Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Broken Fang

Strony: [1] 2 3 ... 15
1
Godzilla / Godzilla VS Megaguirus (2000)
« dnia: Sierpień 10, 2017, 08:01:26 »
trailer: https://youtu.be/pI9fTYordPQ
Powrót Godzilli był ok, kolejny film w nowej serii jest lepszy? ale no właśnie to ale wiąże się z pojęciem ?serii?, gdyż w przeciwieństwie do serii Sowa jak i Heisei, brak tu jakiejkolwiek ciągłości fabularnej  i niemal każdy film jest kolejnym rebootem serii i będzie się jedynie odnosił do oryginalnego filmu.  Fabularnie film trzyma się całkiem nieźle, fakt ludzie mają pomysł jak pozbyć się Wielkiego G w stylu Doktora Zło, ale to tylko wzbudza nostalgię niż przeszkadza. Świat przedstawiony jest całkiem nieźle zaprojektowany, fajnie ogląda się taką alternatywną historie, gdzie całkowicie zrezygnowano z elektrowni jądrowych.

Film oglądało mi się wyjątkowo przyjemnie, bardzo dobrze się przy nim bawiłem i nie nudził mnie nawet na chwilę, pojawiły się też sceny niczym z jakiegoś horroru klasy B. Postacie są ok. Taki Tohowy standard, mamy twardą Panią Major (nie Motoko niestety), Nerda, Panią Profesor i dzieciaka (który po swoim  krótkim wątku nagle gdzieś znika na resztę filmu).
Wielki G? cóż to powrót pierwszego Godzilli w sumie, choć wykorzystano strój bardzo podobny do tego z Powrotu Godzilli i co ciekawe tym razem wielki G jest zielony, tak jak w pierwszej kreskówce i komiksach Marvela. Z początku byłem fanem tego designu, ale po tym filmie mam dziwne skojarzenia z designem z King Kong Vs Godzilla, gdzie Wielki G miał dziwnie małą głowę i tu też mam takie wrażenie. Wykazuje się też sporą inteligencją przez co starcia z nim były ciekawe.

Megaguirus to znów nowy twór (chociaż mocno inspirowany potworem z Rodana), to wielka prehistoryczna ważka? i wygląda ohydnie (to jest dobrze), to tutaj mamy te nieco gore?owe sceny i szczerze jakoś poczułem się tutaj niepewnie. Pojedynek z Wielkim G był całkiem widowiskowy i miał parę fajnych i śmiesznych scen (Body slam!!!) https://giphy.com/gifs/funimation-wrestling-godzilla-OgFpLJEtoYD7O

Poza różnymi śmiesznostkami  w stylu Body Slamu film wygląda naprawdę bardzo dobrze, materiały kompozytowe wyglądają o niebo lepiej niż w poprzedniej produkcji, a nie które sekwencje wyglądają genialnie (chociażby scena z Panią Major i Godzillą  na oceanie), robota modelarska znów jest świetna i jedyne co psuje efekt to baaardzo kiepskie myśliwce wygenerowane na czyimś GameCubie.

Niewiele się spodziewałem po tym filmie, a tu okazało się, że mam do czynienia z bardzo przyjemnym filmidłem z wartką akcją sympatycznymi bohaterami i ciekawym światem przedstawionym. Nie przepadam za serią milenijną, ale ten film skłania mnie do zmiany stanowiska.

2
Godzilla / Godzilla: The Series (1999-2000)
« dnia: Sierpień 01, 2017, 07:33:20 »
 Opening: https://youtu.be/1b2CtgkwJQA
 
Amerykański Remake to śmieć i dno, do tego film postarzał się strasznie źle, ale nie wszystko co było związane z wytworem Emmericha, było beznadziejne, chwalono muzykę, a Jeana Reno zawsze fajnie się ogląda na ekranie? No i jest jeszcze kreskówka.

