Polski Serwis Mobile Suit Gundam

Mobile Suit Gundam => Mobile Suit Gundam => Wątek zaczęty przez: Paliodor w Lipiec 05, 2015, 14:13:13

Tytuł: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Lipiec 05, 2015, 14:13:13
W sieci pojawiła się nowa strona zwana g-tekketsu. Według licznika zamieszczonego na owej stronce jej zawartość zostanie ujawniona 14 lipca.
Sunrise na tegorocznym Anime Expo 2015 oficjalnie potwierdziło,że chodzi o nową serię.
Link do strony:
http://g-tekketsu.com/



Temat w sumie może być jako taki zbiorcze miejsce dla naszych przemyśleń na temat następnego anime z gundamami. Macie jakieś oczekiwania,nadzieje czy też widząc dołującą jakość ostatnich serii (Age/G-Reci) raczej już się nie nastawiacie na jakość rodem z lat 80/90tych?

Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 05, 2015, 20:43:59
Patrzac na tło nasuwa mi się jedno skojarzenie..... powrót MEGA wąsa ala Turn A...

A tak na serio - obawiam się na coś pokroju Age lub TRY (w try lubie designy ala MSV i walki ale cała reszta non comment).

Moja wymarzona seria na którą z chęcią bym czekał to 12 episodów Return of Johny Ridden od mistrzów szczegółów oraz loli - Ark Performance.  Tylko znając Sunrise według nich to by się nie sprzedawało - więc nawet by tego nie rozważali...


Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Lipiec 06, 2015, 16:46:18
Moją jedyną nadzieją jest to iż seria dożyje do swego imienia(żelazo i krew)i będzie dorosłą,mroczną oraz dającą do myślenia historią w stylu Zety.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: HeadshotDeluxe w Lipiec 06, 2015, 17:45:38
Mam nadzieje że po Age i G reco nie będą nam probówać udowodnić że da się upaść niżej... Też wolałbym jakąś cięższą fabułę. Nadal nie było Gundama w klimacie dark fantasy a tytuł i obrys jednostki jakoś mi się tak miło z nim kojarzy. 
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Lipiec 06, 2015, 18:41:47
Jak na razie nie robię sobie żadnych nadziei..

Nadal nie było Gundama w klimacie dark fantasy

Hmmm.. to by było nawet ciekawe.. choć lepiej by poszli w coś w stylu Full Metal Alchenist, bo Japończycy nie bez powodu zdefiniowali na nowo znaczenie High Fantasy.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Suavek w Lipiec 06, 2015, 22:56:19
Pół sukcesu, jeśli będzie to coś całkiem nowego i oryginalnego, a nie kolejny spinoff gunpli.

Kolejna część sukcesu, to jeśli docelowo seria będzie skierowana do starszego widza. To jest, jak na warunki japońskie. Serią na miarę 00 bym nie pogardził.

I w sumie jest szansa, że właśnie tak będzie. Obrazek jest dość "mroczny", więc nie sądzę, żeby była to powtórka AGE'a czy GBF. Te kable to wręcz mi się z jakimś evangelionem kojarzą.

Na tym etapie przyjmę wszystko, co nie będzie kolejną paradą małolatów. Już przy okazji oglądania GBF pisałem, że tam dało się to zdzierżyć właśnie z tego powodu, że seria sama siebie nie traktowała poważnie. Jeśli więc nowy Gundam ma powrócić do wojenek i dramatu, to niech nie robi tego w sposób pretensjonalny.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 09, 2015, 11:29:16
Coraz bardziej odsłaniają Mecha... Chyba będzie mocno uderzał w fantasy.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: trzycha w Lipiec 09, 2015, 13:58:13
Mi kojarzy się z Devil Gundamem tak jakoś.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Lipiec 12, 2015, 20:02:33
Ja podobnie jak Suavek chętnie zobaczyłbym serię na poziomie i w klimatach Gundam00. Ale póki Bandai nie zdecyduje,że targetem będzie starsza młodzież zamiast jak w przypadku Age i G-Reco dzieciaki to nici z sensownego gundama.
Chętnie też bym zobaczył ekranizację Char's Deleted Affair bądź Sentinel Gundam ale na te dwie pozycje raczej szanse są zerowe.

Lepiej by była też to seria 50odcinkowa by nie było powtórki z G-Reco. Gdzie tak naprawdę do końca nie widziałem głębszego sensu po co w ogóle ta seria powstała bo rozwój postaci i ich ukazanie,wydarzenia itd zostały tak marnie ukazane i nieraz w urywkach,że po dzisiaj nie mogę się zmóc by zmęczyć dwa ostatnie epy. Przy poprzednich ciągle miałem uczucie,że zamiast marnować czas przy tym niewypale mogłem oglądać coś ciekawszego...

Cóż wkrótce się okaże co tym razem spłodziły mecha mózgi z Sunrise i Bandai.

Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Lipiec 13, 2015, 11:56:05
Klimaty 00... drugi sezon i film... brrr podziękuje postoje.

Z cyklu łódź się łódź jak mówi bajka o łodzi: Serialowy F91 xD, bądź Crossbone xD.

Nie spodziewam się po tym nic ciekawego i podchodzę do tego obojętnie, wyjdzie, obejrzę i na tym się skończy. Na moje czeka nas kolejne alternatywne uniwersum, o którym zapomnimy za rok.


Na 50epowe serie nie ma co liczyć, teraz mamy sezony, czyli co najwyżej 26 epów. Zatem nic dłuższego nie zobaczmy, najwyżej będzie jakaś możliwość drugiego sezonu. Ale jak dotąd żaden drugi sezon jakiegokolwiek Gundama okazał się słabszy, albo jeszcze słabszy od sezonu numer 1 (Gundam 00 i GBF).
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Lipiec 13, 2015, 15:50:24
Skoro widać już praktycznie całego mobila,jak wrażenia Panowie?Jak dla mnie to połączenie AGE 1 Titus/Gundam 00/Gadessa /Valvrave/Epyon.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 13, 2015, 15:52:09
Za anorektyczny w tali ^^.

Niewiem czy to niebieskie za rękami to nie jest przypadkiem część plecaka (coś ala Dragony z Seeda)
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Lipiec 13, 2015, 16:03:45
Jako fana gunpli ta talia faktycznie mnie martwi(chociaż Tsugumori z Rycerzy Sidonii też nie należy do najgrubszych w pasie a trzyma się dobrze na półce):( A te niebieskie części za ręką mogą być generatorem tarczy rodem z F91 lub Victory.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Suavek w Lipiec 13, 2015, 16:17:55
Wstępnie design mi się podoba. Coś innego niż dotychczasowe klony RX. Zawsze to na plus. Aczkolwiek talia faktycznie dziwna.

Kolejny plus też, że na kolejne UC to nie wygląda.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Lipiec 13, 2015, 20:51:49
Design przywodzi mi ten z Gundam 00. Zostały dwa dni i mam nadzieję,że się miło zaskoczę tym co zaprezentują. Po ostatnich wpadkach z seriami liczę,że się ogarną i zaserwują anime o którym będzie można dyskutować z przyjemnością jeszcze długo po ostatnim epie.Tak było z Seed i po części 00. Choć na boom jaki zapanował na gundamy za czasów Seeda raczej nie ma już co liczyć.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Lipiec 14, 2015, 08:00:51
Czy tylko mi przypomina on NIE-Zete z miejscem w "brzusiu" na NIE-Core Fightera?
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Lipiec 14, 2015, 12:35:07
Bardzo fajny design 8)

Ta wąska talia w stylu serii Raptor z ZoE faktycznie trochę dziwna, ale nie na tyle by narzekać. Co najważniejsze myślę że jest już prawie na pewno będzie to seria mocno Sci-Fi i że przynajmniej od strony designu nie będą oszczędzać.

Co ciekawe przed G-Reco były plotki o serii nieco idącej w klimaty ZoE.. czyżby to było coś więcej niż plotki?
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 15, 2015, 05:22:08
Oglądając livestrema ( o dziwo dostępny z oficjalnym tłumaczeniem na angielski) powiem że podoba mi się design tak zwanego mięsa armatniego.  Ciekawa jest też jego historia. (tak spóźniłem się na większość streama więc tylko fragmenty), 
Co do Gundama nazywa sie on Barbatos - porzucony model po wojnie sprzed 300 lat. Uznany za uszkodzony? model był trzymany w magazynie CGS (czy jak sie oni tam nazwali). Po buncie dzieciaków niezadowolonych z szefostwa używają oni Gundama - dozbrajając go w wyposażenie z pokonanych przeciwników. ... 

Co do modeli. Zapowiedziane są już 2 HG na październik (data rozpoczęcia anime) oraz jeden w skali 1/100 (o dziwo nie podawali nigdzie oznaczenia MG pomimo posiadania przez niego szkieletu). Co do modelu... Nogi tragiczne nie w moim guście.

Jest już PV
https://youtu.be/IddxplDVGw8

PS. Rezro. Wąska talia bardziej kojarzy mi się z najnowszymi redisignami Mortar Headów... (no i ten cell shading i te szczegóły)
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Lipiec 15, 2015, 07:21:31
PVka za mną... i ... i  w sumie nic, nie wiem czy aakurat nowy Gundam ma pecha i trafił na moment gdy jestem wydrenowany z wszelakiego entuzjazmu, czy rzeczywiście nie trafiłem na nic ciekawego, całość od strony technicznej kojarzy mi się z kiepawymi przebrutalizowanymi OVAmi jakie recenzuje Sage w Anime Abandon.

PS.
Zapowiedzieli już NG 1/100.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: HeadshotDeluxe w Lipiec 15, 2015, 07:42:53
Po pierwszym PV mam wrażenie że ktoś uznał iż świetnym pomysłem będzie połączyć 00 i AW-X. Nie mówie że to złe rozwiązanie ale niczym nowym też nie zaskoczyli. Jeśli utrzymają poziom z 00 i poprawią to co spowodowało że AW-X odpuściłem z drgającą żyłką to szykuje się ciekawa seria.

Co do modelu - dziwne toto jakieś. Szkielet niby ma ale jakiś taki prosty i z biednie tłoczonymi szczegółami. Klockowaty się wydaje. za to z pancerzem już nawet ciekawie. Jeśli to NG to się postarali, jeśli MG no to mamy wpadkę roku.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 15, 2015, 08:27:16
Po pierwszym PV mam wrażenie że ktoś uznał iż świetnym pomysłem będzie połączyć 00 i AW-X. Nie mówie że to złe rozwiązanie ale niczym nowym też nie zaskoczyli. Jeśli utrzymają poziom z 00 i poprawią to co spowodowało że AW-X odpuściłem z drgającą żyłką to szykuje się ciekawa seria.

Co do modelu - dziwne toto jakieś. Szkielet niby ma ale jakiś taki prosty i z biednie tłoczonymi szczegółami. Klockowaty się wydaje. za to z pancerzem już nawet ciekawie. Jeśli to NG to się postarali, jeśli MG no to mamy wpadkę roku.
Na żadnych materiałach nie było znaku MG (tłumacz też nie nazwał tego MG tylko po prostu 1/100). Mnie bardziej ciekawi wygląd tego szkieletu od tyłu - bo szkice wyglądają obłędnie. Coś czuje że będzie to kolejny MS, który będzie wyglądał od tyłu (MG Turn X bardziej podoba mi się stojąc do mnie tyłem ^^ - ten cały inner frame widoczny ^^)
(http://3.bp.blogspot.com/-xZ05ATqcZMk/VaXZdjV9zYI/AAAAAAAJR_E/-Xx-YhEFIw0/s1600/Untitled-67.jpg)
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Lipiec 15, 2015, 09:19:38
powiem że podoba mi się design tak zwanego mięsa armatniego.

Faktycznie fajny..

porzucony model po wojnie sprzed 300 lat. Uznany za uszkodzony?

Nic dziwnego, w końcu to Gundam. Większość Gundamów to konstrukcje prototypowe więc i z zasady nigdy nie są do końca kompletne, a regularne wojsko ma pewnie lepsze rzeczy do roboty niż łatanie złomu.

PS. Rezro. Wąska talia bardziej kojarzy mi się z najnowszymi redisignami Mortar Headów... (no i ten cell shading i te szczegóły)

Tu przyznaję ci rację. Dzięki za info o tej serii, choć tak tylko dodam że miałem konkretnie na myśli Cyclopsa choć nie pamiętałem o konkretnie który model tu chodzi.

Po pierwszym PV mam wrażenie że ktoś uznał iż świetnym pomysłem będzie połączyć 00 i AW-X. Nie mówie że to złe rozwiązanie ale niczym nowym też nie zaskoczyli.

W chili obecnej stare dobre też jest dobre, bo akurat ostatnio serwowali nam głównie Shonen dla młodszych. Tak czy siak nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę ale widać jak seria ta może prowadzić do Turn-A.. zobaczymy.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Lipiec 15, 2015, 09:25:24
NIE-Zaku sa sliczne. Biore 3 sztuki odrazu i czkeam az wyjda wszystkie odmiany i NIE-Gouf wersje tego.

Quarity Scan - straszna teraz moda na te "szpilki" zamiast normalnych "butów clowna".
(http://4.bp.blogspot.com/-xwXhyYWxPi0/VaXVToTpYgI/AAAAAAAFlbY/DMDn_55WH7s/s1600/11701162_377414029122149_8536548644526178402_n.jpg)

Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 15, 2015, 09:39:36
powiem że podoba mi się design tak zwanego mięsa armatniego.

Faktycznie fajny..

porzucony model po wojnie sprzed 300 lat. Uznany za uszkodzony?

Nic dziwnego, w końcu to Gundam. Większość Gundamów to konstrukcje prototypowe więc i z zasady nigdy nie są do końca kompletne, a regularne wojsko ma pewnie lepsze rzeczy do roboty niż łatanie złomu.
1. chodziło mi nie tylko o MSy ale też o te kroczące mini tanki walczące z normalnymi czołgami - normanie miałem przebłyski z Venus Warsów i tamtych kombat bików;P

2. Ten złom służył do zasilania całej bazy CGS (stąd te wszystkie kable w zajawce i PV).
Kurde mam nadzieje że Bandai tgego nie spieprzy. Wiem że Gundamy są anty wojenne ale jak zrobią z głównego bochatera kolejnego moralizatora ala Jesus Yamato czy ten z 00 Gundama to się troszkę załamie.

PS. Czy jestem jedynym co sądzi, że w pewnym momencie starszy brat stanie się antagonistą?

PS2. @Ranalcus. Takiej jakości był stream - za późno się obudziłem aby pomyśleć o ripnięciu całego streama, bo przyznam byłem mile zaskoczony że Bandai zapewnił angielskiego tłumacza. Z wywiadu z twórcami fajnych szczegółów można było się dowiedzieć co do fabuły.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Lipiec 15, 2015, 09:56:42
Frankon - dzieki za info, ja dopiero dzisiaj to zauważyłem.

Czyli na czym sa te pozostałe MS skoro CHYBA tylko Gundam to "atomówka"? Elektyki? Diesel? I te małe Mecho-czołgi?

DAMN, Modele wyglądają słodko.
https://www.imageupload.co.uk/image/ZCcb (https://www.imageupload.co.uk/image/ZCcb)

(http://oi60.tinypic.com/nnpgkn.jpg)
Graze: state of the art MS built by the Gjallarhorn organization that monitors the world. Has an extensive option list for equipment and can thus adjust to the battlefield as needed. Weapons are called Rifle and Battle Axe

Crossbone Vanguard Zyje!
(http://oi62.tinypic.com/2mfy7ls.jpg)
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Lipiec 15, 2015, 13:01:03
Czyli na czym sa te pozostałe MS skoro CHYBA tylko Gundam to "atomówka"? Elektyki? Diesel? I te małe Mecho-czołgi?

Skąd te założenie? To że był używany do zasilania bazy nie znaczy że to jedyna atomówka. Te Nie-Zaku na Diesel na pewno też nie są, co najwyżej te małe.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 15, 2015, 13:24:54
(http://2.bp.blogspot.com/-0vn0Kn6uzhs/VaYmJmgdr5I/AAAAAAAJSJg/HPxct1VvXFY/s1600/11703284_1141153362567242_7564344022531896200_n.jpg)

Oni chyba przesadzają z tymi wszystkimi młotkami i lancami.... Te młotki złamałyby się przez samo ich machnięcie...

Offtop. Nic tak nie wkurza jak czekanie na paczke ^^

Szkoda że nie można TAK (http://2.bp.blogspot.com/-0vn0Kn6uzhs/VaYmJmgdr5I/AAAAAAAJSJg/HPxct1VvXFY/s1600/11703284_1141153362567242_7564344022531896200_n.jpg) śledzić w Polsce ^^ (znajac cudowną poczte polską dostarczą mi to dopiero w przyszłym tygodniu ^^)
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Lipiec 15, 2015, 13:42:17
Ten młotek wyglada BARDZO nienaturalnie jak z jakiejś Shonen mangi czy innego czegoś. Ale Designy sa sliczne, tylko ten "Ground NZ-666 z młotkiem" wyglada jak z "innej bajki". lance sa jeszcze ok ale nie ten młotek ktory jest chyba na wykałaczce montowany...

Frankon ja sam czekam na paczke 13.3kg o wartosci 48 888 yen

Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: HeadshotDeluxe w Lipiec 15, 2015, 13:44:17
Czyli na czym sa te pozostałe MS skoro CHYBA tylko Gundam to "atomówka"? Elektyki? Diesel? I te małe Mecho-czołgi?

Wyobraziłem sobie Gundama w dieslu :D
Na horyzoncie pojawia się obłok czarnego dymu
-It's... GUND... (reszta kwestii ginie w głośnym klekocie)

Wszystkie sceny walki zasnute ciemnym obłokiem a postaci próbują przekrzyczeć klekot :D


Offtop. Nic tak nie wkurza jak czekanie na paczke ^^

Chyba maja jakiś przestój znów. Do mnie nie dotarły jeszcze paczki z 19 czerwca a poschodziły już z 20-30
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 15, 2015, 13:47:25
Ten młotek wyglada BARDZO nienaturalnie jak z jakiejś Shonen mangi czy innego czegoś. Ale Designy sa sliczne, tylko ten "Ground NZ-666 z młotkiem" wyglada jak z "innej bajki". lance sa jeszcze ok ale nie ten młotek ktory jest chyba na wykałaczce montowany...

Frankon ja sam czekam na paczke 13.3kg o wartosci 48 888 yen
Moja malutka... tylko jeden HG....
Tylko czekam na nią już prawie 3 miechy (bo przegapiła jeden statek).

Co do modeli z zdjecia to pierwszy rzad po prawej... zdecydowany must have ^^

@Headshot.... Moja z kwietnia ^^;. Szkoda że nie mozna tak przejechać tych 20 km wejsc na statek i powiedziec. "Dawajcie tą paczkę!"

Ale przynajmniej miałem zabawe w wysledzeniu przesyłki mając tylko date wysłania ^^

Offtop: Gundam w dieslu...

Gundam Barbatos 4000 TDI, rocznik 231 (czy cos ), używany tylko do jazdy do kościoła przez emerytowanego pilota Gundama ^^. Okazja. Nadaje się także na awaryjny generator prądu dla małej wielkości bazy wojskowej ^^

Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Lipiec 15, 2015, 14:21:35
Czyli uzyli generatora z Gundama bo byl o X % potezniejszy niz standardowe dostepne albo byl JEDYNYM dostepnym?

Juz tyle prototypow modlei 1/144 i ten 1/100 (NIE MG), tylko boli mnie wyglad nog i stóp tego nowego Gundama, ale "otwartosc" konstrukcji i widoczne czesci sa ciekawym dodatkiem ktory troche "odchudza" design i pozwala na uzycie metalowych czesci w modelach.

Offtopic o "innych napedach"

RK-91 - Diesel
RK-92 - Turbina Gazowa
(http://pds.exblog.jp/pds/1/200602/03/64/d0027664_21434090.jpg)

Silniki V z Heavy gear
http://hgwiki.net/V-Engine

Ale tak to fakt ze Gundamy sa po 15-18 metrow a nie po te 3-4 metry.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Lipiec 15, 2015, 15:04:24
Po obejżeniu PV muszę powiedzieć iż dla mnie wygląda jakby Gundam 00(seria)miał nieślubne dziecko z Fang of the Sun Dougram z 1982.Nie wydaje osądów na temat seriali których nie obejrzałem więc poczekam aż seria się zakończy,ale jestem ostrożnym optymistą,bo w gruncie rzeczy to co widziałem do tej pory nie wygląda źle.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Luka w Lipiec 15, 2015, 15:16:17
Mnie tam PV nie powalił. Z tego co widać dalej będzie MUH UNDERSTANDING, a szkoda.

Designy nawet niezłe, ten grunt wygląda trochę na połączenie designów 00/AGE z Wingiem (visor). Fakt że główny Gundam będzie stale dozbrajany resztkami z walk otwiera drzwi na wiele wariantów modeli, które i tak nigdy nie ujrzą światła dziennego.

Nie chcę za bardzo osądzać serii bazując na 2-minutowym trailerze, na wszystko trzeba będzie poczekać te 3 miesiące.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Suavek w Lipiec 15, 2015, 15:40:44
https://youtu.be/y--SbNecHQI

Wygląda spoko. Fajny artstyle i ciekawe klimaty. Lekki powiew świeżości. Będę oglądał.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Lipiec 15, 2015, 16:40:14
Ale tak to fakt ze Gundamy sa po 15-18 metrow a nie po te 3-4 metry.

No właśnie. Nikt nie krytykuje alternatywnego napędu w ultra lekkich konstrukcjach, o takich zbudowanych po apokalipsie nie mówiąc (choć swoją drogą dziwi mnie w takim razie brak Jumperów?). No ale cześć maszyn ewidentnie jest bardziej zaawansowana. Po prostu mam nadzieje że nie przesadzą w tej kwestii.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Arcling w Lipiec 17, 2015, 14:03:25
Można już zmienić nazwę tematu na tytuł tej serii.


Design postaci prezentuje się średnio, ale same mechy całkiem niezłe. Gundam kojarzy się z 00, natomiast reszta trochę z Wing. Kto wie, może to będzie pierwsza dobra seria od czasu 00. Po tych Build Fighters, Age i Reconguista przydałoby się, aczkolwiek zbyt wygórowanych oczekiwań nie mam co do tej serii. Wygląda na to, że znowu to będzie seria typowo młodzieżowa. Powinni w końcu robić więcej dla "starych", w końcu społeczeństwo się starzeje, to i też potencjalnych młodych widzów ubywa.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 17, 2015, 14:09:16
Można już zmienić nazwę tematu na tytuł tej serii.


Design postaci prezentuje się średnio, ale same mechy całkiem niezłe. Gundam kojarzy się z 00, natomiast reszta trochę z Wing. Kto wie, może to będzie pierwsza dobra seria od czasu 00. Po tych Build Fighters, Age i Reconguista przydałoby się, aczkolwiek zbyt wygórowanych oczekiwań nie mam co do tej serii. Wygląda na to, że znowu to będzie seria typowo młodzieżowa. Powinni w końcu robić więcej dla "starych", w końcu społeczeństwo się starzeje, to i też potencjalnych młodych widzów ubywa.
Dla starszych to tylko OAVki...  (czyli reklamy za które się płaci chcąc obejrzeć :P)
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Arcling w Lipiec 17, 2015, 14:20:14
Nawet ich nie ma zbyt wiele. Origin bodajże ograniczy się wyłącznie do części wspomnieniowej, bez One Year War. No cóż, może "Sieroty ze Stalowymi Więziami" coś sobą zaprezentują :P Jak nie, to przynajmniej zaprezentują design maszyn.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 17, 2015, 14:29:33
Ja przez ostatnie dokonania Bandaia i Sunrisa w dziedzinie Gundama boje się obejrzeć Orgina...

Co do Iron Blood. Ponoć osoba odpowiedzialna za scenariusz nie spiepszyła ostatnio żadnej serii nad którą pracowała. Więc jakaś nadzieja jest.
Tytuł: Odp: Next G coming soon
Wiadomość wysłana przez: HeadshotDeluxe w Lipiec 18, 2015, 14:23:06
Jak mi przypomniałeś Origina to to naszły mnie wątpliwości... To siermiężne CGI i komediowy klimat...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Lipiec 18, 2015, 15:28:45
Za chara i mecha design odpowiadają osoby maczające palce przy Gundam 00 więc jest dobrze. Główny gundam ujdzie choć żadnego efektu "wow wygląda mega" nie było. Może po czasie bardziej przekonam się do jego designu. Za to msy robiące za mięso armatnie wyglądają bardzo dobrze.Tutaj należą się brawa i liczę,że reszta maszyn również utrzyma taki poziom.

Wątek PMC na Marsie może być ciekawy o ile w dobry sposób nakreślą stosunki między Ziemią i Marsem i ich polityczno-wojskowe relacje.
Szkoda,że główny hero to kolejny dzieciak no ale pewnych rzeczy chyba nie da się przeskoczyć.Mam tylko nadzieję,że nie będzie tak nijaki jak Banagher i typek z G-Reco.

Cóż czekam do pierwszego epka i liczę,że dostaniemy solidną serię.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Arcling w Lipiec 18, 2015, 18:07:58
Powinni w końcu brać pod uwagę średni wiek widza i potencjalnego odbiorcy, a ten nie tylko w Japonii idzie w górę. Fajnie gdyby w końcu powstała seria z bohaterami 30+. Niestety, na obecny moment w takich seriach, już osoby po 20 roku mogą co najwyżej robić za mentorów :P Chociaż bohaterowie 00 trochę się starzeli, na końcu Lockon miał bodajże nieco ponad 30. Pozostaje mieć nadzieję, że dzieciak nie będzie zbytnio irytujący. Oby też konflikt Ziemia-Mars był lepiej przedstawiony niż w takim Age.

Jak mi przypomniałeś Origina to to naszły mnie wątpliwości... To siermiężne CGI i komediowy klimat...

Elementy komediowe były też w oryginale, nawet pierwsze anime trochę ich miało, chociaż w Origin trudno uznać część z nich za udane czy dobrze dopasowane. Co do CGI, to pełna zgoda.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 22, 2015, 18:04:24
Czasami Deacy przydaje sie do czegoś (poza opóźnianiem tłumaczenia mang ^^)
Przetłumaczył pełne materiały.

http://www.zeonic-republic.net/?page_id=3486

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Sierpień 22, 2015, 07:27:11
Nowa PVka https://www.youtube.com/watch?t=156&v=35YT5GOHSdY

Z  krótką charakterystyką głównych postaci. Takie Sausage fest.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Sierpień 22, 2015, 10:15:47
Nowa PVka https://www.youtube.com/watch?t=156&v=35YT5GOHSdY

Z  krótką charakterystyką głównych postaci. Takie Sausage fest.
Podobieństwa do Fang of the Sun Dougram tylko się pogłębiają.Cóż,w przeciwieństwie do wszystkich ja jestem podekscytowany.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Wrzesień 27, 2015, 20:51:42
Pojawiła się nowa reklama nadchodzącego anime:
https://youtu.be/CdOze_8MJHw

Prawie nic nowego oprócz krótkiego urywku z tą babką,co pewnie będzie odgrywać jakąś znaczną rolę.
Swoją drogą premiera już 4października. Szybko to zleciało,mam nadzieję,że sam serial nie zawiedzie. Byle do następnej niedzieli.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Wrzesień 30, 2015, 17:24:35
Udało mi się potwierdzić:
Mobile Suit Gundam G-Tekketsu bedzie oficjalnie i legalnie streamowany przez Daisuki w naszym kraju(niestety polskich napisów brak).
Źródło to oficjalny Tweeter firmy.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Październik 01, 2015, 11:07:04
Bardzo fajnie,że Daisuki nie robi blokady dla PL na ten serial.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Październik 04, 2015, 13:33:49
Bardzo fajny pierwszy odcinek. Oby nie skończył jak G Reco....

No i cudowne u Daisuki ---- low speed connection cannot connect.....
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Październik 04, 2015, 13:39:35
Pierwszy odcinek mi osobiście się podobał.Szczęka mi nie opadła,ale było solidnie.Twórcy zachowali balans pomiędzy budowaniem świata,przedstawieniem postaci i akcją.
Jedna rzecz:mam nadzieję że Kudelia Aina Bernstein zmieni się w trakcie akcji(podoba mi się jej design)z bezradnej księżniczki którą trzeba chronić w kogoś kto potrafi o siebie zadbać.Nie chcę kolejnej Mariny.
A jeżeli chodzi o stream na Daisuki to ja nie miałem żadnych problemów.Działał spoko,choć nie mogłem wybrać 720p :(
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 05, 2015, 00:39:18
Faktycznie nie ma fajerwerków ale odcinek jest solidny, a nawet bardziej niż solidny. Wbrew pozorom daje to spore nadzieje na przyszłość bo pokazuje że twórcy traktują na serio tą serię a nie idą linią najniższego oporu. Powiem wprost że od dawna czekałem właśnie na taką serię i balans wręcz jest idealny. Kto wie? Może utrzyma się do końca, ale w przeciwieństwie do G Reco zdecydowanie zaczęto z wysokiej nuty i nie muszę się do serii przekonywać.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Październik 06, 2015, 20:18:06
Spoko epek,zakończony tradycyjnym gundamowym motywem.
Bohaterowie póki co niezbyt grzeszą charyzmą ale to pierwszy ep więc cudów nie oczekiwałem. Muzyka fajna, od strony graficznej też nie mam się do czego doczepić. Design bohaterów ok,najbardziej na plus główna heroina, walki mechów też nieźle animowane, świat w miarę fajnie nakreślony. Jestem miło zaskoczony bo podchodziłem dość neutralnie do tej serii ale widzę,że są zadatki na solidne gundam show.
Przynajmniej nie czułem się,że marnuję swój czas jak było w przypadku G-Reco.
A ten McGillis Fareed kojarzy mi się troszkę z Treizem albo Zechsem z Gundam Wing ciekawe czy odegra podobną rolę jak ci wymienieni bohaterowie z Winga.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Październik 11, 2015, 17:58:13
Po drugim odcinku. Nasuwa się myśl...

BANDAI NIE SPIEPRZ TEGO ^^
Nasuwa mi się coraz bardziej skojarzenia ala Fang of the Sun.  Zapowiada sę najlepsza seria Gundama od czasu.... Kurde już niepamiętam któa ostatnia była dobra. Koniec z landyrnkowymi Gundamami co się świecą jak choinki. Mam nadzieje że główny bohater nie zostanie zbyt prędko przekabacony przez Marsjańską księżniczke (swoją drogą spodziewałem się że postać jej będzie dużo gorsza). Czekam na 3ci odcinek i zastanawiam się ile hektolitrów krwii poleci tym razem ^
PS. Wygoglójcie sobie Tekketsu Kinnotai.
Zaczynam powoli rozumieć japończyków... albo mi się tak wydaje.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: HeadshotDeluxe w Październik 12, 2015, 15:31:35
BANDAI NIE SPIEPRZ TEGO ^^

Bandai nie schrzani bo już kleci nowe modele ale Sunrise jeszcze może ;]
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Październik 12, 2015, 15:34:54
Po dwóch odcinkach, mam takie samo zdanie jak po obejrzeniu PVki czyli "meh" generalnie bije mi po oczach generyczna animacja, co po wyróżniającym się pod tym względem G-Reco, jest jeszcze bardziej wyraziste, fabularnie nie mam co oceniać o seria nie jeszcze nie zaczęła, ale na moje będziemy mieć solidną serię bez większych ambicji, ot trzymanie się sprawdzonych motywów i nic więcej i to chyba dobrze, bo przyjmując że seria będzie mieć 25 epów, nie ma co liczyć na więcej. Postacie z kolei to już zupełnie nic ciekawego, za wyjątkiem irytującej Releny 2.0 i kolejnego skrzywdzonego przez los twardego dzieciaka, który w rzeczywistości jest łagodny i szczery.

Cytuj
Zapowiada sę najlepsza seria Gundama od czasu.... Kurde już niepamiętam któa ostatnia była dobra.
Hmm, ostatnia godna polecenia seria TV to Turn A :P.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Październik 12, 2015, 17:56:53
BANDAI NIE SPIEPRZ TEGO ^^

Bandai nie schrzani bo już kleci nowe modele ale Sunrise jeszcze może ;]
Gusion'a to chyba jakis fanatyk gaogaigara zaprojektował. Ten młot nie ma sensu. Ale poczekajmy do jego pojawienia się w anime. Narazie Bandai sprzedał mi Barbatosa (wylądował w PW) zobaczymy jak z resztą linii.

Cytat: Broken
Hmm, ostatnia godna polecenia seria TV to Turn A (http://msgundam.pl/Smileys/DarkB/tongue.gif).
I co sie dziwić że nie pamiętam... ile to lat było.

PS. G reco nie mial też może mega jakości animacji. Tylko świat G-Reco żył a nie był powojennym Marsem.

PS2. Z Orgi będzie genialny antagonista... Po dwuch odcinkach wyglada mi on jak Griffith a Mikazuki jak Gutts ^^.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Październik 12, 2015, 18:51:55
Cytuj
PS. G reco nie mial też może mega jakości animacji. Tylko świat G-Reco żył a nie był powojennym Marsem.
Chodzi mi w zasadzie nie o jakość czy koloryt, ale o sam styl animacji, który odstaje od  innych animewanych produkcji ze swojego okresu, a nowa seria wygląda jak inne serie anime.

Cytuj
PS2. Z Orgi będzie genialny antagonista... Po dwuch odcinkach wyglada mi on jak Griffith a Mikazuki jak Gutts ^^.
Nie wiem, dla mnie tam każdy jest większym bucem od drugiego, nie zdziwię się jak głównym złym koniec końców okaże się ten z żelowanym loczkiem.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Październik 12, 2015, 18:58:59
Po dwóch odcinkach muszę powiedzieć że mi się to podoba.Zawsze lubiłem opowieści o ludziach w beznadziejnych sytuacjach.Umieszczenie akcji na Marsie zabiera bohaterom możliwość wycofania się,to jest ich ostatni bastion,stąd mogą iść jedynie naprzód.
Trochę przypomina mi to serię pana Takahashiego.Każda kolejna minuta szepcze do mnie:Dougram.
Jeżeli chodzi o animacje to zdarzają się klisze narysowane odrobinę gorzej,jednak to nic co odebrało mi radość z seansu.
Jednak co dla mnie jest najbardziej imponujące to fakt że mechy mają masę,nie są plastikowymi modelami które łamią prawa fizyki(jeżeli nie wiecie o czym mówię to obejżyjcie "Majestic Prince" a następnie "End of Evangelion" czy "Mobile Suit Gundam Unicorn").Kiedy Barbatos macha bronią czy uderza nią w ziemię,czuć wyzwoloną masę i energię.Tumany kurzu podnoszące się podczas walk MS-ów jedynie dodają do ogólnego efektu obcowania z maszynami stworzonymi do destrukcji.
Dalej nie jest idealnie,ale z tego sezonu to zdecydowanie mój ulubiony serial.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Październik 12, 2015, 19:01:21
Jednak co dla mnie jest najbardziej imponujące to fakt że mechy mają masę,nie są plastikowymi modelami które łamią prawa fizyki(jeżeli nie wiecie o czym mówię to obejżyjcie "Majestic Prince" a następnie "End of Evangelion" czy "Mobile Suit Gundam Unicorn").Kiedy Barbatos macha bronią czy uderza nią w ziemię,czuć wyzwoloną masę i energię.Tumany kurzu podnoszące się podczas walk MS-ów jedynie dodają do ogólnego efektu obcowania z maszynami stworzonymi do destrukcji.
No ja mam mieszane uczucia do fizyki. Ta halabarda? powinna się dawno połamać po takich ciosach.
A jeszcze ten młot tego nowego Gundama....
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Październik 12, 2015, 19:06:58
No ja mam mieszane uczucia do fizyki. Ta halabarda? powinna się dawno połamać po takich ciosach.
A jeszcze ten młot tego nowego Gundama....
Ok...Ok...Tu mnie masz :( Nie jest doskonale,ale i tak jest lepiej niż w większości mechów.Cóż,to dalej jest serial który ma sprzedać fajnie wyglądające zabawki lub modele.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 13, 2015, 00:59:15
Zapowiada sę najlepsza seria Gundama od czasu.... Kurde już niepamiętam któa ostatnia była dobra.

Zgadza się, jest szansa na Gundama jakim ten powinien być od dawna.. ale jak na razie tylko szansa.

Mam nadzieje że główny bohater nie zostanie zbyt prędko przekabacony przez Marsjańską księżniczke (swoją drogą spodziewałem się że postać jej będzie dużo gorsza).

Wydaje mi się że idą na odwrót i to raczej ona zejdzie z piedestału.

PS. Wygoglójcie sobie Tekketsu Kinnotai.
Zaczynam powoli rozumieć japończyków... albo mi się tak wydaje.

Ale wiesz że nawet w bitwie Warszawskiej dzieci też trzymały karabiny? To nie przypadłość Japończyków ale wojny totalnej. Po prostu Japończycy jako naród z militarnymi tradycjami i widomą przeszłością kładą nacisk na edukację dzieci w tym zakresie zamiast mamić ich FPS'ami z jednej czy infantylnym szrotem z drugiej.

Hmm, ostatnia godna polecenia seria TV to Turn A :P .

Zgadza się! A i by nie tworzyć nadmiernych wątków to zgadzam się z powściągliwością.

Po dwóch odcinkach muszę powiedzieć że mi się to podoba.Zawsze lubiłem opowieści o ludziach w beznadziejnych sytuacjach.Umieszczenie akcji na Marsie zabiera bohaterom możliwość wycofania się,to jest ich ostatni bastion,stąd mogą iść jedynie naprzód.

A jak ja nie lubię takiego stylu to mi tu nie przeszkadza.. więc jest dobrany dobrze!

Jednak co dla mnie jest najbardziej imponujące to fakt że mechy mają masę,nie są plastikowymi modelami które łamią prawa fizyki

Można by o tym dyskutować ale wiem do czego zmierzasz i się zgadzam, ale:

jeżeli nie wiecie o czym mówię to obejżyjcie "Majestic Prince"

Zważywszy na znaczny udział technologii obcych i kosmosu mi to nie przeszkadzało, ale w przypadku innych masowych serii się jak najbardziej zgadzam.

I na koniec parę uwag: Podoba mi się że Gundam nadgonił z kilkoma motywami bo po dziś jest to (w sensie bardzo ogólnym) jedno z najbardziej wiarygodnych anime i chciałbym by tak zostało. Twórcy mieli dobry pomysł z przerobionym kokpitem, dzięki czemu nie musiałem pytać się o to gdzie podziały się bajeranckie kokpity z UC. Poza podobały mi się inne detale, no cóż.. dalej trzymam kciuki!
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 19, 2015, 14:11:31
Po trzecim odcinku:

Czyli masz protagonista jest psychopatą? No cóż.. ma to sens, choć niepokoi mnie trochę w którą stronę to pójdzie zważywszy na swoisty zaciesz czegoś co chociaż jedna osoba powinna uznać za niepokojące. Tak wiem że to de facto najemnicy ale nawet tam (mam nadzieję że są co do tego jakieś plany). A tak poza tym to kolejny solidny odcinek podsumowujący zawiązanie serii.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: HeadshotDeluxe w Październik 19, 2015, 21:21:49
Myślałem ze G-Reco jest dziwne pod względem postaci ale jak widzę głównego bohatera socjopatę i romansik niczym z niszowej haremówki to zaczynam wątpić.
Po nowym odcinku nadal ciężko cokolwiek powiedzieć. Fabuła strasznie siermiężnie się rozwija i mam wrażenie że na siłę ten początek przedłużają. Pierwsze 3 odcinki spokojnie można było zmieścić w 2 a wszystko wskazuje że kolejny będzie podobny.
Każdy odcinek ma bardzo podobny schemat - troszkę akcji, pogadajmy... długooo... coś zabawnego, pogadajmy jeszcze dłużej, szybka walka i koniec.

Propozycje - wyrżnąć romansik bo Mika się do tego nie nadaje i przyspieszyć akcje.

Ale mimo wad nadal najlepsza seria od 00 (UC jako OVA nie liczę)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Październik 26, 2015, 15:46:23
EP 4 za mną, fajne nawiązanie do UC z mapą świata. Reszta poprawna ni mniej ni więcej, ale tak bezpłóciowych postaci.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Październik 26, 2015, 18:08:14
Kolejny epek za mną.
W poprzednim mieliśmy mały przewrót w dotychczasowych strukturach tego CGS i troszkę rozlanej krwii więc pora na spokojniejszy odcinek. Który wyszedł bardzo spoko. Miło było zobaczyć,że Mika nie jest do końca zimnym skurczybykiem i aspołecznym typkiem rodem Heero. Wypad na plantację kukurydzy i wzięcie ze sobą Kudeli był spoko sprawą.
Dziewczyna troszkę odreagowała stres związany z całym tym zamieszaniem wokół jej osoby,a przy tym miała okazję zobaczyć jak żyją przeciętni mieszkańcy marsa i dowiedzieć się troszkę więcej o tzw "human debris".
Swoją drogą laska jest póki co moją ulubioną postacią z anime. Fajnie się ogląda jej zderzenie poglądów z rzeczywistością i to jak stara się dostosować do nowej sytuacji, a przy tym ma troszkę obawy czy nadal jest wierna swoim ideałom i przekonaniom.
Widać,że nie będzie to kolejna Reelena czy choćby Marina.

Fajnie wyszło też spotkanie przyszłych rywali czyli McGillisa i Miki. Choć kto wie,może pod koniec serii będą walczyć w imię podobnej sprawy albo w obronie Kudeli. Widać,że On i jego partner to straszni służbiści i honorowi ludzie, co jest bardzo nie na rękę Coralowi,którego jednostkę akurat sprawdzają.
Jeszcze jest kwestia tego cwaniaka Toto. Ciekawe kiedy się chłopaki skapną,że gościowi nie ma co ufać i lepiej by było się go pozbyć by nie robić sobie kłopotów.A z rozmowy telefonicznej Toto z jakimś typem wnioskuję,że wkrótce Tekkadan będzie miał kolejną okazję do wykazania się w boju.

Od strony graficznej jest nadal świetnie, fakt zdarzają się gorzej narysowane klatki czy choćby postacie z dalszych planów ale ogólnie przyjemnie się to ogląda. Tak samo op/ed wyszedł ekipie nieźle. Muzyka wpada w ucho i pasuje do tego co widzimy na ekranie.

Póki co wychodzi na to,że mamy najlepszą serię od czasów Gundam 00. Build Fighters było świetne z genialnym "fun factor" ale jednak czekałem też na bardziej "poważne" podejście do tematu gundam.
Cóż byle do następnego odcinka.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Październik 26, 2015, 20:35:33
Ja zgadzam się z Palidorem.
Jedna rzecz która budzi kontrowersje to fakt iż seria prezentuje konflikt:źli dorośli kontra dobre dzieci.I muszę powiedzieć że nie zgadzam się z tym ani trochę.Tekkadan to nie są całkowicie miłe,dobre dzieciaki(zamordowali swoich poprzednich pracodawców).Prezentują legendarną gundamową skalę szarości.
A co do gallahornu to tu również jest szaro.Z jednej strony mamy skorumpowanego podstarzałego cwaniaczka a z drugiej młodych honorowych,miłych,kulturalnych oficerów wykonujących swoją pracę(blondyn zaoferował opiekę medyczną Ciasteczku i Krakersowi).
Animacja faktycznie niedomaga na planach ogólnych,ale musimy zwrócić uwagę na fakt iż to seria tv z ciaśniejszym grafikiem i mniejszym budżetem niż taki Unicorn czy Origin.Jednak gdzie technikalia nie są doskonałe sytuację ratuje choreografia i język designu.
Aspektem tego anime który absolutnie kocham to podejście IBO do cyber new type.Tutaj nawet wizualnie można określić jak bolesny i ryzykowny jest to zabieg(jak to możliwe że te kolce na plecach nie przeszkadzają im w siedzeniu czy noszeniu kurtek).Jednak fakt który przykuł moją uwagę to brak jakiejkolwiek ideologii stojącej za procedurą.Jest to kolejny element budujący obraz świata w którym desperacja sięgnęła poziomu gdzie ludzię używają swych ciał jako narzędzi do przetrwania.
A epizod 4 przywołał mi wspomnienia ,,Turn A".Położenie większego nacisku na ekonomię i życie codzienne marsjan(śmieszne ceny skuputowarów rolnych,pauperyzacja,hiper inflacja).Jak dla mnie był to odcinek na złapanie oddechu przed wylotem w kosmos.

