i co z tego wynika? Ano niestety sezon trzeci ustępuje nie tylko świetnemu sezonowi drugiemu, ale i nawet pierwszemu. Młodzi rycerze potrafią czasem irytować, efektom i projektom potworów też brakuje na ambicji. Czy jest więc tragicznie? Ano sezon trzeci wciąż zjada na śniadanie większość konkurencji, a po prostu nie jest tak dobry jak seria bywała wcześniej.. to w zasadzie też do czasu, bo mimo wszystko postacie z czasem zaczynają dojrzewać i zyskiwać w oczach, a i nawet akcja oraz efekty się poprawiają z czasem i to bardzo, bo o ile wciąż nie ma tam tyle świecidełek co wcześniej to film nadrabia to choreografią, która wybija się nawet ponad poprzednie sezony. Fabuła też jest całkiem dobra. Ogólnie to wciąż bardzo dobra seria.

Następny film Tougen no Fue   wraca jednak do wątków z pierwszych sezonów, a jego akcja krąży wokół dwóch dobrze znanych nam kapłanek. To w zasadzie niezależny epizod w którym praktycznie nie pojawiają się żadni rycerze, ale to wciąż solidny film wart polecenia.



I w końcu miniseria Zero: Black Blood poświęcona jednej z pobocznych postaci z pierwszych dwóch sezonów o imieniu Zero, który musi się zmierzyć z niebezpiecznym skrzydlatym Horrorem Ringiem, który to udając nieco inny byt założył sektę i wyjątkowo ma pod sobą pewną grupę wciągniętych do niej podstępem ludzi. Seria niestety nie jest tak udana jak by się chciało, ze względu na dość swoistą retorykę tej opowieści.

Niestety film do sezonu trzeciego, sezon czwarty, oraz anime są dopiero zapowiedziane, więc trzeba będzie poczekać.

528
Tokusatsu / GARO
« dnia: Grudzień 30, 2013, 23:31:06 »
Skoro jest temat dla Super Sentai i Kamen Ridera, to myślę że czas i na kolejną świetną serię Tokusatsu, czyli Garo (szczególnie że już co nieco o niej pisałem). Na początek ogólnie:



Garo to historia złotego rycerza walczącego z demonami w czasach współczesnych, za pomocą swojej wiernej magicznej zbroi i szeregu innych macicznych gadgetów. Serie charakteryzuje wysoki jak na Tokusatsu poziom produkcyjny i wyróżnia dość mroczny jak na serię tego typu ton opowieści, czerpiący pełnymi garściami z klimatów horroru, ale bez posuwania się do epatowania tanią nadmierną przemocą. Pierwszy sezon serialu realizuje w większości model potwora dnia, ale zrealizowany tak że niemalże tego nie widać dzięki ciekawej rozbudowanej fabule (mocną stroną serii jest też zgrabnie zrealizowany wątek romantyczny). Wadą pierwszego sezonu jest jednak to że przynajmniej z początku grafika komputerowa czasem nie daje rady, a trzeba przyznać że serial jest pod tym względem dość ambitny, na szczęście z czasem widać wyraźny postęp pod tym względem.


Następujący po serialu film Byakuya no Maju jest niestety pewnym krokiem wstecz. Dość niski budżet i średnio ciekawa fabuła, jednak następujące zaraz po nim kolejne dwa filmy Red Requiem i Kiba Gaiden to znaczny przeskok w jakości. Pierwszy z nich to niezależny epizod który można spokojnie obejrzeć w oderwaniu od całości serii, a drugi to backstory złoczyńcy z pierwszego sezonu. Od początku wysoki poziom produkcyjny sięga tu szczytów Japońskich efektów i na dodatek charakteryzuje się solną fabułą rozbudowującą gromadkę bohaterów o kolejne barwne postaci.





Co ciekawe drugi sezon serii Makai Senki trzyma poziom zaprezentowany w filmach i na dodatek gdzieś tak od połowy typowy dla serii model potwora dnia zaczyna przechodzić w złożoną fabułę z dobrze zarysowanym spiskiem i pełnokrwistym złoczyńcą (finalny boss też jest na swój sposób ciekawy i pewnie każdy załapie nawiązanie). Naprawdę jednak z najlepszych serii jakie widziałem.


Pewien wątek poboczny z serialu zostaje kontynuowany filmem Soukoku no Maryu który można żartobliwie określić miksem Garo z Alicją McGee i pewnymi elementami z Czarnoksiężnika z Krainy Ozz. Jak na tak dziwny pomysł jest to zdecydowanie udany film, stanowiący odskocznie od ponurych klimatów serii (i zdecydowanie lepszy od tego co.. tfu.. uczynił Disney).


O trzecim sezonie napiszę coś więcej jak do niego dojdę.

529
Manga & Anime / Odp: Ostatnio oglądałem...
« dnia: Grudzień 28, 2013, 16:59:18 »
Skończyłem właśnie "Giant Robo: The Day the Earth Stood Still" aka "The Animation", czyli siedmioodcinkową OVA wydawaną pomiędzy 92'im, a 98'mym (na sposób zbliżony do Unicorna). I jako osoba nie będąca szczególnym fanem Super-Robotów, mogę z czystym sercem polecić tą serię każdemu. Fabuła? Ogólny zarys jest taki że młodociany Daisaku Kusama zostaje wplątany w konflikt pomiędzy organizacją terrorystyczną znaną jako "Big Fire" (w stylu Iluminatów) wykorzystująca do swych celów m.in. wielkie roboty, a specjalną jednostką policji międzynarodowej "The IPO", której atutem jest wykadzony od "Big Fire" Giant Robo no.1 którego jedynym panem jest wspomniany Daisaku. To tyle w kwestii ogólnej fabuły, gdyż w praktyce każda seria ma swoją własną fabułę w większości nie stanowiąc ciągłości z poprzednikami (np. seria Tokusatsu dotyczyła kosmitów). W przypadku tej serii OVA fabuła krąży w okół tzw. Shizuma Drive, genialnego ekologicznego źródła energii które zrewolucjonizowało świat, oraz mrocznych sekretów z jego przeszłości.. pełna zwrotów akcji fabuła to zdecydowanie mocną strona tej serii! Ponadto seria nie sprowadza się tylko do samych wielkich robotów, ale także zawiera sporo bardziej klasycznej akcji super-bohaterskiej, mocno nawiązującej do stylu wuxia. Coś jeszcze? Rysunek jest świetny i mimo nawiązań retro nie razi. Seria ma też przyzwoity dubbing Angielski, choć ważne by szukać jego pierwszej wersji (druga już taka dobra nie jest). Podsumowując: Seria którą powinien obejrzeć każdy, nawet jeśli nie jest fanem starych serii z tego gatunku. Polecam.

530
Manga & Anime / Odp: Ostatnio oglądałem...
« dnia: Grudzień 19, 2013, 08:54:14 »
Skończyłem w końcu RahXephon'a i jest to naprawdę dobra, warta polecenia, dość oryginalna seria (choć niektórzy mogą nazwać ją dziwną). Zastanawia mnie tylko jedno.. gdzie ludzie widzą tam mistycyzm? Tak, Mulianie są niezwykli ale w żadnym razie nie magiczni. Byłem aż zaskoczony tym jak wszystko cały czas zachowuje logiczną spójność i co ciekawe swoistą zgodność z nauką (tj. nie ma tam chamskich baboli)! Oczywiście widać w serii pewne podobieństwa do Ewangeliona, tyle tylko że takie porównanie może być obraźliwe. Bo powiedziałbym raczej że jest ona to tym czym Evangelion powinien być od początku zamiast emo-bełkotu, w którym mistyką zasłania się dziury w fabule. Tu zaś nawet jeśli mamy niedopowiedzenia to gdzieś w serii są zawsze sugestie jak należy je rozumieć. Poza tym w serii widać i inne inspiracje i o ile o Brave Raiden'ie nie muszę mówić bo to oficjalne, to widziałem też pewne nutki ZoE i Xenogears. Ostatecznie nie widziałem jeszcze filmu, ale mogę powiedzieć śmiało że nie mam niedosytu i wszystkie moje wątpliwości były należycie rozwiane.