 Seria jest bezpośrednią kontynuacją filmu (choć lekko zmienia to i owo na początku), do drużyny naukowców znanej z filmu dołącza haker i agentka francuskiego wywiadu (w miejsce postaci Jeana Reno) no i dodatkowo droid Nigel, który ulega zniszczeniu w każdym odcinku, no i rzecz jasna Godzilla Junior.
Generalnie cała kreskówka pi raz drzwi jest niczym innym jak? remakiem kreskówki Hanny Barbery z lat 70tych. Motyw jest w zasadzie ten sam. Grupa naukowców, szuka różnorakich mutacji, a za ich statkiem jak cień podąża Godzilla Junior. I ogląda się to naprawdę znakomicie, raz że ogólnie jakość scenariuszy poszczególnych odcinków jest lepszy, od tego co wymyślili scenarzyści Godzilli z 1998, dwa Godzilla Junior, jest wreszcie Godzillą, a nie przerośniętą Iguaną. Co prawda oba sezony nie posiadają jako takiego wątku przewodniego, ale pojawiają się konsekwencje wydarzeń i jest parę dwuodcinków o inwazji obcych (Showa style z domieszką Borga ze Star Trek).

Potworów jest mnóstwo, ale w zasadzie jedynym potworem ze studia Toho jest Godzilla, reszta to wymysł na potrzeby serialu, zatem niestety nie zobaczymy choćby King Ghidory w amerykańskim stylu, niemniej designy tych stworów są? ok. kontynuują styl zmutowanych zwierząt i widać, że ktoś miał wyobraźnie. W sumie nieco na siłę można powiedzieć, że dostajemy ekwiwalent Mechagodzilli w postaci Cyber-Godzilii, będącym scyborgizowanym Zillą z pierwszego filmu. Dostajemy też wyspę potworów.

Sam Godzilla Junior, jest dużo bliższy swojemu pierwowzorowi, jest nieco inteligentniejszy niż Zilla i przy tym zieje nuklearnym żarem i byle rakieta nie jest w stanie go zabić.

Bardzo miłe zaskoczenie, dostaliśmy bardzo dobrą kreskówkę opartą na bardzo gównianym filmie kinowym, wierniejsza oryginałowi, przyjazne postacie, całkiem nie głupie odcinki i Godzilla zachowujący się jak Godzilla.
 

3
Galerie / [Wielkie Roboty]D-50C Loto
« dnia: Lipiec 14, 2017, 09:49:56 »

D-50C Loto
Frakcja: ECOAS
Znani piloci: Daguza Macklem, Conroy Haagensen

4
Godzilla / (God)Zilla (1998)
« dnia: Lipiec 10, 2017, 13:25:16 »
2 tygodnie zajmuje mi napisanie czegokolwiek o tym? hmm filmie? Bo jak wszyscy fani Godzili japońskiej jestem fanem produkcji Emmericha. Bo film jest żenujący jako film o wielkim G, ale nie jest całkowicie kiepski z tego powodu, że to film o Godzilli, bo nawet w oderwaniu od tej franczyzy przedstawia się nie najlepiej.


 Generalnie film ssie pod niemal każdym względem, nawet te słabsze i najbardziej campowe filmy z serii Showa mają ciekawszych i sympatyczniejszych bohaterów, może nie jest tu tak źle jak w Bay?owskich Transformers, ale spokojnie można ten film traktować jako protoplastę tych filmów. Fabuła jest jaka jest, bardziej nawiązuje do innego filmu z potworem aniżeli do Godzili (The Beast From 20,000 Fathoms).  Efekty specjalne? ssą niemiłosiernie i postarzały się wyjątkowo paskudnie CGI jest do bólu sztuczne i strasznie to przeszkadza jak na zdjęcia prawdziwego NJ mamy nałożonego potwora z CGI? taniego CGI. I to jest ten mały szczegół, który odróżnia Japońską Serie, tam wszystko się ze sobą komponowało, tutaj jest niestety na odwrót, wszystko się ze sobą gryzie, a kiepskie postacie nie pozwalają popłynąć z historią, a tylko się można wkurzyć.
 
PS. Plus za Jeana Reno, on zawsze jest na probsie.

5
Godzilla / Godzilla vs. Destoroyah (1995)
« dnia: Czerwiec 26, 2017, 18:55:30 »

Trailer: https://youtu.be/2b32WHRbsdc

Ostatni film w serii Heisei z Wielkim G i... jest to bardzo istotny film zarówno dla samej Heisei jak i dla całej franczyzy, to tutaj Godzilla umiera i przy okazji mamy (oprócz Biolante) jedynego nowego potwora w tej serii.
Film... jest bardzo dobry, jak dla mnie drugi co do jakości w serii Heisei (jednak nic dla mnie nie przebije Godzilla Vs Mechagodzilla 2). Efekty specjalne są świetne, a potwory jeszcze lepsze tym razem w cenie jednego filmu dostajemy dwie Godzilla, rzecz jasna Wielkiego G, który wygląda genialnie w swojej chorej formie jak i podrosłego Juniora, który w końcu wygląda bardzo podobnie do swojego ojca (ma tylko zielonkawą skórę), Junior dostaje też swoją formę dorosłą, ale tej niewiele żeśmy niestety widzieli. Główny adwersarz to Destoroyah, czyli inkarnacja niszczyciela tlenu, który zabił pierwszego potwora i design tego czegoś jest genialny, zarówno wczesne formy jak i wersja ostateczna. A finałowa bitwa iście epicka.
Fabularnie film spełnia wymagania jakie się oczekuje od finału tak solidnej serii jak seria Heisei. Film nabrał poważnego tonu i ogólna ?taniość?, która pojawiła się w poprzednim filmie zginęła. Klimat był odpowiedni do ogólnej powagi i czuć nadchodzące zagrożenie, nie tylko od wciąż mutującego Destoroyah, ale i również od umierającego Godzilli.
 Obraz pięknie też nawiązuje do pierwszego filmu z 1954, pojawia się nawet jedna z postaci i trzy inne są wspominane/Finał rzecz jasna mnie poruszył i do dziś kręci mi się w oku łza gdy oglądam śmierć Godzilli, a przy tym ogromnie mnie cieszy widok w pełni dojrzałego Juniora.

Aha byłbym zapomniał, postacie ludzkie dały radę w sposób bardzo ale to bardzo dobry. No i Mika znów wygląda bardzo, bardzo ładnie :).

Tak myślałem nawet o tym jak mogłaby się potoczyć seria, gdyby ją kontynuowali z Juniorem jako Godzillą. Chyba coś napiszę przy następnej okazji.

6
Godzilla / Godzilla VS SpaceGodzilla (1994)
« dnia: Maj 23, 2017, 14:41:38 »


Trailer: https://youtu.be/l35DE5eVQB0

Ehh... przedostatni film z serii Heisei i choć nie przeczę, że lubię ten film, to jednak raczej w kategorii guilty pleasure, gdyż moim zdaniem jet to najsłabszy film w drugiej serii, choć parę pozytywów możemy tu znaleźć.

Po pierwsze to film, w którym główną rolę gra Miki, wreszcie się tego doczekałem, niemniej tutaj ktoś albo kazał jej się obciąć, albo pozwolił aby aktorka grała w takiej fryzurze... bo wygląda w tym filmie po prostu dziwnie, do  jej mocy telepatycznych, dodano jeszcze telekinezę, po drugie sporo odwołań do poprzednich filmów z Godzillą, głównie do Vs Biollante, gdyż w filmie pojawia się siostra Gendo oraz jego żądny zemsty na Godzilli przyjaciel. Nieco więcej czasu antenowego otrzymał też dowódca G-Force.

Noi najważniejsze potwory! Godzilla jest tak samo fajny jak w całej serii i tym razem w zasadzie od początku jest tym dobrym, mamy też lekko podrośniętego Juniora, który niestety zaczyna przypominać swój pierwowzór z Showy, ale na szczęście nie jest aż tak źle. Po stronie ludzi jest nowy wielki robot combiner: M.A.G.E.R.A., który sam w sobie jest nową aranżacją podobnej konstrukcji z innego filmu Toho, co prawda nie jest tak epicki jak Super MechaGodzilla, ale jednak daje radę, możliwość transformacji i podziału, daje scenarzystom sporo możliwości, które na szczęście dość dobrze wykorzystują. Główny przeciwnik jest ok. SpaceGodzilla wygląda świetnie i ma sporo ciekawy moco epickich ataków i możliwości.

I choć pojedynki potworów i robota ogląda się przednio, to jednak jest tu sporo zgrzytów. Po pierwsze efekty specjalne, mam wrażenie, że są znacznie słabsze niż w poprzednim filmie, głównie widać to po MAGERZE, która momentami wygląda po prostu jak zabawka, zabrakło tego czegoś co było w Mechagodzilli 2 i Mecha King Ghidorze. Również sceny w kosmosie były takie trochę meh. Scenariusz też nie powala i zawodzi niektórymi wątkami. Muzyka też jakaś słabsza tym razem była, bo podobno Akira Ifukube odmówił pracy przy tym filmie jak zobaczył scenariusz xD.

