Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Claymore

Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
dnia: Kwiecień 04, 2007, 22:02:43
Odkąd na anidb pojawił się kalendarz śledziłem czy między stertą bzdetów z nieletnimi żeńskimi bohaterami (lolicon mechy, lolicon czarodziejki, lolicon romasne itp) znajdzie się coś godnego uwagi, i tak w oko wpadł mi Claymore.
Dzisiaj pojawił się pierwszy odcinek, wyjątkowo szybko 'zsubowany'. Na razie wiele powiedzieć nie mogę co prawda ale po obejrzeniu zaleciało mi lekko Blue Gender (cicha stanowcza sexy blondynka i frajer który z nią podróżuje ;> ) ale to tylko względem postaci. O fabule nie powiem więcej niż to co można wyczytać w internecie, choć cicho liczę na coś więcej niż fanservice + sporo akcji. W skrócie - świat fantasy, demony przeciwko ludziom. Na pomoc tym drugim przychodzą tzw. Claymore's - hybrydy obu gatunków o nadnaturalnych zdolnościach i zapewne jakichś mrocznych tajemnicach... zobaczymy.
Ładna jest kreska i desing postaci, nic z tych wszelkich budget-anime, których ostatnio pełno. W ucho wpadła mi piosenka z endingu ale żaden singel/mp3 chyba się jeszcze nie ukazał.
Zobaczymy... a nuż coś z tego wyjdzie. Obawy mam tylko czy nie zrobi się z tego jakiś tasiemiec bez końca. Manga mająca już 12 tomów chyba nadal jeszcze powstaje...

OP ED - http://www.youtube.com/watch?v=9IzwhfywZps
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »


Dunpeal

  • Full Member
    • Wiadomości: 215
    • Zobacz profil
    • http://grayphantom.wordpress.com/
Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 06, 2007, 18:15:02
Fakt, podobne to nieco do BG. Trudno na razie oceniać po pierwszym odcinku, ale coś mi się wydaje, że pójdzie mniej więcej w tym samym kierunku (bohaterka o "głębokim" głosiem, pozująca na śmiertelnie poważną z czasem zacznie wykazywać więcej uczuć pod wpływem spotkanego faceta, rodzące się uczucie między nimi w miarę kolejnych walk itd.). Ja tam wolę jednak Berserka :wink: .
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Dunpeal »


mario87

  • Hero Member
    • Wiadomości: 600
    • Zobacz profil
Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 06, 2007, 22:46:41
To całe Claymore zajeżdza trochę wiedzminem, a blue gender nie widziałem :)
Fabułe przewduje podobnie jak Dunpeal, plus morał w stylu "Claymore jest bardziej ludzka niż większość ludzi", w między czasie pewnie dojdzie do tego, że przez jakiś czas panienka zmieni się zupełnie w potworka, ale później i tak wyjdzie happy end ;p
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez mario87 »


Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 06, 2007, 23:14:35
Anime jest robione na podstawie mangi (nie dokładnie tak samo oczywiście) więc kto jest ciekawy może tam zerknąć ;> Ściągnąłem cztery tomy bo tylko tyle znalazłem w necie, aczkolwiek kto szasta kasą to może sobie kupić oryginały (26zł za Tom [1-9] w ofercie zagranicznej empiku). W wolnej chwili przejrzę może (psując sobie oglądanie ;>)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »


mario87

  • Hero Member
    • Wiadomości: 600
    • Zobacz profil
Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 07, 2007, 00:20:55
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez mario87 »


Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 08, 2007, 01:16:42
Link nie działa.

Na razie mangi sam nie mam ochoty czytać, więc też nie potwierdzę Waszych przewidywań ;> Aczkolwiek tyle co przeczytałem na anidb i co też rzuca się w oczy pod koniec pierwszego odcinka to Clare wcale nie jest do końca jakąś bezduszną istotą. Wygląda na to, że sama kiedyś straciła rodziców i w jakiś sposób została Claymore. Obecność dzieciaka z całą pewnością jakoś rozbudzi w niej tą ludzką część, jest to raczej nieuniknione. Bardziej mnie natomiast ciekawi jak będzie wyglądać reszta anime - tj. jaką rolę odegrają pozostali bohaterowie i Claymores, jaki będzie główny wątek fabularny (jeden konkretny czy też niekończąca się opowieść) no i to co nie daje mi spokoju - jak długie będzie anime skoro manga ma 12 tomów i chyba nadal wychodzi... Taki Gantz skończył się bodajże na 6 tomie i dali mu inne zakończenie w stosunku do nadal wychodzącej mangi, a tutaj?

