Ghost in the Shell

80sLove

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 471
    • Zobacz profil
    • Animei
Data dodania: Marzec 07, 2017, 06:26:31
Ja także w przeciwieństwie do ogółu nie podniecam się nawiązaniami scen ze zwiastunów do filmu z 1995 roku. Jak dla mnie wygląda to w wersji live sztucznie i wolałbym, aby produkcja wyrobiła sobie własną, bardziej realistyczną stylistykę, nie wiem coś w stylu oryginalnego Blade Runnera. Ale tyle o wyglądzie...

Co do hamburgeryzacji zgadzam się, że może się to różnie skończyć. Osobiście nie mam nic przeciwko zrobieniu Ghost in The Shell komercyjnego filmu akcji, bo tak naprawdę film z 1995 roku był bardziej tworem artystycznym, przedstawieniem ciekawego świata przyszłości niż zręcznym opowiadaniem historii protagonistki. Ogólnie był dla mnie - drętwy i choć zachwycałem się animacją, muzyką, informacjami o wykreowanej rzeczywistości, ogólnie klimatem, to sama historia Motoko Kusanagi, jak też jej przemyślenia, były mi obojętne. Zbyt krótki był to film i zbyt przegadany, abym poczuł jakąś sympatię czy awersję do głównej bohaterki (na pewno miałem "sympatię" do kreacji jej ciała, ale to inna historia ;)). W innym temacie wspominałem o dziewczynie, o której zostawiłem swoją kopię GiTS od IDG - podobno za DVD wziął się jej ojciec i nazwał film nudnym :)

Ogólnie więc bardziej skomercjalizowanie marki może wyjść amerykańskiej wersji na dobrze, o ile chodzi o sceny walk, wybuchów i takie tam. Pozostaje tylko pytanie, co z tą przeszłością Motoko i czy nie zrobią z Sekcji 9, jakieś diabolicznej korporacji/organizacji a la OCP z Robocopa. To byłoby oklepane.

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 457
    • Zobacz profil
Data dodania: Marzec 07, 2017, 07:47:55

Jak dla mnie wygląda to w wersji live sztucznie i wolałbym, aby produkcja wyrobiła sobie własną, bardziej realistyczną stylistykę, nie wiem coś w stylu oryginalnego Blade Runnera. Ale tyle o wyglądzie...


Bo ja wiem? Sztuczne to były jedynie nawiązania i jak dla mnie pseudo nagie sceny mogli sobie darować choć gejsza była spoko. Oby to były tylko sceny pod trailer. A co do Blade Runnera to seria była przesiąknięta punkiem i nie wiem czy na serio by pasowała, a stylistyka przerośniętej Azjatyckiej dzielnicy handlowej mi jakoś nie przeszkadza.


Pozostaje tylko pytanie, co z tą przeszłością Motoko i czy nie zrobią z Sekcji 9, jakieś diabolicznej korporacji/organizacji a la OCP z Robocopa. To byłoby oklepane.


O ile to była Sekcja 9.. przypomnijmy że Major pracowała oryginalnie dla wywiadu wojskowego który jak najbardziej był diaboliczną organizacją. Oczywiście wiemy zbyt mało i u mnie też pojawiły się wątpliwości ale nie jest tak że wątek wziął się znikąd bo sekret narodzin Makoto akurat był też w oryginale.. sęk by było bardziej diabolicznie niż ustawka.

80sLove

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 471
    • Zobacz profil
    • Animei
Data dodania: Marzec 08, 2017, 09:19:46
To kwestia gustu. Mnie trochę mierzi ta azjatyckość. Wygląda mi na typowe zagranie Hollywoodu - obsadźmy w głównej roli białego człowieka, po czym nadróbmy wszystko wschodnią stylistyką. Oglądając trailery mam wrażenie, jakbym widział jakiś zachodni fanfilm na bazie anime nakręcony za pieniądze zebrane na jakimś kickstarterze.

Tymczasem myślę, że zachodni Ghost in The Shell mógłby sobie poradzić bez tej Japońskości, tym bardziej, że orientalność nie jest tematem tego uniwersum, ani znowu nie mam jej tam tak dużo, przynajmniej patrząc po SAC. Dlaczego po prostu nie zrobić tego wszystkiego w zachodnich klimatach, zamiast udawać, że Motoko lub jej podwładni zażyczyli sobie cybernetyczne ciało z twarzą Europejki? Nic w tym niepodejrzanego ;)

Blade Runner troszkę zamotałem. Chodziło o niewzorowanie się na nim, a stworzeniu produkcji, do której ludzie będą wracać po dekadach. Coś unikalnego, a takie kompilacje powtórek scen z innego filmu, wystrojów tu nie pomagają.