Generalnie to najsłabszy film z serii Heisei, ale warto go zobaczyć, chociażby dla świetnego trzeciego aktu i cameo Mothry.

7
Godzilla / Godzilla Vs Mechagodzilla 2 (1993)
« dnia: Maj 16, 2017, 20:31:31 »


Trailer: https://youtu.be/wz8qnbiowV0?list=PLMHInKRo4S7WSzhEKOGdCRduvjoRSCIjn

To moja ulubiona część, nie tylko w serii Heisei, ale ogólnie ze wszystkich filmów.

Fabuła też jest chyba najlepsza, bo film nie ma żadnych dłużyzn, potwory pojawiają się wystarczająco często i brak tu odczucia, że spędzamy z ludźmi za dużo czasu. Zresztą bohaterowie ludzcy są naprawdę bardzo fajni, zarówno para głównych bohaterów, jak i postacie poboczne zapadają w pamięć, szczególnie fajny był dowódca Mechagodzilli, gość miał odpowiednią charyzmę i rzucał fajnymi tekstami, sam wygląd Daijiro Harady zresztą dodał mu sporo uroku. No i z postaci tła pojawia się w końcu mój ulubieniec dowódca G-Force grany przez Akire Nakao, gość ma może ze 3 kwestie, pojawia się w zasadzie tylko w tle, ale zapada w cholerę w pamięć nic dziwnego, że w tę rolę wcielał się do końca serii Heisei jak i dostawał również rolę w serii milenijnej. Miki oczywiście znów się pojawiła i tym razem miała dużo większą rolę, dostała też lekki rozwój, głównie zmiana jej podejścia do wielkiego G.

A wracając do fabuły, to niezmiernie mnie ten film wciąga z każdym seansem, generalnie dlatego, że Godzilla tym razem jakby już nie jest tym złym, zresztą w tym filmie złych tak naprawdę nie ma. G-Force chce się pozbyć Godzilli jako ogromnego zagrożenia, Godzilla i Rodan chcą odbić z rąk ludzi Juniora i tylko dlatego wielki G w ogóle wychodzi na ląd, co jest ciekawe bo jeszcze nigdy nie miał tak jasnej motywacji. Jak pisałem wyżej wątki postaci są dobre, szczególnie wątek Miki.

Pod względem audiowizualnym to po prostu Heisei ale i tak mam wrażenie, że jest jakby lepiej niż w poprzednich filmach, zarówno zdjęcia kompozytowe są zrobione dużo lepiej, a makiety jak zwykle to arcydzieła sztuki modelarskiej. Z kolei muzyka... jest zajebista... śmiem stwierdzić, że sporo ścieżek jest lepszych nawet od tych z Mothry, a Theme Song i jednocześnie motyw Mechagodzilli to chyba jeden z najlepszych kawałków Akiry Ifukube taki trochę romans Terminatora z Godzillą.

Potwory jak zwykle to najlepszy element filmu, jak już mówiłem Wielki G przestaje być złoczyńcą i dryfuje w stronę  bezkresnych mórz neutralności, jego design to lekko zmodyfikowany z poprzedniego filmu i wygląda jak na serie Heisei przystało świetnie, dostaliśmy też kilka informacji na na temat budowy Godzilli i o tym jak po kolorze oczu można powiedzieć w jakim jest nastroju. Biedny Rodan to niestety taki worek treningowy w tej serii zarówno dostał wciry od Godzilli jak i od Mechagodzilli, miał swój naprawdę piękny i łzawy moment, ale strasznie go mi było w tym filmie szkoda. Po stronie ludzi dostajemy w zasadzie metalowe odpowiedniki potworów Mechagodzillę 2, który jako jedyny był blisko pokonania Godzilli i Garudę 1, czyli poprzednia maszyna do zwalczania Godzilli, będący czymś w rodzaju wielkiego myśliwca. Oba razem tworzą Super Mechagodzillę zresztą sceny startów Mechagodzilli są fenomenalne oddają potęgę tej maszyny. Co ciekawe pod koniec filmu dochodzi również do fuzji Rodana i Godzilli, co daje ciekawy motyw pojedynku natury z technologią. No i na kocu został Junior... jest przeuroczy, wygląda naprawdę jak pisklę Godzilli, to nie Minilla i nie wygląda jak upośledzony żółw Ninja tylko jak prawdziwy bardzo mały Godzilla ;).