Cytuj
Kreska jak na te czasy taka sobie, chociaż pejzaże niczego sobie
Po tym co zobaczyłem w SRW OG: Divine Wars stwierdzam, że kreska właśnie jak na te dzisiejsze czasy jest wyjątkowo ładna ;> Niestety ostatnio wiele anime jest niskobudżetowa a tutaj mamy przynajmniej dość ładne tła, postacie i efekty świetlne.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »


Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 11, 2007, 20:48:52
Drugi odcinek mnie nie powalił. Nie był zły ale jak dla mnie trochę zbyt pospieszony. Clare przejawia imo już zbyt dużo ludzkich uczuć w porównaniu do pierwszego odcinka i zdaje się dobrze żyć z Raki. To nawet Marlene więcej czasu to zajęło ;p. Także zbyt szybko poznajemy niemal całą prawdę o Claymore oraz czym się ich egzystencja kończy. Mógłbym w tym miejscu wymienić już stertę mniej lub bardziej prawdopodobnych przypuszczeń co do ciągu dalszego ale są one raczej oczywiste dla każdego kto oglądał.

Btw. wg ANN seria ma mieć 26 odcinków.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »


Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odpowiedź #7 dnia: Maj 10, 2007, 00:58:32
Nie wiem czy ktokolwiek jeszcze to śledzi. Szósty odcinek był chyba najlepszym dotychczas. Nie podobają mi się co prawda te efekciarskie walki ale reszta jest całkiem niezła. Ogólnie przeniesienie akcji w przeszłość wydaje się dobrym pomysłem. Nie musimy ciągle śledzić Marlen... ekhm... Clare a możemy poznać nieco inną stronę Claymores. Co prawda było to do przewidzenia (ich ludzka część) aczkolwiek nie zapowiada się aby gatunek ten miał jakiś happy-end. I prawdę mówiąc mam taką nadzieję, bo ewentualna zamiana Clare z powrotem w człowieka byłaby niesamowicie naciągana. Ciekawe tylko czy prowadzenie akcji w dwóch okresach czasowych doprowadzi do jakiegoś ich elementu łączącego (Teresa przeżyje i spotka się z Clare, whatever).

Gdyby tylko te walki nie były tak naciągane, przegadane i przewidywalne... Ale chyba nie da się tego ustrzec w dzisiejszych produkcjach. Bo co to za anime gdzie nie skaczą po dachach a postać nie rozpoławia się 10 sek. po przekrojeniu...

PS. Ktoś tu skopiował zdaje się broń Ivy z Soul Calibur w tym odcinku (whip-sword).
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »


Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 03, 2007, 22:47:50
Nie wiem czy ktoś to jeszcze śledzi ale powiem tylko, że jeśli tego nie robi to nie ma specjalnie czego żałować. Claymore z odcinka na odcinek staje się coraz bardziej nudny i przewidywalny. W dodatku coraz bardziej zalatuje dragonballem.

Mam nadzieje, że skończy się to na 26 odcinkach...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »


Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 27, 2007, 16:56:16
Powiedzcie mi, czy to ja jestem jakiś dziwny czy Claymore to idealny przykład jak widownia leci na akcję i bijatyki...?

Gdzie nie spojrzę to wszędzie widzę same pozytywne opinie o Claymore, jaki to on jest och, ach i w ogóle świetne i głębokie anime.

Dobre to ono i było nawet na początku, ale im dalej tym bardziej mnie dobijało. Ot dragonball z mieczami i laskami. Fabuła choć miała potencjał to nie została porządnie wykorzystana a w dodatku do niczego nie doprowadziła i treść kolejnych odcinków łatwo można było przewidzieć. Oprócz tego niemal wszelkie występujące postacie po prostu były - prawie żadnego character development. Większość z nich kojarzyła mi się ze startrekowymi Red-Shirt'ami.

Anime złe ogólnie nie było, miało swoje dobre strony a oglądając nie nudziłem się. Niemniej jednak nie uważam tego za jakiś geniusz dzisiejszej animacji ale gdy przeglądam internet to chyba jestem jednym z niewielu co wysławia się o anime krytycznie.

Ostatecznie na anidb poleciało 6,5/10. Nadal się nie mogę nadziwić tą przewagą dziewiątek i dziesiątek...

Ktoś dotrwał do końca? Jakie wrażenia?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »