Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Rezro

Strony: 1 ... 34 35 [36]
526
Pozostałe Uniwersa / Odp: Gundam Age - opinie
« dnia: Maj 31, 2013, 11:54:24 »
Niespodziewanie zabrałem się za AGE i jestem już tak w połowie, ale myślę że już czas wypowiedzieć się zanim zapomnę:


Gundam AGE to nierówna seria ale to typowe dla dzieł o konstrukcji sagi.. rożne okoliczności, różne czasy, rożni bohaterowie. Ale nawet gdy mówimy o poszczególnych generacjach ma się wrażenie nierówności.. mimo że to niby produkcja dla dzieci, szybko zaczyna podejmować dość poważne tony. No cóż, wolę to niż serie dla starszych które są dziecinne. Ocena to może tak 7/10 (jak na razie), ale po kolei:


1 Generacja - Zaczyna się infantylnie i dziecinnie, po to by szybko przejść w zaskakująco dojrzałą opowieść o honorowej zdradzie i zemście, w której Gundam nie jest wcale samowystarczalny i wymaga poważnego wsparcia redshirtów. Największą słabością serii są postacie których development praktycznie nie istnieje, bo czas na to został zmarnowany. Jedyne co dobrego można powiedzieć to że postacie nie denerwują, poza może Yurin która z początku wykazywała potencjał po to by na koniec jedynie irytować i skończyć marnie niemalże w lodówce. Był to ewidentnie wymuszony wątek. Jedynie Grodek, Woolf i może kilka jeszcze postaci daje jako tako radę.. no Grodek akurat więcej niż trochę, bo jest świetny.


2 Generacja - Zaczyna się nieźle, po to tylko by z czasem iść równią pochyłą w duł. Development postaci na początku był świetny, ale później seria zaczęła się ciągnąć zbytnio koncentrując się na motywie heroicznych pojedynków między przyjaciółmi i śmiertelnymi wrogami.. szczelnie podobał mi się tu kompetentny ale rozdarty emocjonalnie Zehert, postacią która jednak działała mi na nerwy był niespodziewanie sam Asemu. Z początkowo rozgarniętego młodzieńca, szybko zmienia się on w żądnego siły idiotę, żyjącego tylko po to by się sprawdzić. Największą wadą Generacji jest nietykalność załogi Diva'y.. wcześniej (w G1) też praktycznie nikt ważny nie zginął, ale walka była prawie zawsze w zespole gdzie obrywali redshirt'ci, a tu kilka MS'ów z młodocianymi pilotami bierze na klatę elitarny oddział wroga i nikt nie ginie poza przeciwnikami, co wygląda średnio smacznie. Na koniec na szczęście generacja ta zaczyna się odbijać, a walka zaczyna bardziej przypominać wojnę niż tłuczeniem mobów, zaś bohater też odrabia swoje lekcje stając się ponownie znośny.


3 Generacja - WiP

527
Universal Century / Odp: Gundam F91
« dnia: Maj 29, 2013, 15:36:45 »
Obejrzałem właśnie F91 i nie dziwię się że ludzie żałują że nie wyszła z tego seria bo wszystko zapowiadało się naprawdę solidnie. Tak, są niedopowiedzenia i luki, ale lepsze to niż miałka fabuła. Poszczególnych elementów jednak oceniać nie będę bo nie jestem aż takim znawcą zagadnienia, ale wystarczy że powiem że film oglądało mi się nieźle, czego nie zawsze można powiedzieć o nowszych produkcjach. Czasem są archaizmy ale no cóż.. film ma swoje lata i bardziej mnie to raziło w takim SEED'zie nisz tu. Moja ocena? Nie wiem.. może 7/10?

528
Kamen Rider / Odp: Kamen Rider
« dnia: Maj 26, 2013, 20:47:13 »
Kamen Ridery pierwszej generacji były prostymi opowiastkami o herosie łojącym złych.
Bo te nowe to niby nie są ::)  i zresztą w ogóle oglądałeś te klasyczne serie? Bo jakoś mi się nie wydaje.. oczywiście fabuła była znacznie prostsza niż w dzisiejszych seriach, ale to samo można powiedzieć o większości seriali TV sprzed kilku dekad, także tych "dla dorosłych".