I pierwszy sezon ,,Build Fighters" był absolutnie genialny i będę walczył o jego reputację.Był to poprostu inny rodzaj bycia super niż regularny gumdam.BF był bardziej listem miłosnym od fanów(taka ilość i głębokość nawiązań wskazuje że robili to ludzie którzy kochają gundama) dla fanów.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 26, 2015, 21:36:35
EP 4 za mną, fajne nawiązanie do UC z mapą świata.

Nie ma to jak absurdalna geopolityka w anime..

Miło było zobaczyć,że Mika nie jest do końca zimnym skurczybykiem i aspołecznym typkiem rodem Heero.

Psychopaci nie mają i nie rozumieją emocji, ale nie oznacza to że są aspołeczni bo zasady znają. Od tego drugiego są socjopaci, którzy co ciekawe działają najczęściej pod wpływem emocji nie mają jednak zrozumienia norm społecznych.

Co do reszty się zgadzam..

Jedna rzecz która budzi kontrowersje to fakt iż seria prezentuje konflikt:źli dorośli kontra dobre dzieci.I muszę powiedzieć że nie zgadzam się z tym ani trochę.

To tylko jedna z kontrowersji (jak np. protagonista psychopata) i mam nadzieję że zaadresowana bo jak na razie to wygląda mi to na otwieranie furtek do późniejszych komentarzy. Fakt jest taki że dzieci są bardzo często nie tyle dobre co naiwne, a dorośli nie tyle źli co pragmatyczni.

Dla przykładu (choć nie wiem czy faktycznie tak to wyjdzie w serii) jestem w stanie wyjaśnić ci motywację tej nadchodzącej zdrady: Koleś został w bazie mimo że nie zgadza się z tym co się stało.. oznacza to więc że nie ma dokąd pójść. Równocześnie zdaje on sobie sprawę że naiwni młodzi piszą się na coś co ich przerasta i wszyscy nie długo zginą.. co tylko potwierdza że nie ma dokąd pójść. Wyszedł on więc z założenia że skoro i tak wszyscy będą wkrótce martwi to przynajmniej on może się ocalić i uwolnić sprzedając i tak przegraną sprawę (to właśnie "szarość"). Tu muszę zauważyć że serii naprawę udało się przemycić te sugestie i tylko mamy kreskówkowego złoczyńcę na wierzchu.

Tekkadan to nie są całkowicie miłe,dobre dzieciaki(zamordowali swoich poprzednich pracodawców).Prezentują legendarną gundamową skalę szarości.

Jeśli tak to zaburzoną.. bo jak dla mnie to kryminaliści i dzieci wojny. Co prawda działają oni pod wpływem sytuacji i często są miłymi ludźmi w obejściu, ale faktem jednak jest że zdecydowali się kontynuować brudny biznes. Zasadniczo to nie bez powodu niektórzy podejrzewają już Orgę o zostanie złoczyńcą.

A co do gallahornu to tu również jest szaro.Z jednej strony mamy skorumpowanego podstarzałego cwaniaczka a z drugiej młodych honorowych,miłych,kulturalnych oficerów wykonujących swoją pracę(blondyn zaoferował opiekę medyczną Ciasteczku i Krakersowi).

Nie tak działa szarość.. choć o czym często się zapomina życie nie jest wcale szare tylko ma różne odcienie.

Jednak fakt który przykuł moją uwagę to brak jakiejkolwiek ideologii stojącej za procedurą.Jest to kolejny element budujący obraz świata w którym desperacja sięgnęła poziomu gdzie ludzię używają swych ciał jako narzędzi do przetrwania.

Wybacz ale nie kumam cię? Ludzie by to robili w każdym świecie, bo nie każdy przykłada jakąkolwiek ideologię do swojego ciała a biznes to biznes.

(śmieszne ceny skuputowarów rolnych,pauperyzacja,hiper inflacja)

Nie jestem pewny czy rozumiesz te pojęcia i ekonomię.. ceny nie są śmieszne, po prostu cena detaliczna rzadko pokrywa się z hurtową a Kudelia jako osoba chowana pod kloszem tego nie wiedziała. Nie można też mówić o pauperyzacji w sytuacji w której ludzie są już biedni, choć niektórzy biorą za nią nawet wzrost stopy życiowej (a pro po sytuacji w Polsce). Poza tym gdzie ty widzisz hiperinflację? Ta będzie za cztery lata tutaj, ale nie widzę przesłanek do niej w tej serii.

I pierwszy sezon ,,Build Fighters" był absolutnie genialny i będę walczył o jego reputację.

Daleki byłbym od takich opinii, ale przynajmniej coś oferował co niestety nie było mocną stroną marki już od jakiegoś czasu.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Październik 26, 2015, 22:12:54
Jednak fakt który przykuł moją uwagę to brak jakiejkolwiek ideologii stojącej za procedurą.Jest to kolejny element budujący obraz świata w którym desperacja sięgnęła poziomu gdzie ludzię używają swych ciał jako narzędzi do przetrwania.

Wybacz ale nie kumam cię? Ludzie by to robili w każdym świecie, bo nie każdy przykłada jakąkolwiek ideologię do swojego ciała a biznes to biznes.

W prawie każdym innym gundamowym uniwersum new typy są owocem ideologi,a ich cyber odpowiedniki wypaczenia tej teorii.Zawsze jest to konflikt na tle rasowym i ideologicznym.Nie jest to pragmatyzm dzieci wojny zarabiających na życie a szukanie ,,zrozumienia bez nieporozumień" przez często zindoktrynowanych politycznie nastolatków.

(śmieszne ceny skuputowarów rolnych,pauperyzacja,hiper inflacja)
Nie jestem pewny czy rozumiesz te pojęcia i ekonomię.. ceny nie są śmieszne, po prostu cena detaliczna rzadko pokrywa się z hurtową a Kudelia jako osoba chowana pod kloszem tego nie wiedziała. Nie można też mówić o pauperyzacji w sytuacji w której ludzie są już biedni, choć niektórzy biorą za nią nawet wzrost stopy życiowej (a pro po sytuacji w Polsce). Poza tym gdzie ty widzisz hiperinflację? Ta będzie za cztery lata tutaj, ale nie widzę przesłanek do niej w tej serii.

Proszę bez osobistych przytyków.Rozumiem te pojęcia i ekonomię.Ja nie mówiłem że pauperyzacja postępuje w momęcie trwania akcji anime.Społeczeństwo marsa jest już biedne co do tego nie ma wątpliwości.Czyli proces już zaszedł,co wskazuje na to że istniał.
Co do cen skupu to za bardzo skupił się Pan na reakcji Kudeli a za mało na tym co powiedział Mika,otóż wspomniał iż pani Sakura nie jest w stanie się utrzymać z roli i musi szukać pomocy u Tekkendanu.Czyli ceny skupu towaru nie są za wysokie skoro uprawa nie przynosi zysku.
A teraz czas na hiperinflację.Wszystkie sceny z Marsa w IBO przypominają mi obrazki z Republiki Weimarskiej przed dojściem Hitlera do władzy.Absolutna bieda na ulicach,gigantyczna przepaść pomiędzy możnymi i biednymi.A przypominam że w niemczech w tamtych czasach inflacja przekroczyła 1000%.

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 26, 2015, 22:54:32
W prawie każdym innym gundamowym uniwersum new typy są owocem ideologi,a ich cyber odpowiedniki wypaczenia tej teorii.Zawsze jest to konflikt na tle rasowym i ideologicznym.Nie jest to pragmatyzm dzieci wojny zarabiających na życie a szukanie ,,zrozumienia bez nieporozumień" przez często zindoktrynowanych politycznie nastolatków.

A.. ok. Choć decyzja Orgi o kontynuacji niebezpiecznego biznesu i wsparciu rebelii planowanej przez Kudelię niekoniecznie uznałbym za pragmatyzm.. w zasadzie jest to krótkowzroczna i ryzykowna gra.. albo coś planowanego z premedytacją? Jak dla mnie mogli by opylić sprzęt (co jak wiemy robią) i przejść na uczciwy biznes, albo sfinansować przeprowadzkę.

Ja nie mówiłem że pauperyzacja postępuje w momęcie trwania akcji anime.Społeczeństwo marsa jest już biedne co do tego nie ma wątpliwości.Czyli proces już zaszedł,co wskazuje na to że istniał.

Niekoniecznie.. równie dobrze może być to skutek przesiedlania biedoty, bądź pogoni za lepszym życiem która skończyła się zderzeniem z rzeczywistością. Problem w tym że w trakcie kolonizacji startuje się zazwyczaj z najniższej belki a do pauperyzacji wymagany jest już jakiś poziom społeczny. Ja tam nie widzę oznak pauperyzacji jak porzucone zabudowania itd.

Co do cen skupu to za bardzo skupił się Pan na reakcji Kudeli a za mało na tym co powiedział Mika,otóż wspomniał iż pani Sakura nie jest w stanie się utrzymać z roli i musi szukać pomocy u Tekkendanu. Czyli ceny skupu towaru nie są za wysokie skoro uprawa nie przynosi zysku.

Oczywiście, ale nie oznacza to że była w stanie się utrzymać na starcie. Czasem już tak jest że biznes nie wypala, ale nic nie wskazuje że przyczyną tego były wahania gospodarcze.

A teraz czas na hiperinflację.Wszystkie sceny z Marsa w IBO przypominają mi obrazki z Republiki Weimarskiej przed dojściem Hitlera do władzy.Absolutna bieda na ulicach,gigantyczna przepaść pomiędzy możnymi i biednymi.A przypominam że w niemczech w tamtych czasach inflacja przekroczyła 1000%.

W sposób wyraźny skaczesz w konkluzji, bo rozwarstwienie społeczne nie musi wcale być skutkiem hiperinflacji. W swoim stwierdzeniu pomijasz szereg aspektów jak choćby fakt że po I WŚ większość ludzi była zwolniona ze służby wojskowej i nie miała do czego wrócić bowiem zniszczenia i zaniedbanie będące skutkiem wojny zrujnowały gospodarkę. Tu nie mamy żadnych oznak konfliktu poprzedzającego to co się dzieje. Co więcej Niemiecka hiperinflacja i bieda była skutkiem fatalnej decyzji Brytyjczyków o reparacji wojennych co zresztą w konsekwencji przyczyniło się do wzrostu napięć. Tu mamy ewidentnie do czynienia z starą władzę i dość stabilną sytuacją gospodarczą.. aczkolwiek strasznymi warunkami życia na prowincji.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Październik 26, 2015, 23:12:37
Żadnej wojny poprzedzającej?Cały ten świat został stworzony przez Calamity War,czego skutki odczuwają nasi ,,bohaterowie".Tylko że tutaj zamiast weteranów skutki odczuwają najbardziej dzieci.Nie mają gdzie pójść bo nie ma szkół(Mika jest analfabetą).
Reparacje?Wspominano iż ziemia używa marsa jako gigantycznego rezerwuaru zasobów.Może nie wyprowadzają pieniędzy ale robią to z innymi dobrami.
A co do życia na prowincji.Te głodne dzieci umierały na ulicach dużego miasta.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 26, 2015, 23:59:57
Żadnej wojny poprzedzającej?Cały ten świat został stworzony przez Calamity War

Która miała miejsce kilkaset lat temu..

czego skutki odczuwają nasi ,,bohaterowie".Tylko że tutaj zamiast weteranów skutki odczuwają najbardziej dzieci.Nie mają gdzie pójść bo nie ma szkół(Mika jest analfabetą).

Znowu.. są to skutki pokoleniowe, nie zaś zmieniające cokolwiek za życia bohaterów.

Reparacje?Wspominano iż ziemia używa marsa jako gigantycznego rezerwuaru zasobów.

Bez znaczenia.. nasi bohaterowie nie są górnikami, ani tym bardziej przemysłowcami. Przeciętny Kowalski ma zaś niewielki użytek z zasobów bez wsparcia przemysłu.

Może nie wyprowadzają pieniędzy ale robią to z innymi dobrami.

Dlatego ma miejsce ruch autonomiczny..

A co do życia na prowincji.Te głodne dzieci umierały na ulicach dużego miasta.

Jak i robią to dzisiaj.. ale znowu.. nic nie wskazuje na nagłe załamanie się sytuacji gospodarczej a na przewlekłość tego problemu, co i tak podważa twoje stanowisko.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Kocurek1944 w Październik 27, 2015, 05:34:07
1.Nie istotne czy przeciętny Kowalski ma niewielki użytek z samych zasobów.Złodziejska gospodarka zawsze odbija się na szarym obywatelu.Ziemia odbiera zasoby które mogły być sprzedane na wolnym rynku.Sutuacja ZSRR i demoludów potwierdza że taki sposób pozyskiwania materiałów ma bezpośredni wpływ na życie ludzi.
2.Czy ja kiedykolwiek mówiłem o nagłym krachu?Wszystkie pojęcia o których mówiłem są procesami które trwają(czsami nawet dekady).Nigdy nie mówiłem że to dzieje się tu i teraz.Od początku wskazywałem że bohaterowie żyją w świecie który jest zepsuty i ma fatalną gospodarkę od urodzenia.
3.Co do braku opuszczonych budynków.Przyjrzał bym się miasteczku z którego pochodzi sklepikarka/zaopatrzeniowiec.Nie wyglądało ono na zbyt żywe miejsce.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 27, 2015, 11:57:09
1.Nie istotne czy przeciętny Kowalski ma niewielki użytek z samych zasobów.

Czy mam to nawet komentować? To kluczowa różnica! To właśnie ten czynnik który rozróżnia kraje pierwszego i trzeciego świata! Kraje trzeciego świata nie są w stanie wykorzystać swoich zasobów, dlatego są biedne mimo ich posiadania i sprzedaży.

Złodziejska gospodarka zawsze odbija się na szarym obywatelu.

Mylisz gospodarkę rabunkową (marnującą zasoby) ze złodziejską (okradającą pracownika), a to jak różnica między zamkiem królewskim a w drzwiach.

Ziemia odbiera zasoby które mogły być sprzedane na wolnym rynku.

Tak na dobrą sprawę to nie wiemy czy tak jest.. gospodarka rabunkowa działa również na wolnym rynku. Bardzo łatwo obwinić jest kogoś gdy nie zna się przyczyn.

Sutuacja ZSRR i demoludów potwierdza że taki sposób pozyskiwania materiałów ma bezpośredni wpływ na życie ludzi.

No bo oczywiście nie było innych czynników jak blokada gospodarcza, technologiczna i światopoglądowa? Główna relacja jaka tu występuje (również w krajach trzeciego świata) to fakt że dyktatura utrzymuje się z handlu zasobami mając monopol nad prywatnym biznesem którego dostawy zasobów są uzależnione od władzy, co odbija się na ludziach bo władzy zależy na braku wykształconej opozycji i na tym by to co daje było odbierane jako dar a nie coś co zagrabiono. Ja tu właśnie taką relację widzę, nie zaś żadne porównanie do kompleksowości demoludów. Przypominam też że to de facto ruch autonomiczny poświęcił Kudelię nie zaś ziemia.

2.Czy ja kiedykolwiek mówiłem o nagłym krachu?Wszystkie pojęcia o których mówiłem są procesami które trwają(czsami nawet dekady).

Hiperinflacja zdecydowanie nie.. to zjawisko nagłe. Pauperyzacja tak, ale nie ma na razie przesłanek że było wcześniej lepiej. Wręcz powszechne użycie pojęcia "human debris" jako samookreślenia sugeruje że nigdy dobrze nie było. A ceny są normalne.. to co szwankuje to brak rozwiniętej gospodarki, co jest typowe dla krajów trzeciego świata.

Nigdy nie mówiłem że to dzieje się tu i teraz.

Dlatego nie byłem pewny czy używasz tych pojęć poprawnie..?

Od początku wskazywałem że bohaterowie żyją w świecie który jest zepsuty i ma fatalną gospodarkę od urodzenia.

A ja nigdy temu nie zaprzeczyłem. To co nas różni to ocena przyczyn.

3.Co do braku opuszczonych budynków.Przyjrzał bym się miasteczku z którego pochodzi sklepikarka/zaopatrzeniowiec.Nie wyglądało ono na zbyt żywe miejsce.

A widziałeś kiedyś prawdziwe takie miasteczka (np. w Amerykańskich filmach)? Klimat nie sprzyja spacerom, a jako że to osada rolnicza większość ludzi spędza czas poza miastem, do centrum wpadając tylko gdy trzeba.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Październik 28, 2015, 20:23:56
Cytuj
A.. ok. Choć decyzja Orgi o kontynuacji niebezpiecznego biznesu i wsparciu rebelii planowanej przez Kudelię niekoniecznie uznałbym za pragmatyzm.. w zasadzie jest to krótkowzroczna i ryzykowna gra.. albo coś planowanego z premedytacją? Jak dla mnie mogli by opylić sprzęt (co jak wiemy robią) i przejść na uczciwy biznes, albo sfinansować przeprowadzk

Mi się wydaje,że nie mieli zbytnio innego wyboru. I tak by ich Gjallarhorn nadal ścigało za to co zrobili z ich oddziałem. Pozostaje też skaza na honorze samej organizacji.
Inną kwestią jest to,że pewnie większość dzieciaków ma minimalne wykształcenie i większość życia na dodatek spędziła pracując w CGS więc zbytnio kwalifikacji,perspektyw czy też wizji co robić innego nie mieli.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 28, 2015, 23:20:45
Mi się wydaje,że nie mieli zbytnio innego wyboru.

Oczywiście wiem że to niewykształcone dzieci wojny które innego fachu nie znają, ale mimo to drugie dno widać..

I tak by ich Gjallarhorn nadal ścigało za to co zrobili z ich oddziałem. Pozostaje też skaza na honorze samej organizacji.

Sęk w tym że dwaj panowie inspektorzy pokazują co innego i że była to oddolna wolta jakiegoś kacyka a nie coś w co Gjallarhorn byłby bezpośrednio zaangażowany. Co więcej nikt na dobrą sprawę nie wie co się tam stało poza tym że zaangażowany oddział zniknął jak i organizacja X'ińskich która na dobrą sprawę była tak nieważna że nikt nie zauważył zmiany tabliczki. Fakt że bohaterowie mają się czego bać ale tylko jak będą kontynuować biznes. Gdyby się rozpłynęli nikt by nic nie wiedział bo i cała sprawa była poza regulaminem.

Inną kwestią jest to,że pewnie większość dzieciaków ma minimalne wykształcenie i większość życia na dodatek spędziła pracując w CGS więc zbytnio kwalifikacji,perspektyw czy też wizji co robić innego nie mieli.

Wiem o tym, ja mam tu na myśli jednak decyzję kierownictwa. Większość szeregowców pewnie nie wiedziała by nawet co zrobić z kasą ze sprzedaży biznesu, bo to w końcu cała niemała firma a ich jest góra setka.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Październik 29, 2015, 18:10:49
Co się tyczy wątku wydarzeń z przed wizyty tych oficerów w placówce Corala. To myślę,że za 2-3epki prawda o potyczce
CGC vs Gjallarhorn wyjdzie na jaw i Coral zostanie usunięty ze swojego stanowiska. No chyba,że panowie inspektorzy "zmotywują" go do tego by osobiście spróbował się rozprawić z dzieciakami. Co ofc skończy się jego zgonem.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Listopad 03, 2015, 10:22:25
Co się tyczy wątku wydarzeń z przed wizyty tych oficerów w placówce Corala. To myślę,że za 2-3epki prawda o potyczce
CGC vs Gjallarhorn wyjdzie na jaw i Coral zostanie usunięty ze swojego stanowiska. No chyba,że panowie inspektorzy "zmotywują" go do tego by osobiście spróbował się rozprawić z dzieciakami. Co ofc skończy się jego zgonem.
No został permanentnie odsunięty od stanowiska.


Całkiem ciekawy 5ty odicnek. Orga ma coraz większe predyspozycję do bycia koncowym "bad guy'em".
Miałem troszkę beki po zobaczeniu statkow kosmicznych.  Hangar statków inspektorów dosyć ciekawy (tylko sam statek troszke mały na podróż międzyplanetarną). Statki CGS .. sorki Tekkadanu jak i tych przewoźnikow troszkę mnie zbily z tropu.
Patrząc na linearty wyobrażałem sobie gdzięś indziej dziób i rufe ^^.
(http://1.bp.blogspot.com/--rdfKKYmotc/Vjecj7zgesI/AAAAAAAJ90g/Os--80SbksE/s1600/Untitled-56.jpg)
Swoją drogą przypominają niezły latający blaster ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Listopad 03, 2015, 13:44:18
Bardzo dobry odcinek z bardzo dobrymi walkami, choć skala progresu trochę rakietowa po powolnym początku.

No został permanentnie odsunięty od stanowiska.

Tak czy siak potwierdziły się trzy rzeczy.. że ziemia nie miała nic wspólnego z incydentem, ale przy tym nie omieszka wykorzystać okazji do swoich celów. No a poza tym że cały biznes był coś wart skoro stać ich na własny statek.

Całkiem ciekawy 5ty odicnek. Orga ma coraz większe predyspozycję do bycia koncowym "bad guy'em".

Też tak podejrzewam..

Hangar statków inspektorów dosyć ciekawy (tylko sam statek troszke mały na podróż międzyplanetarną).

Może to tylko jednostka dyspozycyjna? A co do designu statków to jest ok.. mogły być nudniejsze.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Listopad 03, 2015, 13:58:24
Może to tylko jednostka dyspozycyjna? A co do designu statków to jest ok..mogły być nudniejsze.
To że są nudne nie ma znaczenia. Są funkcjonalne (no pozatym że latają do tyłu ^^). Ich design pasuje do serii idealnie. Wyobraź sobie statki kosmiczne z G Reco w uniwersum IBO. Niewiem czy bym wtedy nie padł ze śmiechu.

Dotychczas chyba tylko G-Reco, Turn A (Broken mnie zabije) no i o ile się nie myle G Gundam (nie pamiętam. ale czy w kosmosie nie uzywali łodzi wikinga?) miały super fantazyjne statki kosmieczne.... No i jeszcze Motorad Fleet z Victory... (na jej temat nawet niewiem co powiedzieć....).

 Czekam na kolejne odcinki i na black friday aby sfinalizować wysyłki z HLJ (o ile się nie pomyliłem z czasem) aby dorwac Barbatosa w wlasne łapki (+ oba pakiety dodatkowe)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Listopad 03, 2015, 20:28:58
To że są nudne nie ma znaczenia. Są funkcjonalne. Ich design pasuje do serii idealnie.

Z Japońskimi designami statków kosmicznych jest ten problem że są bardzo często albo nudne (w sensie że klocki bez wyczucia kwestii grawitacji jak White Base) albo wręcz absurdalne jak Yamato. Gundam był zawsze nieco do przodu w tych kwestiach jeśli chodzi o wnętrza, choć syndrom klocka ich nie omijał.. tu mamy zaś bardzo zgrabny balans pomiędzy racjonalnością a fikuśnością, choć Japończycy wciąż nie wiedzą czym jest Rotacyjny Generator Grawitacji..
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Listopad 03, 2015, 20:40:20
To że są nudne nie ma znaczenia. Są funkcjonalne. Ich design pasuje do serii idealnie.

Z Japońskimi designami statków kosmicznych jest ten problem że są bardzo często albo nudne (w sensie że klocki bez wyczucia kwestii grawitacji jak White Base) albo wręcz absurdalne jak Yamato. Gundam był zawsze nieco do przodu w tych kwestiach jeśli chodzi o wnętrza, choć syndrom klocka ich nie omijał.. tu mamy zaś bardzo zgrabny balans pomiędzy racjonalnością a fikuśnością, choć Japończycy wciąż nie wiedzą czym jest Rotacyjny Generator Grawitacji..
Nie wiedzą?  Argama?
EDIT: Chyba też Ptolemaios
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Listopad 04, 2015, 10:51:00
choć Japończycy wciąż nie wiedzą czym jest Rotacyjny Generator Grawitacji..
Nie wiedzą?  Argama?

Wyjątek od reguły i do tego bardzo słabo rozwiązany. Poza tym wspomniałem że Gundamowi zdarzały się tego nie spaprać, choć mimo to pozostaje dziwne że większość statków nie spełnia tego standardu?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Listopad 07, 2015, 11:40:46
Cytuj
Dotychczas chyba tylko G-Reco, Turn A (Broken mnie zabije) no i o ile się nie myle G Gundam (nie pamiętam. ale czy w kosmosie nie uzywali łodzi wikinga?) miały super fantazyjne statki kosmieczne....
Dlaczego zabije?Ja tam bardzo lubię designy z  Turn A i z G-Reco, pasują do całości, więc nie ma si co do tego czepiać..
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Listopad 07, 2015, 11:45:20
Cytuj
Dotychczas chyba tylko G-Reco, Turn A (Broken mnie zabije) no i o ile się nie myle G Gundam (nie pamiętam. ale czy w kosmosie nie uzywali łodzi wikinga?) miały super fantazyjne statki kosmieczne....
Dlaczego zabije?Ja tam bardzo lubię designy z  Turn A i z G-Reco, pasują do całości, więc nie ma si co do tego czepiać..
Bo są zupełnie nie praktyczne... z G Reco jedyną rzeczą praktyczną była modułowa winda kosmiczna
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Listopad 08, 2015, 22:42:06
Jako że dzisiaj był spokojniejszy odcinek mam do powiedzenia tylko trzy rzeczy:

1) Ta niebieskowłosa asystentka Kudeli prawie na pewno jest Shinobi.

2) Mikazuki prawie na pewno ma dysleksje co poskutkowało jego ignorancją.

3) Orga prawie na pewno jest krypto-gejem.. co zarazem zwiększa jak i zmniejsza szansę że zostanie tym złym.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Listopad 09, 2015, 16:36:29


2) Mikazuki prawie na pewno ma dysleksje co poskutkowało jego ignorancją.
Co?! W życiu podobnych bzdur nie czytałem, odkąd to dysleksja ma wpływ na ignorancje?

3) Orga prawie na pewno jest krypto-gejem.. co zarazem zwiększa jak i zmniejsza szansę że zostanie tym złym.
Co za bełkot... czyli innymi słowy preferencje seksualne Orgii nie ma na nic wpływu :P.

Ja się do tej serii coraz bardziej przekonuje, choć klon Releny to wciąż dla mnie za dużo.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Listopad 10, 2015, 19:41:31
2) Mikazuki prawie na pewno ma dysleksje co poskutkowało jego ignorancją.
Co?! W życiu podobnych bzdur nie czytałem, odkąd to dysleksja ma wpływ na ignorancje?

Dyslektycy mają problem z uczeniem się pewnych rzeczy które które inni ludzie uważają za elementarne. To sprawia że inni ludzie mają ich często za idiotów mimo że ludzie ci są zazwyczaj jak najbardziej inteligentni. W pewnych ekstremalnych warunkach prowadzi to często do awersji wobec nauki czy wręcz jakiejkolwiek wiedzy.. a Mikazuki jest tego ewidentnym przykładem. I skoro o tym mowa to o jego dysleksji ewidentnie świadczy pisanie liter na odwrót, co jest typowym objawem jak i przyczyną kłopotów.

3) Orga prawie na pewno jest krypto-gejem.. co zarazem zwiększa jak i zmniejsza szansę że zostanie tym złym.
Co za bełkot... czyli innymi słowy preferencje seksualne Orgii nie ma na nic wpływu :P .

To znaczy że to zależy.. typowo w anime bycie gejem zwiększa szansę bycia złoczyńcą co najmniej kilkakrotnie (taka klisza). Z drugiej jednak strony po raz pierwszy od początku serii Orga ma sensowny powód do swoich działań nie będący knuciem. W którą stronę pójdą twórcy to nie wiadomo, ale nie powiedziłbym że nie ma to na nic wpływu bo jak najbardziej ma.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Listopad 11, 2015, 20:30:56
Kolejne dwa dobre epki.
W 5 troszkę na minus to,że Mika tak dobrze wymiata w kosmosie będąc za sterami gundama. Rozumiem,że ten cały interfejs Alaja coś tam daje mu przewagę nad pilotami bez niego ale bez przesady,że tak ich opykał.
Co się tyczy ep 6 to troszkę spokojniejszy był i tak jak Rezro coś czuję,że asystentka Kudelii to wtyka jej tatusia bądź innych wpływowej osoby. Ciekawe czy w ostateczności zdradzi małolatów czy jednak to tylko błędne domysły.

A jeśli chodzi o Orgę jako bad guy'a to jakoś sobie tego nie wyobrażam. Póki co nic na to nie wskazuje, jedyne co mnie ciekawi to czy w tym jego ciągłym dążeniu do bycia najlepszym w oczach Miki za bardzo się nie zagalopuje i nie wpakuje całej ekipy w jakieś poważne tarapaty.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Listopad 17, 2015, 17:40:21
EP7 za mną. Bardzo dobry odcinek. Głównie nastawiony na akcję ale nie ma co narzekać bo ta została świetnie zanimowana i ukazana. Animatorzy nie poszli na skróty i nie było tylko pif paf i pokaz slajdów z różnych pozycji ale płynnie ukazane zacięte starcie. Jest to też pierwszy raz kiedy Mika napotkał godnego rywala, w postaci tej laseczki. Spodziewałem się,że zbytnio wyzwania nie będzie stanowić dla naszego hiroła, a tu niespodzianka.
Ciekawe czy w dalszych epkach zawiąże się jakiś głębszy sojusz między Tekkadan i Turbine z Teiwaz.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Listopad 17, 2015, 22:42:29
W zasadzie miałem się nie wypowiadać bo jako tako nie mam tu nic do dodania, ale już wcześniej ten jeden z oficerów dał wycisk Mikazukiemu, tyle że wtedy sytuacja nie pozwoliła mu na dobicie go. To zresztą siła tej serii że bohater nie ma god-mode a jest tylko trybikiem w machinie wojny.
Tytuł: Odp: Macross Delta
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 10, 2016, 21:42:34
W sumie czemu nie. Lepsze forum, na którym coś się dzieje, niż forum, gdzie Gundam: Iron-Blooded Orphansnie został ani razu przedyskutowany od końca listopada ;)

Ciężko dyskutować o tej pozbawionej charakteru miałkiej serii, która została "tylko" do bólu poprawnie zrobiona?
Tytuł: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 10, 2016, 21:44:06
W sumie czemu nie. Lepsze forum, na którym coś się dzieje, niż forum, gdzie Gundam: Iron-Blooded Orphansnie został ani razu przedyskutowany od końca listopada ;)

Ciężko dyskutować o tej pozbawionej charakteru miałkiej serii, która została "tylko" poprawnie zrobiona?
Czyli ma to czego brakowało G-Reco ^^
Tytuł: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 10, 2016, 21:47:40
Mów, co chcesz o G-Reco, ale tam raz przynajmniej się coś działo, a i postacie były wyraziste i można je było rozróżnić.

Dla mnie Orphans jest dużo gorsze od G-Reco, bo tu mnie gie obchodzi co się stanie z tym towarzystwem wzajemniej masturbacji...
Tytuł: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 10, 2016, 21:50:59
Mów, co chcesz o G-Reco, ale tam raz przynajmniej się coś działo, a i postacie były wyraziste i można je było rozróżnić.
Tylko to co się działo było bez składu...  Za mocno pocięta historia i postacie aby miały jakikolwiek sens. Gazylion nie dokończonych wątków, postacie zmieniające światopogląd co odcinek itp.   Zrobienie z G-Reco 25 odcinowego anime było zbrodnią niszczącą cały projekt.
Tytuł: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 10, 2016, 22:02:58
W pełni się z Tobą zgadzam i za każdym razem powtarzam, że Tomino nie umie robić anime poniżej 50 epów (wyszło mu raz i to też jest sprawą kontrowersyjną), ale tu jest właśnie ten subtelny element, ja uważam G-Reco nie  za serie słabą, a wybitnie zmarnowaną i skrzywdzoną, żałuje, że ma tylko 25 epów... przy Orphanach... żałuje, że to ma więcej niż 3 epy, które jeszcze były bardzo dobre im dalej w las tym seria staje się coraz nudniejsze i biedniejsza z każdym kolejnym epem.... Największy problem z nową serią mam taką, że nie jest jakaś tragiczna jak Wing czy Destiny, ale jest tak do bólu przeciętna i nic więcej, ja nie mam o tej serii wiele do powiedzenia, nie ma rażących błędów... i tyle.
Tytuł: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Suavek w Styczeń 10, 2016, 22:42:20
Wchodzę do tematu o Macrossie, a tam Gundam i obowiązkowe ujadanie na wszystko, czego nie zrobił Tomino, lub nie dzieje się w UC...

No poważnie...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 11, 2016, 20:12:10
O 14. odcinku Gundam: Iron-Blooded Orphans:

1. To było piękne. Przyznam, że mierził mnie przez ostatnie tygodnie fakt, że Tekkadan leci sobie tak po prostu w kierunku Ziemi, nie będąc nękanym przez żadną siłę polityczną. Niby jedni piraci, niby drudzy piraci, ale brak było jakieś konkretnej organizacji politycznej, która zaczęła się nimi interesować.

Teraz okazuje się, że wszystko zostało dokładnie zaplanowane od momentu opuszczenia przez nich okolic Marsa. Myślałem, że chodzi tylko o poświęcenie Kudelii, a tutaj taki ładny PR robiący z naszych najemników bezinteresownych bojowników w walce z ziemskim neokolonializmem, co niejako postawia ich w trudnej, skomplikowanej sytuacji :D Po takiej akcji blondynka nie powinna mieć dobrej reputacji na Ziemi,  jej cel "załatwić wszystko po pokojowemu" powinien lec w gruzach, a cały incydent zdaje się zapowiedzią wojny.

2. Nowy opening i ending - meh.

3. Najbardziej ohydna maska Chara Aznable w historii, nijak nie pasującego do klimatu serialu.

Szerzej:
http://www.animei.pl/2016/01/11/mobile-suit-gundam-iron-blooded-orphans-odcinek-14-rzutem-oka/

Jak dla mnie najlepszy telewizyjny Gundam od czasów Turn A Gundam (nie liczę seriali Gundam Build Fighters, bo to rozrywka innego typu ;).
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 11, 2016, 20:56:19
O 14. odcinku Gundam: Iron-Blooded Orphans:

1. To było piękne. Przyznam, że mierził mnie przez ostatnie tygodnie fakt, że Tekkadan leci sobie tak po prostu w kierunku Ziemi, nie będąc nękanym przez żadną siłę polityczną. Niby jedni piraci, niby drudzy piraci, ale brak było jakieś konkretnej organizacji politycznej, która zaczęła się nimi interesować.

Teraz okazuje się, że wszystko zostało dokładnie zaplanowane od momentu opuszczenia przez nich okolic Marsa. Myślałem, że chodzi tylko o poświęcenie Kudelii, a tutaj taki ładny PR robiący z naszych najemników bezinteresownych bojowników w walce z ziemskim neokolonializmem, co niejako postawia ich w trudnej, skomplikowanej sytuacji :D Po takiej akcji blondynka nie powinna mieć dobrej reputacji na Ziemi,  jej cel "załatwić wszystko po pokojowemu" powinien lec w gruzach, a cały incydent zdaje się zapowiedzią wojny.

2. Nowy opening i ending - meh.

3. Najbardziej ohydna maska Chara Aznable w historii, nijak nie pasującego do klimatu serialu.

Szerzej:
http://www.animei.pl/2016/01/11/mobile-suit-gundam-iron-blooded-orphans-odcinek-14-rzutem-oka/ (http://www.animei.pl/2016/01/11/mobile-suit-gundam-iron-blooded-orphans-odcinek-14-rzutem-oka/)

Jak dla mnie najlepszy telewizyjny Gundam od czasów Turn A Gundam (nie liczę seriali Gundam Build Fighters, bo to rozrywka innego typu ;) .
Hehhe GBF to było... Rozmowa (czyli przewijanie) >>walka (tu oglądamy)>> przewijanie
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 11, 2016, 21:06:09
Z kolei GBFT to było przewijanie ;), bo nawet walki były nudne ;). Chociaż podobnie jak w pierwszej serii odcinek z Bearggue'em kradł cały show xD.

A jak na razie całe IBO można streścić na zasadzie: nadmiernie krwawe walki, a potem wzajemne głaskanie się po główce, jacy to my fajni jesteśmy i w ogóle.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 11, 2016, 21:08:26
A jak na razie całe IBO można streścić na zasadzie: nadmiernie krwawe walki, a potem wzajemne głaskanie się po główce, jacy to my fajni jesteśmy i w ogóle.

Ponoć Sunrise musiało zapłacić kare Japońskiemu odpowiednikowi KRRIT (czy jak to sie zwie) za odcinek w którym bohater rozstzelał pilota.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 11, 2016, 21:12:53
A, racja, jakiś taki nagłówek związany z tą sceną gdzieś mi się przewinął przed oczami. Generalnie cały czas jak widzę te kolejne zgony w tej serii, to się zastanawiam, czy miałem się nimi przejmować, czy nie jak chociażby brachol tego jednego z Orphanów, dlaczego miałem się przejąć postacią, którą poznałem pół odcinka wcześniej?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 11, 2016, 22:37:59
Co kto lubi - dla mnie Gundam Build Fighters był czymś nowym - po latach skupiania się na "okrutnościach wojny" wyszła seria dla dzieci z dystansem do własnej marki, fanów i do tego lepiej zaanimowana niż niektóre, "poważne" tytuły gundamopodobne. W końcu mogłem zobaczyć Crossbone'a Gundama w wersji animowanej.

Co do Gundam Build Fighters Try to lepiej go oceniam niż pierwszą serię. Przede wszystkim ma:
- tylko jednego nienormalnego protagonistę ;)
- Winning Gundama przechodzącego kilkakrotnie metamorfozę - najlepszy projekt mecha w serialu, mimo, że SD
- nabijanie się z ZZ Gundam (irytująca piosenka wycieczkowa, zapierająca dech w piersiach transformacja)
- nabijanie się z takich elementów oferty Bandai-a jak "Ms Girls" ^^'
i tak dalej.

Dużo przyjemniej oglądało mi się Try od G-Reco, gdzie każdy nowy odcinek kończył się u mnie powtórką jednego/dwóch wcześniejszych, bo nie pamiętałem "kto z kim i dlaczego". Po prostu masochizm. I do dzisiaj nie potrafię zrozumieć idei, ukrytej myśli, jaka przyświecała Tomino w powstawaniu tej serii.

Cytuj
A jak na razie całe IBO można streścić na zasadzie: nadmiernie krwawe walki, a potem wzajemne głaskanie się po główce, jacy to my fajni jesteśmy i w ogóle.
Jak dla mnie IBO wcale nie jest taki krwawy poza tą sceną z najemnikami.  Chociaż może się to zmienić po wydarzeniach z ostatniego odcinka i zaczną ginąć ważniejsze postacie.

W sumie bardzo lubię głównego bohatera - wreszcie prawdziwy socjopata w świecie Gundama. Zero reakcji na śmierć, znający swoje miejsce w szeregu, spokojny, pozytywny chłopak chciałoby się powiedzieć... do momentu, gdy ktoś nadepcze na obiekt do którego jest przywiązany - bliskich. Prawidłowe ukazanie niezrównoważenia psychicznego :D

Poza tym przykro mi, ale w starszych seriach było o wiele więcej śmierci. IBO jako pierwszy telewizyjny Gundam w historii zerwał na poważnie z układem "bitwa odcinka", skupiając bardziej na bohaterach niż reklamowaniu co odcinek kolejnego produktu w katalogu Bandai-a. Nie ma więc tylu zgonów.

Poza tym w starszych seriach, tych z UC, była masa nic wnoszących potyczek. W takiej np. Zecie Gundam, którą uważam wraz z Victory i Turn A za najlepszego Gundamy, między ważnymi wydarzenia, ciągnęło się pasmo epizodów, polegających na "zabili go i uciekł", wielokrotnej niesubordynacji. Więc przykro mi - wolę, jak się leją i mordują niż wątek "do następnego razu".

Zresztą idealny przykład wartości IBO - Mikazuki dotychczas tylko raz walczył z bishonenowym blondynem, z 8 odcinków temu.

Cytat: Frankon
Ponoć Sunrise musiało zapłacić kare Japońskiemu odpowiednikowi KRRIT (czy jak to sie zwie) za odcinek w którym bohater rozstzelał pilota.
Może chodziło raczej o to, że jakaś japońska organizacja w sprawie przemocy w TV ich po prostu skrytykowała? Pisałem o tym na swoim blogu, że tak brzydko zaspamuje :P
http://www.animei.pl/2015/11/10/przemoc-w-anime-gundam-iron-blooded-orphans-wzbudza-kontrowersje/
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 12, 2016, 07:00:16
Cytuj
la mnie Gundam Build Fighters był czymś nowym - po latach skupiania się na "okrutnościach wojny" wyszła seria dla dzieci z dystansem do własnej marki
Jaka tam pierwsza, wcześniej był G a nieco później X, nie wspominając już o tonach SD Gundamów.


Cytuj
Poza tym przykro mi, ale w starszych seriach było o wiele więcej śmierci. IBO jako pierwszy telewizyjny Gundam w historii zerwał na poważnie z układem "bitwa odcinka", skupiając bardziej na bohaterach niż reklamowaniu co odcinek kolejnego produktu w katalogu Bandai-a. Nie ma więc tylu zgonów.
Turn A również, GX o ile sobie przypominam tyż. I na jakich bohaterach się skupia, bo ja tam nie jestem w stanie ich wszystkich od siebie odróżnić, bo niczym się od siebie nie różnią poza  kolorem i uczesaniem włosów (no i niektórzy mają to oznaczenie na kurtkach, jako Human Debris, co jest tym bardziej głupie w grupie naszych bohaterów, bo skoro wszyscy są "równi" to czemu, wciąż muszą nosić te ciuchy?). Ten "rozwój" to ciągłe wzajemnie pieszczenie się jacy to my wszyscy jesteśmy zajebiści i fajni  i jaką my jesteśmy kochającą się nawzajem rodziną. Nie działa to dla pojedynczych postaci, bo giną w mnogości i nie działa to tym bardziej jako bohater zbiorowy, bo w tym wzajemnym masturbowaniu się brakuje jakiejkolwiek dynamiki między nimi.
Cytuj
W sumie bardzo lubię głównego bohatera - wreszcie prawdziwy socjopata w świecie Gundama. Zero reakcji na śmierć, znający swoje miejsce w szeregu, spokojny, pozytywny chłopak chciałoby się powiedzieć... do momentu, gdy ktoś nadepcze na obiekt do którego jest przywiązany - bliskich. Prawidłowe ukazanie niezrównoważenia psychicznego
No tak Mika zaczął ok, jako kolejny mhroczny milczący bohater, który w sercu jest łagodny i szczery.  Nic czego nie widzieliśmy do tej pory, ale robił to na pewno lepiej niż Heero czy Setsuna, robił. Bo potem zlał się z resztą i zginął w tłoku.

Cytuj
Zresztą idealny przykład wartości IBO - Mikazuki dotychczas tylko raz walczył z bishonenowym blondynem, z 8 odcinków temu.
Który po prostu zniknął i pojawił się w ilu następnych epach? Z dwóch, ta seria nie ma wyrazistego antagonisty, wyrazistego świata i co najważniejsze wyrazistego bohatera, ani bohatera zbiorowego. Gdyby nie Gundam w tytule nikt o tej serii by nie mówił.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 12, 2016, 19:04:40
G nie był serię z dystansem do własnej marki, tylko do super robot. GBF też nie jest real robot jak inne Gundamy, ale wykorzystuje wcześniejsze projekty i motywy z zabawkami (jak np. w przedostatnim odcinku GBF Try, gdzie złożono jeden model z pozostałości różnych modeli).

X jest serią o okrutnościach wojny (ofiarami są tutaj Newtype, którzy byli i mieli być wykorzystywani do walki).

SD Gundam rzeczywiście jest serią z dystansem do własnej marki, ale uciąłeś moją wypowiedź - nie odnosi się do fanów, ani nie ma tam dobrej animacji.

Cytuj
Turn A również, GX o ile sobie przypominam tyż.
Tak się składa, że white doll chyba bił się w każdym odcinku (poza chyba pierwszym), inna sprawa, że towarzyszyło temu dobre przedstawienie postaci oraz ukazanie koegzystencji między obydwoma stronami konfliktu :)

X również kojarzy mi się z praniem w każdym odcinku, ale ogólnie było to UC w weselszym tonie. W sumie klimat familijny IBO odziedziczyło właśnie po tej serii :P

Cytuj
I na jakich bohaterach się skupia, bo ja tam nie jestem w stanie ich wszystkich od siebie odróżnić, bo niczym się od siebie nie różnią poza  kolorem i uczesaniem włosów (no i niektórzy mają to oznaczenie na kurtkach, jako Human Debris, co jest tym bardziej głupie w grupie naszych bohaterów, bo skoro wszyscy są "równi" to czemu, wciąż muszą nosić te ciuchy?).
Powodów może być wiele. To młodzi chłopcy, bez wychowania oraz analfabeci, więc nie muszą skupiać uwagi na takich błahostkach jak ubiór. Ponadto Tekkadan nie narzeka na brak kasy.

Poza tym czemu mają wstydzić się bycia Human Debris? Są wśród swoich. Równość nie oznacza wyrzekania się tym, czym jesteśmy. To czasem zmiana wyobrażenia, o tym czym jesteśmy.

Cytuj
Ten "rozwój" to ciągłe wzajemnie pieszczenie się jacy to my wszyscy jesteśmy zajebiści i fajni  i jaką my jesteśmy kochającą się nawzajem rodziną. Nie działa to dla pojedynczych postaci, bo giną w mnogości i nie działa to tym bardziej jako bohater zbiorowy, bo w tym wzajemnym masturbowaniu się brakuje jakiejkolwiek dynamiki między nimi.
Po samym tytule można rozpoznać, że ma to być produkcja familijna. Ja tam pamiętam wszystkie postacie i nie powiedziałbym, żeby się ze sobą zlewali. Pomyślano nawet o mniejszości seksualnej w tej produkcj.

Cytuj
No tak Mika zaczął ok, jako kolejny mhroczny milczący bohater, który w sercu jest łagodny i szczery.  Nic czego nie widzieliśmy do tej pory, ale robił to na pewno lepiej niż Heero czy Setsuna, robił. Bo potem zlał się z resztą i zginął w tłoku.
Fakt, że ostatnio mniej jest widoczny na rzecz innych postaci (może Sunrise dostał uwagę od telewizji, aby troszkę przystopowali z jego charakterem), ale nadal ma swoje dziwne momenty jak w ostatnim odcinku. Dość pomysłowy i zabawny pomysł na rozwój wątku miłosnego dwóch różnych osobowości, a nie Heero i Relena - streszczenie 50 odcinków: "patrzcie jaki jestem mroczny. zabiję cię", "wiem, że jest w tobie dobro. zmienię cię" i "fakt. odkąd cię spotkałem, jestem uczuciowy i już nie mogę od tak zabijać.".

Cytuj
Który po prostu zniknął i pojawił się w ilu następnych epach? Z dwóch, ta seria nie ma wyrazistego antagonisty, wyrazistego świata i co najważniejsze wyrazistego bohatera, ani bohatera zbiorowego. Gdyby nie Gundam w tytule nikt o tej serii by nie mówił.
Bo większość dotychczasowych odcinków prowadziła do przedwczorajszej prowokacji. Wyrazisty antagonista to nie taki, który pojawia się cały czas, ale taki, który potrafi być skuteczny.

Seria ma wyrazistego, oryginalnego bohatera zbiorowego - młodych najemników, którzy chcą mieć własny dom i walczą o jego przyszłość. Nie o naprawianie świata.

Co do pojedynczych postaci to nie chce zabierać głosu, bo nie wiem na ile ich potencjał zostanie wykorzystany. Chodzi mi np. o Orgę, który jest autorytetem dla swojego brata i głową rodziny, więc stoją nad nim duże oczekiwania. Tutaj zaczyna się pytanie, czy historia będzie nadal kisielem, czy pójdzie w klimaty pseudo-UC.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 12, 2016, 20:49:58
Cytuj
k się składa, że white doll chyba bił się w każdym odcinku (poza chyba pierwszym), inna sprawa, że towarzyszyło temu dobre przedstawienie postaci oraz ukazanie koegzystencji między obydwoma stronami konfliktu
Nie, nie bił się w większości odcinków Turn A służył w głównej mierze jako transport, pralka, suszarka itp. Zarówno niewiele jest odcinków z walką, jak i zabitych przeciwników Lorana można policzyć na palcach jednej ręki.

Cytuj
SD Gundam rzeczywiście jest serią z dystansem do własnej marki, ale uciąłeś moją wypowiedź - nie odnosi się do fanów, ani nie ma tam dobrej animacji.
Z tym nieodnoszeniem się do fanów to się mocno nie zgadzam ;). Z animacją w sumie też,bo jest parę dobrze animewanych SDekw.

Cytuj
X jest serią o okrutnościach wojny (ofiarami są tutaj Newtype, którzy byli i mieli być wykorzystywani do walki).

Naprawdę? Dla mnie to była fajna lekka seria przygodowa, fakt faktem wątek Newtypów był fajnie prowadzony, ale bez przesady.

Cytuj
samym tytule można rozpoznać, że ma to być produkcja familijna.
Tak, dobitnie o takim gatunku świadczą takie fajne sceny jak rozstrzelanie dawnych szefów, zabicie tego starszego gościa, rozstrzelanie grupy dzieciaków, czy śmierć brata gościa z czerwonym paskiem i jego kolegów. Prawdziwa rodzinna rozrywka.

Powodów może być wiele. To młodzi chłopcy, bez wychowania oraz analfabeci, więc nie muszą skupiać uwagi na takich błahostkach jak ubiór. Ponadto Tekkadan nie narzeka na brak kasy.

Cytuj
Poza tym czemu mają wstydzić się bycia Human Debris? Są wśród swoich. Równość nie oznacza wyrzekania się tym, czym jesteśmy. To czasem zmiana wyobrażenia, o tym czym jesteśmy.
Wynika to z tego co mówi główny gościu z czerwonym paskiem i tak taki symbol jest ważny, SZCZEGÓLNIE dla prostych analfabetów jakim nam tu przedstawiają.
Skoo to analfabeci

 
Cytuj
Pomyślano nawet o mniejszości seksualnej w tej produkcj.
Poważnie, gdzie?

Cytuj
Seria ma wyrazistego, oryginalnego bohatera zbiorowego - młodych najemników, którzy chcą mieć własny dom i walczą o jego przyszłość. Nie o naprawianie świata.
No dla mnie nie ma wyrazistego bohatera zbiorowego, bo nie ma żadnego dynamizmu między nimi, tylko kadzenie sobie jacy to my fajni jesteśmy. Relacje miedzy nimi są tak cukrowe, że nie muszę sobie słodzić herbaty jak oglądam kolejne odcinki. Żadnych głębszych relacji. Niby coś było z tym blondasem co na siostrę zbiera, ale tak naprawdę brakowało mu tylko znaku na plecach: "Coś mi się stanie".

Cytuj
Bo większość dotychczasowych odcinków prowadziła do przedwczorajszej prowokacji. Wyrazisty antagonista to nie taki, który pojawia się cały czas, ale taki, który potrafi być skuteczny.
Dobry antagonista to taki o którym nie zapominamy.


Dla mnie największym grzechem tej serii jest fakt, że nie ma ani jednej postaci, którą bym polubił, czy obchodził by mnie jej los, a to nawet SEEDom czy Wingowi się udało...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 12, 2016, 21:57:47
Cytuj
Nie, nie bił się w większości odcinków Turn A służył w głównej mierze jako transport, pralka, suszarka itp.
Pamiętam, jak co chwilę dochodziło do spięć między Ziemianami, a Moonrace w Amerii. I zawsze w działaniach uczestniczył White Doll. Liczba zabitych to inna kwestia.

Cytuj
Z tym nieodnoszeniem się do fanów to się mocno nie zgadzam
O które dokładnie chodzi? Zarówno chodzi mi o kwestie fanów jak też animacji, bo w sumie kojarzę SD-ki z krótkometrażówkami lat 80 i tą, która była emitowana kilka lat temu.

Cytuj
Naprawdę? Dla mnie to była fajna lekka seria przygodowa, fakt faktem wątek Newtypów był fajnie prowadzony, ale bez przesady.
Jak mówiłem dla mnie miała to być optymistyczna wersja UC, więc i wojna była inaczej przedstawiana - jako coś, co już zaszło z kolosalnymi skutkami i co może też powrócić. Przykładem może być Garrod, który na spółkę z Tiffą obrócili w pył zastępy przeciwników.

Cytuj
Tak, dobitnie o takim gatunku świadczą takie fajne sceny jak rozstrzelanie dawnych szefów, zabicie tego starszego gościa, rozstrzelanie grupy dzieciaków, czy śmierć brata gościa z czerwonym paskiem i jego kolegów. Prawdziwa rodzinna rozrywka.

Źle się wyraziłem. Nie chodziło mi o target, ale o to, że seria ma pokazywać więzi rodzinne.

Cytuj
Wynika to z tego co mówi główny gościu z czerwonym paskiem i tak taki symbol jest ważny, SZCZEGÓLNIE dla prostych analfabetów jakim nam tu przedstawiają.
Skoo to analfabeci
Z czerwonym paskiem? O kogo ci chodzi?

Cytuj
Poważnie, gdzie?
(http://i.imgur.com/uXxctwv.jpg)

Cytuj
Relacje miedzy nimi są tak cukrowe, że nie muszę sobie słodzić herbaty jak oglądam kolejne odcinki. Żadnych głębszych relacji. Niby coś było z tym blondasem co na siostrę zbiera, ale tak naprawdę brakowało mu tylko znaku na plecach: "Coś mi się stanie".
I nic mu się nie stało :P No i jakich głębszych relacji między nimi oczekujesz? ;)

Cytuj
Dobry antagonista to taki o którym nie zapominamy.
Ja tam nie potrafię o nim zapomnieć, od kiedy okazało się, że ma młodą narzeczoną, a chwilę potem próbował przekupić cukierkami  poszkodowane młode panny  ::)

Tak naprawdę o jego wartości przekonamy się w ciągu następnych odcinków. Na tą chwilę ma też swoją wtykę na statku.

Cytuj
Dla mnie największym grzechem tej serii jest fakt, że nie ma ani jednej postaci, którą bym polubił, czy obchodził by mnie jej los, a to nawet SEEDom czy Wingowi się udało...
Kwestia gustu. Dla mnie IBO to bardzo przyjemna, zabawna seria przy masochizmie, jaki przeżywałem podczas żywotów Yesusa Yamato i Go Go Emo Rangers, ale to temat na inną dyskusją, którą nie chce mi się prowadzić.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 12, 2016, 22:59:55
Który po prostu zniknął i pojawił się w ilu następnych epach? Z dwóch, ta seria nie ma wyrazistego antagonisty, wyrazistego świata i co najważniejsze wyrazistego bohatera, ani bohatera zbiorowego. Gdyby nie Gundam w tytule nikt o tej serii by nie mówił.
/me zakłada helm.

Jakby antagonista w G-Reco był wyrazisty....

Wracamy do tematu.

Jeden odcinek nadrobiony pozostało 2 (do niedzieli sie wyrobie). Zdecydowanie nie jest tak nijakie jak uważa Broken (ale może to kwestia gustu ). Podoba mi się to że MS są rzadkością. Przypominam Tekaden sprzedal działąjacy reaktor z rozwalonego MS i bez problemu rozwiązali problem z brakiem gotówki. Rzadko która strona jest w stanie wysłac do walki więcej niż 3-6 jednostek (czyli 1 -2 drużyny). Dzięki temu nie ma takiego przegięcia jak w oryginalnym Gundamie że jeden przeciwko armii.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 13, 2016, 09:15:36
Cytuj
Jakby antagonista w G-Reco był wyrazisty....
A pisałem, gdzieś, że jest, akurat Mask nie jest specjalnie postacią, którą lubię ;).

Cytuj
I nic mu się nie stało (http://msgundam.pl/Smileys/DarkB/tongue.gif) No i jakich głębszych relacji między nimi oczekujesz?
Poza tym, że go nieco poturbowało? Fakt, faktem myślałem, że mu tyłek odstrzelą, a tylko prawie mu odstrzelili. Relacji jakich oczekuje? Czegoś więcej a niżeli samemu kadzeniu sobie nawzajem.   

(http://i.imgur.com/uXxctwv.jpg)
Kompletnie gościa nie kojarzę. A nie czekaj, gdzieś tam się w tle przewija, ale żadnego dialogu na ten temat ni pamiętam.

Cytuj
Z czerwonym paskiem? O kogo ci chodzi?
Tego co miał brata u piratów.

Cytuj
Na tą chwilę ma też swoją wtykę na statku.
Która, raczej na pewno będzie mieć zmianę w serduszku, jestem tego absolutnie pewny ;).

Cytuj
zabawna seria przy masochizmie, jaki przeżywałem podczas żywotów Yesusa Yamato i Go Go Emo Rangers,
Zgodzę się, dla mnie SEEDy i Wing to serie dużo gorsze aniżeli IBO.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 13, 2016, 17:32:27
Cytuj
Poza tym, że go nieco poturbowało? Fakt, faktem myślałem, że mu tyłek odstrzelą, a tylko prawie mu odstrzelili.
To już jakaś różnica.

Przyznam jednak, że to był nudny wątek, choć mógł się lepiej skończyć, gdyby brat został zabity przez brata-pirata, aby potem zostać ustrzelonym przez protagonistę, co byłoby ironią, biorąc pod uwagę, jaką Mikazuki złożył półobietnicę, czyli "nie mogę zagwarantować, że go nie zabiję, ale postaram się".

Ale niestety nie każdy jest Tomino. Zamiast tego dostaliśmy nudną, wtórną scenę pożegnalną.

Cytuj
Relacji jakich oczekuje? Czegoś więcej a niżeli samemu kadzeniu sobie nawzajem.   
Powiem tak. Przyznam, że gdyby relacje skończyły się na poziomie tego, co jest obecnie, to nie byłbym zadowolony, ale mamy jeszcze ponad 10 odcinków, a po ostatnim epizodzie niektóre kwestie trochę się pokomplikowały. Wszystko zależy od tego, czy zaczną też ginąć ważniejsze postacie.

Cytuj
Kompletnie gościa nie kojarzę. A nie czekaj, gdzieś tam się w tle przewija, ale żadnego dialogu na ten temat ni pamiętam.
W jednym z odcinków po wyciągnięciu za rękę przez kolegę z kokpitu, dziwnie się nią patrzył. Innym razem miał dziwną minę po tym, jak ten sam kolega, chwalił się, że wyszedł na miasto zabawić się z laskami. Ostatnio był pomysłodawcą fajerwerków na pogrzebie i znowu z kolegą zamienili kilka słów.

Kolega to Norba  Shino:
(http://i.imgur.com/r2wSCXr.jpg)

Ale żeby zauważyć takie detale w relacjach bohaterów, to trzeba uważniej oglądać serial zamiast narzekać, źe wszystkie postacie się zlewają ;)

Cytuj
Tego co miał brata u piratów.
Może dla niego jest to ważne, a dla innych nie? Zauważ, że od początku nie myślał o swoich towarzyszach jako rodzinie, tylko jak o pracy.

Cytuj
Która, raczej na pewno będzie mieć zmianę w serduszku, jestem tego absolutnie pewny (http://msgundam.pl/Smileys/DarkB/wink.gif)
To jest pewne. Ale czy jest to pierwsza taka sytuacja w historii Gundama (żebym nie musiał wspominać After War Gundam X ;) ? No i czy jest w tym niewiarygodna?

Ja bym raczej zastanowił się, czy jej serduszko dalej będzie bić, czy też nie.

Cytuj
Zgodzę się, dla mnie SEEDy i Wing to serie dużo gorsze aniżeli IBO.
Dlatego uważam ją za najlepszą serię telewizyjną od Turn A. Nawet, jeśli seria pójdzie nie po mojej myśli, to mogę się przynajmniej pośmiać z np. rodzinnego statku czy prostoliniowości protagonisty.

Nie ma co wybrzydzać przy poziomie pozostałych obecnych serii mecha.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 13, 2016, 17:37:21
Cytuj
Tego co miał brata u piratów.
Może dla niego jest to ważne, a dla innych nie? Zauważ, że od początku nie myślał o swoich towarzyszach jako rodzinie, tylko jak o pracy.
Na początku to myślał raczej o zmianie właściciela a nie o pracy.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 13, 2016, 17:42:05
No właśnie o to mi chodziło - "jak o pracy" :)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Styczeń 23, 2016, 15:24:11
IBO doczeka się drugiego sezonu!
Cytuj
The currently running Mobile Suit Gundam Iron Blooded Orphans 1st season started on October 2015, and will be concluding with the 25th episode in March 2015.  It is great news that the popularity of the series granted it's second season.  Although the premiere date of the 2nd season has not been announced, but we wouldn't be surprised if the sophomore season will begin airing this Fall.


Source: http://g-matome.com/archives/47601899.html

Jak dla mnie świetna wiadomość bo serię ogląda się bardzo przyjemnie i szkoda by było, żeby zakończyła się tak szybko skoro ciągle utrzymuje solidny poziom.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 24, 2016, 12:44:51
No i jestem na bieżąco...

Super zadowolony z informacji o drugim sezonie....

Fabuła coraz lepsza. Ciekawie zapowiadają się nowe sojusze... Nie chce zapeszyć ale chyba zrobią to lepiej niż w ostatnim G-Reco (bo tam to zmiany co odcinek prawie ^^).  Co po najnowszym odcinku.....  Cudowne ozdrowienie Atry (zero opuchlizny po ostatnich odcinkach - jak dla mnie powinna ona przynajmniej cześciowo zostać aż do zakończenia całej tej checy w Dora 3. Plan Galahornu ciekawy ale jednoczesnie troche sobie utrudnili  życie... Brakowało agenta co by otworzył ogień (napewno dodadzą go w spreparowanym materiale dla mediów), numer z zasłonna dymną niezły i całkiem dobrze przemyślany (pusczenie takiej rzezi na żywo byloby trudno zatuszować, no i widać byłoby ze prostestujacy prawnie nie walczyli - akcent na prawie). No i najważniejsze FUMITAAAAAAAAN...... żal trochę postaci ale trzeba przyznać od paru odcinków death flag miała ustawiony na ponad 9000 ^^.
Co do reszty Gushion Rebake zapowiada się ciekawie. Jak rozwiąże pewne sprawy. to na 100% ląduje on na liście zakupów.

Co do przyszłych odcinków. Ciekawi mnie jaka bedzie reakcja Turbines. Co będzie ważniejsze więź "braterska" czy z "ojcem".... Tydzień do kolejnej wielkiej bitwy. A ktoś narzekał na brak akcji :P

Tytuł: Odp: Macross Delta
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Styczeń 31, 2016, 08:51:42
Sorry za dumping ale miałem zepsutego kompa i nadrabiam.
Ciężko dyskutować o tej pozbawionej charakteru miałkiej serii, która została "tylko" do bólu poprawnie zrobiona?
Zgadzam się.. zapowiadało się dobrze ale po tym jak opuścili Marsa cały potencjał przepadł że aż przestałem oglądać.
Teraz okazuje się, że wszystko zostało dokładnie zaplanowane od momentu opuszczenia przez nich okolic Marsa.
Taa.. Shyamalan twist.
Jak dla mnie najlepszy telewizyjny Gundam od czasów Turn A Gundam (nie liczę seriali Gundam Build Fighters, bo to rozrywka innego typu .
Kontrowersyjne stanowisko.. zarówno Age jak i 00 oglądało mi się lepiej choć obie serie umarły pod koniec. Tu musieli by wyciągnąć coś epickiego na koniec, bo jak na razie im nie idzie.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Styczeń 31, 2016, 09:35:03

Dużo przyjemniej oglądało mi się Try od G-Reco, gdzie każdy nowy odcinek kończył się u mnie powtórką jednego/dwóch wcześniejszych, bo nie pamiętałem "kto z kim i dlaczego". Po prostu masochizm. I do dzisiaj nie potrafię zrozumieć idei, ukrytej myśli, jaka przyświecała Tomino w powstawaniu tej serii.
Zasadniczo oceniam G-Reco jako niewypał (choć są ludzie którym się podobał) więc to nie jest żadne osiągnięcie. O ile pierwsze GBF oglądało mi się nieźle gdy podchodziłem do niego z dystansem to już o jego kontynuacji tego powiedzieć nie mogę.
Jak dla mnie IBO wcale nie jest taki krwawy poza tą sceną z najemnikami.
Tu chodziło raczej o krwawość w stosunku do poziomu jaki seria reprezentuje.. bo oczywiście znam o wiele bardziej krwawe produkcje.
W sumie bardzo lubię głównego bohatera - wreszcie prawdziwy socjopata w świecie Gundama.
Chyba Psychopata? Niemniej fakt, też go lubię jako postać.
Poza tym przykro mi, ale w starszych seriach było o wiele więcej śmierci.
Ale były to też innego typu serie.


Jaka tam pierwsza, wcześniej był G a nieco później X, nie wspominając już o tonach SD Gundamów.
Nawet wśród serii opartych na zabawkach jest jeszcze Gunpla Builders Beginning G.
Cytat: Broken Fang
Tak, dobitnie o takim gatunku świadczą takie fajne sceny jak rozstrzelanie dawnych szefów, zabicie tego starszego gościa, rozstrzelanie grupy dzieciaków, czy śmierć brata gościa z czerwonym paskiem i jego kolegów. Prawdziwa rodzinna rozrywka.
To właśnie główny problem tej serii.. nie wie czym jest. Ogólnie to niby Shonan dla starszych (15-18) ale jedne wątki są nieco zbyt poważne inne zaś zbyt infantylne.


Cytat: 80sLove
Źle się wyraziłem. Nie chodziło mi o target, ale o to, że seria ma pokazywać więzi rodzinne.
??? Że co?
Przyznam jednak, że to był nudny wątek, choć mógł się lepiej skończyć, gdyby brat został zabity przez brata-pirata, aby potem zostać ustrzelonym przez protagonistę, co byłoby ironią, biorąc pod uwagę, jaką Mikazuki złożył półobietnicę, czyli "nie mogę zagwarantować, że go nie zabiję, ale postaram się".
Po czymś takim może zacząłbym serie ponownie oglądać zamiast przewijania!
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Styczeń 31, 2016, 15:42:48
Kolejny epek za mną. Szkoda Fumitan ale tak jak wspomniał Frankon widmo śmierci nad nią wisiało już od paru epków.
Akihiro dostaje swojego gundama na plus bo lubię tą postać,jest zawzięty,a skilla do pilotażu też ma nie najgorszego i szkoda by było,żeby się marnował w jakiejś masówce.
Ciekawe jak teraz Kudelia wybrnie z tego zamieszania jaki zgotował jej ruch oporu w kolonii i jej stronnik,a także samo Galarhorn. W końcu po tych wydarzeniach wizerunek pokojowej obrończyni uciśnionych troszkę się rozmył.

Ogólnie seria nadal trzyma solidny poziom. Ot taki odpowiednik Gundam X,serii dobrej z przebłyskami ale jakoś szczególnie się nie wybijającej. Co nie oznacza,że ogląda się to źle. Ba!Wręcz przeciwnie,człowiek wręcz czeka na nowe odcinki i chce jeszcze. A także nie ma wrażenia,że marnuje swój czas jak było z G-Reco.

Cóż teraz pora zassać ep 17 i zobaczyć co tam się ciekawego wyprawia.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Luty 15, 2016, 19:31:30
19 odcinek za mną. Ostatnio sporo się działo mieliśmy chyba najmniej kompetentną "rewolucje" w Gundamie do tej pory i pojawienie się "tajemniczego Chara".

Fumitan mi nie szkoda, bo generalnie jej rola ograniczyła się w zasadzie do tego odcinka, a tak to siedziała przed monitorem z marsową miną.

19 ep przyniósł nam za to ilość lukru przekraczającą dopuszczalne normy (aż mi moja IPA zrobiła się słodka). Mam tylko nadzieje, że nie uśmiercili Eina w tym odcinku, bo gość jako jedyny zaczyna mi podchodzić. 
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Luty 18, 2016, 10:33:03
Też wkońcu po 19 odcinku...


Troszke szkoda Eina ale coś czuje że przeżyje... fanki BL byłyby wkurzone.  Plan Tekkadanu troszke niezrozumiały dla mnie. Czemu statek Brewerów (czy Breserów??) nie prowadził ognia? Walka mechami i zderzenie się z jedną z stacji i tak były aktami agresji to czemu nie odpalili paru rakiet i salw w flotę? Ale też parę fajnych pomysłów jak wypełnienie statku flarami aluminowymi.  Grimere (czy jak się to zwie) myślałem że będzię to next gen Galahornu ale po tej akcji raczej nie ma takiej możliowści... Mc giliss (chocolate-kun ^^) raczej będzie dalej używał jakiejś wersji graza jak będzie operował jako członek Gallahorna... Zostało 6 epizodów pierwszej serii - jestem ciekaw czy rozwiną jego postać czy poczekają do sezonu 2, bo jako dzieciak w flashbacku wcale nie ustępował Mikazukiemu jeżeli chodzi o aure psychola....


No i sprawa którą chyba nie dokońca przemyśłał scenarzysta - sprawa Rouei (modyfikacji Hyakurenów). Identyfikacją mechów w serii jest dokonywana na podstawie sygnatury reaktorów Ahaba więc zmiana wyglądu mechów nic nie daje (na przykładzie Gussiona i Barbatosa...), chyba że Gallahorn nie ma odczytu sygnatur orginallnych Hyakurenów - Turbiny działały znacznie dłużej i były bardziej znane niż CGS czy Tekkadan.

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Luty 25, 2016, 09:38:33
No i 20 za mną (troszkę się zbierałem do napisana tego....)

Eins przeżył - szykuję się chyba przeróbka jego na coś ala Orange z Code Geas (cyborg) na co niechce się zgodzić Gaelio (a za czym nalega McGillis). No i to ma byc ponoć jego nowy MS. Graze z systemem Vajira (czy jak to się pisze)
(https://4.bp.blogspot.com/-C26Kbhjr_Aw/VswDmU-5QDI/AAAAAAAKewU/cmWNP-_rlU8/s1600/Untitled-3.jpg)

Wracając do odcinka. Fajny spokojny odcinek. Fajna reakcja na rybę i słoną wode. Fabuła troszkę puszczona do przodu - poznaliśmy pobudki kolejnych osób. Jedyne co mi nie pasowało to pokazanie 2 czy 3 razy sceny samobójstwa brata Bisqita... Raz by starczyło. Ciekawe było też ukazanie jak ludzie nia ziemi nie akceptują modyfikacji ludzi... Protez czy systemu Vajira co widać było po reakcji gościa co dostarczył ryby no i Gaelio.

No a w 21 odcinku czeka nas walka z boysbandem babki co by chciała znależć się w łóżku McGillisa.... 

Najważniejsze pytania.... Czy Ein zdoła się pojawić przed końcem sezonu no i czy to przeżyje  :angel:
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Luty 25, 2016, 10:00:54
Plus wersja Kimaris "trooper" (serio to ma SEXI stopy) oraz Side Story z Astarothem (aka FAP-hand Gundam).
Z tego co widziałem na zagranicznych japan only sklepach z których zamawiam to IBO ma najwieksze "wyprzedaze"m serio az tak zle sie sprzedaje? Serio chciałbym Spin Rodiego a nie kolejne X podwersji Graze (ktorego nawet lubie).

NIE!Hamman z lisimi brewkami - wspaniał piekna kobieta + nieodwzajemniona skryta milosc = Zostałem kupiony.

Plus czy jest KIEDYKOLWIEK szansa na pojawienie sie "super broni" w postaci jakiegos zabytkowego Beam Rifle/Beam Sabre, bo walki na bron fizyczna/konwencjonalna sa swietne tylko NIE wyszły im w IBO, po prostu sa nudne/przegadane/quarity animajszun.

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Luty 25, 2016, 10:09:55
Plus wersja Kimaris "trooper" (serio to ma SEXI stopy) oraz Side Story z Astarothem (aka FAP-hand Gundam).

Widziałeś tryb 4 nożny Kimarisa Troopera...  Centaur ^^
(https://3.bp.blogspot.com/-FZa13ocl0yg/VsyLlnLWebI/AAAAAAAKez4/GICVq_pKoIY/s1600/hj160461.jpg)
Tak jak zwykły Kimaris średnio mi się podobał... Ale to jest genialne.

Narazie zbieram na wyprzedażach resztki G-Reco. Potem rzuce się na IBO...

PS. Na HLJ ciągle 1/144 Barbatos wyprzedany a miał reissue na początku lutego.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Luty 25, 2016, 11:16:37
Tak widziałem.

Design niby uproszczony ale znacznie bardziej "serio" bo zwykly Kimaris wlasnie wyglada bardziej jako maszyna Paradna (takie mial chyba przeznaczenie po wojnie) a Trooper - nastawiony na naziemna walke + wciaz "rycerz".
Plus zastanawiaja mnie "osłony bioder" bo wygladaja jak złozone dodatkowe łapy THE O
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Luty 25, 2016, 11:24:04
Dla mnie zwykły raczej robił robote Mobil Armora....  Ogromna mobilność w kosmosie. No i atak prawie jak Val Varo, czyli masa + prędkośc = zmiażdzenie przeciwnika ^^

Dlatego jak pokazali Troopera to na początku było wielkie meh.. bo stracił on cały swój charakter.... Ale jako centaur ciągle będzie miał przewage szybkości. No i założe się że backsirt to wielki system poduszki powietrznej - aby miał mobilnośc Domów.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Luty 25, 2016, 11:45:50
Cytuj
PS. Na HLJ ciągle 1/144 Barbatos wyprzedany a miał reissue na początku lutego.
Nic nowego lead Gundam zawsze podczas emisji serii jest na ciągłym wyprzedaniu. Dotyczy to NAWET G-Selfa ;).


Dla mnie 20 ep, po raz pierwszy otarł się o byciem dobrym i stworzeniu jakiejkolwiek dynamiki miedzy postaciami, poza wzajemnym prawieniem sobie komplementów, ale rzecz jasna sprawa się zamknęła przed napisami końcowymi...  Fajnie że Ein przeżył, przynajmniej mam iskierkę nadziei, że ich wszystkich pozabija.


Swoją drogą zapisałem się na japoński u siebie na uczelni, żeby odnowić znajomość z Dr Otą, jego zdanie pokrywa się z moim na temat IBO: określił ją jako "sad" i "horrible characters" i parę innych :) .
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Luty 25, 2016, 11:48:25
Ok, mnie raczej interesuja co ma na wysokosci UDA - na zdjeciu widac ze to jest jakis rozkladany CHYBA manipulator albo działo jak w Freedomie.

>Tarcza - prosta trójkątna rycerska, zadnych zdobien - widac pewnie robiona na szybko

>Skrocona lanca - na ziemi jest raczej gorsza manewrowosc wiec tak jak sa skrocone wersje strzelb/karabinow do walk w ciasnych pomieszczenaich tak i tutaj to zmneijszyli (plus troche wyglada jak berdysz od spodu).

>Rozkladane nogi (z kolan one sie otwieraja?) - lepszy design bardziej klasyczny, bo te z orginalnego kimarisa przypominaja mi troche Gyana.

>Redukcja masy - pousuwane naramienniki itp.

Serio mam nadzieje ze wyjdzie sezon 2gi + kiedys tam jakas kinowka. Tylko zeby poprawili pomniejsze bledy ktore wloką sie od samego poczatku:
> " Grupowy-Plot-Armor" na wszystkich ludziach z Tekkadan
> "wszyscy dorośli to zli zli ludzie"
> "jestem bratem/kuzynem kogos z Tekkadan - umre za jakies 10 minut"
> "leca, leca, leca, walka, gadane, gadane, laseczki, leca, leca, leca, gadane, gadane, gadane"

@Broken

Chyba wszyscy na 2ch i 2chan tak myslą, bo Jap sa strasznie napalone na "Groriuz Zion" (tak, sam jestem Zeonista) bo dentyfikuja sie z nimi. A w IBO niczego zblizonego do Zeonu nie ma, blizej im do OZ z Winga.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Luty 25, 2016, 11:57:24
Ok, mnie raczej interesuja co ma na wysokosci UDA - na zdjeciu widac ze to jest jakis rozkladany CHYBA manipulator albo działo jak w Freedomie.
Jak dla mnie składane blady... ale pożyjemy i zobaczymy
(https://1.bp.blogspot.com/-XgH5YDN6cOQ/VsyAtOcZNZI/AAAAAAAKeys/ZDYE-uCxCP0/s1600/567567674.jpg)

Swoją drogą te nowe MSy mają coraz ciekawsze designy.... Tylko ten czerwony MS Gillissa.... Tragedia
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Luty 25, 2016, 15:31:19
jego zdanie pokrywa się z moim na temat IBO: określił ją jako "sad" i "horrible characters" i parę innych :)  .

Czyli nie jestem jedyną osobą która tak uważa?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Luty 28, 2016, 13:09:23
No i po 21 odnciku. Wkońcu usunieta cześciowo "Plot armor" - zginela jedna z ważniejszych postaci w Tekkadanie (będe szczery. Po serii spodziewałem się większej ilośći zgonów... tylko że wtedy nie miałby kto walczyć...)
Kolejny odicnek utwierdzjący mnie w przekonaniu że Gallahorn pełen jest idiotów na wysokim szczeblu....(ludzie na niskim szczeblu mają głowe na karku - Crank czy Eins... reszta to debile...). Dobrze że ta laska na 99.9999999% jest już martwa tak jak jej męski harem. 4 czy 5 odcinków pierwszej serii przed nami więc może tekkadan nie zostanie do końca zniszczony.

Seria wkracza w znany z innych Gundamów schemat - odcinek akcji -> odcinek spokojny z przemyśleniami. Co do fabuły jesteśmy na tym samym dokładnie etapie co G-Reco.... Czyli nie mozliwe do rozwązania w 25 odcinkach. 2ga seria ratuje ten tytuł. Już chyba moge przyjąć że druga seria będzie o próbie powrotu na Mars pomimo ciągłego ataku Gallahorna....
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Luty 28, 2016, 22:32:53
Hurraaaaaaaaaaaaaaaa!!!! W sumie prawie mi szkoda, że to Biszkopt, a nie któryś z tych debili pilotujących MSy... ale lepszy rydz niż nic ;) . No i do tego zrobił to klon Chary Soon xD. Oczywiście odcinek ckliwy jak cholera i od 1s zdradzający, kto będzie gryzł piach stereotyp goniący stereotyp., liczę na Eina, że posprząta resztę :) .

PS.Jeden dobry dowcip... szkoda, że niekonsekwentny.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 04, 2016, 17:41:06
Przyznam, że seria zaczyna mnie nużyć. Jak tylko zaczęło się dziać coś ciekawego w koloniach, to wszystko zaraz uproszczono do jednego manewru i wróciło do punktu wyjścia, czyli dalej latamy sobie tam i siam, a antagoniści niekompetentnie depczą nam po piętach. Niby w większości serii Gundam tak jest, ale tutaj wyraźnie brakuje konsekwencji z samotnym lataniem sobie po kosmosie i większego rozwoju postaci. Przez 15 odcinki nie przeszkadzało mi to, bo traktowałem je jako czas do przedstawienia bohaterów. Ale wygląda to tak jakby nie było w tym uniwersum ani jednego kompetentnego statku poza okrętami Tekkadanu i włoskiego ogiera. Czym niby Mars jest zniewalany? ^^'

Niby zabito dwie postacie, ale było to przewidywalne, zwłaszcza w przypadku drugiego bohatera, gdy zaczęto się nad nim zbyt bardzo rozwodzić i pozwolono mu wsiąść do maszyny. Zresztą od początku serii był pierwszym typowym załogantem do odstrzału. Nawet miał swój profil na twitterze ^^'
https://twitter.com/biscuitgriffon

Najgorsze, że był to jeden z ciekawszych bohaterów na tle reszty grupy.


Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 05, 2016, 13:56:14
Ok, mnie raczej interesuja co ma na wysokosci UDA - na zdjeciu widac ze to jest jakis rozkladany CHYBA manipulator albo działo jak w Freedomie.
(https://1.bp.blogspot.com/-UorVDUUyV68/VtqqJWKYhXI/AAAAAAAKg60/WDvxGFO7DoI/s1600/banm160340b.jpg)
Wygrałeś tym manipualtorem
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Marzec 07, 2016, 08:17:42
>Wygrałeś tym manipualtorem

HA! Bo to mogl byc albo manipulator/wspornik albo działko/ostrze jak w Gundamach z Seed. Ogolnie Trooper daje mi taki feel ze wprost powinno byc dopisane "Trooper MP" i byc Zielono-szary jak MS-14a, bez "drugich nog" i wymienic lance na longsword
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 13, 2016, 13:35:12
Pora na przemyślenia po ostatnich dwóch odcinkach.

Ein...  Naukowcy z "Living Death Division" i "I am Gundam" Setsuna zostali zdeklasowani. Oto mamy prawdziwego /M/ena ^^.  Wbudowany w MS będący jego systemem podtrzymywania życia opętany żądzą zemsty i dziękujący ludziom za możliwość jej dokonania. Aż żal go bo jak wszyscy wiemy.... Gundam Plot Armor TM ^^ jest niezwyciężona.... 95% szans na śmierć w następnym odcinku (no może 60% bo coś czuje że następny odcinek to połączenie dwóch czyli za tydzień cliffhanger a za dwa tygodnie koniec 1szego sezonu...

Carta (IBO Kycylia)... Z baby, której nienawidziłem awansowała na znośną. Bardziej nierealne podejście do życia od Galieo - dwie możliwości przed nią - albo w końcu zdechnie (sorki za język) albo zostanie Einem 2 (czyt. modyfikacje) ale raczej rodzina na to nie pozwoli.... PS. Kto był jej Riddenem?

Galieo... Nienawidziłem od początku. Ale zaczynam powoli lubic IBO Garme. Może z powodu że ostatnio zbyt dużo głupich rzeczy nie gada... Gostek dorośleje ale tak jak pierwowzór z MSG nie ma on przed sobą świetlanej przyszłości mając Chara za przyjaciela... Obstawiam że przezyje pierwszy sezon.. sam niewiem czemu... Może chce patrzeć jak bardziej cierpi...

McGillis... Zaraz mnie wszyscy zjedzą więc najpierw drobne ogłoszenie. Nie czytałem całego Orgina (ani nie dokończyłem CDA) więc bazuje na samym anime. No to jedziemy... Jest on wiekszym Charem od Chara ^^. Mistrz manipulacji, którego cel ciężko przewidzieć... Odnowienie gallahornu? Coraz bardziej wątpię. Jakaś głupia zemsta ? całkiem możliwe. 2 odcinki zostały (chyba) więc może wkońcu się coś dowiemy... Ale wątpie, żeby on jak Durandal wyłożyć cały swój plan swojemu przeciwnikowi. Zręsztą po ostatnim odcinku Orga mu raczej nie zaufa.
No i chyba ma najgorszy wybór pomagiera w historii.

Mikazuki.... Oby sie nie nawrócił. Najlepszy chyba bochater Gundama (mówimy o animowanych seriach TV) - idealny z niego model pokazaujący okropieństwa wojny... Oby jego charakter nie uległ przemianie nawet kosztem autodestrukcji.  Walka z Cartha z tego odcinka doskonale to pokazuje.

Orga... Zaczyna dorośleć. Czy zajmię się Tekkadanem? Watpie. Ciągle to wygląda jak szykanie miejsca gdzie mogą wszyscy zginąć. Śmierć ciasteczka załamała go - przydałby się Naze, który by może wkońcu zdecydował się wyprostować swego "młodszego brata"....

Merrybit... Obstawiam że wpadnie w depresje i popełni samobójstwo. Nie umiała wybić z marazu Orge (Seed pokazał że sex działa cuda czemu nie spróbowała). Zaczyna robić za matkę dzieciaków, którzy niestety wpadli w okres dojrzewania i buntu... Zdecydowanie nie skończy dobrze...

Kudelia... Pokazała że ma nie tylko łądną buzie. Wpadła na pomysł jak zgubić Galahorn... Ale zwróciła się po pomoc do Chara... Ciekawe czy jak Orga dojdzie w końcu że niektórym ludziom nie warto ufać...

Togonosuke.... Wytrawny polityk. Spodziewam że bez problemu sprzeda bochaterów Iznariowi jak zajdzie taka potrzeba. Zresztą nie widze powodów aby Iznario wsparł Togonosuke jeżeli on mu da to co by chciał. Ach ci politycy....
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 13, 2016, 22:39:32
Lol Ein jako Powermaster, jeżeli ubije choć parę osób z Tekkadan to i to przyjmę ;) .

W ogóle mam smętną nadzieje, że pierwszy sezon skończy się z tym, że Powermaster Ein wraz z purpurowym i Charem wyrżną całą tą dzieciarnie do końca sezonu, a drugi  skupi się na nich, bo z nimi przynajmniej coś się dzieje poza wzajemnym obciąganiem sobie.
Cytuj
Carta (IBO Kycylia)
Nah... raczej Chara Soon, póki co ma najlepszy rate, ze wszystkich: ubiła postać z imieniem i nazwiskiem xD.

Pierwsza Gundamowa seria, gdzie naprawdę mam nadzieje, że główni bohaterowie zginą, bo nie widzę, choć jedneg powodu aby im kibicować.

PS W następnym odcinku pewnie zginie ta pilotka z kucykami, bo była pokazana z dupy na trailerze następnego Epa.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 14, 2016, 01:26:51
Cytuj
Zaczyna robić za matkę dzieciaków, którzy niestety wpadli w okres dojrzewania i buntu... Zdecydowanie nie skończy dobrze...
Czy ja wiem. To nie pierwszy raz seria sugeruje zmianę statusu quo u postaci i za każdym wszystko wraca do punktu początkowego. Niby zbliża się koniec serii, ale już na końcu tego odcinka wszystko zaczyna być okręcane mową Orgy - nakazał Mikazukiemu nie gonić swojej ofiary, bo mają inne "destination" - czyli odrzucić zemstę, tak lobowaną przez przywódcę Tekkadanu na końcu poprzedniego epizodu i powtarzaną przez jego podopiecznych w obecnie ostatnim. Podsumowując - wydaje się, że wszystko rozeszło się po kościach - cel jest ważniejszy od zabicia osoby odpowiedzialnej za śmierć ciastka.

Cytuj
PS W następnym odcinku pewnie zginie ta pilotka z kucykami, bo była pokazana z dupy na trailerze następnego Epa.
Jest też druga możliwość - obciągnie temu mięśniakowi, co stracił brata, bo było to już kilka razy sugerowane. Można więc powiedzieć, że według współczesnym standardów japońskiej animacji bohaterka ma potencjał, a ludzi z potencjałem zabijał randomowo tylko Tomino ;)

Oczywiście mogę się mylić i naprawdę postacie zaczną padać, ale wolałbym, gdyby zdarzyło się to tak w połowie serii, zostało nieco lepiej rozłożone po caej serii niż służyć jako cliffhanger dla drugiego sezonu.

Na plus odcinka:
- Ein jako mechowy Robocop
- psychopata Mikazuki, który po raz kolejny w soczysty sposób przerywa komuś mowę (Tak jak to było w trzecim odcinku, gdy pomagał komuś umrzeć :D ), szkoda, że to shonen series i w pewnym momencie zacznie się nawracać (już był w połowie sezonu moment w którym mówi, że dziwnie się czuje zabijając)
- Carta - mam nadzieje, że nie zginie jednak. Jak już miała zginąć to najlepiej pod butem Mikazukiego - podoba mi się, jak jej lament przypominał śmierć biszkopta (Augus zauważył chyba podobieństwo, czyli jest punkt do zrobienia z protagonisty aniołka... przez empatię wobec zabijanej osoby ^^')
-
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 14, 2016, 07:53:31

Cytuj
Carta (IBO Kycylia)
Nah... raczej Chara Soon, póki co ma najlepszy rate, ze wszystkich: ubiła postać z imieniem i nazwiskiem xD.

Za Kycylią przemawia jej Chimera Corps ^^... czyli modele co bardzo szybko gineli ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 20, 2016, 12:28:56
Został jeden odcinek sezonu 1go....

Broken pewnie wniebowzięty będzie.

Bochater/antybochater odcinka..... werble... Graze EINS....

Co nas czeka w odcinku ostatnim.... Wyjawienie wielkiego planu McGillisa.... Kurde już miałem nadzieje że się bez tego obejdzie.

PS. Szkoda turbinek...

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Marzec 20, 2016, 15:47:05

Zdecydowałem się jednak obejrzeć ostatnie odcinki serii i kilka uwag..


1) Walka na lądzie jest zdecydowanie ciekawsza niż fillery i odgrzewanie kotleta w kosmosie. To ironiczne że seria ewidentnie pożycza z Votmos'a ale ma to sens w przypadku walki na lądzie.


2) Ugh.. taktyka lądowa w tej serii ssie! Rzucanie się na działa może jest odważne, ale zazwyczaj przynosi starty i jest nieefektywne (choć czasem w czasach ostatecznych niezbędne czego jednak nie widzę). To była jedna z największych słabości Japończyków w trakcie II WŚ i niestety sporo serii wciąż na nią cierpi.


3) O tym kim będzie Char sezony wiedziałem już od pierwszych odcinków, teraz moje poprzednie podejrzenia się potwierdziły. Mimo wszystko należy się pochwała bowiem scenariusz ten ma sens i nie jest noszeniem maski dla noszenia maski.


4) Co do Turbinek to narzędzia skończyły jak narzędzia.. szkoda tylko że nie z powodu bycia narzędziami.


5) Narzekania tej babki mnie wkurzają.. fakt, ma ona racje ale chyba powinna sobie zdawać sprawę że jest z dziecięcą patologią? Szkoda że ta prawdopodobnie ponownie nie zostanie rozwiązana, bo seria woli szokować niż stawiać trudne pytania co było od początku powodem moich narzekań. Tu zgadzam się z Brokenem że seria nie powinna się skończyć dobrze, ale na to się nie zapowiada bo w tragediach jednak chodzi o to byśmy żałowali straty a nie na nią spisywali.


6) Co za idiotyzm z tym zakazem reaktorów w mieście? Kór.a! Wjeżdżają czołgami w środek miasta bez zezwolenia, strzelają na pobliskich polach do ludzi i to bez zważania na mienie publiczne. Posiadanie reaktorów jest tu najmniejszym z wykroczeń co nawet wrogowie mający polityczny powód by tego unikać zauważyli. Co za głupota!
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 20, 2016, 15:58:47
6) Co za idiotyzm z tym zakazem reaktorów w mieście? Kór.a! Wjeżdżają czołgami w środek miasta bez zezwolenia, strzelają na pobliskich polach do ludzi i to bez zważania na mienie publiczne. Posiadanie reaktorów jest tu najmniejszym z wykroczeń co nawet wrogowie mający polityczny powód by tego unikać zauważyli. Co za głupota!
Może nie zauważyłeś jak ładnie reaktor Ahaba wykasowałe elektornike w miescie (taką bez naklejki MILITARY GRADE). Taniej zabronić wstępu mechów do miast niż wymienić n-ilość sprzętu na taki co wyposażony jest w ekrany chroniące.
Teraz pomyśl sobie wjeżdża polityk osłaniany parą MSow. Niszczy wiele systemów zwykłych ludzi... Jakie ma szanse na wygranie wyborów... Jego przeciwnicy zjadliby go bez problemu - to "przez tego straciliscie swoje sprzęty itp..."

Swoją drogą skoro te Ahab reaktory są tak szkodliwe to czemu z pilotami nic złego się nie dzieje?

PS. Turbinek szkoda bo zostały zabite?? (po Carthcie cieżko stwierdzić czy ktoś tam ginie czy nie) tylko po to aby pokazać siłę Graze Eins. Ciągle obowiązuje ta niepisana zasada że tylko gundam może zniszczyć gundama....

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Marzec 20, 2016, 16:40:34

Źle się zrozumieliśmy. Jak najbardziej rozumiem dlaczego rząd zakazał używania reaktorów, ale technicznie rzecz biorąc bohaterowie są terrorystami. Ludzie mimo wszystko bardziej będą narzekać na zburzone domy w skutek walk pomiędzy grupami militarnymi niż na uszkodzone komórki w sutek przejazdu nieidentyfikowanej grupy paramilitarnej. Z punktu widzenia Tekadamu nie ma żadnego sensu by nie brali najlepszych maszyn, bo i tak skończyło się na oczywistej walce pomiędzy MS'ami w środku miasta. Całość można było naprawdę sensowniej uzasadnić, jak tym że mimo wszystko MW jako pojazdy lądowe są mimo wszystko bardziej sprawne w szeroko zakrojonej walce lądowej niż typowe MS'y których i tak nie było za wiele.


Swoją drogą skoro te Ahab reaktory są tak szkodliwe to czemu z pilotami nic złego się nie dzieje?


He he, dobre pytanie.. ekhm.. plothole.. ekhm..


PS. Turbinek szkoda bo zostały zabite??


Szczerze to nie obchodzi mnie to czy żyją czy nie, jednak sposób w jaki to się stało jest żałosny..


Ciągle obowiązuje ta niepisana zasada że tylko gundam może zniszczyć gundama....


Taaa.. no cóż?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 20, 2016, 17:21:18
Najgorsze jest chyba że Galileo i Eins nie dożyją do sezonu 2 patrząc na zapowiedź odcinku 25.

Swoją drogą szykuje się na duże rozczarowanie.... Przewiduje kolejne wyjawnienie super master planu przez Chara serii jak było w wielu innych... Mogliby ten fragment odpuścić.

PS. Jako ze Broken chyba odpusci linie IBO. Zrobic recenzje Barbatosa+Option part set1?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 20, 2016, 18:06:20
Cytuj
PS. Jako ze Broken chyba odpusci linie IBO. Zrobic recenzje Barbatosa+Option part set1?
Chętnie poczytam, sam myślę czy nie kupić Powermastera Eina i którąś Turbinkę.

Co do odcinka:

ZDYCHAJĄ, ZDYCHAJĄ, ZDYCHAJĄ!!!

Turbinek szkoda, bo przynajmniej ładne były i miło się na nie patrzyło na tym festiwalu kiełbasek...

Ale co mam narzekać Powermaster Ein spisuje się na medal, niech wyrżnie ich wszystkich xD. Fajny odcinek poza oczywiście początkiem gdzie jak zwykle wszyscy się głaszczą po jajach, a jedyna kompetentna osoba jest nie słuchana. Trochę mi ta seria Spartacusa przypomina, nie cierpiałem w zasadzie całej "pozytywnej" obsady, ale za to miałem satysfakcje jak w ostatnim epie Rzymianie ich powyrzynali.

 Naprawdę nie mogę wyjść z podziwu, że to dostało drugi sezon...

PS. Stary dziad rzecz jasna pewnie ich wykiwa...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 22, 2016, 18:10:44
Cytuj
Naprawdę nie mogę wyjść z podziwu, że to dostało drugi sezon...
W sumie to chyba niczego takiego jeszcze nie ogłoszono. News został oparty nie na oficjalnym stanowisku Sunrise, a tytule serii na Amazonie i może nic nie znaczyć.

Osobiście wolałbym nawet trzeci sezon Gundam Build Fighters. IBO mnie rozczarowuje tym, że nie ma porządnej siły na Tekkadan, a przede wszystkim Mikazukiego - czy to w postaci lepszych umiejętności, czy co najważniejsze - przewagi militarnej i liczbowej. Dowolny pojedynek w GBF/Try wymagał od obydwu stron większego wysiłku niż takie Gjallarhorn dla pilotów Tekkadan.

Jedynie kilka bitew było ciekawych - jak ucieczka z rejonu Marsa czy walka ze statkiem i aniołkami Turbinka (akcje trochę w stylu Space Battleship Yamato :) ). Blondas zniknął na pół serii, a jedynego godnego przeciwnika, jakiego seria (antagoniści) potrafi zaoferować, to Ein.

Szkoda, bo Augus zasługiwał na lepszych przeciwników, patrząc jak nie bawi się w niepotrzebne dyskusje.

A z tymi zgonami nie byłbym taki pewny ;)
(https://i.4cdn.org/a/1458485138580.jpg)
https://twitter.com/nnrmsys/status/711537554953113600 (https://twitter.com/nnrmsys/status/711537554953113600)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 22, 2016, 18:16:36
Cytuj
Naprawdę nie mogę wyjść z podziwu, że to dostało drugi sezon...
W sumie to chyba niczego takiego jeszcze nie ogłoszono. News został oparty nie na oficjalnym stanowisku Sunrise, a tytule serii na Amazonie i może nic nie znaczyć.

Osobiście wolałbym nawet trzeci sezon Gundam Build Fighters. IBO mnie rozczarowuje tym, że nie ma porządnej siły na Tekkadan, a przede wszystkim Mikazukiego - czy to w postaci lepszych umiejętności, czy co najważniejsze - przewagi militarnej i liczbowej. Dowolny pojedynek w GBF/Try wymagał od obydwu stron większego wysiłku niż takie Gjallarhorn dla pilotów Tekkadan.

Jedynie kilka bitew było ciekawych - jak ucieczka z rejonu Marsa czy walka ze statkiem i aniołkami Turbinka (akcje trochę w stylu Space Battleship Yamato :) ). Blondas zniknął na pół serii, a jedynego godnego przeciwnika, jakiego seria (antagoniści) potrafi zaoferować, to Ein.

Szkoda, bo Augus zasługiwał na lepszych przeciwników, patrząc jak nie bawi się w niepotrzebne dyskusje.

A z tymi zgonami nie byłbym taki pewny ;)
(https://i.4cdn.org/a/1458485138580.jpg)
https://twitter.com/nnrmsys/status/711537554953113600 (https://twitter.com/nnrmsys/status/711537554953113600)
Hehhe prawie padłem ze śmiechu....

Co do GBF... System turnieju z drugiego sezonu zniszczył tą serie... Po prostu było wiadomo że będą cały czas wygrywać - odjeło to dużo dramaturgi.

Co do "nie ma siły na Tekkadan" - czego spodziewasz się po bandzie lalusiów z Gallahornów, którzy nigdy nie widzieli prawdziwej krwawej wojny - najwięcej zniszczeń Tekkadanowi zrobili marsjanie (Ein) no i brewerzy... No dobra siły pancerne z ostatniego odcinka też... ale jak można być takim idiotą aby 3 dni próbować przebić się w tym samym miejscu....
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 22, 2016, 21:38:10
Mi tam system z drugiego sezonu nie przeszkadzał, bo i tak wiadomo było kto na końcu by triumfował. W sumie chyba był wzorowany na japońskich rozgrywkach szkolno-sportowych (Koshien itd.).

Nawiasem twórcy w pierwszej serii też podobno popełnili błędy. Pamiętam, że ktoś chyba w internecie podliczył punkty i nie ma szans, aby po jednym przegranym meczu bohaterowie wylecieli poza pierwszą 16 ^^'

No właśnie w tym problem, że są takimi lalusiami. Nudne to trochę, jak Augus ich zmiata i zmiata i rzadko kiedy ma z tym kłopot. Dodatkowo mam wrażenie, że poza kilkoma osobami wszyscy machają tam ręką na to, co robi Tekkadan w strefie ich wpływów - a i tym w większości chodzi o pojedynki, zemstę. Za mało pokazywania - powiedzmy - oficjeli, którym Kudelia rzeczywiście przeszkadzała.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 22, 2016, 21:46:33
Cytuj
Co do "nie ma siły na Tekkadan" - czego spodziewasz się po bandzie lalusiów z Gallahornów
Bez przesady z tymi lalusiami... Sami supersprytnie wywiedli w pole niezadowolonych robotników z kolonii i ich sprawnie wybili, to że ta seria nie kończy się po 5 epach, to nie ich wina, tylko kiepaweg scenariusza ;).
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 22, 2016, 22:19:04
No właśnie w tym problem, że są takimi lalusiami. Nudne to trochę, jak Augus ich zmiata i zmiata i rzadko kiedy ma z tym kłopot. Dodatkowo mam wrażenie, że poza kilkoma osobami wszyscy machają tam ręką na to, co robi Tekkadan w strefie ich wpływów - a i tym w większości chodzi o pojedynki, zemstę. Za mało pokazywania - powiedzmy - oficjeli, którym Kudelia rzeczywiście przeszkadzała.

1. System vajira cos tam - największy hax od czasów seed moda... Z odcinka jak Rebake robił za mecha altyleryjskiego - "pomyśl co czułeś jak strzelałeś. Następnym razem trafisz (o ile dobrze pamiętam)". System dawał im taką przewagę że dopiero Ein po modyfikacjach pokazał im jak się walczy.

2. Kudelia na początku przeszkadzała tylko Coralowi. Jej sukces by najbardziej uderzył w jego interesy. Bo już nie byłby wszechwładnym namiestnikiem przed którym wszyscy biją głowy. Szefom Galahornu na ziemi Kudelia wogóle nie przeszkadzała - praktycznie dla nich nie istniała bo a) była daleko b) nic nie znaczyła c) nie miała siły.
Nawet Noblis szybko pogodził się z faktem że jego plan nie wypalił - współpraca z McMurdo da mu więcej niż inwestowanie w Kudelie. Tak samo McMurdo - oficjalnie na terenie galahornu nie wspiera jej. Ale gdyby coś wywalczyła to byłby jedym z pierwszych co by się zwrócił po nagrode/zadośuczynienie.
Sprawa galahornu z koloniami w Dormie - widać współprace ich z Noblisem - czy zginełaby tam Kudelia czy nie oni i tak byli zwyciężcami. Na ziemi też zbyt dużo nie znaczy Kudelia - wygrana Togonosuke zbyt dużo nie zmieni - może tylko odpowiadać za swój blok (a są ich 4ry). Mars jest przecież pod okupacją 4 bloków - czyli maksymalnie mogą uzyskać 25% niepodległości. Ciągle czekam az Kudelia uświadomi sobie że tak naprawdę nic nie znaczy - jest jedynie marionetką używaną do podkopywania inncyh dużych graczy w złożonej geopolityce.
Cytuj
Co do "nie ma siły na Tekkadan" - czego spodziewasz się po bandzie lalusiów z Gallahornów
Bez przesady z tymi lalusiami... Sami supersprytnie wywiedli w pole niezadowolonych robotników z kolonii i ich sprawnie wybili, to że ta seria nie kończy się po 5 epach, to nie ich wina, tylko kiepaweg scenariusza ;) .
No mógłby być lepszy. Ale do złych nie należy. Chociaż zaczynam sie bać o ostatni odcinek... Jak zobacze ludzi swiętujących i dziękującym Tekkadanowi to przyznam że scenarzysci to idioci...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 28, 2016, 14:55:17
No to koniec pierwszej serii. Tak sruga seria potwierdzona oficjalnie.

Nie będe owijał w bawełne - odcinek rozczarowuje. Przedostatni odcinek miał w końcu klimat jaki marzyłem że będzie powszechny w tej serii. Niestety sezon zakończony happy endem. Znikneły jakoś tłumy rannych oraz trupów, piloci mechów tylko z lekkim obrażeniami - najbardziej poszkodowany został Mika (uszkodzony układ nerwowy przez system variya). Brakowało mi pokazania na koniec toreb z ciałami dzieciaków, zamiast tego radość że wracają na marsa, trochę tylko zburzona uzmysłowieniem sobie że będą musieli poinformować siostry ciasteczka. Zapomnieli o pozostałych co zgineli - nie wszyscy byli przecież Human Debries... Fajne była ojcowska rozmowa Naze z Orgą. Niewiem czemu ale z całej serii po stronie Tekkadana postać Orgi była najlepiej napisana. Jak chłopiec z podwórka, który chce pokazać że jest najważniejszy ale tak naprawdę nie mający pojęcia co ma zrobić. Bardzo fajnie pokazano jego dorastanie (dalego mu jednak do poziomu Ala z 0080).
Co jeszcze było złe - bezsensowna jak dla mnie śmierć Galiego (wiem teoretycznie miała sens ale szkoda zmarnowanej postaci). Dobrze do końca odegrał role Garmy i z postaci, której nieznosiłem wyrósł na jedną z lepszych w serialu (o ile nie najlepszej).
Co do McGillisa - osiągnał swój cel ale popełnił jeden bład - czemu do cholery Todo ciagle żyje???

Co było dobre... Walki Kilmaris - Grimadre oraz Barbatos - Ein
Czego brakowało: Polityk który nie zdradza nie jest politykiem.


Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 28, 2016, 22:27:05
Cytuj
Co było dobre... Walki Kilmaris - Grimadre oraz Barbatos - Ein
No tak... szczególnie że tak zwanemu głównemu bohaterowi w pewnym momencie zaczął pomagać scenariusz i w pewnym momencie Barbatos dosłownie się teleportował.

Nagrałem spory materiał o tej "serii", jak tylko się załączy to go umieszczę na foro.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 28, 2016, 22:28:19
Cytuj
Co było dobre... Walki Kilmaris - Grimadre oraz Barbatos - Ein
No tak... szczególnie że tak zwanemu głównemu bohaterowi w pewnym momencie zaczął pomagać scenariusz i w pewnym momencie Barbatos dosłownie się teleportował.

Nagrałem spory materiał o tej "serii", jak tylko się załączy to go umieszczę na foro.
Gundam Plot Armor wiecznie żywy....

Swoją drogą ciekawy materiał na wideo blog.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 29, 2016, 09:26:02
https://www.youtube.com/watch?v=ICvfHIc6eAc&feature=youtu.be (https://www.youtube.com/watch?v=ICvfHIc6eAc&feature=youtu.be)

Bite dwa dni mi się to uploudowało na Tube'a... ale w końcu jest! Trochę może przegiąłem w paru momentach, ale na swoją obronę powiem, że nagrywałem to zaraz po obejrzeniu finału.

W wielkim skrócie, ta seria jest słaba i to bardzo, jedna z chyba najsłabszych. Fabułę i rozwój postaci zastąpiono festiwalem wzajemnej adoracji i tanimi szokującymi scenami. A ostatni ep to w zasadzie autoparodia całego tego syfu, plot armor nigdy nie miał się tak dobrze jak teraz.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 29, 2016, 11:18:50
Heh. Zgodze się co do ostatniego odcinka... dobił ta serie i praktycznie sam nie mam pojęcią co będzie w sezonie 2. Wprowadzą jakiś nic nie znaczących wrogów pewnie - brata sobowtóra Eina? siostra Galielo jako 7 latka okaże się mieć mega zdolności jako pilot msa?

Co do serii o których łatwo zapomnieć. Wymień pare postaci z Age ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 29, 2016, 12:03:59
Cytuj
Co do serii o których łatwo zapomnieć. Wymień pare postaci z Age ^^
Parę pewnie bym wymienił ;).
Cytuj
Wprowadzą jakiś nic nie znaczących wrogów pewnie - brata sobowtóra Eina? siostra Galielo jako 7 latka okaże się mieć mega zdolności jako pilot msa?
Za bardzo główkujesz, okaże się, że Ein i NIEGarma w cudowny sposób przeżyli... W drugim sezonie mogą zrobić wszystko, bo w pierwszym tak naprawdę  nic się nie wydarzyło, co by miało jakieś większe znaczenie.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Marzec 29, 2016, 12:06:47
Chciałbym napisać coś miłego
Serio chciałbym
Hmmm
Carta, Almira, Cookie i Crackers, Fumitan - brałbym jak Federacje brała Odessę
Man Rodi i Spin Rodi - LUBIE masywne MSy, boli mnie brak PODWODNYCH MSow
Kimaris Trooper - ciekawy pomysł, niestety straszny Jobber
Erm... może te zapowiadane Side-story z Astarothem będzie ok? Side story z AGE byl całkiem ok


Zapewne sa tez jakieś inne plusy, zapewne co nie? Na pewno powinny być... Znaczy sa plus dodatnie i plusy ujemne. Tutaj jest strasznie duzo tych drugich. Boli mnie to ze nikt nie rozpaczał po stracie MASY "gruntow" z Tekkadanu jak podczas walki z Brewersami (już wolałbym żeby to oni byli głównymi bohaterami...)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 29, 2016, 12:36:06
Przy okazji. Wychodzi na to ze nie dubluja nam sie zamowienia z IBO Broken, to moze sie nawet recki wiekszosci linii da zrobic

U mnie juz w domu Barbatos + Weapon Pack 1
W drodze: Zwykły Graze, Gushion Rebake, Man Rodi, Kilmaris Trooper
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 30, 2016, 01:23:00
Obejrzałem ten 25.odcinek i jestem załamany. Nawet w ostatnim epizodzie nie skomplikowali trochę historii, tylko wszystko zrobili na 100% happy.

Najbardziej dobiła mnie scena, w której bohaterowie żartują sobie z tego, kto powie bliźniaczkom o śmierci Biscuita + wypowiedź Merribit o tym, że "nie wierzyła, że dzieci powrócą do bycia dziećmi". No ja też nie wierzę, jak ta seria podeszła bez najmniej powagi do tematyki takiej jak wojna. To już Naruto jest bardziej dojrzalszą historią o konfliktach międzyludzkich.

Walka Eina z Mikazukim gorsza niż zwykle, bo protagonista nie tylko jest tutaj badassem, ale także power-up-ującym badassem, który nawet jak przegrywa to zawsze awansuje na wyższy level i załatwi przeciwnika. Jedyne, co fajne w tym fragmencie epizodu to nawiązanie do początku serii, gdzie wspominano o tym, że przy nadużywaniu połączenia z mechem tutejsi Newtype mogą zacząć utożsamiać go z własnym ciałem. Trochę szkoda, że i ta "tragedia" została obrócona w happy scenę z głaskaniem przez własny harem ^^'

Najlepszym fragmentem odcinka była scena z McGillisem i Gaelio - szkoda tylko, że tak jak większość nielubianego przeze mnie Seeda jest to słaby remake motywu UC - Char mimo wszystko miał większe powody do zemsty na swoim "przyjacielu", nie był to przykład młodzieńczego buntu wobec własnego ojczulka, którego chyba z raz widzieliśmy wcześniej podczas całej serii.

Cytat: Frankon
siostra Galielo jako 7 latka okaże się mieć mega zdolności jako pilot msa?
Oczywiście. Mikazuki ją zabije w 2. sezonie, a potem wyjdzie film kinowy, w którym McGillis stwierdzi, że była dla niego jak matka ;)

Co do zmartwychwstań - wcale one mnie nie zdziwiły, biorąc pod uwagę jak dłuuuugo i dosłownie w tej serii postacie giną. Turbinki nie dostały szans na ostatnią mowę oraz nie pokazano ich ostatniego oddechu w poprzednim epizodzie. W sumie tylko trzeci z bohaterów od Tekkadanu wydawał mi się pewny do zaświatów, bo przecież musi być jakaś konsekwencja wojny? Prawda?  ???

To kuriozum, że największa, finałowa bitwa w serii nie skończyła się śmiercią ani jednej ważnej dobrej postaci. Mogli jednak zostawić biszkopta na koniec...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Kwiecień 11, 2016, 12:42:50
Podobno w Newtype pojawił się wywiad, w którym przedstawiono pierwotne pomysły na serię - jeśli to nie jest jakiś fake (a internet twierdzi, że to prawda ^^') to zawalili totalnie sprawę.

(http://i.imgur.com/fTEjB13.jpg)

Najzabawniejsze, że oglądając pierwsze odcinki właśnie w podobny sposób wyobrażałem sobie serie na późniejszym etapie. Przynajmniej w większości punktów.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Kwiecień 11, 2016, 13:39:24
Wygląda na to że seria padła ofiarą korporacyjnego chochlika choć i to było mało..


Pierwsze odcinki robiły naprawdę nadzieję na dobrą serię a potem wszystko się zkiepściło i zamiast lekcji o tym jak posrany jest koncept dzieci wojny mamy jego totalny zaciesz z naprzemiennym Shonan'em i nonsensownym w jego kontekście epatowaniem przemocą.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Kwiecień 11, 2016, 14:27:37
No bo niestety pierwsze pare odcinków musieli mieć gotowe zanim seria została wyemitowana. Potem badania rynku... no i geniusze z marketingu stwierdzili że coś nie tak i trzeba zmieniać...
Dodaj do tego reżysera który jest znany z elastyczności (co mu producent / sponsor kaze zmienic to zmieni) no i mamy IBO jakie było.... Ciężko będzie to odkręcić w drugim sezonie co troche smuci bo mechy z IBO sa genialne.

Jak chcecie kogoś wkręcic w gundamy dajcie mu Graza (40 zł z wysylka do Polski).

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Maj 09, 2016, 21:32:32
Jak dla mnie to opowieści z sandałowego drzewa... wielkie plany i ge z tego wyszło, takie same baju baju nam opowiadali przy okazji SEEDa, gdzie też miało by mhrocznie, krwawo i smutno, a wyszło jak wyszło.  Faktycznie wyglądało trochę na to, że będziemy mieć Gundamowego Dagrama, a dostaliśmy festiwal wzajemnej masturbacji... bleh.

Swoją drogą niezła komedia: recenzja ostatniego epa na mahq.net xD.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Lipiec 03, 2016, 11:19:16
http://gundamguy.blogspot.com/2016/01/mobile-suit-gundam-iron-blooded-orphans_23.html

Shit is coming....
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Lipiec 12, 2016, 15:14:54
Drugi sezon IBO będzie mieć premierę 2listopada tego roku.
Poniżej pierwszy trailer z produkcji:
https://youtu.be/lVrkwa2D4PY

Wpierw Build Fighters,a potem nowe IBO druga połowa roku zapowiada się całkiem sympatycznie.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Lipiec 12, 2016, 15:17:26
Mechy nawet fajne. Te nowe grazy troche udziwnione... Ale mechy tekkadanu prezentuja się ciekawie.
No i Orga w garniturze jak przystało na jakuze ^^

PS. Na reddicie zastanawiaja się czy te nowe postacie maja coś wspólnego z Side story bo bardzo podobne są do bochaterów :P
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Lipiec 12, 2016, 15:36:32
Pewnie nowi rekruci.
Orga w garniaku LIKE THE BOSS 8)
Muzyczka też fajna przygrywa w tym materiale.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Lipiec 13, 2016, 17:15:16
Dla mnie wygląda tak samo jak pierwszy sezon, nie wiem czy będę oglądał...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Lipiec 14, 2016, 13:29:40
Ja to dla MODELI HG 1/144 ogladam, przystepna cena jak za model z szkieletem (tylko ze tak naprawde "osprzet" jest w zestawach dodatkowych).
No i jest juz kilka ciekawych MSow a najbardziej chcialbym zobaczyc cos w stylu "Repair" Kimaris Trooper

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Wrzesień 26, 2016, 07:07:03
Reklama modelu Gundam Barbatos Lupus (High Grade) - odnowionej wersji mecha Mikazukiego w 2. sezonie Gundam: Iron-Blooded Orphans
https://www.youtube.com/watch?v=nlgKg_r8SaQ (https://www.youtube.com/watch?v=nlgKg_r8SaQ)

Dla porównania - design z pierwszego sezonu (z początku):
(http://i.imgur.com/p4PxOyb.png)
Design drugiego sezonu:
(http://i.imgur.com/UjcJBDh.png)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 02, 2016, 17:52:40
Drugi sezon IBO właśnie się zaczął. Nie cierpię pierwszego sezonu i pierwszy odcinek drugiego sezonu mojego zdania nie zmienił. Powinni dać tej pod-serii umrzeć.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Październik 03, 2016, 11:46:39
Ogolnie było juz kilka "wpadek Quality" w animacji.

Designy bardzie mi teraz zalatuja Armored Core'em

I zastanawiam sie po ilu odcinakch (strzelam miedzy 2 a 3) zapomna o tych wszystkich dzieicach zolnierzah/nieletnich prostytutkach/porwaniach dzieci/glodzie/biedzie itp.

Plus ze nie krzycza "wszystko to wina was dorosłych" jak to jest modne od kilku lat/sezonow w animuu i w Gundamie ogolnie.


A tak na serio, czekam na modele. Tylko dla czego meczyli sie dodawaniem serialu do modeli skoro kase mogli wydac na WIECEJ modeli, duh
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 03, 2016, 15:38:03

Designy bardzie mi teraz zalatuja Armored Core'em
To akurat nie jest wada..


I zastanawiam sie po ilu odcinakch (strzelam miedzy 2 a 3) zapomna o tych wszystkich dzieicach zolnierzah/nieletnich prostytutkach/porwaniach dzieci/glodzie/biedzie itp.
A już nie zapomnieli? Wszystko jest cacy, dzieci żołnierze są cay, patologia jest cacy..


Plus ze nie krzycza "wszystko to wina was dorosłych" jak to jest modne od kilku lat/sezonow w animuu i w Gundamie ogolnie.
To akurat w zasadzie była by prawda niemniej Japończycy maja tendencje do przeginania z zacieszem mocy przyjaźni i tego typu spraw.


A tak na serio, czekam na modele. Tylko dla czego meczyli sie dodawaniem serialu do modeli skoro kase mogli wydac na WIECEJ modeli, duh
To nie tak, model bez kontekstu to plastik.. modele z serialem to postacie dla których ludzie kupią nawet modele których jako takich nie lubią. Już Transformery dowiodły że to naprawdę się liczy, szkoda tylko że niekiedy seriale robi się jak piosenki w animacji z lat 90'tych.. dla zasady a nie dlatego by osiągnąć konkretny cel.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Październik 03, 2016, 16:00:26
Chyba wlasnie chodzilo o to zeby pokazc "koszmar wojny". A z Dzieci Zolnierzy aka Głownych Bohaterow zrobili "wow ale fajni", czyli chyba na odwrót tego co miało byc.

Armored Core - grałem tylko w wersje na PS2 i byłem zadowolony wielce, te nowsze sa ok tez ale nie miałem jak łap swoich na tym połozyc.

Tak, rozumiem ze serial to "reklama" modeli, co tez widac po sprzedazy. Czego było przykladem ze HGUC Juaggu sprzedawał sie ZNACZNIE lepiej niz nawet NAJLEPIEJ sie sprzedajacy model z AGE w czasie kiedy wychodziło. Trudno mi powiedziec jak bardzo popularny jest IBO w Japan, ale niestety w Polsce widziałem "fanki" głownych bohaterow które "te głupuie transformery nie obchodza bo ogladaja anime tylko bo kochaja Orge, on taki MESKI"

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 03, 2016, 23:06:19

Chyba wlasnie chodzilo o to zeby pokazc "koszmar wojny". A z Dzieci Zolnierzy aka Głownych Bohaterow zrobili "wow ale fajni", czyli chyba na odwrót tego co miało byc.
Dokładnie. Nie widziałem jeszcze gorszego rozminięcia się z zamysłu z efektem końcowym..


Tak, rozumiem ze serial to "reklama" modeli, co tez widac po sprzedazy.
Bycie reklamą nie jest problemem. Bycie tylko reklamą jest..


widziałem "fanki" głownych bohaterow które "te głupuie transformery nie obchodza bo ogladaja anime tylko bo kochaja Orge, on taki MESKI"
To zabawne zważywszy że jest on w sposób oczywisty gejem :laugh:
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Październik 04, 2016, 20:33:03
Cóż... póki co na zachodzie bez zmian, ten serial wciąż jest kącikiem wzajemnej masturbacji bohaterów z nieistniejącą fabułą i denerwującymi postaciami. To będzie długie 26 odcinków...

Tak swoją drogą ten monument "ku pamięci" świadczy, że niewiele tych dzieciaków w sezonie pierwszym pozdychało.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Październik 10, 2016, 09:30:04
Po drugim odcinku niewiem co o tym myśleć...  Teoretycznie ostra scena potem sielanka - człowiek może zgłupięć... przed nami 24 odcinki tej huśtawki. O nowym Charze (Galio??) nic nie wiadomo narazie. Nowe Grazy Galahornu tragedia. Inne mechy super design (mowa o Gruntach) np Hugo ^^. Scenarzyści jakby nie oglądali sezonu 1 i przedstawionego tam świata. Kurna mechy w sezonie 1 to była rzadkość - w pełni kontolowana przez Galahorn produkcja rekatorów Ahab. A tu zaczyna się sezon 2 i nagle grupa piratów bez problemów wystawia 20+ mechów.... Nawet Brewerski mieli 4-5 sztuk wliczając w to Gundama a byli uznawani za jedną z najsilnijeszych grup. Nie mówiąc już o Turbinkach (3 mechy).
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Październik 10, 2016, 09:43:29
Trudno powiedziec ILE czasu mineło od S1 do S2
Plus moze "prywatni odbiorcy" nie uzywali mechow w duzej ilosci bo:
- koszty utrzymania itp
- nie uwazali tego za potrzebne
- "złe wspomnienia po wojnie" tak jak z mechanicznymi konczynami i AV w kregosłupach, tylko naprawde ZDESPEROWANI ludzie tego uzywaja

Kolejny zamaskowany NIE!char to według mnie na:
- 97% to Gali Gali
- 1% ze to moze byc jednak Ein w ciele cyborga
- 1% Carta?
I to co NAJBARDZIEJ by mnie zawiodło
- 1% że ktoś zupełnie nowy

Oraz POTRZEBUJE HG IBO 1/144 Land Rodi i Garm Rodi modeli ;____;

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Październik 10, 2016, 09:49:44

Oraz POTRZEBUJE HG IBO 1/144 Land Rodi i Garm Rodi modeli ;____;
P-Bandai P-Bandai P-Bandai P-Bandai ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Październik 10, 2016, 10:41:39
Podobaja sie wam nasze produkty? Lubicie nasz serial? To specjalnie dla was tworzymy to co chcecie miec! Każdy wasz ulubiony design...   Jako P-Bandai *Diaboliczny Śmiech Azjatyckiej Korporacji*

Chociaż tak naprawde chyba "recolory" nie maja sensu - skoro modele sie MALUJE? Ale te wszystkie z Lekko zmienionymi czesciami to juz tak
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Październik 16, 2016, 21:36:29
Odcinek 3ci... dalsza rzeź Rodi... Ranalcus chyba dostał zawał jak oglądał. No i QUALITY ^^

Kurde mam  nadzieje że nie zjebią tego jak sezon 1szy bo początek przypomina pierwsze 3 odcinki - kiedy nie było "boy love" i syndromu jestesmy najlepszymi bracmi...
Trup gęsto się ścieli jak narazie.
Galie już potwierdzony jako Char... Goły Kimaris jest goły ^^

Orga ciągle nie ma szans z Merribit. Chyba zaczyna ją traktować jak matke. Przynajmniej ta mina jak mu dopowiedziała ^^. Ogólnie ciekawe pierwsze 3 odcinki. Konflikt w środku Galahornu może okazać sie ciekawy (prosze tylko bez frazesów... ma byc jasne - wszyscy robią dla swojego zysku a nie dla dennej ideologi - no dobrze moze ktos taki być - byle byłby wykorzystany ^^)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Październik 17, 2016, 09:15:04
- Orga raczej nie miał stycznosci z "kobieca miłoscia", wiec moze byc ciekawie

- Wszystkie te Bogu winne Gaim Rodi ;____; - Bandai niech da im modele, bo serio design jak polaczenie Tieren x Man Rodi

- 3ep czyli jesli pojdziemy tropem 1szego sezonu to teraz bedzie juz tylko w DÓŁ? Jesli teraz zrobia 15 odcinkow w stylu "lecimy znowu na ziemie + masa smierci ale nikt nie ginie" to bede bardzo, bardzo SMUTNY

- Designy sa fajne, Hugo to przyjemny w wygladzie MS jak cos z pogranicza ZoE/Armored Core, Gaim Rodi strasznie mi sie podoba, Shiden ma cos w sobie i jego model napewno swietnie by wygladal po wymianie siłownikow/mechanizmow na metalowe czesci + pomalowanie metalicznymi farbami a reszte w matowe kolory

Ogolnie - jestem zadowolony i bardzo zaniepokojny bo wciaz jest gigantyczna szansa ze znowu zepsuja swietny pomysł
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Październik 18, 2016, 12:37:54
Dla mnie to cały czas ten sam syf co był w pierwszym sezonie, wszyscy się kochają i nawzajem robią sobie dobrze... " Orga jest naszym przezajebistym liderem, a Mika jest naszym przezajebistym asem, bez którego umiemy zrobić wielkie nic".


Po trzecim epie mam wrażenie, że dodadzą  trzecią panne do haremu "głównego" bohatera.
Zamaskowany gość to pewni NIE-Garma z pierwszego sezonu.

Widać, że Sunrise ma ochotę na stworzenie najgorszego Gundam anime ever.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Październik 18, 2016, 19:47:48
Cytuj
Widać, że Sunrise ma ochotę na stworzenie najgorszego Gundam anime ever.
Ciężko będzie pobić G-Reco.


Co się tyczy drugiego sezonu to dwa pierwsze epki takie sobie ale za to trzeci już fajny. Ciekawe czy ten wewnętrzny konflikt wewnątrz Galahornu (litości japońce i ich pomysły na nazwy/imiona...) będzie trwał przez większość sezonu czy w którymś momencie się wszystko posypie i wszyscy będą przeciw wszystkim. W sumie fajnie jakby Tekkadan i McGilis do końca trzymali sztamę. Choć znając życie i gundam klisze to będzie wielkie finałowe starcie psycho dzieciaka i McGilisa.
Opening mi się podoba,wpada w ucho,graficznie jest spoko z  fajnymi walkami i świetnym mecha designem. Nawet komiczny Hugo jest ok. Zdarzają się gorsze kadry i braki szczegółów ale ogólnie do wizualiów nie mam się jak doczepić. Czekam na czwarty epek,który oby okazał się równie spoko jak ten ostatni.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Październik 18, 2016, 20:24:48
Cytuj
Ciężko będzie pobić G-Reco.
hmm? G-Reco nie jest udaną serią, to fabularnie jeden wielki burdel, szczególnie gdzieś od okolicy 15-16 epizodu. Ale przynajmniej ta fabuła tutaj jest i całkiem sympatyczne postacie, które się (o zgrozo!) rozwijają.

IBO nie ma ani fabuły, ani rozwoju postaci, ani w zasadzie samych postaci, to festiwal wzajemnej masturbacji okraszony zbędnie przebrutalizowanymi scenami.

WIEEEELE problemów G-Reco rozwiązałoby dodatkowe 25 epów, IBO je niby ma, ale marnuje je koncertowo, bo pierwszy sezon może ma 5 epów, które mają jakiekolwiek znaczenie, a drugi póki co nic ciekawego nie pokazał.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Październik 23, 2016, 14:36:29
Własnie obejrzałem dzisiejszy ep IBO
- Wreszcie ktoś zginał

Teraz jak patrze to jednak sie trzymaja tych Demonów z Geoetii

Flauros:
- Znany jako Hauras, Hawres, Havres, Flauros i Flavros
-
Potrafi opowiadać o stworzeniu świata, o istocie boskiej oraz o własnym i innych upadku.
- Na życzenie egzorcysty niszczy i spala wrogów.
- Chroni przed zakusami innych duchów, a także potrafi je nasłać na swego wroga.

Ostatni punkt chyba najbardziej pasuje do sytuacji z końcowych minut ostatniego odcinka
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 25, 2016, 19:55:59
Teraz jak patrze to jednak sie trzymaja tych Demonów z Geoetii


Początkowo miałem się spytać o co biega ale załapałem.. tak czy siak jeśli tak jest to zmarnowani okazję.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Październik 26, 2016, 11:57:00
@ Rezro

Ogolnie to oni DUZO okazji i fajnych początkowych pomysłow ZMARNOWALI. Jest ok, ale moze lepiej było by zeby to nazwali troche inaczej niż Gundam. Albo żeby chociaż trzymali się troche bardziej tego "Mars Planetą 3ciego świata" bo jest zbyt duży misz-masz, jakbys jadł dobry stek za duże $$$ ale ktoś namieszał przypraw i smakuje gorzej niż "hot dog  (20% mięsa) z dziwnego lokalu". Walki sa zbyt krótkie, zbyt szybkie ale jednocześnie się wloką strasznie. NIE ma rozwoju postaci i to niby dobrze, bo Mika to akurat postac ktora nie ma jak sie zmienic bo było by to wymuszone. Ogolnie trudno pisac o tej serii
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Październik 26, 2016, 15:57:47
Gundam to znowu nie ma aż takiego standardu by nie miał być to Gundam, no ale to bardziej kolejny Seed niż jedna z tych dobrych serii.. tyle w temacie.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Październik 26, 2016, 16:00:44
Ale SEED był "dobry" (NIE wyśmienity), to Destiny był tym "problemem"
Mam nadzieje ze to tutaj w IBO bedzie odwrotnie, i to 1szy sezon bedzie "gniotem" a drugi sezon bedzie "nawet ok".
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Listopad 08, 2016, 01:58:09
Nie wiem, jak wy, ale ja uważam, że w ostatnich odcinkach seria Gundam: Iron-Blooded Orphans nieco się poprawiła i opowiada o tym, o czym powinien być pierwszy sezon - młodzieńczej naiwności bohaterów wmieszanych w większy konflikt wbrew swojej woli (czyli to co sobie wymarzyłem po 14 odcinku, a czego nie dostałem, bo twórcy woleli zachować ten sam status quo do końca, czyli bohaterowie są zajebiści). Co prawda chłopcy, jak to określił Broken Fang, nadal "masturbują sobie nawzajem", ale w świetle ostatnich wydarzeń, wydaje się to dziecinne tak jak powinno.

Oczywiście nie mam żadnych złudzeń, że następny lub jeszcze następny odcinek rozwiąże ten wątek, zwłaszcza, że przybywa pan Fareed na plac boju, ale on jest dorosły, więc jest doskonałym obiektem do przerwania tej naiwności postaci.

Minus jest taki, że gościu za maską wydaje się kimś, kto powinien grzebać wąchać kwiatki od dołu - mam nadzieję, że nie odwrócą oczywistej śmierci, bo inaczej będzie to dużo gorsze niż to, co działo pod koniec pierwszego sezonu. To już byłby poziom Mody na Sukces, gdzie Rigde nie rozpoznał, że ciało jego zmarłej żony Taylor w trumnie to kukła. Chyba McGillis nie jest takim idiotą?  :laugh:

Aha, no i chyba wreszcie pierwszy raz widać dosłownie dzieciaków z Tekkadanów jako trupów, a nie kogoś, kto ginie za ścianą/kamerą. Co do monumentu z pierwszego odcinka - nie przypominam sobie, aby w pierwszym sezonie nawet słownie wspomniano, że ktokolwiek zginął z Tekkadanu poza jedną postacią, której śmierć pokazano. Mylę się?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Listopad 08, 2016, 09:37:31
Aha, no i chyba wreszcie pierwszy raz widać dosłownie dzieciaków z Tekkadanów jako trupów, a nie kogoś, kto ginie za ścianą/kamerą. Co do monumentu z pierwszego odcinka - nie przypominam sobie, aby w pierwszym sezonie nawet słownie wspomniano, że ktokolwiek zginął z Tekkadanu poza jedną postacią, której śmierć pokazano. Mylę się?
Atak na statek brewerów, no i ostatnie 2-3 odcinki (kurde mało tego było jak na wojenny anime). W ostatnim był przecież rząd body bagów na ziemi ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 08, 2016, 13:21:53
Tylko że w S1 to było jakos tak "na uboczu"
>po ataku na statek brewersow i byly trupy po obu stronach
>wystrzelimy race aby uczcic pamiec poleglych
>WSZYSCY sie ciesza jakby byli 8 latkami ktorzy dostali na urodziny szczeniaczka, a wczesniej mordowali sie w zasadzkach na statku
I potem kilkanascie odcinkow i "magicznie sa straty ale nikt nie ginie, bo wojna jest ŁOŁ SUPER".

Mam takie wrazenie ze to jest strasznie duza "bryndzlownia" dla 10-12 latkow ktorzy lubia Edgy gosci i zamiast "wojna to pieklo na ziemi" mamy "łoł jak on ich zajebiscie kosi, łoł" i mase "towaru dla Yaoistek" jak nagie popiersia, postacie z Tekkadanu jako Myszki, Podstawki z chłopakami z Tekkadanu i te wszystkie Yaoistyczne Doujiny a ty chcesz dorwac doujiny z słodka, słodka Fumitan i Carta...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Listopad 08, 2016, 14:50:38
Jeśli chodzi o Brewersów to tam miałem wrażenie, że był to raczej pogrzeb dzieci od strony piratów, a nie Tekkadanu. W ostatnich odcinkach też nie jestem pewien skąd te trupy były, bo wcześniej widzieliśmy, jak Atra raczej opatruje bohaterów. Tutaj mamy gościa z otwartymi oczami zawijanymi w worek i jasne pokazanie, że Tekkadan służy tu jako mięso armatnie, a nie siła, która ma "zmienić świat". Nacieszmy się tą chwilą ;)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 08, 2016, 15:08:50
Ok, pytanie co sadzicie o maszynach?

Bo Geirail Scharfrichter ("Kat" z j. Niem https://de.wikipedia.org/wiki/Scharfrichter)  to coś PIĘKNEGO, plus widac ze wmaire łątwo dało by sie go zrobic z podstawowego Geiraila ktory własnie wyszedł
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Listopad 08, 2016, 21:36:15
Cóż pierwszy sezon był dla mnie autentycznie wkurzający... Drugi póki co jest nuudny jak flaki z olejem, nie dzieje się w zasadzie nic interesującego ani ciekawego. Niby m być duży konflikt, ale póki co jest to wszystko małe i takie nijakie. Horrorów wojny nie było, nie ma i pewnie nie będzie.

Generalnie IBO is the Gayest Gundam Anime Ever... W obu znaczeniach tego słowa w sumie.

PS. Przez odcinek zastanawiałem który dzieciak pójdzie do piachu, czy ten ze szramą czy podczerniałymi włosami, potem przypomniałem sobie, że to jest IBO i że przeżyją pewnie obaj.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Listopad 08, 2016, 21:39:09
Generalnie IBO is the Gayest Gundam Anime Ever... W obu znaczeniach tego słowa w sumie.
OO ma w końcu konkurencje ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 08, 2016, 21:49:24
Frankon chyba chodziło tobie o Winga?


Najłatwiej nazwac IBO - "zmarnowana dobra szansa" bo mieli SWIETNY pomysł, setting i możliwosci o ktorych zapomnieli po pierwszych 8 minutach 1szego odcinka. I chyba wciąż nie sa wstanie sobie tego przypomniec. ALE - cholernie mi sie podobaja te designy (większosc) i cieszy mnie przystepna cena + ze kazdy ma szkielet wewnetrzny
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Listopad 08, 2016, 22:24:01
Czyli mówiąć krótko, lepiej odpalić Dagrama xD.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Listopad 09, 2016, 11:49:42

Generalnie IBO is the Gayest Gundam Anime Ever... W obu znaczeniach tego słowa w sumie.
To zaskakująco prawdziwe..


Najłatwiej nazwac IBO - "zmarnowana dobra szansa" bo mieli SWIETNY pomysł, setting i możliwosci o ktorych zapomnieli po pierwszych 8 minutach 1szego odcinka. I chyba wciąż nie sa wstanie sobie tego przypomniec
Dokładnie. Mówiłem o tym od początku.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 13, 2016, 15:33:49
Ok, jest dobrze.

Moze jeszcze da sie odratowac serie
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Listopad 14, 2016, 10:07:32
Możesz mi powiedzieć gdzie jest dobrze? Bo to cały czas ten sam syf, ok dzieciak #325 zginał, ale zginął w sposób debilny robiący ze scenariusza ser szwajcarski. NIE Char nie mógł powiedzieć, "Ej przecież nazywam się tak i tak jesteśmy sojusznikami". Czy może Orga o tak istotnym fakcie zapomniał poinformować odział ziemski? A może to jest tajemnica, ale jak tu mieć tajemnice w wzajemnie masturbującej się rodzince. Jak dla mnie wciąż jest to taki sam beznadziejny syf jaki mieliśmy do tej pory. Brak fabuły, brak postaci, brak zaangażowania widza.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 14, 2016, 10:14:11
Jest lepiej, co nie znaczy ze jest DOBRZE. Wreszcie cos sie dzieje, PLUS chyba walki "gruntow" sa lepsze niz walki Gundamow (no moze POZA "cazkami").

Seria jest słaba, i zbyt wolna w przeciwniestwie do G-reco ktory był ZBYT szybki. Wychodzi na to ze w terazniejszosci NIE potrafia dobrze dobrac "tempa rozwoju fabuły". Cale szczescie ze jest jeszcze duzo starych animcow ktore moge ogladac bo inaczej chyba zaczałbym pisac wiersze albo ksiązki.

Designy sa swietne, ale one raczej nie swiadcza o sukcesie. PLUS wreszcie Bandai dało ANGIELSKIE opisy w instrukcji.

Niestety z tego co mi sie tam gdzies w tle na /m/ migneło to słaba sprzedaz ogolnie WSZYSTKIEGO co NIE jest "słodkie nastoletnie idolki robia słodkie nastoletnie idolkowe sprawy"
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Listopad 14, 2016, 16:24:57

Wychodzi na to ze w terazniejszosci NIE potrafia dobrze dobrac "tempa rozwoju fabuły".
Raczej mowa to o "not a giva shito" ::)


Niestety z tego co mi sie tam gdzies w tle na /m/ migneło to słaba sprzedaz ogolnie WSZYSTKIEGO co NIE jest "słodkie nastoletnie idolki robia słodkie nastoletnie idolkowe sprawy"
Swoją drogą zastanawia mnie czy faktycznie Otaku upadli tak nisko, czy mamy syndrom Blockbustera.. tzn. bo statystyki pokazują że lolitki sprzedają się najlepiej to wszyscy je robią, a pojedyncze wyjątki się nie sprzedają bo ich fani sobie odpuścili mając już dość kolejnych lolitek, gdy w sumie fanów "nisz" jest tak naprawdę znacznie więcej. Oby.. maga(s)hity przetrwaliśmy i dziś jest znacznie lepiej.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 14, 2016, 17:45:59
Rezro

Sam lubie szkolne komedyjki i idolki (IM@Sy bo zrobily tez fajna serie mecha) ale nie znaczy ze chce TYLKO to ogladac z animcow. Ale widac stan spadkowy, jakosci animacji, poziomu produkcji i ilosci "tematow"

- srednio-sredni licealista, ktory tak naprawde nie jest sredni, ma mase randomowych dziewczynek ktore go mocno mocno kochaja i roznia sie kolorami wlosow (ale wygladaja tak samo jak z serii X, X2, Y, Y!, Y!!, Y!!! oraz serii Z i Z special OVA)
- magicznie trafil do magicznej krainy sterotypowy Japonczyk gdzie pomaga sterotypowym magicznym japonczykom zwalczac złych i podłych sterotypowych fantasy europejczykow/amerykanow
- fanserwis the anime (czesto to oba wyzej jednoczesnie)
- sportowe shonenowki ktore sa nawet ok na poczatku a potem power levele ktore bija DBZ na pysk i magiczne ataki w kopaniu pilki ludzi z gimnazjum/liceum ktorzy by rozwalili TOP 10 swiatowych druzyn w tym sporcie NARAZ
- slodkie idolki robia slodko idolkowe sprawy (plus sterotypowi POL-zagraniczne idolki - bo zagraniczni to biale malpy i im smierc za atomowki, a pol-JAPONKI sa ok bo JAPONKI - wiec slyszmy "Preti bomb ahed" i inne "zdrastuje onichan" bo tylko to przecietny Japonczyk zna z jezyka okupanta
- spaghetti chude mechy, a tak naprawde yaoi shippingi dla yaoistek
- anime na bazie gier przegladarkowych ktore malo co maja wspolnego z gra
- anime karciane, ktore nie trzyma sie ZUPELNIE zasad z karcianki

Chyba wszystkie obecne uzywane typy anime?


Zły czas dla ludzi, bo do rysowania zabrali sie ludzie ktorzy NIE wiedza jak wyglada prawdziwe zycie, bo znaja je tylko z animcow, i kopiuja to co widzieli w starych animcach jak dorastali je ogladajac. Oczywiscie ci ktorzy ogladali mecha nie robia filmow o mecha, bo ich nie stac bo modele kosztuja wiec nie beda wydawac kasy skoro mozna kupic plastikowycrack
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Listopad 14, 2016, 19:55:37
Tak mnie coś dzisiaj tknęło, przeglądając Gundam Guy'a. Obawiam się, że dostaniemy 3 sezon tego syfu.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 14, 2016, 20:11:19
>lecimy lecimy lecimy, "wazna głeboka" gadka, lecimy lecimy, walka 10 sekund, gadka
>kolejny odcinek, leca, walka, ginie random co gadal gleboka gadke, walka bo zemsta, lecimy, lecimy

Widac jest NAJLEPSZYM typem fabuły, prawie jak w Władcy Pierscieni gdzie ida, ida, ida, elfy, ida, ida, pierscien, ida, ida, orkowie, ida, lembasy, ida, koniec. Skoro to powoduje ze mozemy miec KOLEJNY sezon



Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Listopad 15, 2016, 03:07:41
Co do wydarzenia odcinka mi najbardziej przeszkadza w zgonach Gundam Iron-Blooded Orphans powtarzający się motyw ze zmiażdżeniem umierającego, dzięki czemu bohater może sobie jeszcze chwilę  pogadać z kolegą. Brakuje mi szybkich śmierci, ewentualnie, aby cała ta finałowa mowa odbywała się nieco wcześniej przed odejściem bohatera, ale w jego głowie. Najlepsze, że dostaliśmy aż 1-2 odcinki ukazujące więź Astona z Takakim i jego siostrą, ale i tak musimy wysłuchiwać kliszy z pożegnalnym skomleniem.

Ogólnie wszystko byłoby nawet fajne, gdyby mnie ten świat jakoś interesował, a tak nawet nie pamiętam, jakie dokładnie oddziały były wplątane w konflikt (poza "pośrednimi", czyli Tekkadanem, Gallahornem McGillisa i tego tam "drugiego na górze" :P ). Nawet nie pamiętam już, po co ten staruch, na którego był zamach, przybył do miasta :lol:

Mimo wszystko nadal uważam, że serial prezentuje się nieco ciekawiej niż pierwszy sezon, bo przynajmniej skupiają się na większej ilości walk, pokazano nieco niedojrzałości bohaterów, prowadząc ich na ubój. Jedynie koniec ssie - jak mówiłem w poprzednim poście - sprawę miał zakończyć McGillis jako dorosły. No i jak na złość nie załatwił, bo jak podsumowałeś Broken Fang, zapomniało mu się najpierw przedstawić  ::)

Cytuj
Chyba wszystkie obecne uzywane typy anime?
Jest jeszcze masę innych animacji, gdzie "słodkie bohaterki robią słodkie rzeczy" np. robią gry komputerowe (http://www.crunchyroll.com/new-game), grają w ping ponga (http://www.crunchyroll.com/scorching-ping-pong-girls), jeżdżą turystycznie na rowerze (http://www.daisuki.net/pl/en/anime/detail.LongRiders.html) ;) . Poza tym moim zdaniem nie jest tak źle z japońską animacją, zawsze pojawi się coś ciekawego w sezonie dla nieco innej grupy odbiorców.

A że nie są nimi mechy, to już wina ich twórców. Co za problem sprzedać jednocześnie figurki, modele, a jednocześnie zaprezentować ciekawą fabułą (czyli nie po raz kolejny - zagrożona Ziemia kontra Obcy, Ziemia vs. kolonie/Mars) czy postacie.

Lolitki też mogą być interesującymi bohaterkami z przeszłością i przyszłością.
(http://i.imgur.com/TVJEbNH.png) (http://i.imgur.com/TVJEbNH.png)

Czasem wystarczy dobry początkowy koncept i ogląda się to dobrze mimo niedociągnięć jak Code Geass (na których roboty nie mogę patrzeć, bo są brzydkie).
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 15, 2016, 08:27:38
No i własnie to mnie boli.

Bo IBO to jedna wielka zmarnowana szansa, a bardzo ale to BARDZO chcialbym w takim settingu widziec ciekawe mecha anime. Ale musze zadowolic sie parowkami zamiast wystawnego obiadu.
Ale i tak jestem zadowolony, bo przynajmniej nakupie sobie tanio modeli, bo Yaoistki to kupuje te figurki/podstawki/wallscrolle z tego a nie modele
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Listopad 20, 2016, 16:31:22
Za bardzo główkujesz, okaże się, że Ein i NIEGarma w cudowny sposób przeżyli...
No i wygląda, że chyba miałem racje po dzisiejszym dialogu zakutego łba z blondynką, można zaryzykować stwierdzenie, że zakuty łeb to NIE Garma, a jego MS to Ein... Co w sumie prowadzi do tego, że w pierwszym sezonie zginęła tylko Nie Chara Soon i Biszkopt xD.

PS. Parsknąłem śmiechem, jak znów Mikazuki pojawił się z dupy, aby doradzać skonfundowanemu koledze.
PS2. Fajnie, że się z podpalanym blondasem żegnamy, jakoś nie życzę mu źle ;) .
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Sefnir w Listopad 20, 2016, 22:25:19
Marzy mi się zakończenie, w którym Orga zamieni się w totalnego badassa, oszalałego od ambicji, od którego wszyscy się odwrócą, a na sam koniec Mika wpakuje mu kulkę między oczy. Ehh, szkoda, że to niemożliwe.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Listopad 21, 2016, 04:12:31
Cytat: Broken Fang
No i wygląda, że chyba miałem racje po dzisiejszym dialogu zakutego łba z blondynką, można zaryzykować stwierdzenie, że zakuty łeb to NIE Garma, a jego MS to Ein... Co w sumie prowadzi do tego, że w pierwszym sezonie zginęła tylko Nie Chara Soon i Biszkopt xD.
Jak dla mnie najbardziej irytująca postać w tym serialu. Nie tak robi się tajemnicę. Seria ma już jednego Chara Aznable - McGillisa Fareeda, który ogólnie jest spoko gościem (może nie licząc zabicia swojego kolegi i lizania ręki jej młodszej siostry w openingu ;) ). Po co drugi ukryty w masce, skoro seria w pierwszym sezonie nie zadbała o dostateczną liczbę podejrzanych? Oczywiście mogłaby być to nowa postać, ale jaki to miałoby to sens?  ::)

Cytuj
PS. Parsknąłem śmiechem, jak znów Mikazuki pojawił się z dupy, aby doradzać skonfundowanemu koledze.
Jak dla mnie Mikazuki to taka niezamierzona chodząca metafora znudzonego tą gadaniną widza, który czeka tylko na walki :)
(http://i.imgur.com/BAYONWp.gif)

(http://i.imgur.com/vlluZgE.jpg)

Cytuj
Fajnie, że się z podpalanym blondasem żegnamy, jakoś nie życzę mu źle (http://msgundam.pl/Smileys/DarkB/wink.gif) .
Przynajmniej jest rozsądny, a nie jak jeden poprzedni gościu, co dostał nagle miesiączki i (w)padł ;)

Cytat: Sefnir
Marzy mi się zakończenie, w którym Orga zamieni się w totalnego badassa, oszalałego od ambicji, od którego wszyscy się odwrócą, a na sam koniec Mika wpakuje mu kulkę między oczy. Ehh, szkoda, że to niemożliwe.
Oczekiwałem tego na początku pierwszego sezonu. Liczyłem, że te całe Iron-Blooded Orphans z tytułu skończy się symbolicznie tym, że Mikazuki nabierze rozumu i własnego zdania pod opieką Kudelii (po drodze zginie może część postaci, w tym ona lub jego druga waifu - Atra) po czym stwierdzi, że Orga prowadzi ich na zgubę.

Mamy jednak drugi sezon, a Mikazuki słucha dalej się Orgi jak piesek na smyczy. Brak jakiekolwiek rozwoju postaci (co najwyżej regres, bo już nawet mu nie odbija), a tak wiele możliwości :(
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 21, 2016, 15:52:56
Dlaczego "zawsze musi byc rozwój postaci"? Znaczy dla Mikazukiego by sie przydał, bo jego CV mozna pewnie zmiescici w 2 zdaniach maszynopisu.
Ale dlaczego wszyscy mowia "musi być rozwój postaci", czy to jest "szkolna komedia romantyczna" że musi być "rozwój postaci"? Ludzie aż tak się nie zmieniaja, to tylko w Chinskich Bajkach w ciagu 4 odcinków postac "rozwinie sie" z 3-5 razy (ale wciaz bedzie taki sam jak na poczatku 1szego odcinka).
Minusem IBO jest to że jak widzisz (bo widac to jak martwa muche na białym papierze) "rozmowy o życiu" to WIESZ że w NASTEPNYM odcinku ta osoba zginie.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Listopad 22, 2016, 06:58:35
Dlaczego "zawsze musi byc rozwój postaci"? Znaczy dla Mikazukiego by sie przydał, bo jego CV mozna pewnie zmiescici w 2 zdaniach maszynopisu.
Sam sobie więc odpowiedziałeś na pytanie :)

Cytuj
Ale dlaczego wszyscy mowia "musi być rozwój postaci", czy to jest "szkolna komedia romantyczna" że musi być "rozwój postaci"?
Skoro seria składa z dużej ilości dialogów między postaciami, to fajnie byłoby, gdyby do czegoś ciekawego prowadziły.

Cytuj
Ludzie aż tak się nie zmieniaja, to tylko w Chinskich Bajkach w ciagu 4 odcinków postac "rozwinie sie" z 3-5 razy (ale wciaz bedzie taki sam jak na poczatku 1szego odcinka).
1. Ludzie zazwyczaj aż tak się nie zmieniają, ale świat kina jest po to, aby przede wszystkich dostarczać rozrywki, więc aby filmy i seriale opowiadały o ciekawych bohaterach muszą wyjść ponad te "zazwyczaj". Kto by chciałby oglądać serial o kierowcy komunikacji miejskiej, który przez 8-12 godzin kieruje autobusem, pije po pracy piwko i lulu? W dzień, w dzień.
2. Też mnie denerwuje te hulanie drastycznym przyśpieszonym developingiem postaci w anime, zwłaszcza w seriach o 12-13 odcinkach. Ale tutaj mamy 25 odcinków i bardzo komfortową wymówkę fabularną - bohaterowie mogli lecieć na Ziemię z Marsa nawet przez rok i nie będzie to przeszkadzać, jeśli dobrze rozłoży się kolejne kluczowe wydarzenia podczas podróży. Bo w rzeczywistości żołnierze niecodziennie walczą w wielkich bitwach, ale także mają szare, nudne dni dla kogoś, kto by je obserwował z zewnątrz.

Zawsze podchodziłem do podróży w Gundamach w taki sposób, że nie pokazują nam tych nudniejszych dni, tak jak w wielu innych anime, gdzie są np. time skipy.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Listopad 22, 2016, 15:16:47

Cytat: Sefnir
Marzy mi się zakończenie, w którym Orga zamieni się w totalnego badassa, oszalałego od ambicji, od którego wszyscy się odwrócą, a na sam koniec Mika wpakuje mu kulkę między oczy. Ehh, szkoda, że to niemożliwe.
Oczekiwałem tego na początku pierwszego sezonu. Liczyłem, że te całe Iron-Blooded Orphans z tytułu skończy się symbolicznie tym, że Mikazuki nabierze rozumu i własnego zdania pod opieką Kudelii (po drodze zginie może część postaci, w tym ona lub jego druga waifu - Atra) po czym stwierdzi, że Orga prowadzi ich na zgubę.


Dokładnie. Widzę to powszechna opinia.


Mamy jednak drugi sezon, a Mikazuki słucha dalej się Orgi jak piesek na smyczy. Brak jakiekolwiek rozwoju postaci (co najwyżej regres, bo już nawet mu nie odbija), a tak wiele możliwości


Czyli zrobiłem dobrze że olałem..


@ Ranalcus
No muszę zgodzić się z 80sLove.. znaczy się masz rację że czasem ludzie przesadzają z żądaniem rozwoju postaci, no ale jednak w przypadku serii opowiadających o dorastaniu i ekstremalnych sytuacjach to jednak ma to sens. IBO ma bandę niedokształconych dzieciaków pchniętych w tragiczną sytuację w oparciu o instynkt stadny i kult starszego brata. Cała ta sytuacja prosi się o tragedię o ile ktoś tam nie pójdzie po rozum do głowy. Niestety seria przekształca się w totalną padakę w sytuacji w której wszyscy się wzajemnie masturbują, nikt nie ginie gdy trup powinien się ścielić a cała ta patologia sprawdza się de facto do zacieszu czegoś co powinno być stanowczo tępione. Seria ta to bodajże najgorszy szajs w historii marki gdy mogła być jedną z lepszych serii.. na chwilę nie boję się jej nazwać Sagą Twilight dla chłopców.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 22, 2016, 15:43:42
@Rezro

Dokładnie, SWIETNY pomysł o ktorym zapomnieli a zrobili z tego "banda slicznych chłopcow aby Yaoistki miały co sobie w doujinach rysowac"
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Listopad 23, 2016, 11:11:35
Szczerze mówiąc to nie uważam, aby jakoś szczególnie zrobili z tego serial dla yaoistek, raczej typową serię shonen o przyjaźni dla dorastających chłopców (czy dobrą to sprawa dyskusyjna). Design bohaterów w tym anime także mi jakoś szczególnie nie podchodzi pod gusta fujoshi. Nie ma tutaj chłopców tak lalusiowatych, wychudzonych z wiewiórkowatymi twarzami jak np. w Gundam Seed. Tam część panów nawet pozuje w openingu jakby była na jakieś sesji zdjęciowej dla fanek ;)

(http://i.imgur.com/ORvxm6L.jpg) (http://i.imgur.com/ORvxm6L.jpg)

(http://i.imgur.com/Ax7onRK.jpg) (http://i.imgur.com/Ax7onRK.jpg)

(http://i.imgur.com/oOkNNFn.jpg) (http://i.imgur.com/oOkNNFn.jpg)

(http://i.imgur.com/KEyoxAc.jpg) (http://i.imgur.com/KEyoxAc.jpg)

Nikt tutaj też nie skomle imienia drugiego faceta jak to miało miejsce w przypadku z nieszczęśliwej miłości... tfu przyjaźni: "Kiry!" i "Athruma!". Jedynie włosy Orgi trochę pachną wingową trwałą ;) Ale starczy już tych żartów...

Cytat: Rezro
No muszę zgodzić się z 80sLove.. znaczy się masz rację że czasem ludzie przesadzają z żądaniem rozwoju postaci, no ale jednak w przypadku serii opowiadających o dorastaniu i ekstremalnych sytuacjach to jednak ma to sens. IBO ma bandę niedokształconych dzieciaków pchniętych w tragiczną sytuację w oparciu o instynkt stadny i kult starszego brata. Cała ta sytuacja prosi się o tragedię o ile ktoś tam nie pójdzie po rozum do głowy.
I coś mi mówi, że ta tragedia może jeszcze nadejść, gdy Sunrise stwierdzi, że seria Gundam: Iron-Blooded Orphans swoje zarobiła, więc można pokomplikować sprawę. W sumie to już drugi sezon, a żaden Gundam nie przeżył więcej, więc może to przyjść wcześniej niż później. "Królowie Marsa... heh..."

Oczywiście to w żaden sposób nie wytłumaczy całego wcześniejszego "change the world" Tekkadanu i Kudelii z końca poprzedniego sezonu, której ceną były minimalne straty (ciastko i linijki nic nie mówiących nazwisk na nagrobku).

Swoją drogą zauważyliście, jak twórcy sobie "za sceną" rozwiązali jedyną, wartą pokazania dramę po śmierci postaci w tym serialu. Chodzi mi o bliźniaczki, dla których zgon brata mógłby zaboleć, a żyli poza tym całym masturbowaniem się nawzajem członków Tekkadanu. Cały problem rozwiązano leniwie - zdobyciem stałego zlecenia dla Tekkadanu (opłacenie edukacji sióstr) i skokiem wydarzeń o rok - szczęśliwe dziewczyny, zero gnębienia przez rówieśników, duma ze znajomości członków Tekkadanu, wszystko jest super. Hurr hurra ^^'

Kto przyniósł wieść o śmierci brata dziewczynkom? Nigdy tego się pewnie nie dowiemy, bo od razu przeskoczono do "wszystko jest teraz w porządku".
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Listopad 24, 2016, 12:02:04
Akurat miałem "przyjemnosc" porozmawiac z kilkoma "fankami" Orgi (Orgii?).

"On jest taki męęęęęski z tą goła klata. Nie, nie lubie tych transformersow, sa głupie xD"

Dawno tak sie nie zawiodłem na istotach ludzkich.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Grudzień 04, 2016, 12:55:29
Ok, POPRZEDNI odcinek miał MOCNĄ "Charową" końcówke
Ale ten go przebija, ostatnie sekundy odcinka sa EPICKIE. Majestatycznie dobrany dzwięk "wycia"
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Grudzień 06, 2016, 01:09:41
Mi też podoba się końcówka odcinka 35 - wreszcie dostajemy jakieś konkretne informacje o źródle zniszczeń, jakie zdarzyły podczas Calamity War. I całkiem przyznam, że dobry pomysł na wyjaśnienie, dlaczego były tak wielkie, i jaki cel w tym wszystkim miało wynalezienie Mobile Suitów.

W drugiej połowie epizodu, od poznania kwestii technicznych tylko czekałem, aż ta banda frajerów przybędzie na miejsce i nieświadoma swojej głupoty rozpęta piekło. Teraz oczekuje się tylko jednego - niech zostanie po nich miazga, każdy bez wyjątku ma udać się do krainy wiecznych łowów. Nie żeby czarnoskóry pilot Gjallarhorn ucieknie sobie, a reszta jego bezimiennych zostanie zabita, bo będzie to typowe lamerstwo dla tej serii  :mad:

Obawiam się jednak niestety, że cały wątek zostanie prędko rozwiązany i przedstawiona broń okaże się nie tak silna, jak to sugerował Fareed i "ten drugi" z Gjallarhornu. Przyjdzie zaraz pewnie Mikazuki i rozwiąże problem, następnie resztki technologii zostaną wykorzystane do przerobienia Gundam Barbatos i Bandai będzie miał nowy model do sprzedania  :(

Moje przeczucia są oparte na tym, że:
- inna część Mobile Armora nie zrobiła wcale nic wielkiego poza osmoleniem hangaru
- mamy dopiero 35 odcinek serii, więc za wcześnie na super maszyny
- scenarzyści robią wszystko, aby cały czas status quo został zachowany i bohaterów nie czekały zbyt wielkie przeciwności

Za śmiercią murzyna i całej jego kompanii przemawia jedynie to, że nie ma w pobliżu tej blond laski, dla której z pewnością są większe plany niż walczenie z byle czym przed połową serii.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: HeadshotDeluxe w Grudzień 06, 2016, 09:28:44
Mika raczej nie rozwiąże tym razem problemu. Nie mam żadnej wątpliwości ze pokazany już ASW-01 Bael Gundam to następca Barbatosa (już wygląd miejscami zbliżony do Lupusa to sugeruje) co za tym idzie czeka nas bardzo niedługo złomowanie i nawet się nie obrażę, że nie dokona tego Vidar.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Grudzień 06, 2016, 09:38:11
Mika raczej nie rozwiąże tym razem problemu. Nie mam żadnej wątpliwości ze pokazany już ASW-01 Bael Gundam to następca Barbatosa (już wygląd miejscami zbliżony do Lupusa to sugeruje) co za tym idzie czeka nas bardzo niedługo złomowanie i nawet się nie obrażę, że nie dokona tego Vidar.
Wszystko robione na gundam framie. Więc wygladają podobnie (po złożeniu 3x Gundam Frame w 1/144 trzymałem się z daleka od Lupusa ;P).
Jak dla mnie troszke szkoda że tak szybko pokazali MA ... Według moich marzeń miał to być last boss (kurde w ilu seriach MA nie było last bossem?) a tu nawet nie mineła połowa drugiej serii i mamy przebudzenie MA...

Ciekawostka. EinGali chce zemsty a nie wybrał się na wycieczkę na Marsa wiedząc że będzie tam ten blondas ...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Grudzień 07, 2016, 01:28:30
Fabuła mu nie pozwoliła. W sumie to on praktycznie nic w tej serii nie robi poza siedzeniem na statku i rozmawianiem z blondynką  ::)

A tak ogólnie... też macie wrażenie, że ten moment to jak wydanie wyroku śmierci na McGillisie pod koniec serii  :D
(http://i.imgur.com/sKG9h10.jpg)

Tak jakby bratanie się z Tekkadanem, wielkie ambicje i nemesis szukający na nim zemsty nie byli wystarczającymi death flagami ;)

Co by nie powiedzieć o serii, to zdarzają się tu ostatnio zabawne sceny ^^
(https://i.imgur.com/UM1rFBu.jpg)
(https://i.imgur.com/llkHzBl.jpg)
(https://i.imgur.com/IxnXmjd.jpg)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Grudzień 07, 2016, 13:52:37
>Mobile Armour ma nazwe Anioła
>małe robociki to Plume - "pióro" (w jakimś tam jezyku)
>MSy zrobione aby zwalczac MA
>nazwa na bazie demonow, czyli upadłych aniołow
>designy sa powiazane  z designem/mocami demonów z Geoetii

>implanty/cybernetyka - ZNIENAWIDZONA/Obrzydliwa na Ziemi = wspomniena z wojny
>zapomniana bron energetyczna

Ludzie specjalnie sie "cofneli technologicznie" aby NIE powtorzy piekła SKYNETu xD
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Grudzień 07, 2016, 14:07:00
 Zajebiście, po ok 10 epach sezonu 2 w którym się w zasadzie nic nie działo, a póki co jedyny ślad ciągłości to to, że dwie postacie są parą. Dostajemy wątek z finału Gundam Age... Po prostu bajka... Boże jak ja nienawidzę tej serii... Wkurza mnie ona tym bardziej, że IBO koncertowo marnuje otrzymany czas, a takie G-Reco z 2 sezonem zskał by ogromnie. A ten śmieć ma 2 sezony o kuźwa niczym.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Paliodor w Grudzień 07, 2016, 16:22:15
Fajny ten ep35.
McGilis to dla mnie najlepsza postać tego serialu mam nadzieję,że nie skończy jako kolejny zły bad guy, bo póki co nic na to nie wskazuje i oby tylko ta druga frakcja w Galanhorn nią została.
Choć nie powiem ten moment z tą jego narzeczoną był tak bardzo nie ten tego,że szkoda gadać. Oby tylko trzymał tą małą ze względów jakichś politycznych i nie robili z niego jakiegoś kolejnego pedofila.

Scena wzrokowa Miki z McGilisem świetna. Ba Mika to pewnie dobrze by sie "dogadywał" z Heero i Setsuną,spotkanie ich trzech byłoby pewnie epickie XD


Cytuj
Nie żeby czarnoskóry pilot Gjallarhorn ucieknie sobie, a reszta jego bezimiennych zostanie zabita, bo będzie to typowe lamerstwo dla tej serii  :mad:

Na 99,9% pewnie mięso armatnie zginie, a murzyn ucieknie. To gundam/anime pewnych schematów pewnie nigdy nie przeskoczą.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Grudzień 09, 2016, 21:38:43
Mikazuki i McGillis to dwie postacie, które - powiedzmy - lubię w  Gundam Iron-Blooded Orphans. Pierwszy ma podejście "whatever", co jest miłą i zabawną odmianą na tle tych rodzinnych, a czasem poważnych rozmów prowadzonych przez innych członków Tekkadanu (wyjątkiem jest, gdy gada z Orgą, ale nie można być doskonałym ;) ). Jak wcześniej powiedziałem szkoda, że jego postać nie wyewoluowała w kogoś ciekawszego, ale jego małomówność jest dla mnie - że tak określę - elementem relaksującym podczas oglądania serialu ;) . Jego wyraz twarzy to mina, jaką sam mam podczas oglądania serialu.
(http://i.imgur.com/ocSiziD.jpg)

McGillisem jest ta fajna sprawa, że nie wiadomo, jaki ma dokładnie stosunek do Tekkadanu. Czy ze względu na podobną przeszłość (adaptowany, ale jednak sierota i to poniewierany), ma do nich szczere koleżeńskie podejście, czy raczej traktuje ich jako mięso armatnia do swoich celów, i zdradzi tak jak swojego koleżkę (który był akurat bucem wysokiego urodzenia - więc mała szkoda ;) ). Generalnie ostatnio polubił Mikazukiego za jego uratowanie. Sądząc po tym, co powiedział murzynowi chciał mu i ogólnie Tekkadanowi pewnie oddać wykopany broń po rozbrojeniu, aby razem zreformowali Gjallarhorn siłą - czyli po prostu usuwając cały zarząd.

Cytat: Paliodor
Choć nie powiem ten moment z tą jego narzeczoną był tak bardzo nie ten tego,że szkoda gadać. Oby tylko trzymał tą małą ze względów jakichś politycznych i nie robili z niego jakiegoś kolejnego pedofila.
Zawsze mogą zaprezentować w końcówce wydarzenia po 10 latach i wtedy zobaczymy blondyna i jego już dorosłą waifu razem. To byłoby tak w stylu niektórych innych serii ;)

Wydaje mi się, że McGillis traktuje swoją narzeczoną jak swoją młodszą siostrę. Sama scena nie jest zła, mogli za to zrezygnować z tego niepotrzebnego całowania po rączce w openingu. Ja wiem, że przenośnia zdobywania władzy przez wżenienie się w rodzinę, ale nie wydaje mi się, aby blondyn aż daleko się posuwał jak sugeruje to czołówka ;)

Cytat: Broken Fang
.. Wkurza mnie ona tym bardziej, że IBO koncertowo marnuje otrzymany czas, a takie G-Reco z 2 sezonem zskał by ogromnie. A ten śmieć ma 2 sezony o kuźwa niczym.
To też niestety problem Tomino. Trzeba było zrobić połowę historii w 25 odcinkach. Przy małym szczęściu dostałby zielone światło na drugi sezon.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Grudzień 10, 2016, 11:27:54
Cytuj
To też niestety problem Tomino. Trzeba było zrobić połowę historii w 25 odcinkach. Przy małym szczęściu dostałby zielone światło na drugi sezon.
Pytanie jaką miał swobodę przy tworzeniu G-Reco, bo może nie miał możliwości tworzyć jednego sezonu z możliwością poszerzenie o drugi sezon, może mu powiedzieli po rozpoczęciu tworzenia epów poinformowali go, że ma tych epów tylko 25 :P, albo może miał na to wyrąbane i zrobił to na odpierdoljitsu.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Grudzień 10, 2016, 15:03:02

Najbardziej mi pasuje ostatnia teoria  :D

Jeśli mu powiedzieli w ostatniej chwili, że ma tylko 25 odcinków to trzeba było robić ją dalej z tą samą prędkością, i w okolicy 25 odcinka zafundować jakiś cliffhanger, proszący się o kontynuację. Jednym słowem podejść do producentów w końcówce jak swego czasu przy pewnej innej serii ;)

(http://i.imgur.com/D3SeMIn.jpg) (http://i.imgur.com/D3SeMIn.jpg)

Miał przecież już 73 lata i niewiele do stracenia (i tak Sunrise pewnie nie dałby mu zrobić żadnej innej serii). Zresztą patrząc jaką masakrą jest narracja w Gundam Reconguista in G to jestem przekonany, że miał bardzo  wolną rękę. Gdyby to nie był Tomino (jednak jakaś sprzedaż) to producenci wsiedliby mu na łeb za to, co przyrządził ;)

Jak dla mnie sukces bezpłciowego Gundam Iron-Blooded Orphan kryje się w tym, że Gundamy notowały w ostatnich latach notorycznie spadki poziomu fabuły wraz z dalszymi epizodami (Seedy, 00, Age'e). Po sukcesie Gundam Build Fighters i niezrozumiałym G-Reco postanowiono zafundować więc przeciętną, standardową, ale łatwo przyswajalną historię, która nie wychyla się, tylko prezentuje z odcinka do odcinek w miarę to samo.

IBO góruje nad Gundam Reconguista in G zrozumiałością fabuły. Doskonałym przykładem tego jest, że nie pamiętam imion i nazwisk większości bohaterów pierwszej z serii (przede wszystkim Tekkadanu  ::) ) i nie czuję z tego powodu jakiś trudności w orientowaniu się, o czym jest historia. W przypadku G-Reco odwrócenie na chwilę wzroku od napisów mogło skutkować ominięcie ważnego wątku (do tego te cholerne podobne nazwy: Capital Army, Capital Guard itd.). Jak oglądałem ten serial to dochodziło do takich sytuacji, że zdarzało mi się zapomnieć fabułę z poprzedniego odcinka. IBO? Nawet, jeśli czegoś nie pamiętam, to bohaterowie jeszcze kilka razy mi to przypomną.

Oczekiwania jak widać były niskie. Myślę, że gdyby Gundam Reconguista in G nie był takim potokiem słów to zamiast pierwszego sezonu IBO mielibyśmy drugi sezon G-Reco - to nie jest tak, że Sunrise i Bandai uwzięli się na Tomino, oni po prostu chcą zarobić, a firmowana jego nazwiskiem seria przy trzymaniu odpowiedniego, choćby przeciętnego poziomu mogła być sukcesem.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Grudzień 10, 2016, 15:30:21
Oczekiwania jak widać były niskie. Myślę, że gdyby Gundam Reconguista in G nie był takim potokiem słów to zamiast pierwszego sezonu IBO mielibyśmy drugi sezon G-Reco - to nie jest tak, że Sunrise i Bandai uwzięli się na Tomino, oni po prostu chcą zarobić, a firmowana jego nazwiskiem seria przy trzymaniu odpowiedniego, choćby przeciętnego poziomu mogła być sukcesem.
Problemem G-Reco był też fakt że modele się nie sprzedawały. Niektóre miały nawet przeceny 70%+(Elf Bullock) na różnych wyprzedażach (aktualnie 40% na hlj). Chyba jest jedyna z ostatnich serii co miała tylko modele w skali 1/144 (i chyba SD). Fakt jest że w porównaniu do linii IBO modele były tragiczne - patrze na ciebie G-Arcane, G-Self+Space Pack czy Mack Knife. Więc nie było szansy na to żeby był drugi sezon.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Grudzień 10, 2016, 17:42:46

Mi też podoba się końcówka odcinka 35 - wreszcie dostajemy jakieś konkretne informacje o źródle zniszczeń, jakie zdarzyły podczas Calamity War. I całkiem przyznam, że dobry pomysł na wyjaśnienie, dlaczego były tak wielkie, i jaki cel w tym wszystkim miało wynalezienie Mobile Suitów.
W końcu zaczyna coś się dziać..


Obawiam się jednak niestety, że cały wątek zostanie prędko rozwiązany i przedstawiona broń okaże się nie tak silna, jak to sugerował Fareed i "ten drugi" z Gjallarhornu. Przyjdzie zaraz pewnie Mikazuki i rozwiąże problem, następnie resztki technologii zostaną wykorzystane do przerobienia Gundam Barbatos i Bandai będzie miał nowy model do sprzedania 
I tak i nie.. z jednej strony ubito sporo takowych w przeszłości więc ta superbroń nie jest taka super, ale z drugiej to Berserki a te lubią działać w grupach. To ewidentnie planowany od początku finał serii bo elementy się składają w kupę więc jednak w końcu może coś się dziać. Seria ta jednak nauczyła mnie sceptycyzmu więc..


Mika raczej nie rozwiąże tym razem problemu. Nie mam żadnej wątpliwości ze pokazany już ASW-01 Bael Gundam to następca Barbatosa (już wygląd miejscami zbliżony do Lupusa to sugeruje) co za tym idzie czeka nas bardzo niedługo złomowanie i nawet się nie obrażę, że nie dokona tego Vidar.
Mika raczej na pewno rozwiąże problem bo włączył mu się Tieria mod, ale raczej nie teraz i o ile twórcy nie zrobią nam wielkiego blowjoba to będzie to tylko początek problemu. Prawdopodobnie Mika w końcu przypomni sobie o tym że w Hero Journey wypada zaliczyć upadek a po wszystkim wielki teem up wrogów do walki z wspólnym wrogiem..  kto by pomyślał że będziemy mieć nadzieje na clihe z powodu epickiej bezpłciowości tej serii 0_0


>Mobile Armour ma nazwe Anioła
Zrobił bym żart z Ewangeliona ale ewidentnie zrzynają z Z.O.E. Co ciekawe wczesne przecieki z GReco sugerowały właśnie to (BF ma też racje że oryginalnie pomysł był z Age), więc IBO zrzyna z wczesnych planów.. co mnie wkurza jeszcze bardziej bo GReco mnie wkurzyło z powodu rezygnacji z tych planów a readaptacja ich w najgorszej serii Gundama w historii to już dla mnie tragedia.. Kojima gdzie jesteś?


albo może miał na to wyrąbane i zrobił to na odpierdoljitsu.
Stawiam na tą opcję.. pewnie mu obiecali nową serię a po wszystkim okazało się że nie ma wiele do gadania więc zrobił na odpierdziel, bo i po co się wysilać skoro nie można się zrealizować?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Grudzień 11, 2016, 22:35:41
36 odcinek Gundam Iron-Blooded Orphans - pomijając rozczarowujący, ale przewidziany początek (ale nadal możliwy patrząc na poziom inteligencji jednego z bohaterów), był to dość zadowalający odcinek tej serii, głownie przez absorbującą prędkość fabuły (trochę się tu dzieje), która sama w sobie jest tylko ok. Na nic za bardzo więcej nie zdobyli się twórcy, chociaż są tu pozostałości dobrego konceptu.

Mobile Armor takie Replikatory z serialu Gwiezdne Wrota - rozrastająca się szarańcza. Podoba mi się, sens istnienia Mobile Suitów w tym uniwersum. Chodzi o połączenie na plecach - stań się maszyną, aby ich pokonać. Wcale nie widzę w tym cofnięcia technologicznego jak sugerujesz, Ranalcus :P Niestety mam uczucie, że cały wątek Mobile Armorów pozostanie na etapie niuansów wypowiedzianych w tym odcinku, a sama seria zapomni o starożytnych mechowych pasożytach, gdy zostaną one tu pokonani i wrócimy do tego nudnego szturchania się dwóch stron Gjallarhornu, z tym, że Augus dostanie ulepszonego Barbatosa lub jak sugerujecie - nowy model. Za jakieś 13 odcinków McGillis przypomni sobie o swoim idolu z Calamity War ;)

Szkoda, że - tak jak zapowiadałem wcześniej - Mikazuki już teraz bryluje swoimi umiejętnościami, mamy tylu członków Tekkadanu, więc część z nich mogłaby spokojnie dostać "większą rolę" w serialu i... umrzeć ;) A tak dostajemy tylko próbkę klimatu z Universal Century, gdzie widzimy randomowych ludzi, po czym w następnej scenie ich nie ma, a jest ogień. A końcówka tak fajnie się zapowiadała... seria pokłada brak wiary, jaką ma się w nią ^^'

No i pojawił się ktoś z góry w końcu. Ciekawe, jaką wymówkę wymyślą w przyszłym tygodniu, aby przeciągać te pojedynki między obydwoma bohaterami do końca serialu ^^'

No i komentarz Mikazukiego na widok możliwości robota - jak zwykle bezcenna ;)
Znudzone "- oOOOOoo"  :D
(http://i.imgur.com/7calRRi.jpg)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Grudzień 12, 2016, 05:55:12
Zgadzam się odcinek trochę rozczarowujący. Plot armor jest silna w tym odcinku  :laugh: :angel: .

Czy tylko ja miałem nadzieje że ten mega particle czy coś w tym stylu laser ładnie stopi tego MSa? Chociaż nie powiem dyfuzja? lasera zrobiła niezłą sieczkę z farmy - tylko brakowało widowiskowości z Unicorna .
Cudowny armor z IBO dorównał poziomowi Winga (nie liczymy Leo bo wiadomo pancerz z prasowanego TNT)... odporny na wszystko poza wielkim młotkiem lub inną bezsensowną bronią ręczną.
MA nie dożyje raczej do końca serii ... chociaż mogą odwalić Devil Gundama - wycofa się aby zregenerować siły.
W przyszłym odcinku McGillis przeżyje z powodu plot armora... Lok (Iok?) raczej kopnie w kalendarz... Pomyśleć że kiedyś nie lubiłem Galiego ale Iok to zdecydowanie gorszy przypadek.

Kudelia... może i szlachetna decyzja ale 100% iracjonalna. Jedna osoba więcej lub mniej w schronie nic nie zmieni, a lepiej byłoby aby przeżyła osoba która później byłaby w stanie pomóc w "sprzątaniu" po walce. Sam nie wierze że to napisałem bo gdybym patrzył na naszych polityków to sam bym kierował autobusem z nimi na drodze do MA aby mieć pewność ze na nich trafi  :P :angel: .
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Grudzień 12, 2016, 07:07:32
@Frankon

Nie mozna tak pisac o autobusie i politykach, wiesz?
Ale sam dołozyłbym sie do paliwa na "wyjazd".

Kudelia akurat postapila wmiare racjonalnie, watpie aby schron "wytrzymał" a i "przypunktowalaby politycznie" dużo zostajac na powierzchni w strefie walki.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Grudzień 12, 2016, 18:42:38
Zaraz, bo się chyba pogubiłem? Myślałem że Mobile Armor jest bronią do zwalczania MS'ów, dlatego właśnie wycofano je z użycia po wojnie by nie wybudzały uśpionych maszyn, mając ich pewną ilość pod nadzorem gdyby coś tam kiedyś wyskoczyło. No ale w sumie plot-hole mnie nie powinny dziwić..
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Grudzień 12, 2016, 19:31:03
Nie ,
Mobile Armor jest do ZWALCZANIA ludzi
MS sa do ZWALCZANIA MA



A i czytajcie:
Iron-Blooded Orphans Best Series for December by NewType Magazine
http://tooninferno.blogspot.com/2016/12/iron-blooded-orphans-best-series-for.html (http://tooninferno.blogspot.com/2016/12/iron-blooded-orphans-best-series-for.html)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Grudzień 12, 2016, 19:49:34
Wiem o tym, ale nie ma to sensu.. skoro tak to chyba powinni pobudować ich najwięcej jak się da? Nawet jeśli coś tam wyskoczy to będą mieć czym się bronić, a skoro celuje w ludzi to właśnie ci powinni ich aktywować. Jaki sens ma fakt że MS aktywują je, gdy te je de facto ignorują co zresztą jest głupie.


A co do oceny z gazety.. wole wierzyć że ktoś dał komuś w łapę a nie że Japońce tak nisko upadli..
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Grudzień 12, 2016, 19:54:37
Wiem o tym, ale nie ma to sensu.. skoro tak to chyba powinni pobudować ich najwięcej jak się da? Nawet jeśli coś tam wyskoczy to będą mieć czym się bronić, a skoro celuje w ludzi to właśnie ci powinni ich aktywować. Jaki sens ma fakt że MS aktywują je, gdy te je de facto ignorują co zresztą jest głupie.
Koszty MSów (no i monopol Galahornu na produkcje Ahab reaktorów)... Przypominam że sprzedaż jednego zdezelowanego Graza dało fundusze Tekkadanowi na rok
A co do oceny z gazety.. wole wierzyć że ktoś dał komuś w łapę a nie że Japońce tak nisko upadli..
Patrz na miejsce 10.  jaki sens byłby dawać w łape... Fangirls are OP  :laugh: (wiadomo czemu wszyscy z gołą klatą)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Grudzień 12, 2016, 22:04:43
Yaoistki zagłosuja
Yaoistki zakupią

Widać to po typie "towaru" z IBO, figurki (z gołymi klatami) glownych bohaterow
Figurki SD jako "myszy" głownych bohaterow, podstawki z podobiznami glownych bohaterow
I to czego Yaoistki nie kupuja czyli Gunple
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Grudzień 27, 2016, 02:39:48
Odcinek 38

Epizod  w sumie na zakończenie kwartału jesiennego, więc musi być efektowna scena walki. Jak dla mnie to, co otrzymaliśmy na początku tych 25 minut to najlepsze, co dostaliśmy w temacie bitew mechów w całym serialu. W przeciwieństwie do końcówki poprzedniego sezonu, gdzie Augus znajduje się w podobnym stanie, nie ma tu - jak to określiłeś Broken Fang - teleportacji, tylko dynamiczne unikanie i zadawanie ciosów. Takie badassostwo Mikazukiego to ja rozumiem - niby bardziej to przypomina jakieś Fate/stay night, trochę Dragon Ball (gadka obserwatorów pojedynku na temat tego, że nie nadążają za ruchami mechów  ::) ) - nawalanie się ludzi, a nie robotów (super robot?), ale jest to miłe dla oka. Zresztą nikt chyba nie spodziewał się po serii z tak wychodzonymi mechami ukazanie ciężkości maszyn? Widać w końcu potęgę Mobile Suitów z złączem :)

Reszta odcinka nie jest szczególnie może rewelacyjna, ale przynajmniej pozostałe postacie (dwie damulki i szefunio) zauważyli, że Mikazukiemu brakuje piątej klepki. Fajnie, że w końcu wtłoczono w fabułę motyw niezmienności osobowości i niskiej inteligencji protagonisty - jak ta postawa może podziałać na niego destrukcyjne i jak może być przez to manipulowany (Tekkadanu w rękach Fareeda to fajny pomysł, mam nikłą nadzieję, że tego nie zmarnują). Już miałem uznać, że to porządnie zrealizowany odcinek - w końcu Orga poczuł bezpośrednio konsekwencje swoich decyzji, co moim zdaniem jest nawet lepsze niż śmierć jakiegoś innego zwykłego tekkadanowego pionka.

Szkoda tylko, że seria musiała niestety sięgnąć na końcu w typowe klisze swojej serii - motywy znane z bitewnych shonen. Brak odrobiny subtelności - bohater nie może swoich wątpliwości przeżywać samotnie, sam dość do jakiś pozytywnych konkluzji. Zamiast tego ma miejsce rozmowa z przyjacielem (w tym wypadku bardzo szybko się ona odbywa). Skutek? Ekspresowe podniesienie na duchu przez kolegę. Wydaje mi się, że jak masz doła w normalnym życiu to nie stoisz nad śpiącym kolegą i nie mówisz na głos co leży ci na sercu - to było takie tanie zagranie, aby doprowadzić do rozmowy motywującej z kolegą. Rozumiem, gdyby stał nad jego grobem lub był w śpiączce, ale on tylko spał  :D . Plus jest taki, że Mikazuki podał inny powód (marzenie Kudelii), a nie typowe "jakie ty zajebiste rozkazy robisz, Orga" - wtedy to byłoby już totalnie obciąganie jak w drugiej połowie pierwszego sezonu ^^'

Inspiracja na hentai'owy spin-off  ::)
(http://i.imgur.com/v5snAf5.jpg) (http://i.imgur.com/v5snAf5.jpg)
Wcale nie żartuję. Jeśli nie zapomnę to z ciekawości sprawdzę za pół roku odpowiednie strony, czy jakiś niezależny "artysta" nie zrobił z tego wątku odpowiedniego użytku ;)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Grudzień 27, 2016, 09:16:23
No, walka była naprawdę piękna, tyle że to wciąż wisienka na kupie a mam wrażenie że na tym ten wątek się kończy.


A reszta w sumie bez zmian.. Jak Mika był marionetką tak staje się nią dosłownie, a Orga coraz bardziej zmierza drogą złoczyńcy tyle że scenarzyści nie są chyba tego świadomi wierząc że idee to wszystko (od znowu polityka rodem z final fantasy).


W sumie.. zadzwońcie jak seria ponownie przestanie ssać..
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Grudzień 27, 2016, 09:53:38
Niewiem czemu się wszyscy uparliście że Mika musi sie rozwijać... Jest niereformowalnym czubkiem stworzonym przez otaczającą go rzeczywistość. Zresztą jak większość dzieciaków w Tekkadanie. W s1 osobą, którą mysłała był Biscuit... (ale i tak wiemy jak to się skończyło). W sezonie 2 postacie już nie są płaskie. Mają własne myśli - jeden już "zdezerterował" a inny przed śmiercią stwierdził że Tekkadan go "osłabił że nic z niego nie zyskał tylko stracił..."

Orga to już chyba niereformowalna postać. Dzieciak bawiący się "dużym zabawkami" - daje się łatwo manipulować jednocześnie nie słuchając dobrych rad (Naze - taki Big Bruther ^^). Czekam aż rzuci się na podłoge i zacznie odwalać szopke jak typowy bachor.

Jak dla mnie good ending to Mika kończący jak Ein - mózg operujący MSem nie zdolny do życia poza nim. Swoją drogą Mika wkońcu powiedział najważniejszą rzecz. "Znam się tylko na wojnie więc po huja mi pokój ^^"

Bad ending - Mika odzyskuje władze nad kończynami, stwierdza że pokój jest jednak ważny, osiada ze swoim haremem na farmie.....   Tiaaaaa , tylko czemu mi się wydaje że to tak się skończy... Why Sunrise?!?

PS.

Wcale nie żartuję. Jeśli nie zapomnę to z ciekawości sprawdzę za pół roku odpowiednie strony, czy jakiś niezależny "artysta" nie zrobił z tego wątku odpowiedniego użytku ;)
Znając życie pojedyńcze grafiki już są... a na doujiny poczekałbym tydzień - dwa ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Grudzień 27, 2016, 10:57:50
Nie rozumiem dlaczego dla was "wszyscy musza sie rozwijac"
Patrzcie na takiego zółwia, przez setki tysiecy lat jest w swojej finalnej formie. Nie jest najszybszy, nie jest najwiekszy no ale to on jest tym najdłuzej zyjacym zwierzeciem.

Mika to widac że mocno skrzywdzona OSOBA (postac z serialu też) no ale to akurat prawdziwe dziecko z slumsow/dziecko zołnierz, wiec ma inne "wzory" niż ma i inaczej sie rozwijał. Orga tak samo, tak naprawde prowadzi uzbrojona bande która tylko da sie jako-tako owinac w cienka szmatke z napisem "oddziały najemne"
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Grudzień 27, 2016, 10:59:16
Walka była całkiem ok, szkoda tylko, że pierwsze minuty tej straty czasu zdewastowały jakiekolwiek napięcie związane z nią, reszta epa to standardowe IBO, czyli niedające się słuchać dialogi o wzajemnej zajebistości, końcowy dialog z Miką i Orgą miał ten element miłej odmiany, ale i co z tego? Jak i tak nie poprowadzi do żadnej konkluzji, jedyny fajny moment serii to ten 1s statyczny kadr z Turbinkami.

Ehh... Wątek MA na razie idzie papa, teraz przez 3-4 epy będziemy męczyć bułę tym typkiem z Taiwazu co Orgi(i) nie lubi, na końcu pewnie dojdzie do kolejnego starcia z kolejnym MA i pewnie zapowiedzą 3 sezon tej szmiry... Ehh Tęsknie za czasami gdy synonimem kiepskiego Gundama był Destiny, ta seria ssała bo ssała, ale przynajmniej miała kierunek...

Cytuj
Jak dla mnie good ending to Mika kończący jak Ein - mózg operujący MSem nie zdolny do życia poza nim. Swoją drogą Mika wkońcu powiedział najważniejszą rzecz. "Znam się tylko na wojnie więc po huja mi pokój ^^"
Cóż, jeżeli zerżną ending z Valvarve the Libarator, to pewnie Mika się na końcu poświęci, ale ta seria nie umie tknąć nikogo kto ma imię i nazwisko.


PS
Cytuj
Niewiem czemu się wszyscy uparliście że Mika musi sie rozwijać...
Ujmę to inaczej, niech ktokolwiek się tam rozwija.

PS2 Czy tylko ja miałem nadzieje, że dzieciak nr #49 zginie zgnieciony przez MA ten odcinek wcześniej? Bo przecież gówniarze w tej serii giną tylko przez zgniecenie.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Grudzień 27, 2016, 14:25:27



Niewiem czemu się wszyscy uparliście że Mika musi sie rozwijać... Jest niereformowalnym czubkiem stworzonym przez otaczającą go rzeczywistość.
No bo albo się rozwinie albo skończy jako to czym jest.. a żółwiem to nie jest.. raczej chorobą.


Jak dla mnie good ending to Mika kończący jak Ein - mózg operujący MSem nie zdolny do życia poza nim. Swoją drogą Mika wkońcu powiedział najważniejszą rzecz. "Znam się tylko na wojnie więc po huja mi pokój ^^"
I na to wygląda.. początkowo miałem nadzieje na scenariusz fałszywego bohatera w postaci Orgi (bo tym jest jako starszy brat który tak naprawdę wiedzie młodszych na śmierć w imię ambicji i kiepskich ideałów) i dobrej ciemności w postaci Mikki (tj. dziecka wojny który jednak uczy się że istnieje coś jak cnota.. patrz Sousuke Sagara z Full Metal Panic). Niestety wychodzi na to że w najlepszym razie to jednak Orga połapie się w swojej niedojrzałości i na koniec staną na przeciwko nowego Mikka-Ein'a.


Bad ending - Mika odzyskuje władze nad kończynami, stwierdza że pokój jest jednak ważny, osiada ze swoim haremem na farmie.....   Tiaaaaa , tylko czemu mi się wydaje że to tak się skończy... Why Sunrise?!?
Biorąc pod uwagę wszystkie zmarnowane okazje na to wygląda..
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Grudzień 27, 2016, 15:08:42
- Tylko że prawdziwi ludzie się NIE zmieniaja

- Orga brnie już tak dawno i długo w te bagno, że nie wyjdzie już z tego, no chyba że "sunrise zrobi cud" i nagle boom, wszyscy zbrodniaże (ale ci dobrzy, znaczy główni bohaterowie) dostaja amnestie

No ale wciaz jesteśmy dopiero w POŁOWIE sezonu, wiec wszystko może się zdarzyc, imho powinni zostawic 2 samotne matki z dziecmi Miki (Mikiego?) na farmie, w jako-takim "dobrobycie" ale wciaz z rozwalonym Marsem tak jak było na starcie - jako true ending
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Grudzień 27, 2016, 15:11:24
No ale wciaz jesteśmy dopiero w POŁOWIE sezonu, wiec wszystko może się zdarzyc, imho powinni zostawic 2 samotne matki z dziecmi Miki (Mikiego?) na farmie, w jako-takim "dobrobycie" ale wciaz z rozwalonym Marsem tak jak było na starcie - jako true ending

Perfect Ending ^^.
A tak na serio raczej zostałyby po cichu zlikwidowane (tak dla pewności)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Grudzień 27, 2016, 15:54:41

- Tylko że prawdziwi ludzie się NIE zmieniaja
Mów za siebie.. oczywiście zmiany nie są magiczne, ale wiesz.. ludzie myślą a więc zmieniają poglądy.


- Orga brnie już tak dawno i długo w te bagno, że nie wyjdzie już z tego, no chyba że "sunrise zrobi cud" i nagle boom, wszyscy zbrodniaże (ale ci dobrzy, znaczy główni bohaterowie) dostaja amnestie
Nie chodzi o amnestie, ale o zwykłe pojęcie błędów swojej drogi.. wbrew twojemu nihilizmowi historia zna przypadki ludzi którzy wycofali się w ostatniej chwili.


No ale wciaz jesteśmy dopiero w POŁOWIE sezonu, wiec wszystko może się zdarzyc, imho powinni zostawic 2 samotne matki z dziecmi Miki (Mikiego?) na farmie, w jako-takim "dobrobycie" ale wciaz z rozwalonym Marsem tak jak było na starcie - jako true ending
Pełna zgoda.. choć można być jeszcze wredniejszym szczególnie jak Mika zostanie uznany za zbrodniarza.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Grudzień 27, 2016, 16:01:40
Akurat takie zmiany sa minimalistyczne i naprawde musi stac sie coś MOCNEGO aby człowiek sie zmienił. Ja sam po tym jak zawaliłem kolejne studia stałem sie bezdomny przez kilka miesiecy, pomagałem przez ponad pół roku w domu opieki gdzie "lekarze" mieli w dupie pacjętow, ktorzy niestety w tamtym okresie umierali nawet po 5-7 tygodniowo. Teraz pracuje i studiuje, ale dalej jestem leniwy i tylko minimalnie inny niż wczesniej, a moge napisac przynajmniej 3 autobiografie o sobie z okresu ostatnich 8 lat zycia.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Grudzień 28, 2016, 14:50:53


Jak dla mnie każdy człowiek zmienia się w różnym stopniu - na ciebie takie sytuacje może nie miały większego  wpływu, na innych tak.

Zresztą to nie realizm jest największym problemem w IBO, a nudni postacie. Jak mówiłem najbardziej ze wszystkich postaci lubię mimo wszystko głównego bohatera. Problem w tym, że jego niezmienność musi wyróżniać się na tle innych postaci, a o to trudno gdy większość jak jeden mąż zachowuje się tak samo po tych wszystkich wydarzeniach. Jak masz docenić, że bohater kompletnie stoi w miejscu, jeśli reszta postaci również jakoś nieszczególnie charakterami zmieniła się? O tym, że zachowanie "whatever" Augusa może być destrukcyjne dla niego samego Orga powinien zauważyć co najmniej na końcu pierwszego sezonu (strata czucia w ręce). Zamiast tego mieliśmy dziewczynki tulące się do niego. Boss nawet nie odniósł się do tego.

Jak brak rozwoju postaci to może stała różnorodność charakterów? Dlaczego w grupie Tekkadanu nie ma na przykład innych psychopatów niż Augusa (którego zresztą dość szybko zrobiono grzecznego)? Ale w drugą stronę - kogoś, komu totalnie wisi, że koledzy umierają? Mówimy przecież o dzieciach wojny. Czemu nie ma jakiś zdrajców? (jedynie wśród "złych dorosłych"  :D ). Czemu nie ma osób, którzy mimo wsparcia "rodziny" nie mogą sobie poradzić ze stratą kolegów? Albo osoby, która chciałaby się przypodobać Ordze przez uwalenie innej postaci (a la Rolo Lamperouge z drugiego sezonu Code;Geass). Przecież to byłoby trochę ciekawe,  a tak mamy wszystkie postacie wrzucone do jednego kotła "rodzinna solidarność", "fanatycznie się wspieramy", "liżemy sobie nawzajem", "zero spięć".  Wydawało mi się, że to Gundam Buld Fighters jest Gundamem dla całej rodziny, a tutaj Gundam Iron-Blooded Orphans celuje w ciepły pogodny rodzinny serial. Serial, gdzie w drugim odcinku protagonista z zimną krwią morduje żołnierza. Wyobrażacie sobie, aby Son Goku lub Naruto zrobili coś podobnego? A tutaj jest kreowana shounenowa przyjaźń niczym z ich seriali  :D

Nawet w prawdziwych rodzinach potrafią być duże konflikty "rodzice - dzieci", "między rodzeństwem". Tutaj wszyscy sobie słodzą, nawet biszkoptowi szybko przeszło przed odejściem ;)

Cytat: Ranalcus
No ale wciaz jesteśmy dopiero w POŁOWIE sezonu, wiec wszystko może się zdarzyc
Tak samo myślałem w połowie pierwszego sezonu  ::)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Grudzień 28, 2016, 16:27:55
W sumie podpisuję się pod tym co 80sLove mówi.. brak rozwoju głównych postaci dało by się przeboleć gdyby była jakaś różnorodność. A tak to wszystko wygląda jak LARP w którym wszyscy fanatycznie się boją że ich GM wyrzuci, więc siedzą cicho i klaszczą gdy ten nieudolnie próbuje wycisnąć jakiegoś ducha z na wpółmartwej kampanii a nie będąc w stanie dostrzec problemu w sobie.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Grudzień 28, 2016, 16:41:07
A tak to wszystko wygląda jak LARP w którym wszyscy fanatycznie się boją że ich GM wyrzuci, więc siedzą cicho i klaszczą gdy ten nieudolnie próbuje wycisnąć jakiegoś ducha z na wpółmartwej kampanii a nie będąc w stanie dostrzec problemu w sobie.
Oczywiście członkowie Tekkadanu są wszechstronnie wykształceni a na Marsie UP pełny jest ofert dla każdego bez wysokich wymogów oraz z dobrą płacą.....
Kurde to są dzieciaki ze slumsów dla których to jest jedna z nielicznych dostępnych prac. Starczy im że nie traktują ich jako niewolników i żywe tarcze jak za czasów CGS. Jak 80slove zauwazył zdrady dokonywane śa tylko przez "złych" dorosłych - bo ci już nie potrzebują opracia w "stadzie" tak jak dzieci.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Grudzień 28, 2016, 17:45:45
No bo fakt posiadania charakteru zależy od wykształcenia i pochodzenia.. no trochę od wieku ale bez przesady. K...a! Istnieją całe tony dzieci wojny, ludzi z ulicy i slamsów którzy mają osobowość, więc to najgłupsza wymówka wszech czasów. Naprawdę nie pojmują jak ludzie mogą bronić tak ewidentnych wad? A co więcej.. po ki ch.j?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Grudzień 28, 2016, 17:59:57
Jak mówiłem to nie realizm czy brak realizmu (zazwyczaj) jest tu problemem, a fakt, że seria ma nudne postacie. O ile pierwszy ze zdrajców był po prostu żartobliwym Hitlerem, to ten ostatni pracownik Tekkadanu nie miał żadnego pokazanego "backstory" - po prostu miał od tak dosyć dzieciaków, co wyraził chyba tylko w jednym zdaniu.

Broken Fang wspomniał o Destiny. Ja to rozciągnę na pierwszego Seeda (drugiego sezonu do dzisiaj nie widziałem  :D ).  Reżyser serii, Mitsuo Fukuda chciał być drugim Yoshiyuki Tomino. Fakt, że nie miał do tego talentu, ale miał ambicje. Stąd to taka szajsowata wersja Universal Century (jak dla mnie) dla kobiet. IBO  za to nie ma (chyba?) żadnych ambicji, stąd postacie nie wydają tak rozwydrzone jak w Shicie, ale przez to są bez charakteru, na jedno kopyto. Przyznam, że nie wiem co jest dla mnie lepsze na tą chwilę, bo pierwsza seria denerwowała mnie, a na drugiej zaczynam przysypiać w połowie odcinka :(
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 02, 2017, 04:52:06
Trochę jpopowych smętów, czyli reklama piosenki z 2. endingu anime Gundam Iron-Blooded Orphans
https://streamable.com/zej33
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 03, 2017, 00:09:43
Kolejny odcinek będzie wyświetlany dopiero 15 stycznia
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 03, 2017, 01:51:58
Dwa tygodnie bez tej szmiry?! Fuck Yeah!!!
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 09, 2017, 05:33:02
Okładka 3 tomu mangi Mobile Suit Gundam Iron-Blooded Orphans wydanej 26 grudnia. Autor się postarał  8)

(http://i.imgur.com/IE6uVB3.jpg)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 09, 2017, 09:14:23
Poziom rysunków dostosowany do poziomu zawartości?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 09, 2017, 12:34:53
Mów sobie co chcesz, ale gdyby anime było rysowane w tak groteskowym stylu jak ta okładka, zamiast próbować być na 100% serio, 100 razy lepiej oglądałoby się nią.

Nowa Zwiastun 14 odcinku aka "blebleble poważna gadka"
https://streamable.com/z1sf5
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Styczeń 09, 2017, 23:45:55
Poważne to jedno a sensowne to drugie.. ja niestety spodziewam się tu "powagi" w stylu Batman vs. Superman.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Styczeń 10, 2017, 09:08:45
Chyba było by lepiej dla seri gdyby ALBO trzymali się "brutalności i mroku" ALBO "komedyjki"
Jedno albo drugie, bo nawet mi to przeszkadza a uważam się za osobe która lubi IBO
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 18, 2017, 16:49:58
39 odcinek Gundam: Iron-Blooded Orphans

No i jak podobał się kolejny, tym cliffhangerowy odcinek? Czy Broken Fang (oraz wielu z nas) w końcu straci powód do oglądania serii, czy może skończy się na koncentracie i guzie? ;)

Ending sugeruje raczej pierwszą z opcji, aczkolwiek jest on tak statyczny, jakby był tymczasowy (no chyba, że Sunrise nie stać już na zrobienie porządnych tyłówek). Raczej wydaje mi się, że wrzucili go w takiej formie z premedytacją, aby nie pokazać na nim żadnej z tych postaci  ::) Poza tym mówimy tutaj o serialu, który boi się zabijać dobrych bohaterów z imieniem i nazwiskiem. Do tego dochodzi fakt, że te postacie miały już szansę odejść do lepszego świata (czyli poza ten wiecznie paplający o rodzinie serial).

Nie ma to jak pasjonowanie się tym anime. Zamiast komentować jego historię, skupiasz się na napisach końcowych ;)

Przynajmniej rośnie liczba scen-rozmów-inspiracji na spin-offowe komiksy hentai kontynuujące niektóre wątki ;)
(http://i.imgur.com/wBFkpjA.png)

Jak mówiłem - gdyby postacie nie wygłaszała pompatycznych wypowiedzi (seria nie była na 100% serio), tylko wszystko miało taki lekki wydźwięk jak te humorystyczne sceny to oglądało się to 100 razy lepiej. Nie ma w końcu nic złego w młodzieżowej serii o grupie młodzieży w mechach tłukącej dorosłych, jeśli jest zachowany odpowiedni umiar - ma dystans do siebie. Absurdalność, a tym samym humor powyższej sceny wynika z tego, że naiwna nastolatka próbuje podejść poważnie do życia, oraz prostolinijności protagonisty.

Dużo bardziej to naturalnie niż poważna rozmowa Orgi ze swoim oni-chanem podczas której czułem, jak mi się brwi układały się w literę "V", a oddech zmieniał się w regularne westchnienia. "Znowu te poważne bzdury". Nie żeby nie było takich innych anime, ale IBO robi to niemal co odcinek.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 18, 2017, 19:49:09
Broken już dawno odpuścił tylko troluje :P
Co do endingu.., W całej tej masie chyba jest 15 postaci (na 100% sie myle ale za leniwy jestem aby je policzyć) co wogule były przedstawione.
I tak ten największy poligamista w histori Gundama przeżyje (koło 50tysiecy LEGALNYCH żon....). Przecież do kogoś Orga musi piszczeć Aniki... Sunrise musi jakoś odzyskać pozycje bo ponoć w lutowym Newtype dzieciaki z IBO wypadli z rankingu.
Ja czekam na kolejny odcinek bo ciekawi mnie czy pokażą ten nowy MS Juliety - albo kolejny pokręcony Grazy lub ReGlaizne(cz jak to okropieństwo się zwie)  albo dorwie ona wkońcu jakiegoś Gundam Frame.
McGillis wkońcu załapał że ludzie też nim pogrywają - obstawiamy będzie nowa maska czy załozy starą (obie odpowiedzi bezsensowne bo i tak wszyscy będą wiedzieć że to on)

Iok... nawet ten debil potrafi coś dobrze zrobić... Hmm jak tak dłużej pomyśle to coś w tym zdaniu nie pasuje.... Za odcinek lub dwa ma zapewnione epickie samozniszczenie - pewnie na otwartym kanale powie wszystkim że wkońcu pomścił swoich zołnierzy (których swoim idiotyzmem zabił) poprzez podrzucenie broni...

Seria da sie oglądać - daleko jej do poziomu ThunderBolta (odległość jak Ziemia - Pluton) ale i tak lepsza od Build Fighterów. Największą jej plusem są Gunple. Dawno Bandai tak dobrze nie trafił z linią. Orgin też jest niezly... ale ile potrzebujemy Zaku I Chara??

Mam nadzieje że jak IBO się skończy znajdzie się jakiś szaleniec co całość potnie... tak żeby została sama destrukcja, ciała (oj dużo razy trzeba bedzię wykorzystywać te jedno czy dwa ujęcia...) aby zrobić fajnego nieoficjalnego Gundama.


Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 22, 2017, 15:47:26
Niesamowite ale w epie 40... ktoś ginie! Ba i to nawet dwie postacie! A nasz zły Patrick tym razem chce wyciąć 99% żeńskiej populacji świata IBO! Jakbym nie miał powodów aby gardzić tym imbecylem i znów nasuwa mi się pytanie czemu bóg-Mika nie dostani wózka inwalidzkiego, noszenie przez tego kolesia sprawia, że wygląda... cóż żenująco.

 Odcinek o dziwo nieco lepszy od w zasadzie wszystkiego innego w tym gównie, bo Tekładanów w zasadzie w tym epie nie było i nie spuszczali epa w kiblu swoimi debilnymi dialogami... Ehh nie narzekałbym na to coś tak bardzo jakby ta seria skupiała się na Turbinkach...

Przewidywania na kolejne epy? Dwa następne będą o wykończeniu tego gościa z Taiwazu co ubiera się jak ubogi alfons.

Jak nie było kierunku w tej serii i wciąż go niema, tylko pojedyncze dwu odcinkowe arki nie wnoszące za wiele to głównego wątku, który dla mnie nie istnieje.

Ten syf jest gorszy od G-Saviora.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 24, 2017, 18:43:45
Fani zawsze potrafią rozweselić ;)
https://www.change.org/p/everyone-destroy-iok-kujan (https://www.change.org/p/everyone-destroy-iok-kujan)

Fakt, odcinek dość Gundamowy, chociaż nadal są to tylko popłuczyny po wspaniałej scenie z Victory Gundam. Tam wyglądało to bardziej efektowne (te ostrzeliwanie statku, ta piosenka (https://www.youtube.com/watch?v=INA1j4S9wSU) - jedna z moich ulubionym w całym Gundamie), poruszająco (majestatyczność w słowach Jinna Gehenama - gościa, który przez cały serial był przedstawiany jako narcystyczny, wystraszony pajac-idiota). Postacie zamiast wielkich mów końcowych do końca pozostali sobą (dwójka staruszków starających się walczyć mechem), niektórzy z nich giną poza kadrem. Wszystkie dzieje w kilka minut.

Tutaj wszystko jest rozciągnięte na cały odcinek, jest dużo blebleble, nie otrzymujemy nawet satysfakcji w kulminacji, jaką cechowała scena w Victory (taranowanie nie podziałało, murzyn - największy debil w historii Gundama? - przeżywa).

To pokazuje, jak dobrym twórcom był Yoshiyuki Tomino. Ile Tatsuyuki Nagai i Mari Okada potrzebują jeszcze się uczyć. Może to wystarcza dla dzisiejszej widowni (a przede wszystkim wyróżnia się trochę na tle reszty akcji z tej daremnej serii), ale ja pewnie mało będę z niej pamiętać już za kilka dni (w sumie odcinek oglądałem przedwczoraj i już teraz mało kojarzę z tego odcinka, poza momentem końcowym). Już lepiej kojarzę scenę z pierwszego sezonu, gdzie bohaterowie, aby zakręcić statek przyczepiają o kawałek kosmicznej skały.

Cytat: Frankon
Seria da sie oglądać - daleko jej do poziomu ThunderBolta (odległość jak Ziemia - Pluton) ale i tak lepsza od Build Fighterów.
No ja jakoś mam inne zdanie :P Build Fightersy mają co odcinek walki, gdzie IBO nawet podczas bitew musi mieć przerwę na ckliwe konwersacje. Co więcej nawet nieambitny wątek smutnej przeszłości postaci Aila Jyrkiäinen wydał mi się ciekawszy i bardziej naturalny niż zaprezentowane tu dramy.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Styczeń 25, 2017, 14:37:57
A kto to jest Naze? A ten alfons.. ok, nie ważne.. :laugh:
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 30, 2017, 13:58:41
Gundam: Iron-Blooded Orphans 41 - najlepszy odcinek w całej serii - a raczej "bardzo dobry jak na ten serial". Choć kilka rzeczy mogłoby być lepszych.

Wygląda na to, że ten cały statyczny ending był prawdziwy. Przyznam, że trochę denerwuje mnie, jak morduje się postacie, które zaczynają być rozwijane - w końcu ten serial nie ma zbyt wielu ciekawych postaci. Z chłopców z Tekkadanu lubię jedynie protagonistę Mikazukiego za jego charakterek (jak zwykle jego prostolinijność dostarczyła humorku).

Jednak pomijając, czy będę miał w przyszłości kogo oglądać, całe te zabójstwo Lafter było bardzo w stylu tominowskim - bohaterka, która miała jakiś potencjał i dodatkowo była pilotką - ironicznie zostaje zabita przez zwykłego nasłanego zabójce poza kokpitem. W szybki sposób i co najważniejsze bez względnego opłakiwania przechodzimy od razu do wkurwienia Tekkadanu, którzy jak na gówniarzy przystało, nie mają zamiaru odpuścić. Smutne jest to, że producenci spełnią pewnie życzenia widowni dla których dziewczyna była waifu - Tekkadan będą bad-assami i razem z podwładnymi McGillisa względnie do 2 odcinków rozprawią się z przeciwnikami. Finał jednak będzie raczej wewnątrz-Gjallarhornowy z Tekkadanem po jednej ze stron.

Mimo wszystko może ktoś zginie znowu podczas nadchodzącej bitwy, skoro seria już otworzyła ten kocioł zgonów. Ale pewnie padnie na jakieś no-name'y lub postacie z trzeciego tła.

Całą tą motywację Jasleya w zabiciu też kupuję (w końcu on nie wie jak my, że właśnie sobie założyć pętle na szyje i w przyszłym odcinku okaże się, że nie miał przewagi ;) ). Aczkolwiek wydaje mi się, że można byłoby to zrobić jeszcze lepiej, w szarych barwach: mogło okazać, że to McGillis zabił Lafter, aby wywołać prowokację i odciąć Tekkadan od innych sojuszników, aby byli tylko zdani na niego. Byłby to dobry zwrot akcji na koniec serialu. A tak od razu dostaliśmy ekspozycję przez telefon. No cóż... oby McGillis naprawdę okazał się tak miłym gościem jakiego odgrywa dla Tekkadanu, inaczej szkoda.

Myślę, że także mogli sobie darować te "Goodbye" Lafter, które od razu nakreślało ją jako postać niepotrzebną, którą można bez liku zabić. Taki niepotrzebny "death flag" na koniec rozmowy z Akihiro, który niestety zasygnalizował, że coś nie będzie tak po tym, jak Teiwaz rozmawia o prowokacji i Azee ją opuści. Chociaż ja i tak bardziej spodziewałem się zranienia bohaterki niż tak bezlitosnego rozprawienia, ale to z uwagi na dotychczasową charakterystykę serii.

Fajnie też zaakcentowano nie zgadzanie się Mikazukiego z Orgą co do niewdawania się w walkę z "kolegami" z Teiwaz - za pomocą twarzy. "Ty rządzisz, ale nie mam zamiaru ci przyklaskiwać w tej decyzji" :)

(http://i.imgur.com/ObfrUhi.jpg)

Iok Kujan czy Jasley Donomikols? Walka o najbardziej znienawidzoną postać wśród fanów IBO trwa ;)

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 30, 2017, 16:19:31
Pamiętaj o ketchupie ^^...

A tak na serio - seria wkońcu zaczyna być coraz bardziej zbliżona do pierwotnych zapowiedzi.

McGillis na 110% zdradzi tekkadan. Tylko ciągle nie wierze w Tekkadan bad end co by się tej serii tak bardzo przydał.

PS. W końcu normalna reakcja po śmierci - Guts rządzi ^^.

PS2. Przynajmniej dostała okładke Gunpli ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Styczeń 30, 2017, 22:03:09
Cytuj
McGillis na 110% zdradzi tekkadan
Jaaaaaaaasne tak jak stary w 1 sezonie, jak by to była typowa Gundamowa seria to bym się zgodził... Tutaj mam wrażenie, że to nie nastąpi a na końcu wszyscy będą stali w cieniu zachodzącego/wschodzącego słońca i będą trzymać się za ręce, bo przecież wszyscy tacy fajni jesteśmy.

Ostatni ep był... ok chociaż fakt, że Turbinek już w ogóle nie będzie kompletnie zniechęca do dalszego oglądania, bo nawet w tle nie będzie nic ładnego, zabicie Turbinki też mi się nie podobało, bo jak już było powiedziane postacie posiadające jakieś omamy rozwoju zaraz są uśmiercane, bo to tworzy konieczność u scenarzystów zapamiętanie co działo się w poprzednim epie.

IBO na chwilę obecną wyssało mnie z całej sympatii do franczyzny Gundamowej niestety, ta seria to syf nie wiek jak przetrzymam 1-2 kolejne epy na temat ubogiego alfonsa i kolejne 2-3 z następnym arkiem zanim przejdzie to do wyssanego z dupy finału pełnego "zwrotów akcji" i ujawnieniem tożsamości "tajemniczego" zakutego łba. 

Na chwilę obecną oglądam tylko po to, aby serie zaliczyć...

Wciąż mam w kościach tę kijowe uczucie, że dostaniemy 3 sezon...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 01, 2017, 02:51:43
Cytuj
A tak na serio - seria wkońcu zaczyna być coraz bardziej zbliżona do pierwotnych zapowiedzi.
Nie szedłbym tak daleko z opinią - i tak te całe zbliżenie może się skończyć na 1-2 następnych odcinków, gdy Mikazuki "Motherfucker" Augus wsiądzie do swojego mecha i zrobi ze wszystkich miazgę  ;)

Ale odcinek 41 rzeczywiście uniknął wszystkich bolączek tej serii. Żadnego ględzenie o rodzinie, tylko czyny: najpierw nie, bo w domyśle "chce chronić rodzinkę" (bez długiego monologu na ten temat), potem tak, bo żonki brata to też rodzinka. Są konsekwencje pierwszej z decyzji. Do tego jednostronne uczucie Laufter było ok (żadnej nagłej mięty, dla Akihiro to po prostu kolejny kolega) - skoro tragedie zbliżają do siebie, to w sumie mięśniak może teraz puknąć jej srebrnowłosą koleżankę - Azee ;) . Był dobrze zawsze sprawdzający się humor z udziałem Mikazukiego. Także antagoniści mają sensowne cele - wykluczyć Tekkadan z Teiwazu przez zwrócenie wobec siebie (liczą na tego czarnego idiotę, który teraz pewnie daruje sobie zaangażowanie się w walkę, skoro jest na liście podejrzeń u McGillisa). Oczywiście mogło być lepiej, ale to duże osiągnięcie dla tej serii.

Swoją drogą takie śmieszne podobieństwo - to drugi Gundam po Build Fighterze, gdzie najlepsze odcinki to te z miśkami ;) Nawet taka minka podobna  :D

Co do McGillisa to po dłuższym przemyśleniu sprawy myślę że byłoby źle, gdyby od tak zdradził. Tak szczerze, tylko dzięki niebyciu zimnym chujem nie jest jeszcze do końca przeze mnie utożsamiany jako podróbka Chara Aznable - choć można tu mówić już nawet o pewnej przesadnej parodii patrząc na openingi i niektóre sceny, ale chyba o nie takie różnice zabiegamy ;)
(http://i.imgur.com/SLvD5Zl.png)

McGillis co prawda zabił swojego dawnego kolegę, ale to był arystokrata podczas, gdy blondas wywodzi się z plebsu, sądząc po retrospekcjach. Do tego jaki sens miałaby  scena szacunku dla swojego wybawcy - Augusa (nie licząc humorystycznego aspektu). Wydaje mi się, że jeśli zdradziłby Tekkadan to tylko w ostateczności - gdy jawnie stanęli przeciw niemu.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Luty 01, 2017, 11:28:45

McGillis co prawda zabił swojego dawnego kolegę, ale to był arystokrata podczas, gdy blondas wywodzi się z plebsu, sądząc po retrospekcjach. Do tego jaki sens miałaby  scena szacunku dla swojego wybawcy - Augusa (nie licząc humorystycznego aspektu). Wydaje mi się, że jeśli zdradziłby Tekkadan to tylko w ostateczności - gdy jawnie stanęli przeciw niemu.

Nie nazwałbym zdradą czegoś co miał dawno zaplanowane. Jeżeli przejąłby pełną władze w Galahornie to chyba logiczne byłoby że "uciszył" by osoby wiedzące jak tego dokonał (pseudo zamordowanie Galiego itp). Pewniejsze jest zneutralizowanie a nie przekupienie "współpracowników"

PS. Dzika teoria. Powrót ketchupu. Turbinka przeżyła- jest w ciężkim stanie. Szef Teiwazu zdecydował się to ukryć i wykorzystać Orgę do "postprzątania" organizacji - przeciez pseudo sycilijczyk zdradził "rodzinne" i należy mu się kara... ale wiadomo polityka nie pozwala (za duże plecy ma aby zrobić to otwarcie). Szkoda że tak raczej nie będzie... Bo wiadomo scenarzyści do dupy ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: HeadshotDeluxe w Luty 01, 2017, 22:54:12
Dzika teoria ma poważną wadę Jak już chcą uśmiercić postać to pokazują to tak by nikt nie miał wątpliwości, że zginęła :D Na slowmo widać dwa pierwsze strzały w głowę w kolejnej scenie rana klatki piersiowej na wysokości serca. Nawet żeńskiej wersji Ein'a by z niej nie zrobili w tym stanie ;)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 11, 2017, 15:54:17
42 odcinek Gundam: Iron-Blooded Orphans w końcu obejrzany

Cała ta przydługawa walka w tym epizodzie to jedna wielka tragedia. Twórcy poszli po najniższej linii oporu - kilku, dosłownie kilku członków Tekkadana rozwala całą armię drugiego człowieka Teiwazu. Nawet nie pomyśleli, aby pokazać jakieś bezimienne ofiary po stronie chłopców czy zniszczenia mechów. Wszyscy wchodzą w oddziały wroga jak nóż w masło.

Ciekawe starcia? Nie, co chwilę te same sceny z tymi samymi kombinerkami, miażdżącymi kokpity przeciwników, a wszystkiemu towarzyszą wtórne dialogi. Scenarzyści są śmierdzącymi leniami, więc częstują złotą myślą: "jak my zabijemy ich, to oni nas". Ogólnie "Patrzcie, jaki ten świat jest brutalny! Jaka wojna jest niesprawiedliwa! Human Debris mordują Human Debris! Straszne!". Już wielokrotnie przerabiano tą kwestię w serialu, ale najwyraźniej twórcy wychodzą z założenia, że jeśli jest tylu nowych członków Tekkadanu, to wystarczy po raz kolejny komuś wepchnąć te pytania w usta i jest gotowy dobry materiał na odcinek.

Miałem rację, aby oceniać poprzedni odcinek autonomicznie, bez skupiania się na jego przyszłych konsekwencjach. Z nimi byłoby to czyste gówno.
- w przeciągu trzech epizodów zabito trzy postacie, które były ciekawe
- pozostaliśmy z bohaterem grupowym - nudnym Tekkadanem, nie tak znowu oryginalnym klonem-Chara McGillisem, emo blond-pilotką (wysłuchiwanie co kilka odcinek pierdolenia, jak jest jej źle z powodu jej lichego pilotowania) oraz emo gościem w masce, który nic nie robi poza siedzeniem na statku i pierdoleniem, jak chce się zemścić na McGillisie.

Istnieje duża... bardzo duża szansa, że nie zdołam wytrzymać przy tym serialu do końca.


Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Luty 11, 2017, 15:56:34
Istnieje duża... bardzo duża szansa, że nie zdołam wytrzymać przy tym serialu do końca.
Mnie przy tym trzymaja modele... Rex juz w drodze do Polski ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Luty 11, 2017, 16:24:56
@FRANKON
Fajności modeli to nikt nie neguje, ale jak uwielbiam designy z Evy to nie zmienia to faktu że tu kupa g...a.


@80sLove
Śmierć fajnych postaci to mnie nie dziwi bo to stary trik by wywołać reakcję emocjonalną i pewnie na dobrą sprawę nigdy nie było pomysłu jak je wykorzystać. Problem w tym że tu giną same fajne postacie więc nie ma realistycznego efektu braku świętych krów, bo te są tylko nudne. Co więcej nadużywany trik staje się kliszą i zaczyna walić po oczach, tak jak jest w sytuacjach w których postać wdaje się w romans kiedy to ludzie się dziwią gdy ta przeżyje, co jest wprost kuriozum.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Sefnir w Luty 11, 2017, 16:30:05
@80sLove
A teraz wyobraź sobie, że na Tanuku ktoś uważa IBO za najlepszego Gundama od lat.
Co do złotych myśli, cóż wolę już to niż kolejnego Kirę Yamato i pitolenie jakie to zabijanie jest złe.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 11, 2017, 21:49:04
Nigdy nie ukrywałem, że Gundam Seed (Destiny nigdy nie widziałem) jest dla mnie najgorszą serię Gundam, ale to nie oznacza wcale, że IBO przestaje pretendować do walki o ten tytuł ;). Dzisiejsza walka to był mocny cios. Przez około kilkanaście minut bohaterowie nie robią nic tylko rozwalają mechy przyciwników. Gdyby było to jeszcze jakoś soczyste, gdyby Mikazuki nawalał swoją bronią na lewo i prawo, nie wiem rozwalając trzech przeciwników jednym machnięciem. Wszystko jednak jest na jedno kopyto i jeszcze gadka o tym, jak Human Debris zabiją Human Debris, jakbyśmy o tym jeszcze nie rozmawiali i tego nie widzieli ^^'

Tyle odcinków knuto w Teiwazie, tyle śmierci, a kończą to nieciekawą kulminacją, trwającą niecały odcinek. Niby taka silna przestępcza organizacja, a jeden z ich głównych członków nie ma sił do ustrzelenia ani jednego pilota Tekkadanu. Shouneny pokonują całe zastępy zbrojnie drugiej osoby w Teiwazie w... atakując jedynie kilkoma mechami? Po obejrzeniu poprzedniego odcinka byłem przekonany, że im pomogą po cichu oddziały McGillisa, a tu jakby nigdy nic chłopcy rozwalają system  :D Bo tak wymagała fabuła - nie chcemy turbinek, nie chcemy Tekkadana w Teiwazie, chcemy dla opowieści grupkę chłopców, którzy sami change the world ^^'

Głupia wredna fabuła ogranicza możliwości naszych bohaterów. Jak dla mnie powinni już dawno ubić obydwie strony Gjallarhornu, a następnie zaprowadzić ogólnoświatowe rządy, gdzie prezydentem są młode blondynki, z kolei władza wojskowa zarezerwowana jest dla dzieci płci męskiej do 18 lat. Świat miodem i mlekiem płynący  8)

Cytat: Sefnir
A teraz wyobraź sobie, że na Tanuku ktoś uważa IBO za najlepszego Gundama od lat.
Wiem. Widziałem jakiś czas temu. Na MAL-u drugi sezon też ma wysoką ocenę :D
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Luty 12, 2017, 08:54:41
Nie chce być jakoś niemiły, ale pomimo że dla Tanuki robi kilku kumpli to w zdecydowana wiekszoscia tego co tam ludzie piszą a wrecz ODWALAJA to mi wstyd że jestem fanem magio i amine


A w temacie:
- Moze wreszcie coś zrobia z Iokiem
Chryste
CHRYSTE JAK MOŻNA TYLE ***** W TAK KROTKIM CZASIE? Ja się pytam gdzie byli jego rodzicie? Czy oni wiedza co ich syn na mieście wyprawia, skąd on takie wzory czerpie? Wszystko wina tych brutalnych gier jak dum i dijablo

Serial ogladam bo leci, sa dobre sceny i są złe sceny. I tak samo mnie trzymaja modele przy tej serii bo tutaj Bandai dobrze pokombinowało. Ale jak chcem poogladać DOBRE sceny walki (tutaj w IBO jest róznie i dosyć nierówno) to odpalam sobie coś innego od Sunrise - Precure (ok, mówie serio może to i dla dzieci z podstawówki ale sceny walki są naprawde dobre) >__> chociaż często poziom animacj też potrafi zejść do poziomu 1szego sezonu IBO <__<

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Luty 12, 2017, 13:00:39

A teraz wyobraź sobie, że na Tanuku ktoś uważa IBO za najlepszego Gundama od lat.


Przeżyłem SAO, AOT, NGS, Bayformers, Trylogię Unicrona i Mroczne Widmo.. wszystkie takie przypadki mają to do siebie że gdy dzieciaki się znudzą i przejdą do kolejnego Naruto to prawda wychodzi na jaw. Nie raz ludzie przyznawali mi po latach rację gdy lepiej poznawali się w temacie.


Co do złotych myśli, cóż wolę już to niż kolejnego Kirę Yamato i pitolenie jakie to zabijanie jest złe.


Pretensjonalne niegodzenie się z rzeczywistością przy robieniu tego co trzeba (bo inaczej się ginie), czy pretensjonalne epatowanie przemocą przy infantylności fabuły rodem z Naruto? To istny wybór między kiłą a rzeżączką.. nie mwóiąc już o tym..


Wszystko jednak jest na jedno kopyto i jeszcze gadka o tym, jak Human Debris zabiją Human Debris, jakbyśmy o tym jeszcze nie rozmawiali i tego nie widzieli ^^'


A więc zabijanie jest złe, hmm.. ale tylko jak zabijamy naszych, hyy.. to mamy nie tylko hipokryzje ale i szowinizm, hm?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Luty 13, 2017, 08:04:57
Własnie zrozumiałem dlaczego "Choco Char"
Bo pykaja go w czekolade

Powiem tak, gdyby przez CAŁY czas robili taki "mroczny realny klimat" a nie na samym poczatku i koncu serii to znacznie wyzej stało by w moim rankingu
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Luty 13, 2017, 22:52:28
Raczej w fabrykę czekolady ;).

No tak kolejny gwałcony dzieciak z burdelu... który to z kolei? Bo przecież w UC Zeon w takich przybytkach ma chyba stałe punkty rekrutacyjne...

Zakuty Łeb okazał się NIE Garmą, a jego Gundam to NIE Ein... Eh oficjalnie... mam już dosyć, choć dziwnie dużo jeszcze epów im zostało, żeby to był ostatni wątek, żeby go ciągnąć przez pozostałe epizody, a biorąc pod uwagę, żę scenarzyści tego syfu mają pamięć złotej rybki, to pewnie jeszcze jebną na koniec z jeszcze jednego MA... Zeby wszyscy zjednoczyli się we wspólnej sprawie i okaże się, że NIE Patrick okaże się w sumie spoko gościem... Bo tak.

Mój terapeuta zapisał mi ponowne obejrzenie wszystkich serii Gundam, jestem już na 8 epie 0079 to kuźwa smutne trochę, jak jednoodcinkowi piloci Zaku mają więcej charakteru i głębi niż 90% obsady IBO po 2 sezonach...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Luty 14, 2017, 16:14:57
Pasztetowość tego anime mnie zadziwia.. jak to jest że w końcu pojawia się coś ciekawego a i tak mnie to wkurza?


Dlaczego Baal stoi w zbiorniku wodnym? Takie coś ma sens w przypadku wraku albo egzotycznego Mecha przechowywanego w płynie, jednak jest to w miarę standardowa technologia więc WTF? Scena jest ładna ale jest to tak nonsensowne że szok. Co więcej spotykałem się już z konceptem dwóch mózgów ale zawsze opierało się na na idei synchronizacji.. tj. mech miał własny układ nerwowy i w momencie podłączenie pilota następuje przekierowanie, ale tu to jest to ewidentny przykład użycia kliszy.. od mózg a w zasadzie jego kopia daje nagle maszynie super moce? Ponownie WTF? Nawet jeśli chodzi tu o samą zdolność do walki to jednak choć odruchy są wyuczone to jednak wojownik podejmuje decyzje taktyczne, a w tym celu musi rozumieć swoje ciało i umiejętności. Co to jakiś film Kung Fu z lat dziewięćdziesiątych gdzie dzieciaki zostawały mistrzami po obejrzeniu telewizji? Transfuzja umiejętności to bullshit i nawet nowy Dragon Ball to rozumie gdzie mimo kradzieży ciała Goku z innego wymiaru przeciwnik musi dopiero się uczyć korzystać z jego mocy. Co jak co ale już standardowy pilotaż ma więcej sensu bo przynajmniej pilot korzysta ze swoich umiejętności a siła bezpośredniej kontroli leży tylko w sprawności obsługi.. nie daje supermocy. Pilot wciąż musi sam umieć walczyć by wygrać. Kurdę.. co za shit!
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 14, 2017, 17:34:53
Jak dla mnie ten cały serial to jedna wielka improwizacja - pokaz wymyślania fabuły na bieżąco przez uprzedniego planowania. Po prostu wrzućmy jakieś dodatkowe wątki bez ładu i składu, aby było szokująco przy okazji nie zmieniając założeń końcowych.

Czy widzieliśmy wcześniej jakąkolwiek oznakę, że McGillis jest ofiarą pedofila. Czy rozmowa z jego "ojcem" pod koniec poprzedniego sezonu cokolwiek takiego sugerowała?

A wszystko ma jak zwykle pewnie jeden cel nadrzędny. Zróbmy na siłę z blondyna psychola - kogoś złego, niezrównoważonego psychicznie (choć to tak średnio działa z jego osobowością przez ostatnie ponad 40 odcinków). Byle na końcu wszyscy, którzy przeżyją - Tekkadan i ta mała część Gjallarhorn, pewnie z blondynką - zjednoczyła przeciw pilotowi, który oszaleje przez "ducha" Gundam Baela. McGillis zostanie pokonany przez Mikazukiego, uczestnicy zrozumieją, że "zgoda buduje" i nastanie wielki pokój  :D

Ocena odcinka według ANN  :laugh:
Rating: A+
http://www.animenewsnetwork.com/review/mobile-suit-gundam-iron-blooded-orphans/episode-43/.112155

Wygląda na to, że wystarczy sprzedać jakiś bullshit o traumatycznej przeszłości i wszyscy to kupują. "No i pamiętajcie dzieci. O sile politycznej nie decyduje popularność wśród społeczeństwa, czy ilość posiadanego przez siebie wojska. Wystarczy zasiąść w kokpicie jednego starożytnego jebanego super robota". Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie po wysłuchaniu dialogów w tym odcinku ^^'
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 18, 2017, 04:56:18
Taki tam art w klimacie Walentynek narysowany przez jakiegoś bezpruderyjnego japońskiego fana ;)
(http://i.imgur.com/RnZoESX.jpg)
Więcej: http://www.pixiv.net/member_illust.php?mode=manga&illust_id=61484200
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 25, 2017, 00:34:07
44 odcinek Gundam Iron-Blooded Orphans w końcu obejrzany - no i jak zwykle pomijając wcześniejsze oraz późniejsze epizody był to dobry odcinek "przed wschodem słońca", czyli ogólnie wielką rozpierduchą.

Podoba mi się, jak sprawy się potoczyły. Umiejętnie wyeliminowano z gry stronę pośrednią, z jednej strony przywołując mit o legendarnym mechu i przywódcy, z drugiej, aby nie było to za mało wiarygodne (jakoś strasznie Gjallarhorn nie wygląda na wierzących), użyto argumentu karabinów nad głowami :D Wszystko pasuje - staruchy ratują czaszki, których McGillis nie może od tak odstrzelić, bo sprowadziłby na siebie gniew podległych ich ludzi. Fajnie w to wpleciono lekko rugającą mowę Rastalla Eliona w stronę Ioq Qujana.

Po raz kolejny lubię głównego bohatera, który zadaje ciekawe pytania, ale nie kontynuuje rozmowy i cicho słucha. Dzięki temu wydaje dość inteligentni, ale za bardzo nie wiadomo, czy cokolwiek konkretnego myśli o odpowiedzi McGillisa. "Love scene" dzięki temu też była ok - wiadomo, że Makizuki nie odpowie, jak typowy prawiczek z anime, tylko bardziej będzie to brzmiało neutralnie.

"To nasza ostatnia walka" - dwuznacznie to brzmi. Podoba mi się, jak zwykli członkowie Tekkadanu nie zdają sobie sprawy, w jakie bagno ich wprowadził Orga. Takiego naiwnego entuzjazmu liczyłem po zwykłych szarakach. Oby tym razem polała się tu naprawdę krew. Oby to nie był tak słaby odcinek jak ten z drugim Teiwazu. W końcu to jeszcze dłużej promowani wrogowie.

Przewidywania:
No i wszystko sprowadza się, jak dla mnie jednego - McGillis z Tekkadanem pokonają oddziały Rastall Elion. Część wojsk (pewnie z blondynką) zbiegnie, potem okaże się, że blondyn nie był taki dobry, jak się zapowiadało. Tekkadan stanie przeciw niemu, a pomoże im te resztki Gjallarhornu - pokonają wspólnego wroga, "zgoda buduje" i zapanuje pokój. No i jeszcze może Mikazuki zginie, bo "koniec serii". Oczywiście mogę się mylić, zawsze twórcy mogą wpaść na coś jeszcze głupszego - Tekkadan rozpierdzieli wszystkich w piach i zapanuje nad Galaktyką ;)
 
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Luty 25, 2017, 08:06:51
Podoba mi się, jak sprawy się potoczyły. Umiejętnie wyeliminowano z gry stronę pośrednią, z jednej strony przywołując mit o legendarnym mechu i przywódcy, z drugiej, aby nie było to za mało wiarygodne (jakoś strasznie Gjallarhorn nie wygląda na wierzących), użyto argumentu karabinów nad głowami :D
To ma być sprawnie? Takie argumenty to można wciskać szaraczkom a i ci pewnie zastanawiają się co McGillis pierdzieli.. to jak by PiS próbowało przejąć władzę w kraju powołując się na legendą o uśpionych husarzach. A co do karabinów to gdzie podziała się ochrona dziadków?


A co do przewidywań.. jak na razie większość się nie sprawdziła bo twórcy udupiali wszystkie zawierające choć minimalny potencjał wątki. W finale coś się może zmieni ale jakiegoś twistu się nie spodziewam, od to co przewidujesz.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 25, 2017, 09:13:22
Patrz pierwszy akapit:
Cytuj
no i jak zwykle pomijając wcześniejsze oraz późniejsze epizody

Jak zwykle dopisano na szybko coś do fabuły, tym razem do mitologii tego uniwersum i tym razem jest to ta "pobożność" szaraczków czy oficjeli Gjallarhornu (próby "dosiadania" mecha i takie tam  :laugh: ). Niestety seria tak mało przekazuje nam informacji o członkach tej organizacji, głównie tylko o tych stojących po przeciwnych, radykalnych stronach, że można, nawet jeśli po dłuższym przemyśleniu to naciągane ;)

A ochrona dziadków została załatwiona pewnie przez wywrotowców McGillisa. On sam pewnie skończyłby podobnie niedługo potem, gdyby nie pozytywnie dosiadanie mecha i pobożność żołnierzy Gjallarhornu, które nieco skomplikowało sprawę.  ^^'
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 26, 2017, 00:31:29
Od 1 marca na Daisuki (http://www.daisuki.net/pl/en/anime/detail.MOBILESUITGUNDAMIRONBLOODEDORPHANS.html) i Crunchyroll (http://www.crunchyroll.com/mobile-suit-gundam-iron-blooded-orphans) będą się także pojawiać odcinki Gundam Iron-Blooded Orphans z angielskim dubbingiem.

Tym samym nie tylko będzie można ponarzekać na fabułę, ale też opcjonalnie na te tragicznie dobrane głosy ;)
https://www.youtube.com/watch?v=b2ySc95POyI
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Luty 26, 2017, 17:44:26
 ep 45 i są nawet pozytywy!!!

+ Wreszcie coś im nie wyszło xD.
+ Jeden z tych śmieci zdechł!!! (przynajmniej mam taką nadzieje)

Może, jednak końcówka mnie nie zawiedzie!
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 26, 2017, 23:18:53
Czytałem twój post przez obejrzeniem odcinka i mimo, że sobie trochę zaspoilerowałem, to już wtedy poprawiło mi humor :D W każdym razie...

To jest właśnie Gundam! Zwroty akcji podczas bitew i emocjonalne rozmowy między postaciami. Walka w nie wiadomo, czy słusznej sprawie (w tym wypadku bo nie mamy już wyboru) i która nie zawsze kończy się dobrze. Jak bardzo tego mi brakowało przy poprzedniej walce z drugim Teiwazem, która była tak jednostronna, mdła. Tutaj czuć jak zapowiedziano w poprzednim odcinku przewagę Rastalla Eliona. Podoba mi się, jak sobie wymyślił zezwolenie na użycie zabronionej broni. Oni mogą, to my też :D

Twórcy przypomnieli sobie o pewnej "kumpelskiej" relacji i potwierdzono bardziej dosłownie, że jeden z bohaterów jest homoseksualistą, zamiast robić te wszystkie sugerujące gesty ;)

Tak właśnie powinna wyglądać końcówka poprzedniego sezonu, zamiast tego męczono widzów przez większość odcinków bezsprzeczną zajebistością Tekkadanu - ok, to młodzieżowe anime, ale nie znaczy, że mają wchodzić jak śliwka w kompot. Mamy tu element kombinowania jak na początku pierwszej serii (na tym etapie podobała mi się seria), ale też większe konsekwencje, bo nie wszystko idzie tak jak sobie młodzi stratedzy wyśnili.

Cytat: Broken Fang
(przynajmniej mam taką nadzieje)
No ja też, to byłoby naprawdę złe, gorsze niż "ketchup w pierwszym sezonie", bo tak przynajmniej nie było poprzedzającej idealnej końcówki epizodu. Tutaj to zniszczyło dobre wrażenie odcinka.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Luty 27, 2017, 09:04:21
Żeby nie było, to wciąż nie był dobry epizod, skoro podobał mi się nie z takich powodów jaki zamierzyli *ekhm* "scenarzyści" plus jednak taki, że bitwa potrwa przynajmniej jeszcze jeden odcinek, gorzej jak się rozwlecze na pozostałe 4 które im na nieszczęście zostały. Oglądam teraz równocześnie MSG i różnica poziomu jest katastrofalnie ogromna, IBO wypada naprawdę źle.

I tak na dobry humor cytaty mojej siostry na temat Ioka czy jak mu tam, no Patrick dla IBO.

"potwierdzone że Iok ma plot armor grubości Kiry
dlatego zasłonił generała
nie że fizycznie go obrani. dosłownie jego plot armor sprawił że ta dziewczyna im przeszkodizła
fuckin amazing. normalnie to się starasz zakryć tego typu rzeczy. ale tutaj dosłownie masz pokazane supernaturalne moce Ioka"
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Luty 27, 2017, 11:26:20
Nie martw się. Widać po sposobie pisania twoich postów, że nie chodzi o nagłe zachwycanie się fabułą, a o na nadzieję na ubicie chłopców :) .

Jak dla mnie mało realne, co napawa mnie dodatkową obawą. Jeśli Rastall ma teraz te wszystkie wirniki i może strzelać do przeciwników jak do kaczek, ma całą flotę statków, dodatkowo mech McGillisa to nic wielkiego, a Tekkadan dostaje mocno po pupie... to trzeba się trząść na myśl o plot twiście, jaki zaserwują twórcy, aby nasi dzielni chłopacy byli górą. Bo jakoś nie wierzę, aby skończyło się to źle dla nich.

Jakieś nowe starożytne maszyny, zajebistość Mikazukiego czy może podczas porysowania szyby mostka Rastalowi wpadły do oczu kawałki szkła i potrzebuje natychmiastowo okulisty? ;) Chociaż może też być akcja z porażką i... trzeci sezon :P

Nawet wiadomo, jaki ;)
(https://i.imgur.com/HLICA6A.jpg)

Iok to jeden z największych cymbałów w świecie Gundama, inteligencja płyty chodnikowej, tyle, że ta przynajmniej nie pieprzy. Najlepiej to podsumował ten wyraz twarzy...
(http://i.imgur.com/CvuspQA.png)

Może chce być takim shinobi jak za młodu brat.... raczej bliźniacy dwujajowi ;)
(http://i.imgur.com/52I8bH5.jpg)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Luty 28, 2017, 11:57:17
Coż ciągle nadzieja w tym niezidentyfikowanym promie co leciał w kierunku księżyca jeżeli chodzi o plot twist. (obstawiam przetrzymywaną na księżycu MA).

Pare przemyśleń po ostatnich paru odcinkach. Seria wkońcu ma prawdziwego antagoniste - który w dodatku jest postacią którą da się lubić - mówie oczywiście o Rustalu. Jest tak zły, że mógłby być bez problemu moim ulubionym wujkiem.

Dobra koniec żartów. Seria ciągle nie ma defintywnego czarnego charatkeru. Mamy za to:
- idiote odpowiedzialnego za masowe morderstwo - Iok
- pseudo geniusza niepotrafiącego odróżnić mitu od rzeczywistości oraz lubiącego w kakao - McGillis
- nie mam pomysłu co zrobić ale i tak wszyscy mnie słuchają - Orga
- włoski mafiozo, który poza piciem wina nie zna się na niczym - Jasley
- magnat przemysłowy z aspiracjami politycznymi, który nagle zapadł się pod ziemie - Nobliss
- ludzkość zostanie zniszczona.. - Dale... sorki Mobile Armor
- wytrawny dowódca i polityk, który znajduje się na tej liście tylko z powodu że na jego drodze wylądował Tekkadan - Rustal

Jak widać nie mamy definytywnego złego charakteru - są albo sami idioci albo ludzie których nie nazwałbym złymi. Chociaż nawet dobrze że nie dostaliśmy tego złego co w BF - tak tego co chiał zastąpić Gunple podróbkami Mockami ^^.

Dobra przyjżyjmy się McGillisowi. W pierwszym sezonie starał się z ukrycia wpływac na różne wydarzenia w świecie IBO - ale potem przyszedł sezon drugi i dowiedzieliśmy się o jego wielkim planie.... No i "chocol... sorki shit hit the fan". McGillis okazał się debilem jego tzw. "master plan" ma więcej dziur niż swajcarski ser, chyba że ciągle nie znamy całej prawdy. HINT. rozmowa z Almirą.

Pare ostatnich odcinków ukazało nam więcej "prawd" na temat Gallahornu, a właściwe sprzeczności:

- Gallahorn wysławia Agnika Kaieru (twórce organizacji) a jednocześnie zabrania jakikolwiek modyfikacji ludzi (traktuje ludzi zmodyfikowanych jako podludzi). Niezostało to powiedziane wprost ale Agnika był wyposażony w system Alaya-Vinana w celu kontroli Bala.
- Gallahorn uznaje za numer jeden osobe która byłaby w stanie kontrolować Bala - co jest niewykonalne bez implantów - patrz punkt wyżej.
- nioficjalnie rozwijają badania nad systemem Alaya-Vinana pomimo oficjalnie piętnowania tego systemu jako zbyt zbliżonego do systemu MA. Np prace McGillisa czy Yamazin

No i pare ciekawostek.
Gallahorn zabronił wykorzystywania Dainsleifów przez wszystkie strony (jakiś tam traktat). Dzięki temu zapewnili sobie przewagę nad wszystkimi innymi stronami w uniwersum IBO. Dainsleify są jedyną bronią mogąca skutecznie i efektywnie zniszczyć MS czy statki kosmieczne nawet wyposażone w pancerz laminowany.

Rustal i reszta jego floty traktuje z szacunkiem Galieo pomimo zę jest on praktycznie cyborgiem...

Poziom inteligencjii McGillisa spada wraz z kolejnymi odcinkami - zbierzmy wszystkie nasze siły wokół Bala pomimo użycia przez Rustala grazów z dainsleifami... Musi potem ratowąć Isurugiego przed Galim bo prawdopodobnie to ostatni żyjący jego podwładny  :angel:    Czekam na nowy "master plan" McGillisa

Mam nadzieje że ending się sprawdzi i żaden z Tekkadanu nie wróci na Marsa.....

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Luty 28, 2017, 18:19:52

Ja tam akurat na głupotę ludzi u władzy, zbiorowego antagonistę i sprzeczności w głoszonym światopoglądzie nie narzekam bo to akurat to objawy dobrego pisania.. tj. tak jest realistycznie. Problem tylko w tym że tu jest to ewidentnie wbrew intencji pisarza który jest tak niekompetentny że nie potrafi użyć nawet poprawnie klisz i każdy podjęty przez niego wątek zapada się pod sobą szybciej niż czarna dziura..


Co do sprzeczności w światopoglądzie Gallahornu to akurat mimo że z premedytacją nie oglądam tej serii to akurat cudem natrafiłem gdy to wyjaśniano. Otóż powodem zakazania MS'ów, tych superbroni i Alaya-Vinana było to że calamity weapons były zaprojektowane do ich zwalczania i automatycznie aktywowały się w momencie ich wykrycia (ktoś jeszcze pamięta ten wątek potraktowany po macoszemu niczym filler?). Dlatego dla bezpieczeństwa gdy nikt ich nie używał to ryzyko aktywacji tych spadało do minimum na co zgodzono się konsensualnie. Tyle tylko że zarazem ktoś musiał ten sprzęt mieć jak by co i do tego celu został powołany Gallahorn. Problem jednak w tym że po latach Gallahorn stał się z organizacji strażniczej organizacją polityczno-religijną i jego członkowie zaczęli sami stosować się do zasad które mieli narzucać innym równocześnie zajmując się polityką ironicznie dzięki swojej przewadze technologicznej. Jak zauważył McGillis zidiocenie w Gallahornie sięgało tego stopnia że nikt tam nie wpadł na to że Baal może wymagać do działania Alaya-Vinana co było poniekąd oczywiste a zamiast tego liczono na łaskę założyciela lub siłę woli. Co zaś do badań to Gallahorn miał plany cały czas (bo w zamyśle tylko oni mieli ich używać), po prostu z przyczyn religijnych i zbędności ich nie stosowano.. do czasu.


Oczywiście w żaden sposób to nie ratuje serii bo taki obrót spraw to czyste myślenie życzeniowe sprzeczne w wszelkimi zasadami geopolityki.. każde szanujące się państwo miało by tą broń tyle że w sekrecie bo tylko debile się rozbrajają.. nie używanie to co innego. Co jak co ale co najwyżej mogę doszukać się tu nieudolnej analogii do Imperialnej Japonii i jej religijno-politycznego systemu władzy.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 01, 2017, 22:54:07
Cytat: Frankon
Dobra przyjżyjmy się McGillisowi. W pierwszym sezonie starał się z ukrycia wpływac na różne wydarzenia w świecie IBO - ale potem przyszedł sezon drugi i dowiedzieliśmy się o jego wielkim planie.... No i "chocol... sorki shit hit the fan". McGillis okazał się debilem jego tzw. "master plan" ma więcej dziur niż swajcarski ser, chyba że ciągle nie znamy całej prawdy. HINT. rozmowa z Almirą.
Może chce skopiować końcówkę z Code Geass, jak Lelouch dla swojej siostruni. Tak mi się skojarzyła ta cała rozmowa ;)

Inna sprawa, że musiałby wygrać tą całą bitwę. Powiem szczerze - myślałem, że ten Gundam Ball z Agnika Kaieruto to będzie coś większego, McGillis zmieni się w super złą maszynę, który wybije większość przeciwnego mu Gjallarhornu, przyjdzie Mikazuki rozwali go i Ziemia w ramach podzięki da Mars nastolatkom  :laugh:

Co do głupotek - jak mówiłem dla mnie historia Gundam IBO jest pisana na bieżąco wraz ze scenariuszami kolejnym odcinków. Trzeba po prostu traktować każdy kolejny epizod jak alternatywne uniwersum tej samej linii czasowej i wtedy... niektóre odcinki będą dobre ;)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Marzec 02, 2017, 16:44:18

Powiem szczerze - myślałem, że ten Gundam Ball z Agnika Kaieruto to będzie coś większego, McGillis zmieni się w super złą maszynę, który wybije większość przeciwnego mu Gjallarhornu, przyjdzie Mikazuki rozwali go i Ziemia w ramach podzięki da Mars nastolatkom


To myślę analogie do pierwszego Gundama gdzie RX-78-2 Gundam również miał charakter symboliczny.. no ale scenarzysta tak ssie nawet w używaniu klisz że mógł to być przypadek.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 02, 2017, 20:08:31
Ja patrzę na to bardziej od strony absurdu Gundam Wing, czyli zniszczmy wszystkie Gundamy to świat stanie się lepszy. Gnębienie mieszkańców kolonii, mordowanie ludzi przez siebie nawzajem... to wszystko wina broni, więc trzeba się ich pozbyć i zapanuje miłość oraz pacyfizm ;)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 05, 2017, 17:21:53
#46

Buhehehehe, można było się trochę pośmiać z nieszczęścia Tekkadanu (czy jak im tam jest), niestety wazelinajak zwykle popsuła i to...

PS. Pedał z MSa na 70% przeżył i jak zwykle w IBO sarkazm (screen z Gundama G parę postów wyżej) pisze scenariusz.

A tak poza tym 5/10... w skali odcinków IBO.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 06, 2017, 01:04:08
PS. Pedał z MSa na 70% przeżył i jak zwykle w IBO sarkazm (screen z Gundama G parę postów wyżej) pisze scenariusz.
Na razie nie widzę, aby seria dawałaby takie sugestie poza ogólną nad-nieśmiertelnością imiennego Tekkadanu w całym serialu, chociaż... to wystarczający argument ;).

Poza tym akurat Shino nie jest gejem, przynajmniej do tej pory nie sprawiał wrażenia takiego. W pierwszym sezonie. jak było te całe adaptowanie Tekkadanu do Teiwazu, był w nocy na dziewczynkach (na co zareagował ten cały Yamagi, który jest właśnie tu gejem).

Powiedzmy, że relacje między postaciami Tekkadanu nie były złe. Nawet wazelina jest tu wskazana. Chociaż jak siedział ten gościu na ziemi, to nasuwało mi się pytanie: "jak ty chłopcze w ogóle masz na imię, bo już zapomniałem".  :D

Co innego ocena paru innych elementów. Ależ ta seria jest przewidywalna. Jak tylko zaczęli się bić sam na sam, to wiedziałem kto umrze  ::) Oczywiście kontynuujemy tą gadkę, jaki to McGillis manipuluje ludźmi, chociaż jak dla mnie już wystarczy i wypadałoby przejść do czynów. Na razie Fareed ma na koncie swojego pierwszego przydupasa, który jednak przeżył, oraz mierny przewrót - trochę słaba pula jak na postać, która ma uchodzić tu za lisa. Może scenarzyści postaraliby się w końcu, albo w drugą stronę - przestali nam na każdym kroku przypominać mowami jaki to sukinsyn? Bo to nie działa. Taki Char Aznable zjadł go na śniadanie dwoma wybrykami w 3 odcinku Gundam The Origin (dwie zdrady w ciągu 60 minut!), a tu tylko słowa i słowa.

Najsłabsze było te całe się wykaraskanie się z opałów Tekkadanu - nagle okazało się, że cała akcja Shino polegała na świecy dymnej, tak dużej, że potrafiącej załatwić percepcję całej floty przeciwników :laugh:

No i Mikazuki - który zamiast załatwić sprawę, daje od tak odejść idiotce.

Najzabawniejsze jest te całe symulowanie złego zakończenia IBO przez cały odcinek. Ach... szkoda nawet rozwodzić się nad tym, bo seria pewnie jak zwykle wyciągnie z niczego cudowne rozwiązanie. To jak w tym odcinku.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 06, 2017, 09:34:10
Cytuj
Na razie nie widzę, aby seria dawałaby takie sugestie poza ogólną nad-nieśmiertelnością imiennego Tekkadanu w całym serialu, chociaż... to wystarczający argument
No nie do końca, jak mieliśmy ten piękny różowy wybuch, to wyraźnie pokazali jak odpychane są MSy tej dziewczyny i właśnie tego całego Shino.

Cytuj
Poza tym akurat Shino nie jest gejem
Jest, nie jest, nie pamiętałem jak się nazywa, co zresztą jest mało istotne.  Chciałem tylko wskazać o kogo mi chodzi xD.

Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 06, 2017, 13:25:28
Oj nie zauważyłem tego. Na tym etapie byłem już na etapie "heh" i nawet nie zadałem sobie trudu, aby przyglądać się, co tam widać w tym całym dymie.

To takie typowe przy rozmowie o tej serii - zamiast cieszyć lub smucić się, choć trochę, ze śmierci postaci, rozważamy, czy aby na pewno zginął  :laugh: . Ciekawe, jakby wytłumaczyli jego przeżycie lub czy w ogóle by to tłumaczyli. W pierwszym sezonie, gdy dziewczyny dostały po głowie od razu w następnym odcinku była scena z ich bandażowaniem. To takie było leniwe - w sumie nie dziwię się, że nie pokazali wtedy bardziej dosłowniej sceny uderzenia przez Eina. Nie wiem, jak wyobraźnia twórców, ale eliminując opcję ze zgonem widzę jedynie opcję z guzem , jak na tym parodiującym rysunku :D

A co do homoseksualizmu - sorry, ale w sumie najlepszy wątek relacji między chłopakami w tym serialu. Przynajmniej raz wszystko rozwiązane za pomocą jakiś gestów/insynuacji, a nie ciągłym mieleniem jęzora. Dobry jest jeszcze love story między Mikazukim, a jego laskami o zabarwieniu komediowym. W sumie te 5 postaci mogłoby zostać w obsadzie, a resztę Tekkadanu do wymiany.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 06, 2017, 14:47:27
Pewnie go ktoś tam uratuje (ludzie z mitycznych kolonii xD) i pewnie w ostatnim odcinku z blondasem wpadną sobie w ramiona...

Cytuj
A co do homoseksualizmu - sorry, ale w sumie najlepszy wątek relacji między chłopakami w tym serialu.
No i? Był najlepszy bo... no cóż był. Mnie tam ich orientacja nie przeszkadza ja tam nikomu do łóżka nie zaglądam (szczególnie facetom), ja nienawidzę wszystkich postaci z IBO tak samo ;).
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 06, 2017, 15:30:45
W sumie to nie muszą się posuwać do takiej abstrakcji (ale mogą xD). Jest jeszcze ten dobry dziadziunio z wąsami od Teiwazu, o którym już prawie zapomnieliśmy ;)

Cytat: Broken Fang
No i?
Tylko to, że szukam jakiś zalet w tym anime.

Ja tam nikogo nie nienawidzę szczerze w tym serialu, raczej tli mi się w głowie taka myśl podczas kolejnych konwersacji: "ech, znowu seria próbuje mnie wzruszyć ckliwymi mowami o rodzinie, za każdym razem z tym samym motywem muzycznym (https://www.youtube.com/watch?v=_XmoKLbl9kQ)" (w sumie ten "Tending to Others" nie byłby taki zły, wręcz jest dobry, gdyby tylko tak go wszędzie nie wciskano). Charaktery postaci charakterami, czasem są lepsze, czasem gorsze, a to przede wszystkim wina scenariusza, który stawia takich, a takich bohaterów w mdłych sytuacjach. W Zeta Gundam też była taka irytująca postać jak Katz, ale twórca podszedł do niego poważnie - postać poniosła konsekwencje swojego dziecinnego zachowania. Był jakiś cel tego wszystkiego, a IBO wygląda jak forumowa zabawa dopiszmy "dalszy ciąg opowiadania".

Dlaczego podoba mi się postać Mikazukiego? Bo przez większość czasu wypełnia zadania, które należą do niego. Bo dzięki jego osobowości jego relacje z dziewczynami są zabawne - przypominają trafienie kosy na kamień. A mimo to i on ma słabsze fragmenty, gdy przychodzi do tych durnych rozmów z Orgą.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Marzec 06, 2017, 18:11:06
W sumie to nie muszą się posuwać do takiej abstrakcji (ale mogą xD). Jest jeszcze ten dobry dziadziunio z wąsami od Teiwazu, o którym już prawie zapomnieliśmy ;)
Zawarł umowe z Rustalem. Rustal nie nagłaśnia sprawy deinslaifa (ktore okazuje sie serio Teiwaz miał), co daje chwile spokoju Teiwazowi co praktycznie wyszedł z małej wojny domowej.  Więc Teiwaz wyłączony z rozgrywki.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 07, 2017, 06:35:41
No, ale ja nie mówię o biciu się z Rustalem, a wzięciu wraku na pokład przelatującego akurat przypadkiem statku Teiwazu. Jeśli Shino przeżyłby, to twórcy są w stanie zaserwować inne głupotki.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 07, 2017, 15:46:22
Komiks-parodia sceny z 46 odcinka Gundam Iron-Blooded Orphans od rysownika kyabosean :D
https://twitter.com/kyabosean/status/838509598071894016

Wersja tłumaczona:
(http://i.imgur.com/juboAfW.jpg)

Typowy "japoński humor", ale i tak brzmi to dużo bardziej interesująco niż oryginalna, wymuszona puenta, która miała płynąć z tego wtórnego dialogu. Przynajmniej ja nie zauważyłem żadnej różnicy w zachowaniu Atry w tej scenie, aby wyciągać tak dalece idące wnioski, że "trochę dorosła". Taki bullshit próbowany nam sprzedać przez twórców poprzez stary motyw z wielu seriali, gdzie jeden bohater patrząc na drugiego zauważa, że " zmienił się" :D
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 07, 2017, 21:32:09
Biorąc pod uwagę jak do tej pory żarty z IBO okazywały się zgodne z tym co wymyślali "scenarzyści" to mam wrażenie, że pewnie tak się skończy...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 08, 2017, 08:59:55
Ja za to dzięki temu rysunkowi zwróciłem uwagę na kolejny, nieprowadzący do niczego, "przynajmniej na razie" (hehe) wątek.

Gdy zaczynałem oglądać drugi sezon Gundam Iron-Blooded Orphans, miałem wrażenie, że Hash Midey (czyli chłopak w powyższym wrzuconym przeze komiksie) będzie czymś w rodzaju trzeciego protagonisty - osobą reprezentującą punkt widzenia nowych w Tekkadanie. Opcjonalnie mógłby być nawet przygotowywanym głównym bohaterem trzeciego sezonu.

Wywnioskowałem sobie to z tego, że dużo na początku poświęcono uwagi tej postaci - jego popędowi do zostania pilotem Gundama czy innego dowolnego mecha, przedstawiono jego przeszłość (jego brata, co został niepełnosprawny i powiesił się), a na końcu tego okresu obwołał się samozwańczym uczniem Mikazukiego ^^'. I tyle. Potem stał się zwykłą drugoplanową postacią, która pojawia się raz na jakiś czas, nie robiąc nic konkretnego, ani w mechu, ani poza nim. Żadnych ciekawych wątków z Augusem.

Jak rozumiem cała idea tej postaci była tylko po to, aby pokazać jak zajebisty Mikazuki. Najpierw przedstawiając, jak Hash przy nim do dupy, a potem, aby mu schlebiał - tak jak to robi na powyższym rysunku ^^'
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 12, 2017, 14:50:05
47

eeeeeeeee........ o kuźwa... żart okazał się znów prawdziwy xD. Do tego Mika zespoilował nam zakończenie serii w tym odcinku xD Fajnie normalnie, plus przemowa Orgi(i) i jak zwykle wszyscy (no prawie, jeden prawdziwy bohater powiedział prawdę:
(http://i1306.photobucket.com/albums/s561/Broken-Fang/3_zpswehgu8bg.png) (http://s1306.photobucket.com/user/Broken-Fang/media/3_zpswehgu8bg.png.html)

1/10 w skali IBO, jeszcze 75 minut kolaki...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 13, 2017, 00:38:58
Ja pierdole... czy to ma być jakiś żart?  :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh:

Przez jakieś około 19 minut byłem dość w miarę pozytywnie nastawiony do odcinka. Niby są te wszystkie przemowy, niby znowu "jesteśmy rodziną", ale wszystko pasuje do obecnego pesymistycznego klimatu tej serii. Nawet spodobała mi się desperacka głupia próba Orgi - w sumie dziwię się, że Rastal nie wykorzystał tego i przy okazji nie oszukał Tekkadanu w odpowiednim momencie. No, ale najwyraźniej czuje się na tyle pewnie, że po prostu standardowo wjedzie jak policja opryszkom na chatę.

Nie zgodzę się za bardzo, że wszyscy są głupi, generalnie skoro Tekkadan został uznany za kryminalistów, to wszyscy jej członkowie raczej mogą sobie pomarzyć o spokojnym odejściu i zapomnieniu o sprawie (o czym informuje ten grubszy). Co więcej nawet pomijając tą kwestię "nie wszyscy są tu głupi", o czym świadczy ten moment, gdy niektórzy rzeczywiście sobie idą.
(http://i.imgur.com/PR0MLHC.jpg)

Do prawie końca cała fabuła wydawała się ok i wszystko zależało od tego, czy następne epizody będą równie ponure, ale tym razem z udziałem rozbryzgującej się krwi. A potem przyszła wesoła muzyczka i pomysł Kudelii podchwycony przez resztę - to są chyba jakieś jaja, skoro całe zamieszanie z Tekkadanem ma zostać rozwiązane w tak urzędowy sposób. Wyobrażacie sobie takie coś w prawdziwym życiu z udziałem przestępców? Ja rozumiem, że czasem są problemy z ekstradycją, ale mówimy o światowych wrogach publicznych numer 1 ^^'

No to chyba mamy potwierdzenie 3. sezonu Gundam IBO. Jeśli bohaterowie tu nie wymrą, to najprawdopodobniej dostaniemy Tekkadan szlajający ponownie do Ziemi. No chyba, że zrobią to przeskokiem od razu na Ziemię, co byłoby wyjątkowo głupie, skoro tyle czasu i kłopotów im zajęła podróż w pierwszym sezonie ^^'

A scena z Mikazuki-Atra-Kudelia jak zwykle zabawna. Przynajmniej jedna seria komediowa z odpowiednim podejściem do tematu haremu, gdyby jeszcze nie próbowała być taka poważna... ;)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 13, 2017, 07:32:34
Cytuj
Co więcej nawet pomijając tą kwestię "nie wszyscy są tu głupi", o czym świadczy ten moment, gdy niektórzy rzeczywiście sobie idą.
E... nie, to był tylko ten jedyny rozgarnięty, reszta za nim poszła, żeby go zatrzymać.

Cytuj
(o czym informuje ten grubszy
No on informuje, o tym co się z nim działo przed dołączeniem do Tekkadanu.

Cytuj
A scena z Mikazuki-Atra-Kudelia jak zwykle zabawna. Przynajmniej jedna seria komediowa z odpowiednim podejściem do tematu haremu, gdyby jeszcze nie próbowała być taka poważna...
Dla mnie jest to na poziomie jakiś chorych ficków, zresztą coraz bardziej skłaniam się do teorii, że WSZYSCY w tej serii są gay i to jest scam Kundelii z Atrą aby mogły mieć dziecko...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 13, 2017, 13:28:51
No jakoś nie wygląda mi to na zatrzymanie, skoro Orga powiedział, żeby dali mu spokój, a chwilę później mamy scenę, w której nie ma ani jednej osoby, która by go przekonywała do zostania. Jest tylko ten gruby, z którym rzeczywiście pomyliłem się, ale i on go nie zachęca, jedynie przedstawia swoją perspektywę.

Po prostu Zack przyszedł do Tekkadanu z innego powodu niż reszta. Ma dom, a w tej firmie był prawdopodobnie dlatego, bo swego czasu (na początku drugiego sezonu i wcześniej) Tekkadan był na fali wznoszącej - z dużym kontraktem i noszącym renomę rewolucjonistów, którzy osiągnęli sukces.

