Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Gundam: Iron-Blooded Orphans

80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #210 dnia: Listopad 22, 2016, 06:58:35
Dlaczego "zawsze musi byc rozwój postaci"? Znaczy dla Mikazukiego by sie przydał, bo jego CV mozna pewnie zmiescici w 2 zdaniach maszynopisu.
Sam sobie więc odpowiedziałeś na pytanie :)

Cytuj
Ale dlaczego wszyscy mowia "musi być rozwój postaci", czy to jest "szkolna komedia romantyczna" że musi być "rozwój postaci"?
Skoro seria składa z dużej ilości dialogów między postaciami, to fajnie byłoby, gdyby do czegoś ciekawego prowadziły.

Cytuj
Ludzie aż tak się nie zmieniaja, to tylko w Chinskich Bajkach w ciagu 4 odcinków postac "rozwinie sie" z 3-5 razy (ale wciaz bedzie taki sam jak na poczatku 1szego odcinka).
1. Ludzie zazwyczaj aż tak się nie zmieniają, ale świat kina jest po to, aby przede wszystkich dostarczać rozrywki, więc aby filmy i seriale opowiadały o ciekawych bohaterach muszą wyjść ponad te "zazwyczaj". Kto by chciałby oglądać serial o kierowcy komunikacji miejskiej, który przez 8-12 godzin kieruje autobusem, pije po pracy piwko i lulu? W dzień, w dzień.
2. Też mnie denerwuje te hulanie drastycznym przyśpieszonym developingiem postaci w anime, zwłaszcza w seriach o 12-13 odcinkach. Ale tutaj mamy 25 odcinków i bardzo komfortową wymówkę fabularną - bohaterowie mogli lecieć na Ziemię z Marsa nawet przez rok i nie będzie to przeszkadzać, jeśli dobrze rozłoży się kolejne kluczowe wydarzenia podczas podróży. Bo w rzeczywistości żołnierze niecodziennie walczą w wielkich bitwach, ale także mają szare, nudne dni dla kogoś, kto by je obserwował z zewnątrz.

Zawsze podchodziłem do podróży w Gundamach w taki sposób, że nie pokazują nam tych nudniejszych dni, tak jak w wielu innych anime, gdzie są np. time skipy.


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #211 dnia: Listopad 22, 2016, 15:16:47

Cytat: Sefnir
Marzy mi się zakończenie, w którym Orga zamieni się w totalnego badassa, oszalałego od ambicji, od którego wszyscy się odwrócą, a na sam koniec Mika wpakuje mu kulkę między oczy. Ehh, szkoda, że to niemożliwe.
Oczekiwałem tego na początku pierwszego sezonu. Liczyłem, że te całe Iron-Blooded Orphans z tytułu skończy się symbolicznie tym, że Mikazuki nabierze rozumu i własnego zdania pod opieką Kudelii (po drodze zginie może część postaci, w tym ona lub jego druga waifu - Atra) po czym stwierdzi, że Orga prowadzi ich na zgubę.


Dokładnie. Widzę to powszechna opinia.


Mamy jednak drugi sezon, a Mikazuki słucha dalej się Orgi jak piesek na smyczy. Brak jakiekolwiek rozwoju postaci (co najwyżej regres, bo już nawet mu nie odbija), a tak wiele możliwości


Czyli zrobiłem dobrze że olałem..


@ Ranalcus
No muszę zgodzić się z 80sLove.. znaczy się masz rację że czasem ludzie przesadzają z żądaniem rozwoju postaci, no ale jednak w przypadku serii opowiadających o dorastaniu i ekstremalnych sytuacjach to jednak ma to sens. IBO ma bandę niedokształconych dzieciaków pchniętych w tragiczną sytuację w oparciu o instynkt stadny i kult starszego brata. Cała ta sytuacja prosi się o tragedię o ile ktoś tam nie pójdzie po rozum do głowy. Niestety seria przekształca się w totalną padakę w sytuacji w której wszyscy się wzajemnie masturbują, nikt nie ginie gdy trup powinien się ścielić a cała ta patologia sprawdza się de facto do zacieszu czegoś co powinno być stanowczo tępione. Seria ta to bodajże najgorszy szajs w historii marki gdy mogła być jedną z lepszych serii.. na chwilę nie boję się jej nazwać Sagą Twilight dla chłopców.


