Aoi Honoo - serial aktorski dla fanów M/A lat 70-80 (w tym Gundama) ^^

80sLove

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 471
    • Zobacz profil
    • Animei
Data dodania: Kwiecień 11, 2016, 14:48:47
Rozpoczynam wątek dyskusyjny na temat serialu aktorskiego, który z pewnością poprawi  humor niejednemu fanowi Gundamów (oraz innych anime/mang przełomu lat 70 i 80). Produkcja przede wszystkim spodoba się osobom, które lubią mangę Gundam Sousei, opowiadającą w krzywym zwierciadle o powstaniu anime Gundam. Aoi Honoo (ang. Blue Blaze) to ten sam typ humoru :)




Link do odcinków online:

http://kissasian.com/Drama/Aoi-Honoo

Drama powstała na podstawie autobiograficznej mangi komediowej Kazuhiko Shimamoto (notabene projektanta postaci dla G Gundam), a jego akcja dzieje się na początku lat 80, gdy przemysł anime zaczął rozkwitać i pojawili się nowi twórcy wywodzący się z kultury znanej później jako otaku (w sumie SDF Macross odpowiedzialny za wypropagowanie tego określenia). Głównym bohaterem jest Moyuru, student Osaki, zatwardziały, niejedyny w tym serialu, geek, któremu marzy się praca mangaki. Nie spoilerując wiele protagonista ma także rywala, równie dziwnego jak on, a sama fabuła przez 11. odcinków będzie kręciła się próby wykazania wyższości nad nim.

Serial można byłoby określić na coś w stylu amerykańskiego Big Bang Theory, przy czym nie ma tutaj do czynienia z tanim sitcomem, żartami na temat seksu. Przede wszystkim Aoi Honoo jest oparty o prawdziwe wydarzenia, pojawiają się tutaj prawdziwe osoby z imienia i nazwiska. Niespoilerując na uniwersytet Osaka chodziło w tamtym czasie kilka znanych później osobowości - Japończycy muszą mieć duży dystans do siebie, patrząc jak seria nie oszczędza żadnego z nich. Zresztą istnieje ogromna liczba odniesień do mang i anime, ówczesnego popkultury, nie tylko tej japońskiej (polecam zapoznać z każdym endingiem każdego z odcinków :) ). Sama zmagania protagonisty to w zasadzie parodia motywów z mang autorstwa Mitsuru Adachiego, którego zresztą główny bohater sobie "ceni".

Nawiązania występują nawet w intrze serialu, których przeciętny widz nawet nie zauważy ^^'
https://www.youtube.com/watch?v=bebQHyqE5X0

Największym plusem serialu jest jednak aktorzy, nie tylko zostali dobrze dobrani, ale także genialne wczuwający się w swoje role. Wewnętrzne, naszpikowane fabojstwem i przemądrzałe monologi aktora wcielającego w rolę protagonisty. Dziecinne zachowania jego "rywala". Cwaniactwo przyszłego prezesa pewnego studia animacji, czy oderwane od rzeczywistości zachowanie jego nadzianego dzięki rodzicom poprzednika. Nabijanie się z edytorów i klimatu panującego dwóch dużych wydawnictw. Ma się wrażenie, że odtwórcy ról bardzo dobrze się bawią podczas tych scen :)

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2016, 14:56:36 wysłana przez 80sLove »

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 457
    • Zobacz profil
Data dodania: Kwiecień 11, 2016, 19:05:43
Brzmi intrygująco.. w wolnym czasie zerknę.

Frankon

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 479
    • Zobacz profil
Data dodania: Kwiecień 11, 2016, 19:31:36
Sama zmagania protagonisty to w zasadzie parodia motywów z mang autorstwa Mitsuru Adachiego, którego zresztą główny bohater sobie "ceni".
To może być zarówno plus jak i minus. Wiele ludzi nie jest w stanie przełknąć humoru Adachiego ^^ (który niestety ciągle jest ten sam i wali praktycznie kopiuj wklej każdą serie ;P)

80sLove

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 471
    • Zobacz profil
    • Animei
Data dodania: Kwiecień 11, 2016, 20:50:11
To byłby minus, gdyby świat wokół protagonisty był właśnie taki jak w mangach Adachiego. Tymczasem to główny bohater zauważa pewne związki między jego życiem, a fabułą komiksów. Kreci swoje dramy egzystencjalne na podstawie różnych anime i mang (i nie tylko), nie widząc, że rzeczywistość jest trochę inna ^^'

Zresztą to nie jedyny dziwak w tym anime. Gundam 0079 to też dobre źródło moralnych prawideł o codziennym życiu ^^'

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 457
    • Zobacz profil
Data dodania: Kwiecień 12, 2016, 16:20:07
Podsumowując: Naprawdę fajna seria choć wprost nie cierpię głównego bohatera.. szczerze przestaję się dziwić Anno że zrobił później swojego słynnego trolla z otaku.