Cytuj
O ile to była Sekcja 9.. przypomnijmy że Major pracowała oryginalnie dla wywiadu wojskowego który jak najbardziej był diaboliczną organizacją. Oczywiście wiemy zbyt mało i u mnie też pojawiły się wątpliwości ale nie jest tak że wątek wziął się znikąd bo sekret narodzin Makoto akurat był też w oryginale.. sęk by było bardziej diabolicznie niż ustawka.
No masz rację, ale jak dla mnie to troszkę wysłużony wątek. Taka Pamięć Absolutna nie spoilerowała tego w trailerach ;)

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 457
    • Zobacz profil
Data dodania: Marzec 08, 2017, 11:54:09

To kwestia gustu. Mnie trochę mierzi ta azjatyckość.
Dokładnie.. gustu.


Wygląda mi na typowe zagranie Hollywoodu - obsadźmy w głównej roli białego człowieka, po czym nadróbmy wszystko wschodnią stylistyką.
Jest tylko w tym myśleniu jeden mały problem.. tak bywa również w Japonii. Przypomnijmy że zgodnie z fabułą GitS'a zachodnie korporacje praktycznie rządziły Japonią. Białych było tam od groma a że fabuła dotyczy korporacji a nie ulicy, to wielokolorowa obsada jest zasadna. Oczywiście mam też obawy o balans ale trudno powiedzieć bo jednak trochę Azjatów to w filmie jest. A w kwestii wyglądu Makoto to już najłatwiej polec.. jest ona cyborgiem, jej wygląd nie ma znaczenia, ba! Była ona już w przyszłości Arabem (facetem). Do tego jest ona agentem wywiadu i tu jej wygląd już ma znaczenie wcale Japońskich rys nie promując. W oryginale zresztą jej wygląd też był dość ambiwalentnie białawy.


Oglądając trailery mam wrażenie, jakbym widział jakiś zachodni fanfilm na bazie anime nakręcony za pieniądze zebrane na jakimś kickstarterze.
Też mam takie obawy.. no ale to trailery.. te kłamią.


Tymczasem myślę, że zachodni Ghost in The Shell mógłby sobie poradzić bez tej Japońskości, tym bardziej, że orientalność nie jest tematem tego uniwersum, ani znowu nie mam jej tam tak dużo, przynajmniej patrząc po SAC.
Zgoda, ale szukasz dziury w całym (no i już widzę te oskarżenia SJW o whitewashing i łkających weeaboo.. bardziej niż dziś, bez szans na bolesną odpowiedź ze strony fanów).


Dlaczego po prostu nie zrobić tego wszystkiego w zachodnich klimatach, zamiast udawać, że Motoko lub jej podwładni zażyczyli sobie cybernetyczne ciało z twarzą Europejki? Nic w tym niepodejrzanego
Motoko i Bato zawsze byli białawi (ona szpieg, on.. US Ranger.. są powody? Są..). A reszty zespołu jeszcze nie pokazali.


Chodziło o niewzorowanie się na nim, a stworzeniu produkcji, do której ludzie będą wracać po dekadach. Coś unikalnego, a takie kompilacje powtórek scen z innego filmu, wystrojów tu nie pomagają.
Łatwo powiedzieć, trudno zrobić. Szczególnie że wszyscy oczekują powtórek, a film jest kierowany do innego odbiorcy co zazwyczaj, więc te są usprawiedliwione.


No masz rację, ale jak dla mnie to troszkę wysłużony wątek. Taka Pamięć Absolutna nie spoilerowała tego w trailerach
Pytanie tylko czy to czerwony śledź, czy powinni wywalić ludzi od trailerów..?

Broken Fang

  • Hero Member
  • Wiadomości: 1153
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Data dodania: Marzec 08, 2017, 13:46:35
Cytuj
Jest tylko w tym myśleniu jeden mały problem.. tak bywa również w Japonii. Przypomnijmy że zgodnie z fabułą GitS'a zachodnie korporacje praktycznie rządziły Japonią
E, a to nie jest przypadkiem odwrotnie? Bo o ile ja kojarzę, to właśnie przez rewolucje cybernetyczną to właśnie Japonia wybiła się na światowego lidera, a obecność Imperium Amerykańskiego cz EU w Japonii to chęć pozyskania przez nich intratnych kontraktów, bądź podkopanie dużo silniejszej japońskiej konkurencji?
Cytuj
Motoko i Bato zawsze byli białawi (ona szpieg, on.. US Ranger.. są powody? Są..). A reszty zespołu jeszcze nie pokazali.
A to nie byli jacyś japońscy Rangersi, bo nie przypominam sobie faktu, aby Batou miał cokolwiek wspólnego z armiami zagranicznymi.