Ranalcus

  • Administrator
  • Sr. Member
    • Wiadomości: 251
  • 2019 - 25 rocznica Fully Cowled Mini4wd
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Fejwsi
Odpowiedź #212 dnia: Listopad 22, 2016, 15:43:42
@Rezro

Dokładnie, SWIETNY pomysł o ktorym zapomnieli a zrobili z tego "banda slicznych chłopcow aby Yaoistki miały co sobie w doujinach rysowac"


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #213 dnia: Listopad 23, 2016, 11:11:35
Szczerze mówiąc to nie uważam, aby jakoś szczególnie zrobili z tego serial dla yaoistek, raczej typową serię shonen o przyjaźni dla dorastających chłopców (czy dobrą to sprawa dyskusyjna). Design bohaterów w tym anime także mi jakoś szczególnie nie podchodzi pod gusta fujoshi. Nie ma tutaj chłopców tak lalusiowatych, wychudzonych z wiewiórkowatymi twarzami jak np. w Gundam Seed. Tam część panów nawet pozuje w openingu jakby była na jakieś sesji zdjęciowej dla fanek ;)









Nikt tutaj też nie skomle imienia drugiego faceta jak to miało miejsce w przypadku z nieszczęśliwej miłości... tfu przyjaźni: "Kiry!" i "Athruma!". Jedynie włosy Orgi trochę pachną wingową trwałą ;) Ale starczy już tych żartów...

Cytat: Rezro
No muszę zgodzić się z 80sLove.. znaczy się masz rację że czasem ludzie przesadzają z żądaniem rozwoju postaci, no ale jednak w przypadku serii opowiadających o dorastaniu i ekstremalnych sytuacjach to jednak ma to sens. IBO ma bandę niedokształconych dzieciaków pchniętych w tragiczną sytuację w oparciu o instynkt stadny i kult starszego brata. Cała ta sytuacja prosi się o tragedię o ile ktoś tam nie pójdzie po rozum do głowy.
I coś mi mówi, że ta tragedia może jeszcze nadejść, gdy Sunrise stwierdzi, że seria Gundam: Iron-Blooded Orphans swoje zarobiła, więc można pokomplikować sprawę. W sumie to już drugi sezon, a żaden Gundam nie przeżył więcej, więc może to przyjść wcześniej niż później. "Królowie Marsa... heh..."

Oczywiście to w żaden sposób nie wytłumaczy całego wcześniejszego "change the world" Tekkadanu i Kudelii z końca poprzedniego sezonu, której ceną były minimalne straty (ciastko i linijki nic nie mówiących nazwisk na nagrobku).

Swoją drogą zauważyliście, jak twórcy sobie "za sceną" rozwiązali jedyną, wartą pokazania dramę po śmierci postaci w tym serialu. Chodzi mi o bliźniaczki, dla których zgon brata mógłby zaboleć, a żyli poza tym całym masturbowaniem się nawzajem członków Tekkadanu. Cały problem rozwiązano leniwie - zdobyciem stałego zlecenia dla Tekkadanu (opłacenie edukacji sióstr) i skokiem wydarzeń o rok - szczęśliwe dziewczyny, zero gnębienia przez rówieśników, duma ze znajomości członków Tekkadanu, wszystko jest super. Hurr hurra ^^'

Kto przyniósł wieść o śmierci brata dziewczynkom? Nigdy tego się pewnie nie dowiemy, bo od razu przeskoczono do "wszystko jest teraz w porządku".
« Ostatnia zmiana: Listopad 23, 2016, 18:01:21 wysłana przez 80sLove »


Ranalcus

  • Administrator
  • Sr. Member
    • Wiadomości: 251
  • 2019 - 25 rocznica Fully Cowled Mini4wd
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Fejwsi
Odpowiedź #214 dnia: Listopad 24, 2016, 12:02:04
Akurat miałem "przyjemnosc" porozmawiac z kilkoma "fankami" Orgi (Orgii?).

"On jest taki męęęęęski z tą goła klata. Nie, nie lubie tych transformersow, sa głupie xD"

Dawno tak sie nie zawiodłem na istotach ludzkich.


Ranalcus

  • Administrator
  • Sr. Member
    • Wiadomości: 251
  • 2019 - 25 rocznica Fully Cowled Mini4wd
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Fejwsi
Odpowiedź #215 dnia: Grudzień 04, 2016, 12:55:29
Ok, POPRZEDNI odcinek miał MOCNĄ "Charową" końcówke
Ale ten go przebija, ostatnie sekundy odcinka sa EPICKIE. Majestatycznie dobrany dzwięk "wycia"


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #216 dnia: Grudzień 06, 2016, 01:09:41
Mi też podoba się końcówka odcinka 35 - wreszcie dostajemy jakieś konkretne informacje o źródle zniszczeń, jakie zdarzyły podczas Calamity War. I całkiem przyznam, że dobry pomysł na wyjaśnienie, dlaczego były tak wielkie, i jaki cel w tym wszystkim miało wynalezienie Mobile Suitów.

W drugiej połowie epizodu, od poznania kwestii technicznych tylko czekałem, aż ta banda frajerów przybędzie na miejsce i nieświadoma swojej głupoty rozpęta piekło. Teraz oczekuje się tylko jednego - niech zostanie po nich miazga, każdy bez wyjątku ma udać się do krainy wiecznych łowów. Nie żeby czarnoskóry pilot Gjallarhorn ucieknie sobie, a reszta jego bezimiennych zostanie zabita, bo będzie to typowe lamerstwo dla tej serii  :mad:

Obawiam się jednak niestety, że cały wątek zostanie prędko rozwiązany i przedstawiona broń okaże się nie tak silna, jak to sugerował Fareed i "ten drugi" z Gjallarhornu. Przyjdzie zaraz pewnie Mikazuki i rozwiąże problem, następnie resztki technologii zostaną wykorzystane do przerobienia Gundam Barbatos i Bandai będzie miał nowy model do sprzedania  :(

Moje przeczucia są oparte na tym, że:
- inna część Mobile Armora nie zrobiła wcale nic wielkiego poza osmoleniem hangaru
- mamy dopiero 35 odcinek serii, więc za wcześnie na super maszyny
- scenarzyści robią wszystko, aby cały czas status quo został zachowany i bohaterów nie czekały zbyt wielkie przeciwności

Za śmiercią murzyna i całej jego kompanii przemawia jedynie to, że nie ma w pobliżu tej blond laski, dla której z pewnością są większe plany niż walczenie z byle czym przed połową serii.


HeadshotDeluxe

  • Full Member
    • Wiadomości: 192
    • Zobacz profil
    • DarkRoom - Figure center
Odpowiedź #217 dnia: Grudzień 06, 2016, 09:28:44
Mika raczej nie rozwiąże tym razem problemu. Nie mam żadnej wątpliwości ze pokazany już ASW-01 Bael Gundam to następca Barbatosa (już wygląd miejscami zbliżony do Lupusa to sugeruje) co za tym idzie czeka nas bardzo niedługo złomowanie i nawet się nie obrażę, że nie dokona tego Vidar.