Zmiana nastąpiła właśnie dopiero z nową generacją która została zapoczątkowana przez Kamen Ridera Kuugę- ta seria była właśnie pierwszym Kamen Riderem dla dorosłych, acz miała kilka mankamentów pozostałych z poprzednich serii, jak  główny bohaterem bez skazy normalnie święty.
Tak? Jakoś nie zauważyłem.. Kuuga ma akurat bardzo prostą fabułę i poza power-up'ami praktycznie niczym się nie różni od klasyki.. no może nie jest aż tak mroczny jak bywała ona. Z tego powodu to zresztą dobra seria początkowa i na pewno nie "dla dorosłych".. dobre sobie. To że na zachodzie uważa się młodzież za idiotów nie znaczy że jest tak wszędzie na świecie.
Pierwszym tak naprawdę ludzkim Kamen Riderem był Agito- według mnie to najlepsza seria, ma mroczną, zawiłą i niejednoznaczną fabułę, świetne postacie (Ryo Ashihara jest moją ulubioną postacią z serii).
Agito to akurat jedna z najlepszych serii Kamen Rider'a, a marka faktycznie potrafi czasem ocierać się o Seinen, ale bez przesady. Zresztą klasyfikacja często bywa złudna i produkcje "dla dzieci" nierzadko są dojrzalsze od tych "dla dorosłych" i nie wiem po co się upierasz z mitologizowaniem tej marki co do kategorii wiekowej? Nie zmienia wszak to faktu że Riderzy są pierwotnie nadawani wraz z Sentay'ami, w tym samym bloku programowym "Super Hero Time" w sobotnie poranki na TV Asahi.
Potem jakość serii zaczęła nieznacznie acz spadać by osiągnąć dno wraz z seriami Fourze i Wizard.
Dno to było Hibiki i Kabuto (świetne efekty, ale postacie to dno).. Fourze ma irytujących bohaterów i jest złe za sam fakt umiejscowienia akcji w liceum, ale później seria ta zaczyna się bronić choć nie jest to oczywiście topka. A Wizard mimo stylistyki ma dobre recenzje i zapowiada się ciekawie więc nie wiem o co ci chodzi?

Coś ci się pomyliło chyba z Tomica Hero i Transformerami.
Taa, wierz sobie w bajki.. oczywiście są producenci co wiedzą że dobry serial, czy animacja sprzeda nawet kiepskie zabawki i ci co tego nie wiedzą.

529
Mobile Suit Gundam / Odp: Prawdziwy mech/Gundam?
« dnia: Maj 25, 2013, 23:45:26 »
Sorki za odgrzewanie kotleta, ale w swoim czasie mocno zastanawiałem się nad tematem więc i się wypowiem:


Otóż o tym że macha w wydaniu zachodnim (takie bardziej realistyczne w stylu Exosquad) nie mają sensu zdecydowano już pod koniec lat 90'tych, a do Japońskich wariantów podchodzi się z jeszcze większym sceptycyzmem. Tu jednak warto zauważyć że ostatnio sporo się tu zmieniło wraz z opracowaniem napędu kołowo-kroczącego nad którym mocno pracuje NASA (naprawdę warto poszukać informacji o łazikach do misji Marsjańskiej). Taki napęd łączy zalety tradycyjnych kół z wybitnymi właściwościami terenowymi umożliwiającymi dosłownie wspinanie się pojazdem po skałach i dobrze sprawdza się w terenowych łazikach (najlepiej to porównać do pajęczych czołgów z GitS'a.. nie wykluczałbym że takie coś nawet powstanie wkrótce).


Jest też jeszcze temat egzoszkieletów wspomaganych których kilka rodzajów znajduje się już w produkcji, no ale mimo użyteczności zostawanie tych zaawansowanych "kostiumów" na szeroką skalę nie wchodzi w grę z powodu problemów z zasilaniem i w zasadzie nie aż tak dobrym stosunkiem ceny do odporności jakby się chciało.. najprędzej trafi to to służb specjalnych i zaopatrzeniowych, a w zasadzie Jankesi już ich używają (np. Bleex).


Ale co do tradycyjnych "Real Robots" to o ile dobrze kojarzę to niektóre konstrukcje miały zaskakująco sensowne wyjaśnienie. Platforma powstała z inżynieryjnych kapsuł kosmicznych wyposażonych w chwytaki, którym doczepiono nogi by lepiej radziły sobie w środowisku stacji kosmicznych w którym lokalnie występowała grawitacja (użycie tej platformy do walki przez zbuntowanych kolonistów w obszarze wielkich kolonii kosmicznych jest też logiczne). Myślę więc że jak najbardziej coś takiego ma szansę powstać w przyszłości.. no ale na pewno nie na ziemi i nie wkrótce. Tak w bardzo odległej przyszłości i będą to raczej już na pewno bezzałogowce. W zastosowaniach lądowych ten typ mecha nie ma żadnego sensu i próba skontrowania go w oderwaniu od programów kosmicznych skazana jest na niepowodzenie.


Jest jeszcze inny typ mecha który może mieć logiczne zastosowanie.. o ile Valkyrie z Macrossa choć są stylowe to nie mają żadnego sensu.. tj. walka na krótkim dystansie i szybki myśliwiec nie idą w parze i nie uzasadniają wymaganego stopnia komplikacji, a w kosmosie zresztą w ogóle nie są potrzebne aerodynamiczne kształty, tak więc tym bardziej nie ma to sensu (brak wszak tam oporu powietrza). To wyposażenie helikoptera szturmowego operującego zazwyczaj bardzo blisko ziemi i z niskimi prędkościami w coś na kształt owadzich kończyn może się sprawdzić np. dając im możliwość przycupnięcia gdzieś w lesie. Takie rozwiązanie może być dość ciekawe i nawet nie takie odległe w czasie, bo nie ingeruje zbyt mocno w konstrukcję i nie jest aż tak skomplikowane.


No cóż.. w istocie jakieś odmiany mecha mogą się pojawić nawet wkrótce mimo że ludziom wydaje się to apstrakcją, ale budowanie Gundama w dzisiejszych czasach to nosnens i coś pokroju petycji o budowę gwiazdy śmierci.. swoją drogą inny poroniony autentyk, tym razem z USA.

530
Kamen Rider / Odp: Kamen Rider
« dnia: Maj 24, 2013, 18:41:22 »
Kamen Ridery tak mniej więcej do lat 90-tych były tworzona z myślą o dzieciach ale wtedy wytwórnia pomyślała "ludzie którzy oglądali Kamen Ridera jako dzieci już dawno dorośli więc może stworzyć Kamen Ridera z myślą o nich?" Jak pomyśleli tak zrobili i tak powstała jedna z najlepszych serii superbohaterskich.


Wybacz ale omal nie spadłem z krzesła jak to przeczytałem.. pierwszy Kamen Rider ukazał się na początku lat 70'tych i mimo tandetnej scenografii i efektów (typowych dla tego okresu), zawiera sporo przemocy, trupów i nazistów. Co jak co ale na pewno nie jest to seria "dla dzieci", a raczej młodzieży i młodych dorosłych. Jeśli już to właśnie współczesne serie Kamen Ridera są nieco bardziej "dziecinne", ale bynajmniej nie narzekam. O seriach zrobionych w latach 80'tych niewiele wiem ale z tego co wiedziałem w Kamen Rider Black nie mam powodu uważać by coś się tu zmieniło. Akurat w latach 90'tych seria nie była kontynuowana więc podejżewam że mylisz ją z Masked Riderem od Sabana (ci od Power Rangers), który faktycznie nie miał najlepszych opinii (dyplomatycznie to ujmując). A i z filmów faktycznie "dla dorosłych" (o ile uznamy to za "dorosłe") są tylko "Shin Kamen Rider" (z lat 90'tych z nagością i wyrywaniem kręgosłupów), oraz współczesne "The First" i "The Next" (nieco przegadane ale nie najgorsze).



Jak do większości tego typu produkcji w ramach akcji promocyjnej zostały wydane różne gadżety.

Akurat to na odwrót.. w ramach promocji gadgetów nakręcono ta serie (jak w większości przypadków), ale puki fabuła jest dobra to nie przeszkadza mi że bohaterowie latają z ewidentnymi plastikowymi zabawkami.


O poszczególnych seriach napiszę może nieco później...

531
Manga & Anime / Odp: Ostatnio oglądałem...
« dnia: Maj 24, 2013, 16:09:26 »
Cześć Broken.. jako że mam znowu sezon na Mechy to się wypowiem, obecnie oglądam:



- Suisei no Gargantia i tu pełna zgoda.. seria zapowiada się ciekawie, choć projekt robotów średnio mi leży.


- Ginga Kikoutai Majestic Prince.. ekhm.. seria zaczyna się totalnie dennie (zacząłem ją oglądać tylko dlatego że ma fajne projekty maszyn), ale po kilku odcinkach zaczyna wykazywać potencjał i powody dla których banda frajerów zostaje pilotami zaczynają mieć sens. Zasadniczo jestem pozytywnie zaskoczony, choć zobaczymy co wyniknie z tego w przyszłości.


Obejrzałem też pilot Valvrave ale mnie tak odepchnęło że nie zamierzam kontynuować.

Strony: 1 ... 34 35 [36]