A jak dla mnie Scralett to naprawdę najmniejszy problem tego filmu, mam wrażenie, że będzie to zlepek ikonicznych scen z pierwszego filmu połączone jakąś wymówką scenariuszową. A jak usłyszałem "oni się nie uratowali tylko ukradli Ci życie", to już odpadłem.

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 457
    • Zobacz profil
Data dodania: Marzec 08, 2017, 15:02:47
Masz rację.. nie powinienem pisać pod wpływem emocji, niemniej i tak są to kwestie drugorzędne. Faktem jest że zachodnie korporacje tam były i obecność białych nie powinna nikogo dziwić, a Bato i tak nigdy na Azjatę nie wyglądał. Biorąc pod uwagę skalę jego modyfikacji było mu to prawdopodobnie obojętne.


Poza tym przypominam że Puppet Master był tworem Amerykańskim a Mokoto pracowała dla wywiadu więc operator jej projektu mógł udawać jakąś zachodnią korporację, wszystko da się tu wyjaśnić.
« Ostatnia zmiana: Marzec 08, 2017, 15:07:00 wysłana przez Rezro »

80sLove

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 471
    • Zobacz profil
    • Animei
Data dodania: Marzec 08, 2017, 17:30:56
Chyba troszkę się źle zrozumieliśmy. To nie jest tak, że mi przeszkadza Scarlett. Po prostu, skoro już zmieniają kolor skóry, to trochę mnie mierzi, że teraz próbują udowodnić, że "to jednak japoński film". Jak dla mnie obcięcie wpychanej tu azjatyckości i scen z oryginału dałoby więcej pola do robienia produkcji stojącej na własnych barkach. Bo to tylko stylistyka, ważniejsza jest fabuła. Fajnie byłoby pamiętać pewne charakterystyczne sceny z tego filmu po 20 latach, a będzie to trudno jak rywalizują z oryginałem.

Taki off-top. Przypomniało mi się coś zabawnego: pamiętam, jak planowali jeszcze tą amerykańską Akirę i producenci chcieli umiejscowić akcję na Neo Manhattanie - wyspie w Nowym Jorku kupionej bodajże przez Japończyków czy Chińczyków :D

Co do koloru skóry Matoko i Bato to kwestia dyskusyjna i każdy widzi, co chce. Jak dla mnie byli oni wyraźnie biali tylko w dwóch filmach kinowych i był to zabieg artystyczny mający na celu podkreślenie pewnej sztuczności (cybernetyzacji) przedstawianego świata. W sumie cały film jest dość jasny, zwłaszcza za dnia.

Jeśli chodzi o mangę, SAC czy Arise to Makoto wygląda dla mnie jak Japonka z poprawką na to, że jej cybernetyczne ciało miało być funkcjonalne (wyłączając Arise, gdzie miała być po prostu młodą fajną d... z mniejszymi piersiami dla współczesnej widowni ;) ). A z Batou to jest ten problem, że w sumie nie wiemy na ile jest prawdziwy, nie licząc oczu, co nie za bardzo pomaga.

A tak poza tym już istnieje idealna zachodnia Motoko w wersji live - grała nią niejaka Małgorzata Foremniak w filmie Avalon ;)


Przepraszam, ale zawsze jak rozpoczyna się dyskusja o adaptacji Ghost in The Shell mam niezmierną ochotę to wrzucić ;)

Cytat: Rezro
Łatwo powiedzieć, trudno zrobić. Szczególnie że wszyscy oczekują powtórek, a film jest kierowany do innego odbiorcy co zazwyczaj, więc te są usprawiedliwione.
Jak mówiłem to kwestia gustu. Ja nie potrzebuje do szczęścia tego filmu, jak też innych zachodnich filmów na podstawie anime. W sumie jedyną adaptacja anime "made in USA", jaka mi się podobała to Crying Freeman (pol. Wybrany), który był bardzo azjatycki z pewnymi zmianami. Aczkolwiek tak jak manga nie jest to film, który przypadnie każdemu do gustu. Na przykład seria na kartach komiksu zaczyna się od bardzo zabawnego monologu :D

Cytat: Rezro
Pytanie tylko czy to czerwony śledź, czy powinni wywalić ludzi od trailerów..?
Może będzie z tym jakiś zwrot akcji, oby tylko nie przeholowali.

Cytuj
Masz rację.. nie powinienem pisać pod wpływem emocji
Nie wiedziałem, że moja opinia o kwestiach stylistyczny, czyli wizualnych filmu, będzie tak kontrowersyjna :)

Marciosss

  • Jr. Member
  • Wiadomości: 90
    • Status GG
    • Zobacz profil
Data dodania: Marzec 08, 2017, 18:23:59

Cytuj
[size=0px]W sumie jedyną adaptacja anime "made in USA", jaka mi się podobała to Crying Freeman (pol. Wybrany), który był bardzo azjatycki z pewnymi zmianami[/size][/color]
A Guyvera widziałeś?





Co do ras postaci, w cyberpunkowej przyszłości raczej dojdzie do etnicznego wymieszania i osoby czysto rasowo będą rzadkością, stąd nie powinni dziwić biali azjaci.

80sLove

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 471
    • Zobacz profil
    • Animei
Data dodania: Marzec 08, 2017, 18:29:56
No, ale Ghost in The Shell zawsze dział się raczej w niedalekiej, jednak przyziemnej przyszłości, a wymieszanie ras to efekt wielu pokoleń.

Guyver nie widziałem, w sumie widzę, że wyszedł mniej więcej w tym samym czasie, co Crying Freeman. W takim razie ląduje na mojej długiej liście do obejrzenia :)
« Ostatnia zmiana: Marzec 08, 2017, 18:32:34 wysłana przez 80sLove »

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 457
    • Zobacz profil
Data dodania: Marzec 08, 2017, 19:15:31

No, ale Ghost in The Shell zawsze dział się raczej w niedalekiej, jednak przyziemnej przyszłości, a wymieszanie ras to efekt wielu pokoleń.


Od strony genetycznej. Pamiętajmy jednak że tam są cyborgi, a więc ludzie mogą wyglądać jak chcą.. wtedy o tym się nie mówiło ale pamiętajcie że istnieją ludzie co nie chcą nawet wyglądać jak ludzie więc kwestie ras są tu jeszcze mniejszym problem.


Guyver nie widziałem, w sumie widzę, że wyszedł mniej więcej w tym samym czasie, co Crying Freeman. W takim razie ląduje na mojej długiej liście do obejrzenia


Pozwolę sobie kontynuować ten offtop.. Pierwszy film jest mocno nierówny i jest to jeden z tych "dorosłych filmów" dla nastolatków. Więc o ile pewne elementy są spoko to niestety trzeba nastawić się na rapujące potwory i inne idiotyzmy. Większość osób uważa że pomimo niższego budżetu to drugi film jest sporo lepszy.

Broken Fang

  • Hero Member
  • Wiadomości: 1153
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Data dodania: Marzec 09, 2017, 08:49:43
Cytuj
Poza tym przypominam że Puppet Master był tworem Amerykańskim a Mokoto pracowała dla wywiadu więc operator jej projektu mógł udawać jakąś zachodnią korporację, wszystko da się tu wyjaśnić.
Nie, Projekt 2501 był tworem sekcji 6.


Cytuj
Co do koloru skóry Matoko i Bato to kwestia dyskusyjna i każdy widzi, co chce. Jak dla mnie byli oni wyraźnie biali tylko w dwóch filmach kinowych i był to zabieg artystyczny mający na celu podkreślenie pewnej sztuczności (cybernetyzacji) przedstawianego świata. W sumie cały film jest dość jasny, zwłaszcza za dnia.
Ee... nie, szczególnie Moti, nigdy nie była nawet w pobliżu białowości ;) .


Cytuj
Co do ras postaci, w cyberpunkowej przyszłości raczej dojdzie do etnicznego wymieszania i osoby czysto rasowo będą rzadkością, stąd nie powinni dziwić biali azjaci.



Cytuj
Od strony genetycznej. Pamiętajmy jednak że tam są cyborgi, a więc ludzie mogą wyglądać jak chcą.. wtedy o tym się nie mówiło ale pamiętajcie że istnieją ludzie co nie chcą nawet wyglądać jak ludzie więc kwestie ras są tu jeszcze mniejszym problem



eh... a wystarczy tylko otworzyć mangę (sorry, że z wersji angielskiej, nie mam dostępu do swojego tomu)



Tyle w temacie mieszania się ludności.
Coś wam pamięć szwankuje, proponuje odświeżenia sobie któryś GITSów ;).