Frankon

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 484
    • Zobacz profil
Odpowiedź #218 dnia: Grudzień 06, 2016, 09:38:11
Mika raczej nie rozwiąże tym razem problemu. Nie mam żadnej wątpliwości ze pokazany już ASW-01 Bael Gundam to następca Barbatosa (już wygląd miejscami zbliżony do Lupusa to sugeruje) co za tym idzie czeka nas bardzo niedługo złomowanie i nawet się nie obrażę, że nie dokona tego Vidar.
Wszystko robione na gundam framie. Więc wygladają podobnie (po złożeniu 3x Gundam Frame w 1/144 trzymałem się z daleka od Lupusa ;P).
Jak dla mnie troszke szkoda że tak szybko pokazali MA ... Według moich marzeń miał to być last boss (kurde w ilu seriach MA nie było last bossem?) a tu nawet nie mineła połowa drugiej serii i mamy przebudzenie MA...

Ciekawostka. EinGali chce zemsty a nie wybrał się na wycieczkę na Marsa wiedząc że będzie tam ten blondas ...


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #219 dnia: Grudzień 07, 2016, 01:28:30
Fabuła mu nie pozwoliła. W sumie to on praktycznie nic w tej serii nie robi poza siedzeniem na statku i rozmawianiem z blondynką  ::)

A tak ogólnie... też macie wrażenie, że ten moment to jak wydanie wyroku śmierci na McGillisie pod koniec serii  :D


Tak jakby bratanie się z Tekkadanem, wielkie ambicje i nemesis szukający na nim zemsty nie byli wystarczającymi death flagami ;)

Co by nie powiedzieć o serii, to zdarzają się tu ostatnio zabawne sceny ^^




Ranalcus

  • Administrator
  • Sr. Member
    • Wiadomości: 251
  • 2019 - 25 rocznica Fully Cowled Mini4wd
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Fejwsi
Odpowiedź #220 dnia: Grudzień 07, 2016, 13:52:37
>Mobile Armour ma nazwe Anioła
>małe robociki to Plume - "pióro" (w jakimś tam jezyku)
>MSy zrobione aby zwalczac MA
>nazwa na bazie demonow, czyli upadłych aniołow
>designy sa powiazane  z designem/mocami demonów z Geoetii

>implanty/cybernetyka - ZNIENAWIDZONA/Obrzydliwa na Ziemi = wspomniena z wojny
>zapomniana bron energetyczna

Ludzie specjalnie sie "cofneli technologicznie" aby NIE powtorzy piekła SKYNETu xD


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #221 dnia: Grudzień 07, 2016, 14:07:00
 Zajebiście, po ok 10 epach sezonu 2 w którym się w zasadzie nic nie działo, a póki co jedyny ślad ciągłości to to, że dwie postacie są parą. Dostajemy wątek z finału Gundam Age... Po prostu bajka... Boże jak ja nienawidzę tej serii... Wkurza mnie ona tym bardziej, że IBO koncertowo marnuje otrzymany czas, a takie G-Reco z 2 sezonem zskał by ogromnie. A ten śmieć ma 2 sezony o kuźwa niczym.


Paliodor

  • Global Moderator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
    • Paliodor's Hobby Blog
Odpowiedź #222 dnia: Grudzień 07, 2016, 16:22:15
Fajny ten ep35.
McGilis to dla mnie najlepsza postać tego serialu mam nadzieję,że nie skończy jako kolejny zły bad guy, bo póki co nic na to nie wskazuje i oby tylko ta druga frakcja w Galanhorn nią została.
Choć nie powiem ten moment z tą jego narzeczoną był tak bardzo nie ten tego,że szkoda gadać. Oby tylko trzymał tą małą ze względów jakichś politycznych i nie robili z niego jakiegoś kolejnego pedofila.