To był jedyny film o Godzilli jaki posiadałem na kasecie wideo i oglądałem go w kółko, no i do tego był czytany przez Knapika, więc klimat był ogromny, słuchając nowego lektora, miałem wrażenie, że stara wersja jakby była lepiej przetłumaczona (momentami oczywiście gorzej). Moją kasetę mam do dziś i trzyma się równie dobrze co kiedyś i tak btw. to był jedyny film w mojej retrospekcji, którego nie musiałem oglądać, bo go praktycznie znam na pamięć,  ale fajnie było znów go obejrzeć :).

8
Godzilla / Godzilla Vs Mothra (1992)
« dnia: Maj 09, 2017, 19:45:57 »


Trailer: https://youtu.be/zO77AVDIyfA

Co może być bardziej zajebistego od wielkiej jaszczurki napierdzielającej się z wielką ćmą? Wielka jaszczurka napierdzielająca się z DWIEMA wielkimi ćmami! Mothra triumfalnie wkracza do uniwersum Heisei i jak zawsze jest wyrąbista!

Lubię ten film i to nawet mimo tego, że Miki ma bardzo ograniczoną rolę, wręcz sprowadzoną do cameo, ale przy okazji w zasadzie dla mnie wszystko gra. Film korzysta z elementów fabuł zarówno z oryginalnej Mothry, jak i z Mothra Vs Godzilla, ale ciężko mówić o tym filmie jako remake'u, po prostu scenarzyści wykorzystali stare pomysły w nowszej bardziej zjadliwej aranżacji. Opowieść jak to zwykle z Mothrą bywa, to dosyć mało subtelny przekaz o ochronie środowiska, ale nie jest tak tępy i nie wali po głowach jak chociażby obecne wytwory wydawnictwa Marvela, jest to takie trochę  pocieszne i fajnie się ogląda. Film też korzysta z cyklu i Indianie Jonsie, jeden z głównych bohaterów, to wręcz jego Japońska podróba xD, pojawiło się też parę słynnych scen w tańszej wersji. Filmowi udaje się stworzyć trochę napięcia i postawić stawkę wystarczająco wysoko, niestety podobnie jak w poprzednich filmach z Mothrą w formie ćmy, Godzilla jest tu jakoś na doczepkę.

Potwory... cóż Mothra nigdy jeszcze nie była tak piękna i w zasadzie tak potężna, Mothra spokojnie równała się z Godzillą i dawała mu niezły wycisk, miło też było usłyszeć stare pieśni jej kapłanek w nowej aranżacji, choć aktorki, które je grały, nie są tak ikoniczne jak te pierwsze, niemniej szkoda, że wymienili je w serii Rebirth of Mothra (byłaby jakaś ciągłość xD). "Zła" wersja Mothry czyli Battra... ma świetną formę larwy, w wersji ćmy... jakoś mnie nie przekonuje, bardziej przypomina mi jakiegoś innego owada aniżeli ćmę, niemniej dawała w filmie radę. Godzilla jak zwykle w serii Heisei wygląda genialnie.

Efekty specjalnie jak zwykle na serie Heisei są bardzo dobre i bardziej spektakularne aniżeli w oryginalnej serii. Chciałbym też nadmienić, że UWIELBIAM wszelkie kompozycje związane z Mothrą. pieśni kapłanek i jak ścieżki dźwiękowe towarzyszące potworowi.

9
Godzilla / Godzilla vs. King Ghidorah (1991)
« dnia: Maj 04, 2017, 13:54:38 »


Trailer: https://youtu.be/mETuXdAuZbE

Cóż... nieźle się zaczyna... jak tu chwalę serie Heisei, a tu kolejny film z którym mam "jakiś" problem, ale o ile przy okazji Biollante, to były nieistotne elementy. W wypadku tego filmu to już niestety nie są to aż takie pierdoły... Największym dla mnie problemem były elementy sf... zawszę lubiłem serie Heisei za tą w sumie najlepszą syntezę realizmu z Godzillą, a w tym filmie trochę z tym niestety przegięli. Technologia przyszłości była cholernie kiczowata, android M11 i związane z nich efekty to taka bida wersja terminatora (którego zresztą sequel wyszedł w tym samym roku co ten film), karabiny laserowe wyglądały jak plastikowe zabawki, jeszcze zabawniej niż fazery z lego ze Star Treka. Generalnie cały ten motyw z podróżami w czasie, strasznie rozpierdziela całą serie Heisei, gdzieś nawet widziałem próby łatania dziur scenriuszowych przez fanów na YT, ale nie zmieni to faktu, że tworzy to niezły burdel. Przez to miałem wrażenie jakbym oglądał jakiś film z Showy.

Generalnie tyle mojego narzekania. Efekty specjalnie są takie jak w całej serii, to połączenie efektów ze zdjęć kompozytowych i modelami, wszystko sprawdza się jak zwykle bardzo dobrze, no za wyjątkiem designu ludzi przyszłości i ich wyposażenia.

Postacie były bardzo fajne, dla tych wątków warto sięgnąć po tą produkcje, świetny wątek z pochodzeniem Godzilli i nawiązań do wojny na Pacyfiku, znów dostaliśmy Miki, która jest śliczna jak zwykle, jedynie jakoś premier Japonii mi nie pod pasował, gdzie jest premier z pierwszego filmu z Heisei, on powinien być w każdym z tych filmów!

Godzilla zyskał już swój ostateczny wygląd w serii Heisei, wygląda po prostu świetnie, przerażający i potężny, to już nie miła maskotka z Showy, a także już pozbyto się niedoskonałości z poprzednich filmów. Tym razem dostajemy jego wygląd również przed mutacją i trzeba przyznać, że s Godzillasaurus wyszedł naprawdę godnie.

King Ghidora, dostał nowy origin, już nie jest potworem z kosmosu, a ludzką kreacją, potwora poprawiono w sumie nieznacznie wobec Ghidory z serii Showa, bo i wiele do poprawiania nie było. Złoty wielki trzy głowy smok, największy przeciwnik Godzilli, dostajemy na koniec filmu jego scyborgizowaną wersje Mecha King Ghidora, który jak dowiedziałem się na msgundam.pl był już wcześniej opracowany, pewnie dla jednego z odrzuconych scenariuszy w latach '75 - '84, a wygląda świetnie, szczególnie mechaniczna środkowa głowa czy dodatkowe elementy pancerza, aż strasznie się to kłunie z potwornym kiczem jaki dostaliśmy od ludzi z przyszłości.

Bardzo fajny film, warto go obejrzeć dla wątków paru bohaterów i historii powstania Godzilli i King Ghidory.

10
Godzilla / Godzilla Vs Biollante (1989)
« dnia: Kwiecień 29, 2017, 18:27:26 »


Trailer: https://youtu.be/7ZK5Dy7seuk

 Jakby nie patrzeć nigdy specjalnie nie przepadałem za tą produkcją? nawet teraz, gdy wyrasta ze mnie fanboy serii Heisei, mam ogromne mieszane uczucia wobec tego filmu. Jasne jest ogromny i to nawet bardziej niż poprzedni, modele i makiety są chyba najlepsze w całej franczyznie, a klimat jest równie poważny co w poprzednim filmie, ale coś mi tu po prostu nie pasuje, ot głupie odczucie fana.

Postacie ludzkie są bardzo w porządku, po pierwsze to co mi się najbardziej podoba, nie tylko Godzilla już przechodzi między filmami, ale i postacie ludzkie zaczynają pojawiać się w różnych filmach (i nie mam tu na myśli tych samych aktorów w różnych rolach. W tym filmie po raz pierwszy pojawia się Miki, moja waifu z Godzilli ;), posiadająca psioniczne zdolności (póki co) nastolatka , która pojawi się już w każdym filmie z serii Heisei. Reszta obsady była również bardzo fajna, zarówno pułkownik czy major (w zależności od tłumaczenia) z sił samoobrony, czy sympatyczny Gondo. Świetnie moim zdaniem wypadłą też rola Prof. Shiragamiego

Efekty specjalne w tym filmie są? cóż wielkie? naprawdę ogromne jeżeli chodzi o skalę, dodatkowo przy tym filmie z Toho współpracowały siły samoobrony (bo te filmy pokazują ich w jak najlepszym świetle), przez co skale mobilizacji wojsk są ogromne, świetnie oddano też śledzenie wielkiego G i nie wiedzieć czemu zawsze sądziłem, że te animacje komputerowe były w poprzednim filmie? cóż dziwne. I jeszcze mała ciekawostka, ten czołg strzelający laserami? gdy byłem mały byłem święcie przekonany, że naprawdę takie czołgi istnieją i są na wyposażeniu armii Japonii, tak dobrze są te modele zrobione?

