Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Ostatnio oglądałem...

Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #75 dnia: Marzec 30, 2016, 11:13:05
Na Dimension W natrafiłem przypadkiem w ramach przeglądania przypadkowych serii.. no to zacznijmy od wad. Przede wszystkim pewna ilość fanserwisu, da się to przeboleć ale trudno tego nie dojrzeć. No i Evangelion'owe zakończenie które po prostu nie ma większego sensu, choć jeśli pominiemy magię nie jest złe. Jeśli chodzi zaś o zalety to seria mocno przywodzi mi na myśl Giant Robo z 92'go a to zaleta sama w sobie. Mimo wszystko miło że wychodzi coś jeszcze co potrafi połączyć nowe z tym co było dobre kiedyś..


Frankon

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 484
    • Zobacz profil
Odpowiedź #76 dnia: Marzec 30, 2016, 11:17:35
Na Dimension W natrafiłem przypadkiem w ramach przeglądania przypadkowych serii.. no to zacznijmy od wad. Przede wszystkim pewna ilość fanserwisu, da się to przeboleć ale trudno tego nie dojrzeć. No i Evangelion'owe zakończenie które po prostu nie ma większego sensu, choć jeśli pominiemy magię nie jest złe. Jeśli chodzi zaś o zalety to seria mocno przywodzi mi na myśl Giant Robo z 92'go a to zaleta sama w sobie. Mimo wszystko miło że wychodzi coś jeszcze co potrafi połączyć nowe z tym co było dobre kiedyś..
Seria już cała skończona? Bo narazie czytałem mange i chciałem zrobić sobie maraton anime jak całośc wyjdzie..


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #77 dnia: Marzec 31, 2016, 08:37:07
Anime tak (12 odcinków). Choć może to tylko pierwszy sezon.. nie wiem? Finał był choć całość jako taka zamknięta nie jest..


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #78 dnia: Kwiecień 10, 2016, 11:57:01
Teraz nietypowo ale polecam dwie serie aktorskie Colony i The Expanse..


W Colony po tym jak ziemia została podbita przez kosmitów ludzkość została zamknięta w tytułowych koloniach gdzie brutalna kierowane przez reżim władza stara się walczyć z zarzewiem rebelii.. wszyto nie jest jednak tak oczywiste jak się wydaje. 10/10!


The Expanse zaś to Space Opera której akcja umieszczona została w okresie kolonizacji układu kosmicznego. Mimo pewnej ilości typowych dla gatunku bzdur i tak mamy do czynienia z dziełem z grubsza kompetentnym jak i koncentrującym się na udanej tajemnicy związanej z tajemniczymi zaginięciami statków i polityce z wojną w tle. Myślę że fanom Gundama może się spodobać choć nie ma tu żadnych robotów. 9/10


Oba polecam..


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #79 dnia: Maj 01, 2016, 18:52:09
Czy oglądaliście trzynasty odcinek DC's Legends of Tomorrow? Jest tam coś co może się wam spodobać ;D


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #80 dnia: Maj 06, 2016, 20:05:20
Obejrzałem właśnie Uchuu Keiji Sharivan Next Generation oraz Uchuu Keiji Shaider Next Generation. To kolejne po Space Sheriff Gavan: The Movie współczesne jubileuszowe kontynuacje klasyków Tokusatsu od Toei (seria Metal Heroes) i podobnie jak Kikaider Reboot z jakiegoś powodu zapomniane. Wpadłem bowiem na nie absolutnym przypadkiem i to mimo faktu że jak na standardy gatunku wszystkie trzy filmy są dobre.. no prawie jako że Shaider jest nieco bardziej komediowy ale jednak to z Sharivanem całość.


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #81 dnia: Maj 20, 2016, 17:35:01
Ja za to polecam Babylon 5 - jak dla mnie najlepsza space opera w historii.