80sLove

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 471
    • Zobacz profil
    • Animei
Data dodania: Marzec 09, 2017, 10:21:00
Cytat: Broken Fang
Ee... nie, szczególnie Moti, nigdy nie była nawet w pobliżu białowości ;) .
To zależy od ogólnie oświetlenia (czyt. cieniowania) sceny. Okej, powiem inaczej. Nie tyle była biała w filmowym GiTS, co wydawała mi się bardziej... wypłowiała :D Ogólnie myślę, że miało to za zadanie robić efekt sztuczności, lalkowości jej cybernetycznego ciała (tak samo jak oczy).

Taki przykład mniej więcej przy tym samym oświetleniu na twarz. Porównanie ma tu ogromne znaczenie, bo gdyby potem Motoko nie podchodziła tak pod mulatkę (i nie tylko, ale zaczynałem od filmu), to nie wydawałaby mi się tak blada w 1995 roku.


Ale to nadal tylko kwestia wyboru kolorystyki twórców - w japońskich animacjach kolor skóry był zawsze umowny, zwłaszcza jeśli chodzi o białych i żółtych. Nie jest to też niedopatrzenie twórców, bo na rysunkach z mangi Motoko też jest taka lekko ciemniutka.

Ogólnie taki styl pokazywania Japonki przy okazji Motoko ma Shirow, a Oshii zrobił troszkę ją bardziej wypłowiałą. Już nie mówiąc kresce - wszędzie nasza majorka wygląda bardziej kawaii niz w 1995 roku, gdy bardziej przypominała cyborga.

Podsumowując: nie twierdzę, że Motoko była kiedykolwiek w pobliżu białości, bo to tylko sposób doboru barw pod klimat tego filmu.
« Ostatnia zmiana: Marzec 10, 2017, 07:40:00 wysłana przez 80sLove »

80sLove

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 471
    • Zobacz profil
    • Animei
Data dodania: Marzec 10, 2017, 06:45:21
Wygląda na to, że aktorski Ghost in The Shell przynajmniej będzie brzmiał tymi samymi głosami, co oryginalny Ghost in The Shell. Przynajmniej w Japonii, gdzie obsada dubbingu trzech ważnych postaci będzie taka sama jak w filmach Oshiiego i serialu Stand Alone Complex.

Akio Ohtsuka - Batou
Atsuko Tanaka - Motoko Kusanagi
Kouichi Yamadera - Togusa



Źródło: http://www.animenewsnetwork.com/news/2017-03-10/live-action-ghost-in-the-shell-film-japanese-dub-reunites-original-anime-cast/.113234


Marciosss

  • Jr. Member
  • Wiadomości: 90
    • Status GG
    • Zobacz profil
Data dodania: Marzec 10, 2017, 07:07:13
Gdzieś słyszałem że na myśl o białej Major burzą się tylko ludzie z zachodu. Japończykom podobno to pasuje i nie wyobrażają sobie Japonki w tej roli.

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 457
    • Zobacz profil
Data dodania: Marzec 10, 2017, 08:19:52

Nie, Projekt 2501 był tworem sekcji 6.
A to może początkowo zwalili winę lub podejrzewali Amerykanów. Co jak co ale to było tak dawno że już sporo nie pamiętam.


Ee... nie, szczególnie Moti, nigdy nie była nawet w pobliżu białowości .
Ale w sensie rasy czy koloru skóry? Bo może ludzie już zapomnieli ale Japończycy są ogólnie dość biali.. opieranie się tylko i wyłącznie na odcieniu jest absurdalne bo u białych i Azjatów mowa raczej o różnych proporcjach odcieni a większe znaczenie mają rysy.


eh... a wystarczy tylko otworzyć mangę
Tyle że to mówi tylko o dalszym istnieniu etniki, o prywatnych gustach i rozłożeniu podróżnych już nie.


Gdzieś słyszałem że na myśl o białej Major burzą się tylko ludzie z zachodu.
Nie.. Social Justice Warriors, Weeaboo i Hipsterzy.. zaś fani i Japończycy:





Japończykom podobno to pasuje i nie wyobrażają sobie Japonki w tej roli.
No bo Motoko na dobrą sprawę przypominała wszystko tylko nie Japonkę.. właśnie w tym tkwił sęk. Jak na ironię debaty o tym jak ciemna czy jasna była tylko to potwierdzają. Nie mówiąc już że była cyborgiem i teoretycznie mogła wyglądać nawet jak wielkanocny królik.