Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Gundam Age - opinie

Goro_san

  • Newbie
    • Wiadomości: 3
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 25, 2012, 22:07:28
Nie tylko ty. Dorzuć do listy błędy przeszłości (S.I.D.).


rx-0

  • Full Member
    • Wiadomości: 147
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 30, 2012, 12:47:57
http://gundampl.blogspot.com/2012/09/ms-gundam-garbage-recenzja.html


A tutaj pare słów ode mnie na temat serii.


Co do SIDa i Sery, cóż możecie to nazywać jak chcecie ale fakt faktem jest, że Sera i Vagan Gear to mocno naciągane elementy ostatnich odcinków, podobnie jak pojawienie się SID. Serę widzieliśmy kilkukrotnie wcześniej, co szkodziło żeby wkroczył chociaż kilka odcinków przed końcówką i miał *jakąś* historię, nie mówimy tutaj o czymś specjalnie skomplikowanym. SID - zbyt mało o tej technologii wiadomo, skoro vaganie sie na nia natkneli, to czemu wzieli tylko fragment? Skoro AGE builder i technologia rodu Asuno pochodzi od EXA-DB, to czemu tylko w tym stopniu? Dlaczego nikt fabularnie nie wyjaśnił historii tego universum, np. jakim cudem ludzkości udało się unieszkodliwić całą broń na Ziemi jednocześnie? Pachnie mi tutaj Turn A.


Reszta w recenzji.
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #32 dnia: Październik 03, 2012, 11:29:01
Porównanie do G-Savior? Naprawdę?

http://wielkieroboty.blogspot.com/2012/10/mobile-suit-gundam-age.html

Moja recenzja/opinia:
 