Obecnie kończę oglądać drugi raz i nie mogę się nadziwić, jak serial z lat 90 może być tak dobrze zaplanowany od początku do końca - to jak seria książkowa, a każdy sezon to oddzielny tom. Twórca serialu, J. Michael Straczynski (fani komiksów superbohaterskich powinni go  znać, bo przez 6 lat pisał komiks Amazing Spider-man w nieco dojrzalszy sposób) stworzył barwne uniwersum mimo, że akcja dzieje się głównie na jednej stacji. Jest tu dużo polityki (genialne kreacje ras obcych, które nie tylko różnią się między sobą, ale także w ramach własnego społeczeństwa), elementów hard SF, czy nawet mistycyzmu (w przeciwieństwie do nowego Battlestar Galactica, gdzie bełkot religijny z każdym sezonie psuł coraz bardziej historię, w B5 ten aspekt z każdym sezonem staje się sensowniejszy). Wojna ma tutaj bardzo różny wymiar dla różnych ras i pod koniec głównego konfliktu (który wbrew pozorom nie jest na końcu serialu :D ) człowiek dopiero dowiaduje się, o co tak naprawdę poszło. Poruszono tu kwestie oddziaływania propagandy czy spojrzenia na przeszłość przez społeczeństwo.

Nie chce za wiele gadać, ale fabuła zadziwia nie raz, nie dwie, ale wiele razy swoimi rozwiązaniami. Do tego serial posiada naprawdę dobre jak na tamte czasy sceny walki w kosmosie.

Najlepsze, że uważany przez wielu za najlepszego Star Treka serial Deep Space Nine powstał na podstawie ukradzionego pomysłu, który Straczynski przedstawił Paramount pod koniec lat 90. W ten sposób w tym samym czasie emitowane były dwa do siebie dziwnie podobne seriale. Ogólnie lubię DS9, ale Babylon 5 jest lepszy, bo ludzkość w niej nie rozwiązała problemu konfliktów we własnym społeczeństwie. Wręcz pojawiły się nowe. Ogólnie mógłby być to prequel oryginalnego Star Treka z lat 60, gdyby nie fakt istnienia lepszych, bardziej złożonych ras.

Projekt stacji Babylonu 5 powinien wam się z czymś skojarzyć ;)


A te niejedyny motyw, który łączy Babylon 5 z pewnym anime. W pewnym momencie na czele wysuwa się pewien ważny wątek, który jest czystą mitologią Gundama :)

Czołówka pierwszego sezonu (nie oglądać kolejnych, bo spoilerują one główną oś wydarzeń każdego sezonu, i tym samym niejako poprzednich!):
https://www.youtube.com/watch?v=BtrUhIuEqdY

Kolejność oglądania (osobiście preferuje kolejność wg. daty produkcji, ale ta lista jest minimum, aby sobie niczego nie zaspoilerować:
http://trek.pl/forum/index.php?/topic/587-babylon-5/page-5#entry96095

Cytuj
Jak oglądać Babylon 5?
 
Babylon 5 jest serialem dość nietypowym. Jeśli ogląda się go po raz pierwszy, nie można puścić sobie losowo wybranego odcinka z nadzieją, że będzie wiadomo, o co chodzi. Twórca serialu - J. Michael Straczynski - określa swoje dzieło mianem "telewizyjnej powieści". I tak rzeczywiście jest - każda seria to osobny tom, podzielony na dwadzieścia dwa rozdziały. Wszystkie są ze sobą mniej lub bardziej powiązane - historia opowiedziana w serialu stanowi jedną, zamkniętą całość, dlatego też serial należy oglądać w ściśle określonej kolejności. Czyli od początku do końca :)
 
Osobom, które stykają się z Babylon 5 po raz pierwszy, zapewne przydatna może okazać się poniżej przedstawiona lista filmów i odcinków w ZALECANEJ kolejności oglądania. Przestrzeganie jej zapewnić powinno bezstresowe zrozumienie wszystkich wątków :)
 
 
1. Pilot
Babylon 5: The Gathering - to jest właśnie pilot serialu. Dostępny w Polsce na kasetach wideo w wersji pierwotnej i na DVD w wersji specjalnej. Po Internecie krąży chyba tylko ta druga wersja (ze zmienioną muzyką i drobnymi zmianami w treści). Teoretycznie, znajomość pilota NIE JEST niezbędna do zrozumienia dalszego ciągu serialu, a że pilot bywa nudnawy, wiele osób go sobie odpuszczało. Jednakże mimo wszystko warto go obejrzeć - to przecież prolog.
 
2. Sezon Pierwszy - Signs and Portents
 Należy obejrzeć wszystkie odcinki po kolei. Najważniejsze są 1x01 Midnight on the Firing Line, 1x06 Mind War, 1x08 And the Sky Full of Stars, 1x13 Signs and Portents, 1x18/1x19 A Voice in the Wilderness, 1x20 Babylon Squared, 1x22 Chrysalis. Te odcinki należy obejrzeć KONIECZNIE, aby zrozumieć kolejne sezony, jednakże najlepiej oglądać wszystko, nawet te nudniejsze odcinki, które się w pierwszej serii zdarzały.
 
 3. Sezony Drugi (The Coming of Shadows) i Trzeci (Point of No Return)
 Należy obejrzeć całość. W sezonie drugim praktycznie nie ma już odcinków, których wpływ na całokształt fabuły serialu byłby znikomy, zaś sezon trzeci to już całkowita ciągłość fabularna.
 
 4. Sezon Czwarty - No Surrender, No Retreat
 Należy obejrzeć pierwsze sześć odcinków. Od 4x01 The Hour of the Wolf do 4x06 Into the Fire. Potem można zrobić sobie przerwę na dwa filmy (patrz niżej) lub oglądać sezon czwarty dalej (patrz jeszcze niżej ;)
 
 5. Film numer 1
 Babylon 5: In the Beginning - film ten można określić mianem "prequela", gdyż akcję osadzono dziesięć lat przed akcją serialu. Tytuł filmu może być bardzo mylący i skłaniać do obejrzenia go na początku, przed serialem. NIE NALEŻY TEGO ROBIĆ. Film zdradza bardzo wiele na temat przyszłych wydarzeń i po obejrzeniu go, pierwsze dwa sezony nie mają już aż takiej aury tajemniczości. Film ten został wydany w Polsce na DVD - z KOSZMARNYM tłumaczeniem. Lepsze znajdziecie na tej stronie ;)
 
 UWAGA: Istnieje opinia, że film In the Beginning można obejrzeć w zasadzie już po drugim sezonie. Rzeczywiście - wtedy niemal wszystkie wątki, które film mógłby zdradzić, są już zakończone lub wyjaśnione, można więc zaryzykować (chociaż moim zdaniem, przy oglądaniu go później robi większe wrażenie). Jeszcze raz podkreślam, że NIE NALEŻY oglądać go nie znając PRZYNAJMNIEJ dwóch pierwszych sezonów.
 
 6. Film numer 2
 Babylon 5: Thirdspace - film ten można obejrzeć w zasadzie w dowolnym momencie PO odcinku 4x06 Into the Fire. Umieściłem go w tym miejscu, gdyż właśnie w tym punkcie linii czasowej umieszczono jego akcję (w okolicach odcinka 4x07). Film ten stanowi odosobnione dzieło - umieszczone jest w konkretnym momencie akcji z serialu, ale nie ma praktycznie żadnego wpływu na serial. Film ten nie został wydany w Polsce, ale na mojej stronie znajdziesz napisy do wersji dostępnej w Internecie.
 
 7. Sezon Czwarty (ciąg dalszy)
 Czyli odcinki od 4x07, do końca sezonu czwartego (po 4x09 warto jeszcze raz obejrzeć In the Beginning, jeśli ktoś oglądał go dużo wcześniej).
 
 8. Sezon Piąty (Wheel of Fire)
 Nadszedł czas na ostatni sezon serialu i jego wspaniały epilog (5x22 Sleeping in Light - koniecznie przygotować chusteczki).
 
 9. Film numer 3
 Babylon 5: River of Souls - kolejny "oderwany" film, którego akcję umieszczono parę miesięcy po odcinku 5x21 Objects at Rest (dlatego można go obejrzeć PRZED finałem serialu, chociaż można i po). Film ten nie został wydany w Polsce.
 
 
 Kolejne produkcje można oglądać na dwa sposoby. Albo według chronologii przedstawionego świata, albo według kolejności produkcji. Poniżej podaję wersję według tej drugiej kategorii.
 
 
 * Film numer 4
 Babylon 5: A Call to Arms - kolejny "luźny film", będący zarazem pilotem serialu Crusade. Akcja filmu rozgrywa się pięć lat po wydarzeniach z 5x21 Objects at Rest. Film został wydany w Polsce na wideo jako Babylon 5 - Alarm dla Ziemi.
 
 * Crusade
 Niestety, jest tego jedynie trzynaście odcinków. Serial został skasowany zanim jeszcze rozpoczęto jego emisję (w tym momencie proszę przekląć po trzykroć decydentów ze stacji TNT, którzy tak postanowili). Serial emitowała stacja TVN Siedem jako Kosmiczna krucjata.
 
 Z kolejnością oglądania Crusade wiąże się małe zamieszanie. Otóż stacja TNT dość dowolnie żonglowała sobie odcinkami, zażądała też zrobienia specjalnego odcinka łączącego pilota z serialem...
 Chociaż Straczynski mówi, że on puszczałby serial od odcinka Racing the Night (numeru nie podaje celowo - po sieci krążą wersje z różną numeracją), to chyba jednak warto zacząć go od wspomnianego "łącznika" z pilotem. Jest to odcinek War Zone.
 
 Kolejność oglądania kolejnych nie jest szczególnie istotna - serial nie zdążył rozkręcić się na tyle, by miała ona jakąś wagę. Z jednym wyjątkiem - warto obejrzeć odcinek Ruling from the Tomb przed Each Night I Dream of Home, a po nich dopiero odcinek The Rules of the Game (nie trzeba ich oglądać jeden po drugim, ale warto zachować wymienioną kolejność).
 
 * film numer 5
 Babylon 5: Legend of the Rangers - w zamyśle miał to był pilot nowego serialu (ma nawet podtytuł - To Live and Die in Starlight), ale z serialu nic nie wyszło, został więc sam film. Chronologicznie jego akcja toczy się PRZED Crusade, jednakże chyba nawet lepiej ogląda się go PO Crusade. Film został wydany w Polsce na wideo (bodajże jako Babylon 5: Zwiadowcy), na stronie umieściłem też napisy do różnych wersji krążących po Internecie.
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2016, 17:39:23 wysłana przez 80sLove »


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #82 dnia: Maj 20, 2016, 19:10:48

Nie oglądałem bo ostatnio cierpię na poważne uczulenie na klasyczną Space Operę i po prostu nie mam czasu na tasiemce poza MCU i DC, ale słyszałem o nim dobre opinie i z tego co wiem można śmiało uznać go za szczytowy punkt tego gatunku. Ludzie którym ufam w tym zakresie polecają więc i ja też.


Obecnie kończę oglądać drugi raz i nie mogę się nadziwić, jak serial z lat 90 może być tak dobrze zaplanowany od początku do końca - to jak seria książkowa, a każdy sezon to oddzielny tom. Twórca serialu, J. Michael Straczynski (fani komiksów superbohaterskich powinni go  znać, bo przez 6 lat pisał komiks Amazing Spider-man w nieco dojrzalszy sposób) stworzył barwne uniwersum mimo, że akcja dzieje się głównie na jednej stacji.
Myślę że odpowiedziałeś sobie sam na to pytanie..


(genialne kreacje ras obcych, które nie tylko różnią się między sobą, ale także w ramach własnego społeczeństwa)
Dla mnie i tak sposób prezentowania obcych w Space Operach to żenada.. pytanie tylko jak bardzo? (to pytanie retoryczne).


elementów hard SF, czy nawet mistycyzm
Wspominanie of Hard SF w Space Operze to śliski temat a mistycyzmu tym bardziej.. wierzę więc ci na słowo.


Najlepsze, że uważany przez wielu za najlepszego Star Treka serial Deep Space Nine powstał na podstawie ukradzionego pomysłu, który Straczynski przedstawił Paramount pod koniec lat 90. W ten sposób w tym samym czasie emitowane były dwa do siebie dziwnie podobne seriale.
Odważne stwierdzenie.. w praktyce najczęściej po prostu w natłoku scenariuszów mamy przypadki (nie rzadkiego zresztą) sprzedawania tego samego pomysłu kilku nabywcom.


Projekt stacji Babylonu 5 powinien wam się z czymś skojarzyć.
Tak, standardowy cylinder O'Neill'a..


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #83 dnia: Maj 20, 2016, 21:04:11
Chodzi ci o to, że obcy są humanoidalni i posiadają typowe dla Ziemi cechy charakteru? No cóż - space Opery mają to do siebie, że przenoszą ludzie problemy na scenę kosmosu. Generalnie rozchodzi się też o finanse. Zwykle jakoś to tłumaczą. W Star Treku i Macrossie rasy zamieszkujące Drogę Mleczną są wynikiem roboty jednej rasy.

O dziwo w Babylonie 5 są rasy nie oddychające tlenem, a te tlenowe też są umotywowane.

Co do odważnego stwierdzenia - pierwszy odcinek Star Trek Deep Space Nine - 3 stycznia 1993, pilot Babylon 5 był wyemitowany 22 lutego 1993 (przy czym jego produkcja zaczęła się wcześniej). Jakimś zrządzeniem losu są pewne bardzo podobne elementy ^^'

Ogólnie myślę, że było ściąganie, ale nie widzę w tym problemu, bo historia skręca w nieco inne klimaty. Straczynski chciał Star Treka, a zrobił lepszy serial. Zresztą poza kilkoma uwagami nie protestował, a w B5 można spotkać kilku aktorów z ST: m.in. pierwszym gościnnym aktorem była Majel Barrett Roddenberry (żona twórcy Star Treka, głos komputerów pokładowych statków w ST), z kolei dość reguralnie pojawiał się
Walter Koenig, czyli Checov z oryginalnego Star Treka.

A co do epizodycznych występów. Ostatnio wspomniałem o pewnym aktorze w amerykańskim dubbingu Macross Plus, tutaj też jest ^^'


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #84 dnia: Maj 21, 2016, 11:13:42

Chodzi ci o to, że obcy są humanoidalni i posiadają typowe dla Ziemi cechy charakteru? No cóż - space Opery mają to do siebie, że przenoszą ludzie problemy na scenę kosmosu.
Tak, wiem o tym. Problem w tym że twórcy zrobili się leniwi i jadą po kliszach. Dla tego też gatunek od jakiegoś czasu jest podumały, bo lata 90'te były ostatnim czasem kiedy można było zignorować cybernetykę.


Generalnie rozchodzi się też o finanse.
Do lat 90'tych było to zrozumiałe. Dziś grafika jest na tyle tania że praktyczny kostium nierzadko bywa droższy. Co więcej jako osoba zainteresowana naukową stroną tego zagadnienia powiem ci coś.. jestem prawie pewny że obcy będą wyglądać jak ludzie, więc problem sprowadza się do tego dlaczego? I tu obecnie Space Opera leży, a jedyna seria jaką na razie znam w której nie olano tego problemu to Xenoblade X.


Zwykle jakoś to tłumaczą. W Star Treku i Macrossie rasy zamieszkujące Drogę Mleczną są wynikiem roboty jednej rasy.
To jak dla mnie absolutne minimum.. problem w tym że i tak zapomina się o sensownym wyjaśnieniu tego problemu bo odrobina wspólnego DNA nim nie jest. W końcu ludzie i szympansy maję go ponad 90% a o sensownej debacie nie ma mowy.


O dziwo w Babylonie 5 są rasy nie oddychające tlenem, a te tlenowe też są umotywowane.
To dobrze, ale i zarazem jak dostrzeżenie że w kosmosie nie ma dźwięku i nie lata się po prostych liniach.


Co do odważnego stwierdzenia - pierwszy odcinek Star Trek Deep Space Nine - 3 stycznia 1993, pilot Babylon 5 był wyemitowany 22 lutego 1993 (przy czym jego produkcja zaczęła się wcześniej). Jakimś zrządzeniem losu są pewne bardzo podobne elementy ^^'
Jak już mówiłem tak już bywa ale nie oznacza to kradzieży. Dla przykładu posłużę się filmami animowanymi Madagaskar i Dżungla.. oba również zostały zrobione w tym samym czasie ale Disney przesunął premierę o rok gdy zdano sobie z tego sprawę. To może być przypadek kradzieży, albo ze względu na specyfikę obrotu skryptami czysty przypadek. Czasem jeden skrypt krąży po różnych wydawcach, ludziach i miejscach, itd.


Straczynski chciał Star Treka, a zrobił lepszy serial.
W sumie to nie sztuka bo Star Trek nigdy nie był ani nie starał się być jakoś szczególnie naukowy, gorzej ze znalezieniem sponsora i rynku zbytu na potencjalnie ryzykowny projekt.. łatwiej sprzedać sprawdzony pomysł. Ogólnie finalny rezultat nie jest zaskoczeniem bo komiksy są również przykładem wkładania serca i myśli w pozornie niższą sztukę.


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #85 dnia: Czerwiec 05, 2016, 15:54:30
Obejrzałem właśnie Ushio To Tora. Jest to adaptacja mangi i serii OVA z lat 90'tych co już samo w sobie jest dość niezwykłe. Fabułą nie będę się zbytnio zajmował bo ot chłopiec znajduje krwiożerczego demona z który się zaprzyjaźnia i będąc wybrańcem z magiczną włócznią musi pokonać jeszcze większe zło (a Hauman to wręcz czyste zło z pierwszego tłoczenia). Dobry Shonen z lat 90'tych 1 do 1. Choć muszę zaznaczyć że z czasem fabuła nabiera głębi i to nie mało (jak na standardy gatunku). Niemniej jeśli ktoś chce odpocząć od inwazji moe to jest to seria dla niego.


Naprawdę polecam ale niech lepiej czołówka mówi tu sama za siebie, bo dobrze oddaje klimat serii:
https://www.youtube.com/watch?v=7fw7d9PFzjs


Frankon

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 484
    • Zobacz profil
Odpowiedź #86 dnia: Czerwiec 06, 2016, 18:37:11
Obejrzałem właśnie Ushio To Tora. Jest to adaptacja mangi i serii OVA z lat 90'tych co już samo w sobie jest dość niezwykłe. Fabułą nie będę się zbytnio zajmował bo ot chłopiec znajduje krwiożerczego demona z który się zaprzyjaźnia i będąc wybrańcem z magiczną włócznią musi pokonać jeszcze większe zło (a Hauman to wręcz czyste zło z pierwszego tłoczenia). Dobry Shonen z lat 90'tych 1 do 1. Choć muszę zaznaczyć że z czasem fabuła nabiera głębi i to nie mało (jak na standardy gatunku). Niemniej jeśli ktoś chce odpocząć od inwazji moe to jest to seria dla niego.


Naprawdę polecam ale niech lepiej czołówka mówi tu sama za siebie, bo dobrze oddaje klimat serii:
https://www.youtube.com/watch?v=7fw7d9PFzjs
Anime nie oglądałem ale mange moge polecić. Bez zbednych dłużyzn, ciekawy humor. Nawet kreska Kazuhiro dobrze się zestarzała. Swoją drogą polecam też jego inną mange Karakuri Circus.


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #87 dnia: Czerwiec 07, 2016, 22:25:09
Myślę że można podejrzewać że to w miarę wierna adaptacja mangi. Z tego co widziałem to pierwsza połowa pierwszego sezonu jest w zasadzie remakiem OVA'ki i wycieli chyba tylko jeden odcinek który był zresztą średniany i z lepiej rozegranym wątkiem w późniejszym odcinku. No ale to tylko zgadywanie, swoją drogą ciekawi mnie opinia kogoś kto czytał mangę.. tylko bez spoilerów do drugiego sezonu bo ten wciąż wychodzi.


80sLove

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 486
    • Zobacz profil
    • Animei
Odpowiedź #88 dnia: Czerwiec 14, 2016, 02:07:42
Jakby ktoś obejrzeć jakąś porządną, relaksującą, ale też trzymającą w napięciu serię z obecnego sezonu anime to polecam Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu (na 10 odcinków z około 25 planowanych). Historia o gościu, który spod spożywczaka przenosi się prosto do świata fantasy ^^'

Wiem, że brzmi mało zachęcająco i jak jakaś licha kalka lichego SAO, ale nie chce spoilerować. Po 45 minutach pilotu ( studio nie oszczędza kasy, w połowie odcinków brakuje czasu na puszczenie normalnego endingu ^^') wszystko się krystalizuje i okazuje się, że produkcja ma rzeczywiście coś z gry komputerowej, ale raczej single player i nie tylko z gatunku RPG ^^'

Generalnie tytuł udowadniający, że nie trzeba wybujałych ambicji (tj pieprzenie o okrutności wojny, problemach społecznych Japonii), aby zrobić dobre, wciągające anime, oglądane z tygodnia na tydzień, czy nawet maratonem. Co więcej nie są wymagane nawet oryginalne postacie, realistyczna kreska, bądź rewolucyjny koncept (już był jakiś czas temu klimatyczny japoński serial animowany o podobnym pomyśle, aczkolwiek na zupełnie innej płaszczyźnie, niestety z powodu pewnych problemów na etapie planowania miało średnią końcówkę).

Diabeł tkwi w szczegółach, a jest nim w tym wypadku odpowiednie wykorzystanie pomysłu. Re: Zero robi to optymalnie gospodarując go do przedstawiania świata i bohaterów w różnorodnej perspektywy, tak że może się nieco zmienić ich obraz z odcinka na odcinek. Widz coraz lepiej poznaje postacie, stają się coraz ciekawsi mimo, że zaczynają jako, i w pewnym sensie nadal są, chodzącymi słodkimi dziewczęcymi archetypami z innych anime. Podoba mi się sposób kreacji świata - nie ma tutaj długich przemówień na temat działania magii w uniwersum, wszystko dostaje się okruszynkami przy okazji kombinowania przez bohatera sposobu rozwiązywania danego kłopotu. Generalnie oglądając 10 odcinków, mam wrażenie, jakbym dowiedział się trochę o tej rzeczywistości, jednocześnie czując, że produkcja nie przedstawiła najlepszego.

Koncept serii powoduje, że historia bardzo powolna, przez większość czasu postacie tylko gadają, ale jednocześnie nie ma tutaj bezcelowych odcinków. Ogólnie do tej pory nie wiadomo kompletnie nic o głównym bohaterze sprzed wydarzeń z anime, ale widz nawet nie ma czasu, aby nad tym szczegółowo zastanowić, bo protagonista ma entuzjastyczną osobowość i ciągle inne zmartwienia na głowie, więc nie rozpamiętuje przeszłości :)

Muzyczka z endingu (nie polecam oglądać opening i endingu przed seansem, spoilery):
https://www.youtube.com/watch?v=POXKzyjGafc

Legalny stream na Crunchyroll (trzeba być porządnym, kiedy można ;) )
http://www.crunchyroll.com/rezero-starting-life-in-another-world-

Plakat "zachęcający" ;)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2016, 03:01:26 wysłana przez 80sLove »


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #89 dnia: Lipiec 01, 2016, 20:52:32
Teraz dla kontrastu recenzja po jednym odcinku.. Berserk 2016


Ugh! Co to ma być! Obrzydliwa animacja, te paskudne 3D które przewija się przez niektóre serie ostatnimi czasy, ale nie to jest najgorsze bowiem całości brakuje spójności. Co gorsza nawet fabuła leży. Dla kontrastu obejrzałem pierwszy odcinek klasycznego Berserka w którym w tym samym czasie wydarzyło się dwa razy więcej i kilka razy z większą klasą. Na serio, porażka!