Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Gundam: Iron-Blooded Orphans

80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #300 dnia: Marzec 06, 2017, 15:30:45
W sumie to nie muszą się posuwać do takiej abstrakcji (ale mogą xD). Jest jeszcze ten dobry dziadziunio z wąsami od Teiwazu, o którym już prawie zapomnieliśmy ;)

Cytat: Broken Fang
No i?
Tylko to, że szukam jakiś zalet w tym anime.

Ja tam nikogo nie nienawidzę szczerze w tym serialu, raczej tli mi się w głowie taka myśl podczas kolejnych konwersacji: "ech, znowu seria próbuje mnie wzruszyć ckliwymi mowami o rodzinie, za każdym razem z tym samym motywem muzycznym" (w sumie ten "Tending to Others" nie byłby taki zły, wręcz jest dobry, gdyby tylko tak go wszędzie nie wciskano). Charaktery postaci charakterami, czasem są lepsze, czasem gorsze, a to przede wszystkim wina scenariusza, który stawia takich, a takich bohaterów w mdłych sytuacjach. W Zeta Gundam też była taka irytująca postać jak Katz, ale twórca podszedł do niego poważnie - postać poniosła konsekwencje swojego dziecinnego zachowania. Był jakiś cel tego wszystkiego, a IBO wygląda jak forumowa zabawa dopiszmy "dalszy ciąg opowiadania".

Dlaczego podoba mi się postać Mikazukiego? Bo przez większość czasu wypełnia zadania, które należą do niego. Bo dzięki jego osobowości jego relacje z dziewczynami są zabawne - przypominają trafienie kosy na kamień. A mimo to i on ma słabsze fragmenty, gdy przychodzi do tych durnych rozmów z Orgą.


Frankon

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 484
    • Zobacz profil
Odpowiedź #301 dnia: Marzec 06, 2017, 18:11:06
W sumie to nie muszą się posuwać do takiej abstrakcji (ale mogą xD). Jest jeszcze ten dobry dziadziunio z wąsami od Teiwazu, o którym już prawie zapomnieliśmy ;)
Zawarł umowe z Rustalem. Rustal nie nagłaśnia sprawy deinslaifa (ktore okazuje sie serio Teiwaz miał), co daje chwile spokoju Teiwazowi co praktycznie wyszedł z małej wojny domowej.  Więc Teiwaz wyłączony z rozgrywki.


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #302 dnia: Marzec 07, 2017, 06:35:41
No, ale ja nie mówię o biciu się z Rustalem, a wzięciu wraku na pokład przelatującego akurat przypadkiem statku Teiwazu. Jeśli Shino przeżyłby, to twórcy są w stanie zaserwować inne głupotki.


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #303 dnia: Marzec 07, 2017, 15:46:22
Komiks-parodia sceny z 46 odcinka Gundam Iron-Blooded Orphans od rysownika kyabosean :D
https://twitter.com/kyabosean/status/838509598071894016

Wersja tłumaczona:


Typowy "japoński humor", ale i tak brzmi to dużo bardziej interesująco niż oryginalna, wymuszona puenta, która miała płynąć z tego wtórnego dialogu. Przynajmniej ja nie zauważyłem żadnej różnicy w zachowaniu Atry w tej scenie, aby wyciągać tak dalece idące wnioski, że "trochę dorosła". Taki bullshit próbowany nam sprzedać przez twórców poprzez stary motyw z wielu seriali, gdzie jeden bohater patrząc na drugiego zauważa, że " zmienił się" :D


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1177
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #304 dnia: Marzec 07, 2017, 21:32:09
Biorąc pod uwagę jak do tej pory żarty z IBO okazywały się zgodne z tym co wymyślali "scenarzyści" to mam wrażenie, że pewnie tak się skończy...


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #305 dnia: Marzec 08, 2017, 08:59:55
Ja za to dzięki temu rysunkowi zwróciłem uwagę na kolejny, nieprowadzący do niczego, "przynajmniej na razie" (hehe) wątek.

Gdy zaczynałem oglądać drugi sezon Gundam Iron-Blooded Orphans, miałem wrażenie, że Hash Midey (czyli chłopak w powyższym wrzuconym przeze komiksie) będzie czymś w rodzaju trzeciego protagonisty - osobą reprezentującą punkt widzenia nowych w Tekkadanie. Opcjonalnie mógłby być nawet przygotowywanym głównym bohaterem trzeciego sezonu.

Wywnioskowałem sobie to z tego, że dużo na początku poświęcono uwagi tej postaci - jego popędowi do zostania pilotem Gundama czy innego dowolnego mecha, przedstawiono jego przeszłość (jego brata, co został niepełnosprawny i powiesił się), a na końcu tego okresu obwołał się samozwańczym uczniem Mikazukiego ^^'. I tyle. Potem stał się zwykłą drugoplanową postacią, która pojawia się raz na jakiś czas, nie robiąc nic konkretnego, ani w mechu, ani poza nim. Żadnych ciekawych wątków z Augusem.

Jak rozumiem cała idea tej postaci była tylko po to, aby pokazać jak zajebisty Mikazuki. Najpierw przedstawiając, jak Hash przy nim do dupy, a potem, aby mu schlebiał - tak jak to robi na powyższym rysunku ^^'


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1177
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #306 dnia: Marzec 12, 2017, 14:50:05
47

eeeeeeeee........ o kuźwa... żart okazał się znów prawdziwy xD. Do tego Mika zespoilował nam zakończenie serii w tym odcinku xD Fajnie normalnie, plus przemowa Orgi(i) i jak zwykle wszyscy (no prawie, jeden prawdziwy bohater powiedział prawdę:


1/10 w skali IBO, jeszcze 75 minut kolaki...


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #307 dnia: Marzec 13, 2017, 00:38:58
Ja pierdole... czy to ma być jakiś żart?  :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh:

Przez jakieś około 19 minut byłem dość w miarę pozytywnie nastawiony do odcinka. Niby są te wszystkie przemowy, niby znowu "jesteśmy rodziną", ale wszystko pasuje do obecnego pesymistycznego klimatu tej serii. Nawet spodobała mi się desperacka głupia próba Orgi - w sumie dziwię się, że Rastal nie wykorzystał tego i przy okazji nie oszukał Tekkadanu w odpowiednim momencie. No, ale najwyraźniej czuje się na tyle pewnie, że po prostu standardowo wjedzie jak policja opryszkom na chatę.

Nie zgodzę się za bardzo, że wszyscy są głupi, generalnie skoro Tekkadan został uznany za kryminalistów, to wszyscy jej członkowie raczej mogą sobie pomarzyć o spokojnym odejściu i zapomnieniu o sprawie (o czym informuje ten grubszy). Co więcej nawet pomijając tą kwestię "nie wszyscy są tu głupi", o czym świadczy ten moment, gdy niektórzy rzeczywiście sobie idą.


Do prawie końca cała fabuła wydawała się ok i wszystko zależało od tego, czy następne epizody będą równie ponure, ale tym razem z udziałem rozbryzgującej się krwi. A potem przyszła wesoła muzyczka i pomysł Kudelii podchwycony przez resztę - to są chyba jakieś jaja, skoro całe zamieszanie z Tekkadanem ma zostać rozwiązane w tak urzędowy sposób. Wyobrażacie sobie takie coś w prawdziwym życiu z udziałem przestępców? Ja rozumiem, że czasem są problemy z ekstradycją, ale mówimy o światowych wrogach publicznych numer 1 ^^'

No to chyba mamy potwierdzenie 3. sezonu Gundam IBO. Jeśli bohaterowie tu nie wymrą, to najprawdopodobniej dostaniemy Tekkadan szlajający ponownie do Ziemi. No chyba, że zrobią to przeskokiem od razu na Ziemię, co byłoby wyjątkowo głupie, skoro tyle czasu i kłopotów im zajęła podróż w pierwszym sezonie ^^'

A scena z Mikazuki-Atra-Kudelia jak zwykle zabawna. Przynajmniej jedna seria komediowa z odpowiednim podejściem do tematu haremu, gdyby jeszcze nie próbowała być taka poważna... ;)


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1177
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #308 dnia: Marzec 13, 2017, 07:32:34
Cytuj
Co więcej nawet pomijając tą kwestię "nie wszyscy są tu głupi", o czym świadczy ten moment, gdy niektórzy rzeczywiście sobie idą.
E... nie, to był tylko ten jedyny rozgarnięty, reszta za nim poszła, żeby go zatrzymać.

Cytuj
(o czym informuje ten grubszy
No on informuje, o tym co się z nim działo przed dołączeniem do Tekkadanu.

Cytuj
A scena z Mikazuki-Atra-Kudelia jak zwykle zabawna. Przynajmniej jedna seria komediowa z odpowiednim podejściem do tematu haremu, gdyby jeszcze nie próbowała być taka poważna...
Dla mnie jest to na poziomie jakiś chorych ficków, zresztą coraz bardziej skłaniam się do teorii, że WSZYSCY w tej serii są gay i to jest scam Kundelii z Atrą aby mogły mieć dziecko...


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #309 dnia: Marzec 13, 2017, 13:28:51
No jakoś nie wygląda mi to na zatrzymanie, skoro Orga powiedział, żeby dali mu spokój, a chwilę później mamy scenę, w której nie ma ani jednej osoby, która by go przekonywała do zostania. Jest tylko ten gruby, z którym rzeczywiście pomyliłem się, ale i on go nie zachęca, jedynie przedstawia swoją perspektywę.

Po prostu Zack przyszedł do Tekkadanu z innego powodu niż reszta. Ma dom, a w tej firmie był prawdopodobnie dlatego, bo swego czasu (na początku drugiego sezonu i wcześniej) Tekkadan był na fali wznoszącej - z dużym kontraktem i noszącym renomę rewolucjonistów, którzy osiągnęli sukces.

Logika działania reszty Tekkadanu, którzy nie mają domu, też wydaje mi się sensowna. Może seria przesadnie pokazuje "rodzinną miłość" między jej członkami, ale nawet jeśli uciąć ten element, nadal pozostaje fakt, że nie mają dokąd pójść. Z tego, co nam pokazali w serii Tekkadan to jedno z nielicznych miejsc/jedyne miejsce, gdzie mogą liczyć na godziwe miejsce pracy. Nic dziwnego, że wykształciła się u nich więź.

Równie dobrze moglibyśmy przyczepić się do późniejszego Zeonu, których członkowie też nie grzeszyli rozsądkiem, skoro poświęcali życie dla jakieś idei, zamiast po Wojnie Jednorocznej złożyć karabiny ("mechy" ;)) i żyć sobie gdzieś spokojnie na jakieś kolonii. I jednych, i drugich cechuje to, że prawdopodobnie z jakiś powodów nie mieli za wiele do stracenia.

No i jeszcze dochodzi kwestia kryminalności, której nie da się łatwo zmyć z kartoteki... no chyba, że weźmiemy pod uwagę tą głupotę, którą zaserwowano nam na koniec odcinka  ::)

No i jeszcze jedna kwestia - nie chwal dnia przed zachodem słońca. Coś czuję, że dostaniemy typową, tanią scenę w stylu Hana Solo - Zack bohatersko wróci i będzie próbował pomóc uciec kolegom :P


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #310 dnia: Marzec 14, 2017, 00:30:04

No i jeszcze dochodzi kwestia kryminalności, której nie da się łatwo zmyć z kartoteki... no chyba, że weźmiemy pod uwagę tą głupotę, którą zaserwowano nam na koniec odcinka
To byś się zdziwił.. Tekadam to od początku był kryminał, w zasadzie nielicencjonowana organizacja najemna założona w momencie zbrojnej napaści na pracowników prywatnej firmy i na dodatek członek jakuzy. W pierwszym sezonie to jeszcze mogli się wybronić tym że w zasadzie byli ofiarami nielegalnej napaści mającej na celu zamordowanie VIP'a. Ale cały drugi sezon to już kpina.. robienie nagle sensacji z faktu że oczerniono ich w telewizji jest śmieszna bo jak już to cały czas ich nienaturalnie wybielano.


No i jeszcze jedna kwestia - nie chwal dnia przed zachodem słońca. Coś czuję, że dostaniemy typową, tanią scenę w stylu Hana Solo - Zack bohatersko wróci i będzie próbował pomóc uciec kolegom
Wypraszam sobie.. Han Solo był najemnikiem wynajętym do transportu VIP'ów. Nie miał on żadnej obligacji by wrócić ale zdecydował się ostatecznie dołączyć do rebelii, co było jednak aktem heroicznym. Szczur który ucieka z tonącego okrętu a potem nagle z dupy wraca to tylko i wyłącznie idiota bez kręgosłupa.


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #311 dnia: Marzec 14, 2017, 01:02:40
A kto tu mówi o oczernianiu w telewizji - to tylko propaganda mająca na celu autoryzacje działań Gjallarhornu w oczach społeczeństwa. Aby Tekkadan został sam ze swoim problemem, a tym naprawdę jest bycie kryminalistami w oczach władzy. Tym, czym oficjalnie nigdy nie byli wcześniej pomimo starć z ładnie ubranymi.

Cytuj
Han Solo był najemnikiem wynajętym do transportu VIP'ów.
Zack za to jest zwykłym szarym pracownikiem Tekkadanu i pracuję na etacie, a nie na umowie za dzieło, więc może się zwolnić w każdej chwili bez konsekwencji prawnych ;)

 Co więcej Zack zrobił to, co zrobiłby każdy rozsądny człowiek na jego miejscu - dał dyla w sytuacji, gdy pewna jest śmierć (niestety nie jest widzem, aby wiedzieć, że ta cała heca Tekkadanowi ujdzie pewnie na sucho). Jak masz prawdopodobnie prawdziwą rodzinę, to nie będziesz narażał się dla kolegów. Ale i tak pewnie w następnym odcinku "miłość do rodziny" zwycięży.


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #312 dnia: Marzec 14, 2017, 07:45:15
Dobrze wiesz co mam na myśli. Władza w tym świecie od początku działa w bardzo dyskusyjny sposób i status Tekadamu był od początku semantyczny. A co do Zaka, mówiłem o generalnej zasadzie. Bycie pracownikiem militarnej jednostki to nie to samo co bycie pilotem frachtowca. Zak powinien wiedzieć na co się pisze.


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #313 dnia: Marzec 14, 2017, 13:50:51
No właśnie na początku status Tekkadanu był semantyczny - byli tylko organizacją militarną, na którą polowano nieoficjalnie w celu zabicie Kudelii, potem stali się rewolucjonistami mimo woli, potem poważaną firmą, potem stroną w wojnie domowej Gjallarhornu. No i teraz jak ich strona zaczęła przegrywać, wszyscy od nich odwrócili się i zostali uznani otwarcie za kryminalistów. Oficjalnie cały świat jest przeciw nim, nie licząc jednego blondasa, jednej blondaski i starca na Ziemi, choć to nie jest takie pewne. Przynajmniej w normalnym świecie nie byłoby pewne.

Ogólnie w tym świecie Gundam nie jesteś przestępcą dopóki nie zostaniesz uznany za przestępce. Co nie jest jakieś dziwne i oderwane od rzeczywistości.

Co do sytuacji Zacka ujmę to inaczej:
Pozostanie w Tekkadanie = pewna śmierć
Odejście z Tekkadanu = "może się upiecze"

Obydwie opcje nie są komfortowe, ale w przypadku pierwszej jesteś na pierwszej linii ognia. Przynajmniej tak byłoby w rzeczywistości, ale najwyraźniej Tekkadan wykaraska się.


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #314 dnia: Marzec 14, 2017, 23:59:57

Ogólnie w tym świecie Gundam nie jesteś przestępcą dopóki nie zostaniesz uznany za przestępce. Co nie jest jakieś dziwne i oderwane od rzeczywistości.
Nie przesadzajmy.. przestępcą się jest, co najwyżej nie uznanym za takowego (must resist.. political.. comments). Poza tym nie zmienia to faktu że Władza mimo wszystko jednak wykazuje nienaturalną obojętność co do tej "poważnej firmy" której członkowie mimo wszystko powinni trafić przed sąd, nawet jeśli później byli by uniewinnieni. Co jak co ale nawet Bukanierzy nie mieli tak wolnej ręki jak Tekadam.


Co do sytuacji Zacka ujmę to inaczej:
Pozostanie w Tekkadanie = pewna śmierć
Odejście z Tekkadanu = "może się upiecze"
Chyba się nie zrozumieliśmy.. ja uznałem za idiotyzm jedynie powrót nie ucieczkę.