Fabuła i Postacie
            Będzie trochę nietypowo, ponieważ (średnio co 13 odcinków) mieliśmy znaczne zmiany w obsadzie i tak naprawdę mamy tu do czynienia z trzema mini-seriami, które łączy postać głównego bohatera. Tak, jednego głównego bohatera, gdyż o ile niby posterboy?ami każdej generacji był przedstawiciel kolejnego pokolenia rodziny Asuno, to jednak najważniejszą postacią całej serii jest Flit. Jego syn i wnuk tak naprawdę odgrywają rolę dobrze udających pierwszoplanowe, ale jednak postaci drugoplanowych. Czy to źle czy dobrze, to tak naprawdę  zależy od tego, jak się do tej serii podejdzie. Bo jeżeli weźmiemy pod uwagę jedynie postać Flita, to naprawdę nieźle. Gdy teraz patrzę na całość tylko i wyłącznie z perspektywy tej postaci robi to wrażenie. Od naiwnego chłopaka, przez fanatyka rządnego zemsty, poprzez wymordowanie wszystkich Vegan, aż do zbawcy zarówno Ziemian jak i kolonistów z Marsa.  A teraz krótka wycieczka po moich opiniach na temat poszczególnych generacji. 
Generacja 1
Pierwsza generacja ma u mnie duże fory i naprawdę, pomimo dziur fabularnych i paru nielogicznych wydarzeń, wybaczam jej wiele. Głównie dlatego, że spodziewałem się po Age?u kompletnej katastrofy, nie dającej się oglądać Gundamowej wariacji na temat Pokemów czy TF:Armada. Zostałem jednak pozytywnie zaskoczony. Kolejne odcinki były coraz lepsze, całkiem sympatyczne postacie, no i sam Flit. Do tego pojawienie się AntyLorana, sporo tej serii dodało. Pierwsza generacja relatywnie miała najlepsze postacie drugoplanowe, które otrzymały jakiś tam rozwój. Do tego najlepsze postacie kobiece pojawiają się właśnie tutaj, chociaż w drugiej generacji też nie jest z tym najgorzej (katastrofą w tym punkcie okazało się dopiero ostatnie pokolenie). Veganie również i tutaj byli najciekawsi i sprawiali wrażenie rzeczywistego zagrożenia. Ich MSy były potężne i nic czym dysponowała Federacja nie mogło się z nimi równać. Jedynie Gundam potrafił stawić im czoło. Stanowili również tajemnicę. Kim są? Obcymi? Ludźmi?  I to poczucie zagrożenia jakie sprawiali... Poznajemy w tej generacji część prawdy o nich, ale wciąż wiele pozostaje niewiadomą, co zachęcało mnie do dalszego śledzenia serii na bieżąco.
            Pierwsza generacja okazała się dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Niezła fabuła, ciekawy mający sporo potencjału przeciwnik i przemiana głównego bohatera po śmierci Yurin.
Generacja 2
            Gdy zaczynałem opracowywać tę wypowiedź o czasach Asemu miałem raczej negatywne zdanie. Jednak przeleciałem wybrane epy i mając na uwadze wydarzenia z trzeciej generacji, zmieniłem zdanie. Jednak kompletny obraz sprawia, że na niektóre wątki patrzę inaczej.  Przede wszystkim siłą drugiej generacji jest Asemu i Woolf. Ten pierwszy staje się samodzielną postacią, w pewnym stopniu występuje w opozycji do swojego ojca, czego nie można powiedzieć o Kio (który z "dopełnienia" dziadka, staje się jego sumieniem). Do tego pozostali piloci i cała załoga Divy spisywała się bardzo dobrze, postacie rozwijały się (jako tako, ale zawsze). Z kolei nie podobała mi się postać Zehearta. Przez całą drugą i trzecią generację był mało ambitnym, nudnym klonem Chara, który na moje był zrobiony na siłę. Już chyba Desil wypadłby lepiej w roli głównego adwersarza, no ale wtedy nie można by było umieścić obowiązkowego wątku rywali-przyjaciół. Do tego ukochana Asemu była bez wyrazu, właściwie jakby w ogóle jej nie było. Zdecydowanie lepszą partią była Arisa, no ale Gundamowi bohaterowie zawsze mają słabość do lasek bez charakteru? Poza tym jedynie co mi przeszkadzało, to wrażenie kręcenia się odcinków w kółko z którego, suma summarum, nie wiele wynikało. Jednak mimo paru bolączek, to najlepsza ze wszystkich generacji. Mroczniejszy, poważniejszy klimat i dobrze rozbudowująca świat część sagi.
Generacja 3
            Ostatnia generacja zapowiadała się najlepiej ze wszystkich. Przedstawiono nam grupę ciekawych i dobrze rokujących bohaterów drugiego planu i ciekawe wątki poboczne. Jednak nie wyszło to tak, jak powinno, z powodu małej liczby odcinków, co jest największym problemem tej serii. Zarówno wątek piratów (świetne nawiązanie do mangowego sequela F91: Crossbone Gundam) jak i EXA-DB był całkowicie zmarnowane, choć piratów ratował Asemu i swoimi rozmowami z ojcem dodawał im sensu i jakiejś ułudy backgroundu. Tymczasem wątek zaginionej technologii z przeszłości był kompletnie zbędny i zniknął równie szybko jak się pojawił. Generalnie gdyby go wyciąć seria na niczym by nie straciła, a wręcz zyskała dwa dodatkowe odcinki na lepszy rozwój postaci, który w tej generacji był zaznaczony w pierwszych odcinkach. W szczególności dobrze zapowiadająca się nowa kapitan Divy (której historia niestety spadła na piąte dno, jak zwykle z powodu straty czasu). Veganie z arcyciekawego adwersarza w pierwszej, do niezłej wariacji na temat Jupiter Empire w drugiej, w tej generacji zamienili się w bandę kretynów. Bo jeżeli wracają na Ziemię (ponieważ zabija ich Marsjańskie promieniowanie), a ta o nich zapomniała, to zamiast rozwalać kolonie bez zapowiedzi, nie mogli zapytać czy Fedki by im nie pomogły? Bo jak zakończenie pokazało, dosyć szybko wspólnymi siłami Veganie i Ziemianie poradzili sobie z tym zabójczym promieniowaniem. Oczywiście, można zasłaniać to Projektem Eden, ale o tym zwykli Veganie nie wiedzieli? ehh. Do tego postacie po stronie Vegan? szczególnie Zeheart wciąż był nieciekawą i zbędnym bohaterem. Fram się dobrze zapowiadała, ale skończyło się jak zwykle. Niemniej chyba jestem jedyną osobą, która nie narzeka na zakończenie całości. Słyszałem lamenty, że finałowy boss był pustym klonem przywódcy kolonistów z Marsa. A mnie się wydaje, że tak właśnie miało być. Po tym jak ten dostał Berserka i zaczął atakować wszystkich, stał się personifikacją demonów Flinta, z którymi ten musiał się zmierzyć i je pokonać (by zjednoczyć Vegan i Federacje). Mnie się to akurat bardzo podobało i  nie widzę potrzeby zmiany zakończenia. Za to widzę potrzebę rozbudowania wątku EXA-DB zamiast wprowadzać jedno, dwu odcinkowe wątki, które i tak nie mają wpływu na przyszłe wydarzenia (Pilotka z Księżyca, odwiedziny Kio u Vegan), wtedy nie byłoby tyle zastrzeżeń, co do zakończenia. Plusami trzeciej generacji jest Filt, który ze zgorzkniałego mściciela staje się zbawcą zarówno Federacji jak i Vegan. No i Asemu, jako przywódca piratów sprawił się świetnie i był jednym bohaterem, który umiał postawić się ojcu.
            Wygląda na to, że do czasów Kio miałem największe zarzuty, ale właśnie od tej serii oczekiwałem najwięcej i bardzo żałuje, że się zawiodłem.
 
Mechy
            Z mechami mam nie mniejszy problem niż z samą serią. Gundamy są ok, szczególnie ostatnia wersja pierwszego Gundama (w pierwszej generacji). Bardzo podobał mi się przebudowany Age-2: Dark Hound. Ostatni też nie był zły, a wersje Fortress nawet przez chwilę rozważałem. Z kolei masówki mi się nie podobały, maszyny Vegan kojarzyły mi się ze stworkami z Macross F, a to nie są niestety dobre skojarzenia. Masówki Federacji też jakoś mnie do siebie nie przekonywały. Lepiej już to wyglądało w trzeciej generacji, ale wciąć nie było to nic przykuwającego uwagę.
Animacja i Muzyka
            Sporo jest tutaj zarzutów, że styl animacji jest za bardzo dziecinny. No, ale Age, jest teoretycznie kierowany do młodszego odbiorcy. A jeśli mam być szczery, wolę taki styl (mimo, że parę postaci wyglądało jakby się urwało z kiepskiego FF) niż grupę bezpłciowych bishonenów, która niczym się od siebie nie różni. Z Animacji Age?a wiało nostalgią.
            Muzyka z kolei bardzo mi się podoba, szczególnie utwór z pierwszego openingu. Tutaj, jak zwykle, wszystko pasowało i było wysokiej jakości.
Podsumowanie
            Naprawdę trudno mi ocenić tę serię. Age jest dla mnie takim trójkowym uczniem, który po rozpoczęciu każdego kolejnego roku nauki na początku bardzo się stara i jest wyjątkowo ambitny, ale po jakimś czasie zauważa, że brakuje mu czasu i kończy się jak zwykle. Największym problemem Age?a wcale nie są postacie, fabuła, czy dziury fabularne. Problemem jest długość serii - zaledwie 49 odcinków na wszystko. Każda Generacja powinna mieć co najmniej 26 odcinków, jeśli nie pełne 50 epów. Wielka szkoda.
Ocena
6/10
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2012, 19:55:31 wysłana przez Broken Fang »


rx-0

  • Full Member
    • Wiadomości: 147
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odpowiedź #33 dnia: Październik 03, 2012, 15:36:24
A tak, ale jakbyś czytał ze zrozumieniem to dotarłbyś do tego, że porównanie dotyczy jedynie 'sukcesu' komercyjnego. Wiadomo przecież, że fabularnie G-saviour nie ma sobie równych.
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #34 dnia: Październik 03, 2012, 18:07:26
W przeciwieństwie do co poniektórych czytam ze zrozumieniem, zresztą w tym zestawieniu jeszcze umieściłeś GSD, który chyba jednak dobrze sobie poradził, GSD modele dostaje, Age dostaje, a o G Saviorze wszyscy zapomnieli. Zresztą dla mnie jest to średni materiał do porównań jakiekkolwiek nawet najsłabszej Gundamowej produkcji . Jak już pisałeś o grośbie anulacji, to trza było przywołać Xa lub MSG.
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2012, 18:12:02 wysłana przez Broken Fang »


rx-0

  • Full Member
    • Wiadomości: 147
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odpowiedź #35 dnia: Październik 03, 2012, 19:17:12
@.@ A gdzie Ty tam o modelach coś wyczytałeś? No wybacz, ale bajkopisarstwem to się zajmuj w innym miejscu.
O anulacji napisałem dlatego, że serial się nie sprzedawał i groziło mu zawieszenie bądź całkowite wycofanie. Stąd końcówka nie trzymająca się kupy, a nie dlatego, że chciałem jakieś odnośniki do MSG czy Xa robić.
GSD jest sprzedażową klapą pod kątem dvd z serialem podobnie dzisiaj AGE. Figurki to osobny temat. Zresztą, te też sprzedawały się średniawo w wypadku Destiny a co do AGE'a to wieść gminna głosi, iż sprzedaż poleciała na łeb w dół po drugiej generacji. To soundtracki, audiobooki i gadżety były motorem napędowym Destiny. Dlaczego anulowano film kinowy Destiny - bo serial rankingowo był tragiczny i przyjął się TYLKO w niektórych kręgach w Japonii.

Swoją drogą, jak nie zaczniesz dopiekać przy każdej możliwej okazji, to nie żyjesz. Nie wiem, sprawia Ci jakąś dziwną satysfakcję udowadnianie całemu światu, że tylko Ty masz rację?
Jeżeli mamy się czepiać, to proszę bardzo:
Cytuj
Pierwsza generacja ma u mnie duże fory i naprawdę, pomimo dziur fabularnych i paru nielogicznych wydarzeń, wybaczam jej wiele.
A chwilę później
Cytuj
Niezła fabuła,
- brak spójności, nielogiczne i niekonsekwentne wnioski.


Dalej.
Cytuj
co mi przeszkadzało, to wrażenie kręcenia się odcinków w kółko z którego, suma summarum, nie wiele wynikało.
Prosimy dalej, może jakieś przykłady? Dla mnie osobiście, każdy odcinek po otrzymaniu AGE-2 był kolejnym kroczkiem ewolucji - od typowo Amurowego 'wygrał tylko dzięki gundamowi', przez obsesyjne dążenie do celu (nawet kosztem zdrowia własnego i innych), rywalizację z Zeheartem i konsekwentne sparowanie z ojcem, renesans ideałów, utratę Woolfa i w końcu przemianę w dorosłą emocjonalnie i stabilną postać świadomą swoich możliwości i braków. A u Ciebie, kręcenie w kółko. Right.
Cytuj
zamiast rozwalać kolonie bez zapowiedzi, nie mogli zapytać czy Fedki by im nie pomogły?
Ale to nie jest problem 3ciej generacji tylko całego serialu. Przecież od 70 przeszło lat atakowali Ziemian bez słowa wyjaśnienia. Inne pytanie... Skoro Mars rays tak bardzo im przeszkadzały, to nie mogli Second Moon przetransportować od razu >.>.
Cytuj
Słyszałem lamenty, że finałowy boss był pustym klonem przywódcy kolonistów z Marsa. A mnie się wydaje, że tak właśnie miało być.
Bo miało, studio nie dostało wystarczających środków i czasu by cokolwiek z Serą zrobić. Zasłanianie się 'ucielesnieniem zła' w bajce i czytanie między wierszami w bajce to się chyba raczej wykluczają, nie? Jak sam wspomniałeś, target tym razem dużo młodszy niż zwykle... Tym bardziej, że skoro 90% widowni na świecie widzi z tym zabiegu raczej lenistwo, niż literackiego geniusza to chyba coś jest na rzeczy?
Cytuj
odwiedziny Kio u Vegan