Fabularnie, cóż ten film jest bio.. przez duże B, mamy bioterrorystów, biokorporacje, bioagentów no i Biolante, nie specjalnie podoba mi się, to że za bardzo ten film atakuje naukę i technologię, zapominając już o wyważeniu oryginału z 1954 (tym bardziej, że w użytku były różnorakie bronie z arsenału szalonych naukowców).
Godzilla, to już ten Heisei Godzilla, choć poprawi w wyglądzie jeszcze drobne będą, ale tutaj mamy praktycznie efekt końcowy, potwór wygląda genialnie, ogromny, wywołujący jednocześnie podziw i grozę, porusza się też znacznie lepiej i zachowując sporo nowej motoryki na twarzy już nie wygląda jakby coś palił bądź brał. Biollante cóż może stąd moje mieszane uczucia, pierwsza forma wielkiej róży wciąż mnie dość mocno śmieszy, ale cholera? ostatnia (cóż w sumie to przedostatnia) forma, to już naprawdę genialny design, biollante wygląda wręcz przerażająco, połączenie Godzilli z rośliną wypadło kapitalnie.

Nie jest to mój ulubiony film z serii Heisei, ale dla epickiego klimatu warto po niego sięgnąć.
 
 

11
Godzilla / The Return of Godzilla (1984)
« dnia: Kwiecień 28, 2017, 15:11:17 »


Trailer: https://youtu.be/9A3Xvq74pxU?list=PLMHInKRo4S7WSzhEKOGdCRduvjoRSCIjn

Wreszcie!!! Dotarłem do pierwszego filmu z serii Heisei, którą osobiście uważam, za najlepszą serie filmową z wielkim G. Generalnie technicznie co prawda jest on częścią jeszcze Showy (bo Cesarz Hirohito jeszcze żył), to jednak fabularnie to już druga seria, film ignoruje wszystko co było w poprzedniej serii za wyjątkiem oryginału i zaczęło się naprawdę z przytupem!

Film jest naprawdę duży, co jest swoistą wizytówką serii Heisei, efekty specjalne są bardzo klimatyczne uwielbiam tą makietę Tokio z tego filmu, także modele zyskały sporo na realizmie (jeżeli to w ogóle było możliwe). Fabuła teżbyła bardzo dobra, ten film to quasi sequel/remake pierwszego filmu i pojawiła się chociażby kultowa scena z podniesieniem wagonu (i przy okazji z bardzo dziwnym księdzem w roli pasażera), Godzilla jest jedynym potworem i całość jest traktowana bardzo poważnie. Ciekawy był też całkiem dobrze poprowadzony wątek wielkiej polityki i napięć między ZSRR i USA (zarżnięty zresztą w amerykańskiej wersji). Bohaterowie byli ok, szczególnie podobał mi się (nie)wątek romantyczny między dziennikarzem i asystentką profesora, gość koniecznie chciał ten wątek odpalić, ale nie wychodziło prawie do końca xD. Choć moim ulubionym bohaterem był premier Japonii, gość był genialny, naprawdę dobrze poprowadzona postać i chyba jeszcze lepiej zagrana, drugi najlepszy film z serii, który był zrobiony "na poważnie".



Sam Godzilla... cóż to już wersja z Heisei, ale jeszcze nie do końca, strój jest bardziej ruchliwy, szczególnie dodano sporo do mimiki twarzy, ale z drugiej Godzilla wygląda jakby cały czas był na haju, niemniej potwór prezentował się naprawdę dobrze, a później w serii będzie wyglądać jeszcze lepiej. Jego starcia z wojskiem były świetne, jasne wielki G nie ma spacjalnie problemów z siłami samoobrony, ale ludzie jak zwykle dzięki własnej inteligencji i poświęceniu powstrzymują potwora, sam Godzilla już co prawda nie będzie odpowiadał machającym do niego dzieciom, ale i ten potwór w trakcie serii złagodnieje.