Scena wzrokowa Miki z McGilisem świetna. Ba Mika to pewnie dobrze by sie "dogadywał" z Heero i Setsuną,spotkanie ich trzech byłoby pewnie epickie XD


Cytuj
Nie żeby czarnoskóry pilot Gjallarhorn ucieknie sobie, a reszta jego bezimiennych zostanie zabita, bo będzie to typowe lamerstwo dla tej serii  :mad:

Na 99,9% pewnie mięso armatnie zginie, a murzyn ucieknie. To gundam/anime pewnych schematów pewnie nigdy nie przeskoczą.


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #223 dnia: Grudzień 09, 2016, 21:38:43
Mikazuki i McGillis to dwie postacie, które - powiedzmy - lubię w  Gundam Iron-Blooded Orphans. Pierwszy ma podejście "whatever", co jest miłą i zabawną odmianą na tle tych rodzinnych, a czasem poważnych rozmów prowadzonych przez innych członków Tekkadanu (wyjątkiem jest, gdy gada z Orgą, ale nie można być doskonałym ;) ). Jak wcześniej powiedziałem szkoda, że jego postać nie wyewoluowała w kogoś ciekawszego, ale jego małomówność jest dla mnie - że tak określę - elementem relaksującym podczas oglądania serialu ;) . Jego wyraz twarzy to mina, jaką sam mam podczas oglądania serialu.


McGillisem jest ta fajna sprawa, że nie wiadomo, jaki ma dokładnie stosunek do Tekkadanu. Czy ze względu na podobną przeszłość (adaptowany, ale jednak sierota i to poniewierany), ma do nich szczere koleżeńskie podejście, czy raczej traktuje ich jako mięso armatnia do swoich celów, i zdradzi tak jak swojego koleżkę (który był akurat bucem wysokiego urodzenia - więc mała szkoda ;) ). Generalnie ostatnio polubił Mikazukiego za jego uratowanie. Sądząc po tym, co powiedział murzynowi chciał mu i ogólnie Tekkadanowi pewnie oddać wykopany broń po rozbrojeniu, aby razem zreformowali Gjallarhorn siłą - czyli po prostu usuwając cały zarząd.

Cytat: Paliodor
Choć nie powiem ten moment z tą jego narzeczoną był tak bardzo nie ten tego,że szkoda gadać. Oby tylko trzymał tą małą ze względów jakichś politycznych i nie robili z niego jakiegoś kolejnego pedofila.
Zawsze mogą zaprezentować w końcówce wydarzenia po 10 latach i wtedy zobaczymy blondyna i jego już dorosłą waifu razem. To byłoby tak w stylu niektórych innych serii ;)

Wydaje mi się, że McGillis traktuje swoją narzeczoną jak swoją młodszą siostrę. Sama scena nie jest zła, mogli za to zrezygnować z tego niepotrzebnego całowania po rączce w openingu. Ja wiem, że przenośnia zdobywania władzy przez wżenienie się w rodzinę, ale nie wydaje mi się, aby blondyn aż daleko się posuwał jak sugeruje to czołówka ;)

Cytat: Broken Fang
.. Wkurza mnie ona tym bardziej, że IBO koncertowo marnuje otrzymany czas, a takie G-Reco z 2 sezonem zskał by ogromnie. A ten śmieć ma 2 sezony o kuźwa niczym.
To też niestety problem Tomino. Trzeba było zrobić połowę historii w 25 odcinkach. Przy małym szczęściu dostałby zielone światło na drugi sezon.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2016, 21:41:11 wysłana przez 80sLove »


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #224 dnia: Grudzień 10, 2016, 11:27:54
Cytuj
To też niestety problem Tomino. Trzeba było zrobić połowę historii w 25 odcinkach. Przy małym szczęściu dostałby zielone światło na drugi sezon.
Pytanie jaką miał swobodę przy tworzeniu G-Reco, bo może nie miał możliwości tworzyć jednego sezonu z możliwością poszerzenie o drugi sezon, może mu powiedzieli po rozpoczęciu tworzenia epów poinformowali go, że ma tych epów tylko 25 :P, albo może miał na to wyrąbane i zrobił to na odpierdoljitsu.