To akurat był zabieg KONIECZNY. Bez niego jak Kio miałby uzasadnić swój nagły pacyfizm? Przecież do momentu trafienia na Second Moon nie znał bezpośrednio ŻADNEGO Vegana... Jedyny problem był taki, że odcinki były tragicznie nudne i ciągnęły się w nieskończoność, że o debilnym wprowadzeniu i wyprowadzeniu Lu nie wspomnę z litości.
Cytuj
...Fint....Fint.....Fint........Fint

Flit(t) na litość. Ile raz można burakować w taki sposób.
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2012, 19:32:57 wysłana przez rx-0 »
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #36 dnia: Październik 03, 2012, 19:42:29
Człowieku... nie bulwersuj się tak...  bo ci żyłka pęknie... I co wtedy?
 
Cytuj
Ci jakąś dziwną satysfakcję udowadnianie całemu światu, że tylko Ty masz rację?
Fora dyskusyjne służą do wymiany poglądów, wcale nie uważam, że moja racja jest mojsza niż twojsza mam stawiać przed każdym swoim zdaniem wielkie IMO? Zdziwiło mnie tylko umieszczenie w zestawieniu G-Saviora. Age chyba nie był aż taką klapą zarówno fabularną jak i finansową... A swoją drogą tak z ciekawości skąd bierzesz te informacje o wynikach sprzedaży. Zaznaczam, że nie pytam złośliwie, chcę po prostu znać źródło, żebym potem sam mógł się upewniać czy bzdur nie piszę :).
Co do Destiny, to sorry, może wiesz lepiej, ja sie tylko tym zasugerowałem:
Cytuj
The series has been highly popular in Japan, having won the Animage Anime Grand Prix awards for best anime in the 2004 and 2005 polls. In both of these polls, Athrun Zala, Kira Yamato and Lacus Clyne have also topped the most popular characters categories, with the last episode and the OVA also occupying their own category.[66][67] DVD sales have been good, with various of them appearing in official Japanese rankings.[68] In November 2005, Bandai Visual announced that Gundam SEED Destiny had sold over one million DVD volumes in Japan.[69] Soundtracks have also been popular with both themes from T.M. Revolution and Nami Tamaki topping Oricon charts during their release.[70][71][72] In the Recording Industry Association of Japan's awards, Gundam SEED Destiny was the winner in the category of animation album.[73] In the Anime Nation's top selling DVDs, the twelveth Gundam SEED Destiny volume ranked ninth.[74]

Ad1.
Niezła fabuła, również może mieć dziury fabularne, nieprawdaż?

Cytuj
Ale to nie jest problem 3ciej generacji tylko całego serialu. Przecież od 70 przeszło lat atakowali Ziemian bez słowa wyjaśnienia. Inne pytanie... Skoro Mars rays tak bardzo im przeszkadzały, to nie mogli Second Moon przetransportować od razu >.>.
Owszem nie jest, ale sprawa ta pojawiła się dopiero w 3 genie.