12
Godzilla / The Godzilla Power Hour (1978)
« dnia: Kwiecień 27, 2017, 11:49:14 »


Intro: https://www.youtube.com/watch?v=oEzE1T6jpEw

Eh... oglądałem tą kreskówkę jak byłem mały i tak mały, że niespecjalnie pamiętam w jakim języku ją widziałem, może to było na jakieś polskiej stacji, bądź na anglojęzycznym CN innymi słowy było to bardzo dawno, ale serial podobnie jak Thundarr the Barbarian był opoką moich nostalgicznych kreskówek...

I przyszło brutalne zderzenie z rzeczywistością, niestety kreskówka jest... cóż słaba, da się to co prawda oglądać bez większego zażenowania, ale to typowa produkcja Hanny Barbery z tamtych lat, wręcz momentami miałem wrażenie, że jest to coś w stylu Scooby Doo, ale tym razem tytułowy bohater rozwiązuje wszystkie problemy. Nie ma tu czegoś takiego jak story arc, każdy ep jest niezależny od siebie i jak napisałem ma się wrażenie, że ogląda się odcinek Scooby Doo, tyle że z Godzillą.

Sam Godzilla mocno różni się od tego, które prezentowało nam do tej pory Toho, zieje ogniem a nie termonuklearnym żarem i niczym B.A.D.A.S.S. strzela ze swoich oczu laserami, niemniej jest wielki, niezniszczalny i nie ma dla niego przeszkody nie do pokonania. Jest jeszcze Godzuki, bo Hanna Barbera musi być Hanną Barberą...

Jest to obecnie tylko ciekawostka, jest lepsza kreskówka o przygodach wielkiego G.

PS. Uwielbiam włoską wejściówkę tej serii, niestety moja mp3 gdzieś przepadła :(






13
Godzilla / Terror of MechaGodzilla (1975)
« dnia: Kwiecień 20, 2017, 15:18:40 »



Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=4LEvq-zB0Xk

Ostatni film z pierwszej serii i może będzie to stwierdzenie kontrowersyjne, ale nie specjalnie przepadam za tym filmem. Jasne fabuła ludzka była jak najbardziej ok. intryga była bardzo dobra, fajnie że kontynuowali wątek Mechagodzilli i mieszkańców czarnej dziury, ale fakt że wywalili bohaterów z poprzedniego filmu powoduje, że ten sequel nie ogląda się najlepiej, tym bardziej że tym razem postacie były jakoś takie bez charakteru.

Z kolei bitwy potworów były.. ok, tylko szkoda, że znów Godzilla jest jakby na doczepkę, bo pojawia się praktycznie pod koniec filmu, gdzie walka z Mechagodzillą i Titanosaurem była najlepszym elementem całego filmu. Moje ulubione sceny to kadry z hangaru gdzie stał Mechagodzilla wyglądało to naprawdę imponująco.

A teraz krótka historia jak obejrzałem ten film za dzieciaka: Godzillę pochłaniałem głównie dzięki wypożyczalni Joker i gdy wybrałem się aby ponownie wypożyczyć Godzilla Vs Mechagodzilla, to zamiast tego filmu otrzymałem Terror Mechagodzilli... I tak byłem trochę z tego powodu zawiedziony co ciekawe, od tamtego czasu nigdy nie mogłem już VSa dostać, musiał zaginąć i z tego powodu, aby zobaczyć Mechagodzillę musiałem oglądać właśnie ten film...

Jako bonus dorzucam polski plakat...



14
Galerie / [Wielkie Roboty]RX-79?G?Ez-8 Gundam Ez8
« dnia: Kwiecień 17, 2017, 17:36:14 »

RX-79?G?Ez-8 Gundam Ez8
Frakcja: Federacja Ziemska
Pilot: Shiro Amada


15
Galerie / [Wielkie Roboty] RX-79 (G) Gundam Ground Type/Ground War Set
« dnia: Kwiecień 16, 2017, 17:39:00 »


RX-79 (G) Gundam Ground Type
Frakcja: Federacja Ziemska
Znani piloci: Shiro Amada, Karen Joshua, Terry Sanders Jr.

Strony: [1] 2 3 ... 15