531
Pozostałe Uniwersa / Odp: Gundam Build Fighters
« dnia: Grudzień 17, 2013, 12:13:28 »
Muszę przyznać że PPMS-1M Kämpfer Amazing wygląda świetnie!

532
Real Robots / Odp: Mecha news
« dnia: Grudzień 15, 2013, 13:50:15 »

Nie mając za bardzo gdzie to dać to dam to tutaj:
Top 20 Najwspanialszych Wielkich Robotów od Sage'a z TGWTG (jak zrobią wersję Polską to też zapodam).

533
Real Robots / Odp: Neon Genesis Evangelion
« dnia: Grudzień 04, 2013, 13:27:57 »

Sorki za nekroposting, ale myślę że warto się w kwestii Evangeliona mimo wszystko wypowiedzieć:


Mówi się że ludzie którzy nie cierpią Evangeliona go po prostu nie rozumieją i jest to często prawda. Po prostu trzeba docenić pewną innowacyjność, oryginalne pomysły, duże znaczenie wątku osobistego bohaterów, ciężki mroczny klimat, czy pewne wartości estetyczne tej serii. Z drugiej strony mówi się też że osoby które uwielbiają tą serię też jej nie rozumieją uważając że jest to arcydzieło i ignorując ewidentny fakt tego że seria z czasem zmienia się w zwykły egzystencjalny bełkot będący skutkiem osobistych problemów twórcy, oraz że religijna symbolika jest w niej tak powierzchowna że już biblia obrazkowa ma więcej głębi.


Prawda o Evangelionie jest tak naprawdę prosta: To historia o niedojrzałym emocjonalnie dzieciaku z zespołem dwubiegunowym (maniakalno-depresyjnym) który wiecznie użala się nad sobą, jednocześnie podejmując zadań które go przerastają. Gdyby opowieść była tylko o tym w kontekście szaleństwa osób dorosłych (autorytetów), to jeszcze nie było by źle. Tyle tylko że szybko wątek egzystencjalny staje się osią opowieści i faktycznie ciekawe wątki schodzą na dalszy plan, jedynie robiąc za tło. Równocześnie próbuje się nadać temu bełkotliwemu egzystencjalizmowi znaczenie poprzez epickie wizje i religijną symbolikę, tyle tylko że ta nie ma nic do głoszonej w serii filozofii, której bliżej jest do Gnostycyzmu niż typowego Judeo-chrześcijaństwa (tyle że nawet i tu brak konkretnych odniesień). Co więcej sam wątek Aniołów też tak naprawdę nie ma z tym egzystencjalizmem wiele wspólnego, bo mamy tu do czynienia z typowym symbiontem i wariatami dorabiającymi mu filozofię. To samo w sobie dobry motyw, ale nie wtedy gdy autor próbuje nas przekonać że to prawda.


Zasadniczy problem z Evangelionem tkwi w tym że scenariusz "Drabiny Jakubowa" zakłada że wszystko co się dzieje jest formą sądu nad bohaterem i dlatego właśnie wszystko krąży wokół jego grzechów/intencji/emocji/itd. i poprzez to jest odniesienie do kolejnych scen (tzw. głębia). Tu jednak mamy ewidentnie do czynienia z rzeczami dziejącymi się w oderwaniu od bohatera do czasu aż cześć tego zostaje wtłoczona na siłę do zakresu jego problemów osobistych (bez związku wykraczającego poza to że "glut" próbuje go wchłonąć) i stąd nie można twierdzić że mamy tu do czynienia z tego typu scenariuszem, a co najwyżej nieudolną imitacją. Co więcej w grę nie wchodzi też wariant postępującego szaleństwa bohatera, gdyż w takim przypadku trzeba tworzyć tzw. "dysonans poznawczy" sugerując pewne wątpliwości co do tego co się dzieje z percepcją bohatera, ale tu nawet poza nią dzieją się dziwne akcje (pod tym względem wolę zakończenie z serii TV, które choć było z tyłka to przynajmniej sugerowało tą opcję.. przy czym nie twierdzę że nie było gniotem). Suma summarum nie można powiedzieć że jest to działo bezwartościowe, ale i faktem jest że jest to nic więcej jak nierówny średniak w którym rzeczy złe idą w parze z sporym potencjałem.. w większości zmarnowanym.


PS: A co do wątku RahXephon'a, to według twórcy inspirował się on Brave Raiden'em nie Evangelionem.
PSS: Anime w latach 80-90'tych "cukierkowe"? Przecież w tym czasie panowała moda na krwawe Seinen-anime (jak np. Akira, GitS, itd.), a że w TV puszczano głownie Shonen'y to osobna sprawa.


Edit:
A i bym zapomniał.. nowe filmy z dziwnymi numerkami to nie kiepskie clip-showy jak dotychczas, tylko czteroczęściowy remake. Mnie osobiście nowa grafika i ogólna modernizacja w tym także pewne zmiany w fabule przypadły do gustu, ale ocenić to czy wprowadzone zmiany ratują serię musicie już sami. Mówię o tym tylko dlatego że masa kiepskich filmów robionych tylko dla kasy z nieświeżych już składników odrzuciły mnie od serii, a ta nowa wersja była na swój sposób warta obejrzenia i prawie bym ją przegapił.

534
Pozostałe Uniwersa / Odp: Gundam Build Fighters
« dnia: Listopad 26, 2013, 08:44:51 »
Podzielam twoje rozczarowanie.. o tym że coś będzie w tle wiedziałem od początku, ale miałem nadzieje że będzie to jakiś naprawdę fajny spisek związany raczej z naszym rudzielcem niż samymi gumplami, a tu tada.. korporacje i gumplowy spisek.. bez komentarza. Najgorsze było że ruszyli sprawę cząsteczek Plavkowski (czy jak to się pisze, bo nawet nie chce mi się sprawdzać) co już od początku było tematem na granicy tolerancji do technobełkotu, a tu przedstawione wyjaśnienie zalatuje bullshitem na poziomie podstawówki i co więcej rodzi straszne podejrzenie historia rudego może być prawdziwa ??? Nie no..ku@#$ ::)


Choć od razu zaznaczę że jak na razie kilka rzeczy uszło już jako parodia, więc pytanie czy to faktycznie prawda czy też nadinterpretacja? Mam coraz większe wątpliwości czy aby nie to drugie i obawiam się przepowiednia Tomino o tym że to Sunrise wykończy Gundama staje się coraz bardziej prawdopodobna.. no cóż.. zobaczymy?

535
Galerie / Odp: [KOLEKCJA] Trofea Broken Fanga
« dnia: Listopad 23, 2013, 11:30:26 »
Jeśli zniechęca cię Age, to od Build Fighters trzymaj się lepiej z daleka, bo jak już mówiłem "to nie Gundam", tylko serial o kolekcjonerach Gumpli, w stylu podobnych mu serii. Może nie tak tragiczna jak one bywają, ale nie jestem pewny czy porównywać go nawet do Age, który jest przecież tylko średniakiem. Naprawdę mam nadzieję że następna seria nie będzie już tylko dla dzieci, np. Orgin byłby dobry.

536
Manga & Anime / Odp: Ostatnio oglądałem...
« dnia: Listopad 19, 2013, 12:16:41 »
Maratonu ciąg dalszy.. tym razem skończyłem Fate/Zero. Pierwsza seria jak już mówiłem miała swoje wady, ale suma summarum była to solidna seria, jednak tym razem twórcy pojechali po prostu po bandzie gdyż prequel po prostu wymiata. Świetne sceny walki, świetna fabuła w której trudno powiedzieć kto jest bohaterem i w której naprawdę czasem trudno przewidzieć kto akurat zginie. Naprawdę polecam! Jedyny problem jaki mogę zauważyć to trudność ze zdecydowaniem którą serię najlepiej oglądać na początku, ponieważ obie zawierają pewne spoilery względem siebie. Ponadto są też pewne drobne problemy ze spójnością, ale to głownie dotyczy faktu że backstory mocno tu rozbudowano i nawet nie było jak uwzględnić tego w poprzedniej serii (a to nie do końca zarzut wobec akurat tej serii). Mimo wszystko uważam że lepiej zacząć od Stay Night, gdyż tam wszystko koncentrowało się na wyjaśnianiu istoty Grala i po prostu znajomość minionych faktów psuje totalnie odbiór. Zaś w Zero nawet jeśli finał jest znany na starcie i na koniec nawet go nieco pospieszono, to jednak to co wydarzyło się w międzyczasie stanowi sedno tej serii i widać twórcy wiedzieli co robią nie robiąc z sensacji ze znajomych faktów. A trzeba zaznaczyć że dzieje się sporo w międzyczasie jako że każda ze stron ma swoje, czasem przemyślane i dość rozbudowane taktyki, intencje, itd. jako że w Zero w przeciwieństwie do poprzedniej serii, strony dobrze wiedzą jaki jest cel całej tej akcji.

537
Gundam / Odp: Gundam Extreme VS.
« dnia: Listopad 18, 2013, 18:28:50 »
Nie jestem fanem PS3 którą uważam za sporą wtopę Sony, ale pod koniec cyklu życia konsol siódmej generacji to właśnie ta konsola jest lepsza w porównaniu do 360'tki (to że przez większość czasu było inaczej to osobna sprawa). Co do jRPG to z tego co wiem "niespodziewanie" przeniosły się one na platformy Nintendo, tj. DS'a i Wii (np. Xenoblade, Pandora Tower, czy The Last Story, nie wspominając już o nowej grze z serii Xeno na WiiU), co w sumie nie powinno dziwić biorąc pod uwagę "Westernizację" Sony. Ale ja w innej sprawie! Czy ktoś wie coś o ekskluzywnym na PS4 Gundamie? Znalazłem takiego kwiatka na liście gier i bardzo mnie to ciekawi?

538
Hydepark / Odp: Zone of the Enders
« dnia: Listopad 14, 2013, 00:45:27 »
Sorki za nekroposting ale to na temat:


Serie poznałem w nietypowy sposób bo poprzez grę na GBA ZOE The Fist of Mars.. zdecydowanie mogę polecić tą grę szczególnie ze wskazaniem na naprawdę dobrą jej fabułę. To gra taktyczna z elementami zręcznościowymi i muszę przyznać idioto-odpornym gameplayem, tj. sama rozgrywka jest w porządku, ale tuning sprzętu został ograniczony do minimum (tj. ten jest, ale nie krytyczny dla rozgrywki) co ja akurat uznaję za zaletę bo ten mechanizm (zbliżony do Super Robot Wars na GBA) mi totalnie nie leży. Zachęcony tym tytułem zainteresowałem się wersją na PS2 i.. poznałem inną zaletę gry na GBA tj. to że nie widać zbyt dobrze niesławnego designu (żaru z cock-pitu chyba nie muszę przypominać?) tj. same maszyny wyglądają dobrze, a nawet czasem świetnie a sam futurystyczny design mi leży, ale naprawdę musieli to zrobić w ten sposób? Poza tym nie jestem znawcą ZOE, ale odniosłem też wrażenie że gra na GBA ma chyba znaczne też lepszą fabułę (mogę się mylić bo odbiło mnie od ZOE dość mocno). Myślę jednak że pierwsze wrażenie mnie nie myli bo TFoM zaczęło się mocno i a potem jeszcze wykopało w kosmos, a ZOE z tego co widziałem było dość generyczne i nie krążyło w okół całej masy postaci z barwnej rebelii walczącej z skorumpowanymi władzami marsa.. no może z czasem zmienię zdanie? Tak czy siak myślę że mogę tą grą polecić, szczególnie amatorom szukającym dobrej gry taktycznej na start na Game Boy'u.


Edit:
Dwie sprawy i po pierwsze: Naprawdę żałuję że nie powstanie Z.O.E. 3 bo z tego co zapowiadano miało być naprawdę ciekawie (to miał być reboot/alternatywna historia). Choć z tego co słyszałem prace wstrzymano z powodu zastrzeżeń do developera, więc projekt może być wciąż wznowiony w bliżej nieokreślonym czasie. No i po drugie: To zapomniałem wcześniej dodać że fabuła drugiej części gry jest znacznie lepsza niż pierwszej, choć w mojej ocenie wciąż nie wykorzystano potencjału jaki dawał BAHRAM i napięcia społeczne w świecie gry. Od mamy "tych złych", a o reszcie jest tylko pobieżnie wspominane. Fist of Mars jest tu lepsze w tym własnie że krąży wokół spraw pomijanych w głównej serii (które są ciekawe), aż w końcu pojawia się główny wątek (który jest jeszcze ciekawszy). To zdecydowanie lepsze podejście niż zwykła walka z hordami wroga.

539
Godzilla / Odp: Godzilla i to czego o niej nie wiecie..
« dnia: Listopad 11, 2013, 18:09:26 »
Płeć Godzilli to dość dyskusyjna sprawa i tu było by się trzeba zagłębiać w meandry nerd'ostwa w tym odmianę w Japońskim, źródła pochodzenia poszczególnych Minilla (małych Godzilli) i nawet fakt że seria lubi retcony. Dla mnie płeć Godzilli zawsze była nieokreślona i przy tym pozostanę.

540
Manga & Anime / Odp: Ostatnio oglądałem...
« dnia: Listopad 10, 2013, 23:11:33 »
Garo to jedna z najlepszych serii Tokusatsu jakie znam (pisałem o niej wyżej), a właśnie skończyłem drugi sezon: Garo Makai Senki. I jak się ma ona do poprzednika? Ano seria praktycznie cały czas zachowuje poziom efektów jak w Red Requiem czyli naprawdę wymiata. Co więcej wadą poprzedniej serii był przeciętny główny wątek (w większości były to potwory dnia) z przeciwnikiem typu "Tai Lung'a", czyli taki by był i nic więcej. Tym razem jednak mamy znacznie lepiej zarysowanego pełnokrwistego złoczyńce, budowanego sumiennie od początku serii i mającego sensowniejsze motywacje niż tylko żądza siły i co jak co ale tym razem nie potrzebujemy OVA by wiedzieć kim ten w ogóle jest (to zarzut do poprzednika). Oczywiście równocześnie mamy klasyczne odcinki jak i nawet kilka poświęconych tylko i wyłącznie na budowanie postaci, tak więc mamy całkiem sporą różnorodność. Co jak co ale o ile w przypadku poprzednika mógłbym mieć wątpliwości to tym razem bez wątpienia mogę powiedzieć że seria bije nawet najlepsze sezony Kamen Ridera. Jedyna wada to może to że wątek romantyczny został zmarginalizowany, ale to już kwestia względna. Polecam!

Strony: 1 ... 34 35 [36] 37 38