Cytuj
Flit(t) na litość. Ile raz można burakować w taki sposób.
Dzięki za zwrócenie uwagi już poprawiam.
Cytuj
A racja, już poprawiam, dzięki za zwrócenie uwagi.A u Ciebie, kręcenie w kółko. Right.
Wrażenie kręcenia się w kółko, wcale nie oznacza kręcenia się w kółko.
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2012, 19:52:41 wysłana przez Broken Fang »


rx-0

  • Full Member
    • Wiadomości: 147
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odpowiedź #37 dnia: Październik 03, 2012, 21:00:26
Źródło... głównie wikipedia. Po drugie czepiają się mnie cyferki jak czytam różne fora. Te info, któro podałeś odnosi się jedynie do pierwszego roku po premierze. Jak serial dotarł do US to został zjechany od góry do dołu. SUNRISE wyraźnie się tego wystraszyło widząc w którą stronę brnie AGE i że powoli staje się serialem dla określonej wąskiej grupy ludzików, stąd prawdopodobnie rozważania nad zakończeniem serii wcześniej.

Niezła fabuła, to taka w której tych dziur jest niewiele a w AGE'u niestety co wątek to dziura jak rów mariański.

No tak, ale skoro dobrze wiesz, że to tylko wrażenie a fabuła de facto się rozwija, to po co to wymieniasz w negatywach ?

Generalnie, to starcie opinia vs opinia, chociaż oceny daliśmy dokładnie takie same :]
Jedno pytanie, co to znaczy 'animacja pachnie nostalgią'?
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #38 dnia: Październik 03, 2012, 21:10:31
Cytuj
Generalnie, to starcie opinia vs opinia, chociaż oceny daliśmy dokładnie takie same :]
W sumie racja ;). Age to dla mnie taki trójkowy uczeń, któremu nie wychodzi ale się bardzo stara, więc potrafiłem sporo dziur serii wybaczyć, no i fakt młodszego targetu sprawia, że seria spójna już za bardzo być nie musi. No i próba wciśnięcia trzech mini serii z potecjałem na 50 epów każde w 49 odcinkową mase również powoduje problemy. Taki sam przykry los spotkał F91.
Cytuj
No tak, ale skoro dobrze wiesz, że to tylko wrażenie a fabuła de facto się rozwija, to po co to wymieniasz w negatywach ?
No właśnie, dlatego, że sprawiało takie wrażenie, przyznam, że 2 generacja mnie męczyła i często byłem opóźniony, o dwa a nawet 3 odcinki.

Cytuj
Jedno pytanie, co to znaczy 'animacja pachnie nostalgią'?
Przypominała mi nieco stare seriale które za dzieciaka oglądałem. Nie wiem, może wszystkie anime dla dzieci tak wyglądają.


rx-0

  • Full Member
    • Wiadomości: 147
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odpowiedź #39 dnia: Październik 03, 2012, 21:19:37
No widzisz, a mnie drażniła 3cia generacja po opuszczeniu Ziemi. Debilne dialogi, nudne walki - jedyne co ratowało serial, to właśnie Asemu i jego piraci. Szkoda, że wątek EXA-DB był tak dziadowsko prowadzony.

Coś w tym jest, było pare tytułów z dzieciństwa, które formą i pomysłem AGE'a przypominały.
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #40 dnia: Maj 31, 2013, 12:54:24
Niespodziewanie zabrałem się za AGE i jestem już tak w połowie, ale myślę że już czas wypowiedzieć się zanim zapomnę:


Gundam AGE to nierówna seria ale to typowe dla dzieł o konstrukcji sagi.. rożne okoliczności, różne czasy, rożni bohaterowie. Ale nawet gdy mówimy o poszczególnych generacjach ma się wrażenie nierówności.. mimo że to niby produkcja dla dzieci, szybko zaczyna podejmować dość poważne tony. No cóż, wolę to niż serie dla starszych które są dziecinne. Ocena to może tak 7/10 (jak na razie), ale po kolei:


1 Generacja - Zaczyna się infantylnie i dziecinnie, po to by szybko przejść w zaskakująco dojrzałą opowieść o honorowej zdradzie i zemście, w której Gundam nie jest wcale samowystarczalny i wymaga poważnego wsparcia redshirtów. Największą słabością serii są postacie których development praktycznie nie istnieje, bo czas na to został zmarnowany. Jedyne co dobrego można powiedzieć to że postacie nie denerwują, poza może Yurin która z początku wykazywała potencjał po to by na koniec jedynie irytować i skończyć marnie niemalże w lodówce. Był to ewidentnie wymuszony wątek. Jedynie Grodek, Woolf i może kilka jeszcze postaci daje jako tako radę.. no Grodek akurat więcej niż trochę, bo jest świetny.


2 Generacja - Zaczyna się nieźle, po to tylko by z czasem iść równią pochyłą w duł. Development postaci na początku był świetny, ale później seria zaczęła się ciągnąć zbytnio koncentrując się na motywie heroicznych pojedynków między przyjaciółmi i śmiertelnymi wrogami.. szczelnie podobał mi się tu kompetentny ale rozdarty emocjonalnie Zehert, postacią która jednak działała mi na nerwy był niespodziewanie sam Asemu. Z początkowo rozgarniętego młodzieńca, szybko zmienia się on w żądnego siły idiotę, żyjącego tylko po to by się sprawdzić. Największą wadą Generacji jest nietykalność załogi Diva'y.. wcześniej (w G1) też praktycznie nikt ważny nie zginął, ale walka była prawie zawsze w zespole gdzie obrywali redshirt'ci, a tu kilka MS'ów z młodocianymi pilotami bierze na klatę elitarny oddział wroga i nikt nie ginie poza przeciwnikami, co wygląda średnio smacznie. Na koniec na szczęście generacja ta zaczyna się odbijać, a walka zaczyna bardziej przypominać wojnę niż tłuczeniem mobów, zaś bohater też odrabia swoje lekcje stając się ponownie znośny.


3 Generacja - WiP
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2013, 09:08:24 wysłana przez Rezro »


Arcling

  • Full Member
    • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 18, 2013, 20:28:07
Trailer Memory of Eden:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=MrkbDu0Txko


Wygląda na to, że oprócz drugiej generacji opowiedzą także trzecią na nowo, tylko z perspektywy Asemu jako głównego bohatera. To akurat może się okazać całkiem dobrym pomysłem.


Holek777

  • Newbie
    • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 29, 2013, 02:12:42
A czy ktoś mi powie gdzie mogę znaleźć odcinki PL ?? Bo znalazłem tylko 15 a reszty nie ma 


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #43 dnia: Marzec 24, 2014, 12:20:09
Po dłuższym czasie w końcu skończyłem Generację 3'cią..

3 Generacja - Zdecydowanie najlepsza część Gundam AGE, pełna zwrotów akcji i wątków nie koniecznie w stylu koszenia mas wrogów. Sam AGE-3 to zaskakująco udana maszyna należąca do wąskiego grona combinerów mających jak najbardziej sens, co nie jest zbyt częste. Co prawda sam AGE-3, a później AGE-FX to przykład maszyny z supermocami to jednak seria kładzie nacisk na bohatera i powiedzmy że ma to sens.. nie mając siły ten nie miał by pola do realizacji swoich celów. Ale są i oczywiście wady.. seria zaczyna się niemrawie, plan Excelenta jest totalnym nonsensem i choć niby krytyka takiej postawy była celem, to jednak brak merytorycznego uzasadnienia czyni jego popleczników idiotami w tym niestety i Zeharta. Wątek EXA-DB jest ponadto z tyłka i nie ma sensu, a co gorzej nie jest należycie wykorzystany. Niemniej w sumie seria zyskuje pod koniec.. 7,5?

O tym czy skomentuje film, zdecyduję po jego obejrzeniu..