Logika działania reszty Tekkadanu, którzy nie mają domu, też wydaje mi się sensowna. Może seria przesadnie pokazuje "rodzinną miłość" między jej członkami, ale nawet jeśli uciąć ten element, nadal pozostaje fakt, że nie mają dokąd pójść. Z tego, co nam pokazali w serii Tekkadan to jedno z nielicznych miejsc/jedyne miejsce, gdzie mogą liczyć na godziwe miejsce pracy. Nic dziwnego, że wykształciła się u nich więź.

Równie dobrze moglibyśmy przyczepić się do późniejszego Zeonu, których członkowie też nie grzeszyli rozsądkiem, skoro poświęcali życie dla jakieś idei, zamiast po Wojnie Jednorocznej złożyć karabiny ("mechy" ;)) i żyć sobie gdzieś spokojnie na jakieś kolonii. I jednych, i drugich cechuje to, że prawdopodobnie z jakiś powodów nie mieli za wiele do stracenia.

No i jeszcze dochodzi kwestia kryminalności, której nie da się łatwo zmyć z kartoteki... no chyba, że weźmiemy pod uwagę tą głupotę, którą zaserwowano nam na koniec odcinka  ::)

No i jeszcze jedna kwestia - nie chwal dnia przed zachodem słońca. Coś czuję, że dostaniemy typową, tanią scenę w stylu Hana Solo - Zack bohatersko wróci i będzie próbował pomóc uciec kolegom :P
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Marzec 14, 2017, 00:30:04

No i jeszcze dochodzi kwestia kryminalności, której nie da się łatwo zmyć z kartoteki... no chyba, że weźmiemy pod uwagę tą głupotę, którą zaserwowano nam na koniec odcinka
To byś się zdziwił.. Tekadam to od początku był kryminał, w zasadzie nielicencjonowana organizacja najemna założona w momencie zbrojnej napaści na pracowników prywatnej firmy i na dodatek członek jakuzy. W pierwszym sezonie to jeszcze mogli się wybronić tym że w zasadzie byli ofiarami nielegalnej napaści mającej na celu zamordowanie VIP'a. Ale cały drugi sezon to już kpina.. robienie nagle sensacji z faktu że oczerniono ich w telewizji jest śmieszna bo jak już to cały czas ich nienaturalnie wybielano.


No i jeszcze jedna kwestia - nie chwal dnia przed zachodem słońca. Coś czuję, że dostaniemy typową, tanią scenę w stylu Hana Solo - Zack bohatersko wróci i będzie próbował pomóc uciec kolegom
Wypraszam sobie.. Han Solo był najemnikiem wynajętym do transportu VIP'ów. Nie miał on żadnej obligacji by wrócić ale zdecydował się ostatecznie dołączyć do rebelii, co było jednak aktem heroicznym. Szczur który ucieka z tonącego okrętu a potem nagle z dupy wraca to tylko i wyłącznie idiota bez kręgosłupa.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 14, 2017, 01:02:40
A kto tu mówi o oczernianiu w telewizji - to tylko propaganda mająca na celu autoryzacje działań Gjallarhornu w oczach społeczeństwa. Aby Tekkadan został sam ze swoim problemem, a tym naprawdę jest bycie kryminalistami w oczach władzy. Tym, czym oficjalnie nigdy nie byli wcześniej pomimo starć z ładnie ubranymi.

Cytuj
Han Solo był najemnikiem wynajętym do transportu VIP'ów.
Zack za to jest zwykłym szarym pracownikiem Tekkadanu i pracuję na etacie, a nie na umowie za dzieło, więc może się zwolnić w każdej chwili bez konsekwencji prawnych ;)

 Co więcej Zack zrobił to, co zrobiłby każdy rozsądny człowiek na jego miejscu - dał dyla w sytuacji, gdy pewna jest śmierć (niestety nie jest widzem, aby wiedzieć, że ta cała heca Tekkadanowi ujdzie pewnie na sucho). Jak masz prawdopodobnie prawdziwą rodzinę, to nie będziesz narażał się dla kolegów. Ale i tak pewnie w następnym odcinku "miłość do rodziny" zwycięży.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Marzec 14, 2017, 07:45:15
Dobrze wiesz co mam na myśli. Władza w tym świecie od początku działa w bardzo dyskusyjny sposób i status Tekadamu był od początku semantyczny. A co do Zaka, mówiłem o generalnej zasadzie. Bycie pracownikiem militarnej jednostki to nie to samo co bycie pilotem frachtowca. Zak powinien wiedzieć na co się pisze.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 14, 2017, 13:50:51
No właśnie na początku status Tekkadanu był semantyczny - byli tylko organizacją militarną, na którą polowano nieoficjalnie w celu zabicie Kudelii, potem stali się rewolucjonistami mimo woli, potem poważaną firmą, potem stroną w wojnie domowej Gjallarhornu. No i teraz jak ich strona zaczęła przegrywać, wszyscy od nich odwrócili się i zostali uznani otwarcie za kryminalistów. Oficjalnie cały świat jest przeciw nim, nie licząc jednego blondasa, jednej blondaski i starca na Ziemi, choć to nie jest takie pewne. Przynajmniej w normalnym świecie nie byłoby pewne.

Ogólnie w tym świecie Gundam nie jesteś przestępcą dopóki nie zostaniesz uznany za przestępce. Co nie jest jakieś dziwne i oderwane od rzeczywistości.

Co do sytuacji Zacka ujmę to inaczej:
Pozostanie w Tekkadanie = pewna śmierć
Odejście z Tekkadanu = "może się upiecze"

Obydwie opcje nie są komfortowe, ale w przypadku pierwszej jesteś na pierwszej linii ognia. Przynajmniej tak byłoby w rzeczywistości, ale najwyraźniej Tekkadan wykaraska się.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Marzec 14, 2017, 23:59:57

Ogólnie w tym świecie Gundam nie jesteś przestępcą dopóki nie zostaniesz uznany za przestępce. Co nie jest jakieś dziwne i oderwane od rzeczywistości.
Nie przesadzajmy.. przestępcą się jest, co najwyżej nie uznanym za takowego (must resist.. political.. comments). Poza tym nie zmienia to faktu że Władza mimo wszystko jednak wykazuje nienaturalną obojętność co do tej "poważnej firmy" której członkowie mimo wszystko powinni trafić przed sąd, nawet jeśli później byli by uniewinnieni. Co jak co ale nawet Bukanierzy nie mieli tak wolnej ręki jak Tekadam.


Co do sytuacji Zacka ujmę to inaczej:
Pozostanie w Tekkadanie = pewna śmierć
Odejście z Tekkadanu = "może się upiecze"
Chyba się nie zrozumieliśmy.. ja uznałem za idiotyzm jedynie powrót nie ucieczkę.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 15, 2017, 00:45:26
Niby co takiego w ogóle do tej pory zrobił Tekkadan, aby mieli być przestępcami? Poza oczywiście dołączeniem do Teiwazu oraz zaatakowaniem ich drugiego człowieka. Nadal jednak nie wiemy, jak ma się prawo w tym świecie do mafii czy porachunków mafijnych. Może Teiwaz jest jedynie czymś w rodzaju yakuzy - zalegalizowanej mafii.

Do tego dochodzą nieoficjalne i oficjalne starcia z Gjallarhornem. Jeśli chodzi o te drugie przypadki to w zasadzie pierwszy sezon skończył się podobną sytuacją jak teraz, ale w drugą stronę - to ta ostatnia organizacja została uznana winnymi ekscesów. Oczywiście ze względu domniemaną siłę polityczno-militarną nic im wielkiego nie stało się, ale znaleziono wśród własnych też kozła ofiarnego - lubiącego czekoladę tatuśka McGillisa.

Skoro istnieją w tym świecie firmy militarne to domniemywam, że jak zostaną zaatakowane podczas wykonywania usługi (eskortowanie Kudelii) to mogą się bronić i zabijać atakujących. Wyjątkiem może być Gjallarhorn, ale ten też musi mieć swoje powody, zwłaszcza jak są wystawieni na widok mediów i opinii publicznej. Jak dla mnie te ostatnie są trochę przeceniane w tym uniwersum, ale w wypadku uznania Tekkadanu za kryminalistów to działa, bo Rastal miał całkowite poparcie polityczne, militarne, więc na deser załatwił sobie dobrą propagandę.

Cytat: Rezro
Chyba się nie zrozumieliśmy.. ja uznałem za idiotyzm jedynie powrót nie ucieczkę.
No to w sumie nie widzę żadnej różnicy między Hanem Solo, a Zackiem - obydwoje są tak samo heroiczni, jak też głupi. Oczywiście, jeśli ten ostatni wróci.

Jedynie rozbieżność, że Han Solo zrobił to w połowie lat 70, a Zack obecnie, gdy ten cały motyw to wyeksplorowana klisza fabularna.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Rezro w Marzec 15, 2017, 08:16:09

Niby co takiego w ogóle do tej pory zrobił Tekkadan, aby mieli być przestępcami?
Pomyślmy.. zabójstwa, zniszczenie i zawłaszczenie mienia znacznej wartości, nielegalne posiadanie i handel bronią, potencjalnie naruszenie integralności terytorialnej, udział w zorganizowanej przestępczości, terroryzm. Mam wymieniać dalej? Większość z tego jeszcze przed opuszczeniem Marsa.


Poza oczywiście dołączeniem do Teiwazu oraz zaatakowaniem ich drugiego człowieka. Nadal jednak nie wiemy, jak ma się prawo w tym świecie do mafii czy porachunków mafijnych. Może Teiwaz jest jedynie czymś w rodzaju yakuzy - zalegalizowanej mafii.
Chyba zaibatsu czyli tradycyjną grupą finansową, bo jakoś nie przypominam sobie by jakuza była kiedykolwiek legalna? Oczywiście Taiwez uchodzi niby za poważną firmę, ale nie zmienia to ewidentnej pustki prawnej w jakiej to działa bo maklerzy nie jeżdżą po ulicy w czołgach.. eee.. znaczy w pełni sprawnych czołgach.


Do tego dochodzą nieoficjalne i oficjalne starcia z Gjallarhornem. Jeśli chodzi o te drugie przypadki to w zasadzie pierwszy sezon skończył się podobną sytuacją jak teraz, ale w drugą stronę - to ta ostatnia organizacja została uznana winnymi ekscesów.
Bo była.. jak już mówiłem wtedy jeszcze po ich stronie był przywilej działania w stanie wyższej konieczności. Ale od drugiego sezonu mamy już tylko pogrążanie się ich i pytania o to gdzie jest władza? Wyobraźcie sobie zbroją grupę pod Polskim sejmem, której pozwalają po ostrej strzelaninie w lesie po prostu odejść bo to lokalny kościół pierwszy otworzył ogień. WTF? Mimo wszystko sprawdźcie choćby papiery, nie że ci je mieli.


Skoro istnieją w tym świecie firmy militarne to domniemywam, że jak zostaną zaatakowane podczas wykonywania usługi (eskortowanie Kudelii) to mogą się bronić i zabijać atakujących.
Tyle że w normalnym świcie takowe są mocno licencjonowane i działają pod ścisłym nadzorem, bo tylko skończony debil pozwolił by robić najemnikom co im się podoba, co też ma tu miejsce gdzie dosłownie nikt z rządu nie próbuje nawet ich prześwietlić. Co jak co ale piraci mają tam łatwe życie.


Wyjątkiem może być Gjallarhorn, ale ten też musi mieć swoje powody, zwłaszcza jak są wystawieni na widok mediów i opinii publicznej. Jak dla mnie te ostatnie są trochę przeceniane w tym uniwersum, ale w wypadku uznania Tekkadanu za kryminalistów to działa, bo Rastal miał całkowite poparcie polityczne, militarne, więc na deser załatwił sobie dobrą propagandę.
I tego nie noguję..


No to w sumie nie widzę żadnej różnicy między Hanem Solo, a Zackiem - obydwoje są tak samo heroiczni, jak też głupi. Oczywiście, jeśli ten ostatni wróci.
Ponownie, Han Solo był wynajętym po drodze pilotem frachtowca który nawet nie tyle uciekł co odleciał po skończonej robocie. Zak nawet jeśli nie składał przysięgi to był pracownikiem firmy którą porzucił w krytycznym momencie, ew. powrót w stacji w której ktoś mógłby mu wpakować kulkę za zdradę (w końcu ludzie giną) jest dowodem kompletnego braku rozsądku. Rożnica jednak jest..


Jedynie rozbieżność, że Han Solo zrobił to w połowie lat 70, a Zack obecnie, gdy ten cały motyw to wyeksplorowana klisza fabularna.
To swoją drogą.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 19, 2017, 13:58:35
odcinek 48... ;D


Tekst poniżej posiada oczywiste spoilery na temat fabuły odcinka numer 48.


  eh... jaka radość przepełniła mnie po obejrzeniu 48 odcinka tego syfu, tym razem nawet się muszę powiedzieć postarali! Jane to wciąż IBO i wciąż jest to dno dna, ale było jakoś fajniej niż zwykle. Jasne wciąż dialogi są tragisłabe, Mika nie ma osobowości, a jego relacje z Atrą i Kundelkiem są pisane przez jakąś chorą osobę. Ale cholera Iok dostał porządny wpierdziel (zgon na moje nie nastąpił), do tego nawet pamiętali, o wątkach z poprzednich arców, to na koniec Orga zdechł!!! Yeah! Czego chcieć więcej! Może, żeby te karabiny działały jak karabiny? Bo jakoś nie wierzę, że tak by sobie na ziemi siedział i obrywał w plecy nic sobie z tego nie robiąc, z tego dzieciaka na moje też powinno być sito, zdychał też trochę za długo (już go nie słuchałem jak coś tam gadał, krzyczałem tylko w monitor "padnij wreszcie", póki co to mój drugi ulubiony ep 2 sezonu, drugi to ten gdzie zdycha ten z różowego mecha. ehh... ale i tak mu pewnie na końcu pomnik postawią...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 19, 2017, 20:24:17
Wygląda na to, że Gundam Iron-Blooded Orphans będzie pod koniec soczystą komedią :laugh:

Odcinek 48

Nawet nie potrafią przestawić śmierci najważniejszej postaci w serialu tak, aby nie zamieniło się to w pastisz. Najpierw zniechęca się widza do Orgi przez cały epizod za pomocą wkurwiających, drętwych, hardkorowo wyniosłych mów, potem przechodzimy do sceny zgonu, gdzie bohater robi... to samo, czyli wygłasza płomienną przemowę dodatkowo kiczowato idąc przed siebie zostawiając za sobą kałuże. Dużo ketchupu nosi ze sobą Orga, skoro tak długo go to uwierało ;)

Nie wiem jak reszta forumowiczów, ale ja mimo pewnej nostalgii do niego lałem ze śmiechu i odczuwałem pewną radość, że nie będę musiał go słuchać. Brawo, tak zniszczyć jedną z najważniejszych scen serii. Do tego niby była nieprzewidywalna (choć ten moment, w którym stoją przed staroświeckim samochodem dał mi już do myślenia), ale z drugiej strony po co Teiwaz (?) w ogóle miałby ich atakować i skąd wiedzieli, że tam znajduje się?  ::)

A to nie koniec - rozbawiło mnie jak nasz murzyn-mechanik nagle sobie przypomniał, że pod siedzibą Tekkadanu są kanały. Ja wiem, że wymyślili ten pomysł z paszportami pod koniec poprzedniego odcinka, ale takie informacje to chyba powinno się dzielić wcześniej z bossem.

Do tego jak to określił Broken Fang wielka wzajemna masturbacja między członkami Tekkadanu - dawno w jednym odcinku nie było takiego wielkiego słodzenia sobie nawzajem, zwłaszcza w stronę Orgii. Aż i ja zapragnąłem trochę postaci w czarnych workach, zwłaszcza tych spoglądających z podnietą na odchodzącego bossa w korytarzu. Ale w sumie nie mam powodu narzekać... wyszedł lepszy fast food xD

Na plus - nie było debilnej sceny powrotu Zacka... bo nie zdążył nawet uciec  :D


Moment... moment! To był w końcu żart, czy też nie? ^^'
(http://i.imgur.com/ueXVgVo.jpg)
 
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 25, 2017, 21:51:47
Co powiecie na tatuaż z Barbatosem? ^^'
https://www.reddit.com/r/Gundam/comments/61a3rq/my_barbatos_tattoo/ (https://www.reddit.com/r/Gundam/comments/61a3rq/my_barbatos_tattoo/)

(https://i.redditmedia.com/h52_7yQb1Lxunf8pygcvm1GeomaDWN0AA1I_HFrygSs.jpg?w=768&s=8888c2d9ba49d38c8380ca874d6bb4db)

W sumie nawet gdybym chciał mieć tatuaż z moją ulubioną serią, to poczekałbym z 10-15 lat, mając pewność, że moje zdanie o niej nie zmieni się z wiekiem ^^' Pamiętam, jakim byłem fanatykiem Dragon Ball, a jaki stosunek ma do niej dzisiaj (głównie przez obecnie emitowaną serię Super)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Marzec 26, 2017, 15:48:47
Ep 49...

Śmieszny był ten odcinek, przemowa Miki wywołała u mnie niekontrolowane salwy śmiechu... No i cóż nieco mnie NIEChar zaskoczył, ale pewnie NIEGarma go zastąpi xD. No i? Czy tu wszyscy muszą pierdzielić długie pompatyczne monologi zanim zdechną? Ja pierdziele...
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Marzec 27, 2017, 02:29:12
No te mowy końcowe naprawdę kładą mocno każdą dramatyczną scenę w tym anime. Nie dość, że bohaterowie na co dzień kłapią dziobami o tym samym w kółko, to jeszcze nawet podczas ich odejścia dostajemy podobne filozoficzne dysputy. "Dogonię to dla ciebie"... chuj mnie to obchodzi. Czy w tym anime dzieci nie mogą mówić jak dzieci, zamiast rzucać metaforami? Przecież chłopcy z plebsu, a tu robi się z nich myślicieli, aby anime sprawiało wrażenie głębokiego. Przypomina mi się Naruto i mesjanizm, ale o 4-krotnym nasileniu ^^'

Nadal najlepszym zgonem w całym serialu był ten z misiem, bo pomimo, że mogło to być przewidywalne, to stało się to tak nagłe i bezwzględnie, że najbliższa osoba denatki nie miała szans pożegnać się. Do tego było to ironiczne, bo osoba, która cały czas pilotowała mechy, zginęła w tak prostacki sposób - od strzału z broni jakiegoś nieznanego randoma-zabójcy.

Dla porównania dokładnie w ten sam sposób ginie boss w poprzednim odcinku, ale on praktycznie nie siedział w kokpicie, a odbiór tej sceny z poprzedniego tygodnia był zupełnie inny, bo dostaliśmy z dwie minuty debilnego gadania.

Kontynuując drugie miejsce zajmuje dla mnie desperacki rajd Shino na flotę przeciwników. Też szybki zgon. I to tyle w miarę udanych śmierci. Można jeszcze do tego zaliczyć biszkopta na siłę, ale otoczka jaka temu towarzyszyła (kłótnia z Orgą) było tak idiotyczna, więc jednak... nie.

Mikazuki i jego przemowa... scenarzyści sobie jaja robią, skoro z naczelnego robola Orgi o cichym usposobieniu przeistaczają go w charyzmatyczną postać. Równie dobrze każdy inny członek Tekkadanu mógł wpaść, że powinni robić to, co im Orga rozkazał, co zresztą chwilę wcześniej słyszymy.

Maki czy jak mu tam było - goodbye. Kompletnie zmarnowana postać jako alternatywny czar... zwykłe emo, które chciało udowodnić, że światem powinni rządzić silne persony, po czym na końcu stwierdza, że fajnie było mieć przyjaciół. Julieta z kolei nie lubi być wykorzystywana przez dorosłych... ale po chwili stwierdza, że co jej szkodzi ;)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Marzec 28, 2017, 15:55:21
Czy jak powiem iż czekam na kinówke albo 3ci sezon to dostaje autobana na?
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: trzycha w Marzec 28, 2017, 16:36:31
Perm ban gwarantowany i ja Ci go wręczę.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Kwiecień 02, 2017, 21:22:49
50 odcinek anime  Mobile Suit Gundam: Iron-Blooded Orphans
UWAGA PONIŻEJ SPOILERY


Buhahaha... żart okazał się prawdziwy :D

A tak poza tym... bardzo dobry ending Gundama dla słabej serii. W sumie nie licząc trochę przydługawych gadek i jazdy na skróty "po latach", wszystko w nim dobrze zagrało. Jest ironia i dwuznaczność bohaterów a la Tomino - opłacało się nie rozbudowywać za bardzo Rustala Eliona, tzn. przez cały serial był tylko nudnym złym, ale dzięki temu nie poznaliśmy wizji jego świata, nie licząc "przyszłość potrzebuje swoich ofiar". Świetna ironia losu, że wybił się na próbie wybicia swojego tutejszego Chara.

Ogólnie koniec w stylu ironicznego zakończenia gry Mobile Suit Gundam:Gihren's Greed - Blood of Zeon, gdzie Amuro także ginie "dla dobra ludzkości". Normalnie mokry sen Gihrena Zabi ^^'
https://www.youtube.com/watch?v=zmRT6MwJfJ8 (https://www.youtube.com/watch?v=zmRT6MwJfJ8)

Marzenia protagonistów - przesadnie eksponowane przy każdej okazji - spełniły się. Miło przy tym, że żaden z nich tego nie dożył, co jest ewenementem w historii Gundama. Podoba mi się też, że nie wszyscy pogodzili się z rzeczywistością i dla nich tym przysłowiowym domem stała się zemsta, czy jak kto woli sprawiedliwość.

No i walki - pamiętacie, jak rajcowałem się jedną z okładek mangi powstałej na podstawie serialu? Nadal uważam, że seria powinna dać sobie na luz i epatować bardziej krwistą zajebistością Mikazukiego w stylu super robot, bo to... w istocie zrobiła na końcu. To zresztą było przyjemne dla oka i jakoś nawet nie przeszkadzało to późniejszemu epilogowi. Jednym słowem powinno być więcej walk jak w standardowym Gundamie, mniej tego idiotycznego powtarzalnego nadmuchanego gadania. Gundam Thunderbolt nie ma z tym też problemu, a nie przeszkadza jej być serią lepszą od IBO.

Wielki plus - zabicie jednego z największych pajaców w historii Gundama. To była wesoła śmierć w satysfakcjonujący sposób, aż żałuje, że nie było wybuchającej głowy jak tej miażdżonej "dziewczyny" Tetsuo w końcówce Akiry (to akurat nie było fajne), ale cóż... telewizja. Może na Blu-ray poprawią? ;)

Podsumowując - gorzki Happy Ending, na jaki liczyłem na początku serialu. Szkoda, że cała seria to taka podróż przez mękę, śmieszności, długie... długie takie same wypowiedzi, dopasowywania możliwości Tekkadanu do sytuacji, bo tego wymaga teraz fabuła. Nie ma też wystarczającej budowy świata, aby cieszyć się z jego końcowego porządku.

Na koniec jeszcze jeden oczywisty plus - nie będzie trzeciego sezonu  8)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Kwiecień 02, 2017, 22:01:44
Gównem było i gównem na koniec pozostało syf i kilometr mułu... Zakończenie nie było niczym szczególnym.

PS:
 Jestem bardzo niezadowolony jednak z tego materiału, postaram się sporządzić recenzje tekstową (chociaż nie wiem, czy znajdę na to siły) i chyba porzucę recenzje tego typu na kanale i skupie się na samych modelach, serie TV wrócą do wersji tekstowej.

https://www.youtube.com/watch?v=bRJdo-1h0uo&feature=youtu.be (https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DbRJdo-1h0uo%26feature%3Dyoutu.be&h=ATOgQNLOmubhJaKH-lNX_gmGsPx9oh8BVnz4y7gSDhje6ZJXu0kGuyCc62eC4Q8V8zqpmGHmH7Md2ixLuahyEETDLKMqdnUjglbK48Kmzi6uPUkXqvyjVX3FhmKHj1V9ipTmU1Y)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Kwiecień 04, 2017, 07:26:07
Jako, że moje pierwsze obcowanie z odcinkiem było w miarę optymistyczne, to coś sprostuje. Powinienem napisać nie tyle "bardzo dobry ending Gundama dla słabej serii.", co raczej: "zbyt dobry ending Gundam dla słabej serii". Co do twojego materiału, Broken Fang, to przewrotnie powiem, że był to jeden z lepiej uzasadnionych przez ciebie opinii :P Jedynie może pod koniec - nie pierwszy raz zresztą - zbyt emocjonalnie podszedłeś do recenzowanej przez siebie serii.

Na poparcie tej tezy powiem, że chociaż mam trochę lepsze zdanie o IBO(o jakieś 0,5 oceny ;) ), to ogólnie z większością argumentów się zgadzam. Niektóre elementy, który wspominasz, sprawiły, że od finału, który początkowo dość pozytywnie odebrałem, teraz zrzedła mi mina.

Ogólnie zapomniałem już o istnieniu tej całej loli McGillisa :D Twórcy skompromitowali się przeoczeniem dalszych losów kreowanej na ważną w historii postać. Niby w Gundamach już coś takiego się zdarzało ("co stało się z ojciec Uso na końcu Victory Gundam, panie Tomino?"), ale tutaj mieliśmy zupełnie inny tego poziom - było na końcu sporo pieprzenia McGillisa o tym, że stworzy dla dziewczynki lepszy świat. Jaki on w ogóle miał być? Co takiego zyskała młoda damulka na końcu? Nie licząc faktu uwolnienia się od starego pryka, będącego emo-januszem polityki i strategii wojennej? ;) Cały wątek kończy się na tym "jestem żoną blondyna i dlatego tu będę mieszkała i czekała na niego". Przypomina mi się watek Huella z końcówki Breaking Bad, który do dzisiaj czeka  (https://www.youtube.com/watch?v=oP_4z4IoYHs) ;)

Co do Iok Kujan to ludzie chyba nie lubią go z innego powodu niż bycie źle napisaną postacią - po prostu zdarzyło mu się zabić lubianych przez nich bohaterów. Też nie uważam, aby gościu był źle przedstawiony - to po prostu głupek z dużym ego, który z powodu urodzenia, miał zbyt wiele do powiedzenia. Dużo gorzej napisaną jak dla mnie postacią, również mającą zbyt wiele do powiedzenia, był McGillis - patrząc jak jego plan/emo-podejście na końcu było płytkie trudno uwierzyć, że potrafił kogokolwiek zmanipulować.

Co do Rustala Eliona to wcale nie okazał się jak dla mnie na końcu dobry. Ironicznie gościu przybrał po prostu strategię swojego zagorzałego przeciwnika - McGillisa. Postanowił zapisać się w historii niczym Agnika Kaieru, reformując Gjallarhorn. Co więcej pod przykrywką zdemokratyzowania zdobył większą władzę. Niektórzy powiedzieliby, że przybrał trochę strategię polskich komuchów u schyłku PRL-u ;) (przypomnienie: tzw. "pierwsze demokratyczne wybory" w Polsce nie były wcale takie demokratyczne, obowiązywał parytet dla PRL-owskiej władzy).

Co więcej dając niezależność Marsowi zemścił się nawet na marsowym oddziale Gjallarhornu, który zamiast postawić na niego, wolało być neutralne w wojnie. Pozbył się tym samym jedynych przeciwników. Generalnie twórcy chyba chcieli zasugerować symbolicznie zamknięty krąg zdarzeń stąd mech zostaje zamknięty, czekając na czasy, gdy Gjallarhorn znowu stanie się skorumpowany i znowu symbolicznie pojawi się kolejny śmiałek.

Nie zgadzam się z bronieniem G-Reco - jak mówiłem nikt nie kazał Tomino przeładowywać serii wątkami. Ich jakość, nie ilość nie jest wyznacznikiem serii. Nie uważam również, żeby obecnie marka przeżywała zły czas. Mamy przecież Gundam Thunderbolt, a na horyzoncie Gundam: Twilight Axis. Nie wiem, jak będzie z drugą serią, ale pierwsza fajnie rozbudowuje świat UC, przedstawiając też wartość samą w sobie. W przeszłych latach dostaliśmy Gundam Unicorn (także telewizyjny), Build Fighters dla dzieci i G-Reco od Tomino. To dość dobry okres dla marki. Oczywiście IBO nie było najlepsze, ale definitywnie skończyło się. Teraz czeka na 40-lecie Gundama i chyba Sunrise nie będzie się chciało rozpoczynać nowego uniwersum.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Broken Fang w Kwiecień 04, 2017, 13:38:46
O, dzięki :).

Cytuj
co stało się z ojciec Uso na końcu Victory Gundam, panie Tomino?"
Jak to co, zginął razem z dziatkami na tym okręcie podczas ostatnich potyczek, łatwo przeoczyć, bo masa trupów wtedy była xD.

Cytuj
Co do Iok Kujan
I tu skrewiłem, bo poszedłem w dygresje i zapomniałem dokończyć o nim (jak mi się często zdarza).

Cytuj
Nie zgadzam się z bronieniem G-Reco - jak mówiłem nikt nie kazał Tomino przeładowywać serii wątkami.
Nie tyle bronię, co tłumaczę dlaczego ta seria jest jaka jest. Tomino nie umie pisać nic poniżej tych ~50 epów ;). A fakt, że po G-Reco dostaliśmy IBO, sprawia, że mam jeszcze większe pretensje o te 25 epów G-Reco.


Cytuj
W przeszłych latach dostaliśmy Gundam Unicorn (także telewizyjny), Build Fighters dla dzieci i G-Reco od Tomino. To dość dobry okres dla marki.
Nie zgadzam się, jasne Gundam ma w tym okresie bardzo silne OVY, ale serie TV to jakiś koszmar, po 1999 nie ma serii TV, którą bym polecił z czystym sumieniem. Jasne jest telewizyjny Uni, ale jest przy tym strasznie kiepawo pocięty. Najszerzej odbieranymi elementami marki są serie TV, a te z każdą kolejną serią są coraz gorsze i co przerażające dobrze odbierane.
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Kwiecień 04, 2017, 14:17:40
Co do Rustala Eliona to wcale nie okazał się jak dla mnie na końcu dobry. Ironicznie gościu przybrał po prostu strategię swojego zagorzałego przeciwnika - McGillisa. Postanowił zapisać się w historii niczym Agnika Kaieru, reformując Gjallarhorn. Co więcej pod przykrywką zdemokratyzowania zdobył większą władzę. Niektórzy powiedzieliby, że przybrał trochę strategię polskich komuchów u schyłku PRL-u ;) (przypomnienie: tzw. "pierwsze demokratyczne wybory" w Polsce nie były wcale takie demokratyczne, obowiązywał parytet dla PRL-owskiej władzy).
Powiem tak że mi bardziej przypomina pewnego staruszka z kotem...  Pamietaj ze mówi Juli, że teraz ona będzie oficjalnie szefową Gjallarhornu a sam bedzie z tyłu pociągał za sznurki ^^
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Kwiecień 05, 2017, 19:50:39
Cytat: Broken Fang
I tu skrewiłem, bo poszedłem w dygresje i zapomniałem dokończyć o nim (jak mi się często zdarza).
Wypowiedź godzinna, zaraz po obejrzeniu po odcinka (chyba zostałeś podróżnikiem w czasie ;) ), więc nietrudno o jakieś nieprzemyślane wypowiedzi. Zresztą przytoczony przez ciebie NRGeek też zdaje się robi swoje "mowy" bez przygotowania, ze wspomnień. Gdy oglądałem jego pierwsze filmiki (bodajże o TM-Semic i Secret Service) to zdarzało mi się palnąć facepalma od niektórych farmazon. Pewnie do dzisiaj zalicza pewnie jakieś wtopy, ale nikt nie zadaje sobie trudu sprawdzić dokładnie wszystkich informacji :D

Co do wypowiedzi Juliety o niepoddawaniu to odebrałem ją jako podziw do determinacji protagonisty. Motyw typowy dla anime, aczkolwiek tutaj ogromnie irytujący, bo w zasadzie przez całe anime wszyscy spuszczali się nad możliwościami Mikazukiego.

Cytat: Broken Fang
Nie zgadzam się, jasne Gundam ma w tym okresie bardzo silne OVY, ale serie TV to jakiś koszmar, po 1999 nie ma serii TV, którą bym polecił z czystym sumieniem. Jasne jest telewizyjny Uni, ale jest przy tym strasznie kiepawo pocięty. Najszerzej odbieranymi elementami marki są serie TV, a te z każdą kolejną serią są coraz gorsze i co przerażające dobrze odbierane.
Niby zgodzę się, ale dzięki temu budują fandom, który potem może sięgnąć po OAV-kowe UC. Jestem pewien, że dzięki IBO wielu teraz ogląda Thunderbolt pomimo nieznajomości oryginalnego świata.

Dla porównania w czasach na przykład takiego Seeda nie mieliśmy tylu seriali. Teraz pomimo, że Origin jeszcze nie skończył się, mamy Thunderbolt, a na horyzoncie Twilight Axis. Nie jesteśmy skazani na świat z samym IBO (brrrry... aż ciarki po plecach mi przeszły). Poza tym jak dla mnie Gundam jest niekończącym eksperymentowaniem od 1994 roku. Gundam Age, Gundam Build Fighters, G-Reco, Gundam IBO to typowe próby budowy nowych konwencji, czy nie udanych to inna sprawa. Nie uważam, aby Gundam IBO szczególnie zaszkodził marce, bo jak każdy alternatywny świat Gundama ma/będzie miało swój animowany koniec, a cały fandom i tak skupi się wokół UC. Zresztą mieliśmy już o wiele bardziej popularnego Seeda i jakoś nikt nie troszczy się o jego wskrzeszenia.

Już nie wspomnę, że Gundam Iron-Blooded Orphans jest najmocniej domkniętym zakończeniem w alternatywnym uniwersum. A przecież mogli na chama zerwać z tradycją 2. sezonów i zrobić trzeci o podróży na Ziemię. Albo Bandai i Sunrise są "ambitni", albo seria wcale nie była taka znowu popularna, aby ciągnąć ją dalej :)

Cytat: Frankon
Powiem tak że mi bardziej przypomina pewnego staruszka z kotem...  Pamietaj ze mówi Juli, że teraz ona będzie oficjalnie szefową Gjallarhornu a sam bedzie z tyłu pociągał za sznurki ^^
Coś w tym jest, ale jednak w tym wypadku McGillis był na tyle mądry, że zdążyć zbiec do... parlamentu europejskiego ;)

Swoją drogą Julieta to także dobre wykorzystanie zasobów ludzkich przez Rustala - w końcu to symbol zakończenia wojny (załatwiła symbolicznego mecha i pilota zdrajców) i początku nowej epoki. Idealna marionetka.

Z tego typu powodów, pomimo niecierpienia samej serii i niedociągnięć w epilogu, sam finał jest jak dla mnie udany. Nie często w animowanym Gundamie zdarza się, że protagoniści umierają, doświadczając przy tym losu przegranych - osób, które nie zostaną zapamiętani w historii, a jak już - to negatywnie. Mamy tu do czynienia z prawdą, że "historię piszą zwycięzcy", co jest typowe dla klasycznego Gundama (niech ktoś da Ordze i Mikazukiemu hamburgera ;) ). Spodziewałem się change the world, bądź "od teraz wszyscy kochamy się", a tu miłe zaskoczenie, aż tak miłe, że szkoda takiego finału dla IBO.

Yuka Terasaki - aktorka podkładająca głos pod Kudelię (także Heinza w Macross Delta) ogłosiła małżeństwo i ciąże. Ciekawe, czy wybraniec jest również takim czarodziejem w tych sprawach jak Mikazuki ;)
http://www.animenewsnetwork.com/interest/2017-04-04/gundam-iron-blooded-orphans-yuka-terasaki-announces-marriage-pregnancy/.114300 (http://www.animenewsnetwork.com/interest/2017-04-04/gundam-iron-blooded-orphans-yuka-terasaki-announces-marriage-pregnancy/.114300)

No i taki żart zerżnięty z innej strony :D
(http://i.imgur.com/A4DpEj6.jpg)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Kwiecień 07, 2017, 04:01:37
Obsada i twórcy anime Mobile Suit Gundam Iron-Blooded Orphans zrobili sobie imprezę pt. "Last Flag" z okazji zakończenia serii. W ramach zabawy obejrzeli ostatni odcinek. Pojawiły się też kwiaty  :D
http://www.crunchyroll.com/anime-news/2017/04/06/gundam-iron-blooded-orphans-finale-honored-with-wacky-flower-arrangements (http://www.crunchyroll.com/anime-news/2017/04/06/gundam-iron-blooded-orphans-finale-honored-with-wacky-flower-arrangements)
https://twitter.com/matsukazest

(http://i.imgur.com/J1m2uUS.jpg)

(http://i.imgur.com/rDl4vXY.jpg)

(http://i.imgur.com/mZb0JsW.jpg)

(http://i.imgur.com/DRrUZNP.jpg)

(http://i.imgur.com/4S4i3Rq.jpg)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Kwiecień 08, 2017, 07:43:07
Crunchyroll zamieścił prosty filmik z okazji wczorajszego 38-lecia anime Gundam (a także zapowiedział kolejne serie z tego uniwersum na własnym serwisie).
https://www.facebook.com/Crunchyroll/videos/vb.6047074339/10154796433309340/?type=2&theater

Nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie jedna ciekawostka dotycząca naszego kochanego Gundam Iron-Blooded Orphans - otóż produkcja IBO miała zacząć się już w 2009 roku zaraz po zakończeniu Gundam 00, jednak przez inne projekty jak Gundam Age główny zespół odpowiedzialny za jego tworzenia był zajęty.

Nosz kurna... coś ty najlepszego zrobił Tomino... Gundam G no Reconguista powinien być sukcesem ;)
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Kwiecień 12, 2017, 02:05:29
Wyniki ankiet na najpopularniejszą męską postać w majowym wydaniu Animage, czyli kolejne "dlaczego dzisiejsze mecha anime są w dużej części kierowane do kobiet". Podziękujcie kochanemu Seedowi ;p
(http://i.imgur.com/hlhmArj.jpg)

Yamagi Gilmerton - z pewnością postać, która miała tyle do roboty w Gundam Iron-Blooded Orphans, że jest warta odnotowania na pierwszym miejscu ;) "Jego" facio, Norba Shino na piątym miejscu - swoją drogą to zabawne, że zaangażowano w homoseksualny wątek romantyczny jedyną postać, która poszła zabawić się na miasto z dziewczynkami :D

Także wyniki majowego magazynu Newtype (w pierwszych nawiasach lokaty z poprzedniego miesiąca)

(http://i.imgur.com/g3R1w2J.jpg)


Faceci:
1 (1) Kirito (Sword Art Online)
2 (3) Mikazuki Augus (Mobile Suit Gundam: Iron-Blooded Orphans)
3 (9) Char Aznable (Mobile Suit Gundam: The Origin)   
4 (6) Kazuma (Kono Subarashii Sekai ni Shukufuku wo! 2)
5 (2) Araragi Koyomi (Monogatari series)   
6 (-) Toriharon (Gothicmade: Hana no Utame)   
7 (4) Lelouch Lamperouge (Code Geass: Lelouch of the Rebellion)
8 (-) Kiriyama Rei (3-gatsu no Lion)     
9 (5) Archer (Fate/stay night: Unlimited Blade Works)     
10 (-) Orga Itsuka (Mobile Suit Gundam: Iron-Blooded Orphans)     

Laski
1 (1) Asuna (Sword Art Online)
2 (3) Tanya Degurechaff (Youjo Senki)     
3 (2) Saber (Fate/stay night: Unlimited Blade Works)     
4 (6) Rem (Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu)
5 (-) Ranka Lee    (Macross Frontier)     
6 (-) Sheryl Nome (Macross Frontier)     
7 (-) Atra Mixta Mobile Suit Gundam: Iron-Blooded Orphans     
8 (-) Lachesis (Five Star Stories - manga)     
9 (10) Serval (Kemono Friends)

Top serii:


1. Mobile Suit Gundam: Iron-Blooded Orphans

2. Youjo Senki
3. ONE PIECE
4. Sangatsu no Lion
5. Kemono Friends
6. Sword Art Online
7. Five Star Stories
8. Konosuba 2
9. Kimi no Na Wa.
10. Little Witch Academia

Najczęściej streamowane, czyli cała prawda :D (dzięki tej liście odzyskałem odrobinę wiary w japońskich fanów, brakuje tylko Demi-chan, która jest obok drugiej Kobosuby moją ulubioną serią zimową)

1. Konosuba 2
2. Kemono Friends
3. Masamune-kun no Revenge
4. Kobayashi-san Chi no Maidragon
5. Gabriel DropOut
6. Mobile Suit Gundam: Iron-Blooded Orphans
7. Sword Art Online
8. ACCA13
9. Sword Art Online 2
10. Konosuba 1

Sprzedaż Blu-ray:
1. Yuri!!! on ICE Vol.3
2. Love Live! Sunshine!! Vol.6
3. Kubikiri Cycle: Aoiro Savant to Zaregototsukai Vol.4(?)
4. Yu-Gi-Oh! The Dark Side of Dimensions Movie
5. Uta no Prince-sama Maji Love Legend Star Vol.3
6. Yuyushiki OVA: Komarasetari, Komarasaretari
7. Re:Zero kara Hajimeru Vol.9
8. Love Live! Sunshine!! Vol.5
9. Token Ranbu: Hanamaru Vol.3
10. Macross Delta Vol.8

Najczęściej tweetowane:

1. Kemono Friends
2. Gintama
3. Konosuba 2
4. BanG Dream!
5. KiraKira Precure a la Mode
6. Sangatsu no Lion
7. Gabriel DropOut
8. ACCA13
9. Kobayashi-san Chi no Maidragon
10. Yowamushi Pedal: New Generation
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Maj 07, 2017, 18:15:03
Na koniec live streamu "Ano Hito to Tekkandan" z soboty Kengo Kawanishi, aktor głosowy Mikazukiego Augusa, powiedział "Do zobaczenia w wersji filmowej"  ::)

Informacja na razie nie jest potwierdzona przez Sunrise. W sumie taka trylogia filmowa, pomijając marnowanie siły roboczej studia na tą wątpliwej jakości historię, wcale nie była taka zła. W sensie, gdyby usunięto te wszystkie irytujące powtarzające dialogi, lub przynajmniej ograniczono je do 1-2 scen. Długość produkcji mogłaby zadziałać korekcyjnie względem pierwotnego materiału, ale podejrzewam, że twórcy i tak znaleźliby sposób. Na przykład poświęcając czas na sceny walki, jak to zrobili z niektórymi w serialu ^^'
 
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: 80sLove w Styczeń 11, 2019, 13:03:00
IBO doczeka się spin-offu zatytułowanego Mobile Suit Gundam: Iron-Blooded Orphans: Ur?r-Hunt
https://www.youtube.com/watch?v=hF7afHHfQA4

Poster:
(https://i.imgur.com/UGLU0r1.jpg)
Produkcja ma być udostępniana w jakieś aplikacji na smartphone'y, która ma być jednocześnie grą. Z tego powodu podejrzewam, że nie będzie to wielki projekt, tylko coś w stylu Gundam Twilight Axis (którego do dzisiaj nie obejrzałem do końca) - stawiam na kilkuminutowe odcinki ::) .
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Frankon w Styczeń 11, 2019, 13:16:15
Przynajmniej jakaś nadzieja będzie na modele Spinner Rodich :P
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Ranalcus w Styczeń 14, 2019, 15:08:01
Tak długo jak dostaniemy modele gruntów to jestem zadowolony, plus szansa ze ktoś "wytnie" z gry te wszystkie scenki przerywnikowe/odcinki anime wstawione w gre
Tytuł: Odp: Gundam: Iron-Blooded Orphans
Wiadomość wysłana przez: Marciosss w Styczeń 15, 2019, 21:08:44
Cytuj
plus szansa ze ktoś "wytnie" z gry te wszystkie scenki przerywnikowe/odcinki anime wstawione w gre
Drugie Starfleet Academy ci się marzy?  8)