Polski Serwis Mobile Suit Gundam


5 Centimeters Per Second

mario87

  • Hero Member
    • Wiadomości: 600
    • Zobacz profil
dnia: Styczeń 23, 2007, 05:19:15
http://a.scarywater.net/triad/%5BTriad% ... p4.torrent tasser
http://a.scarywater.net/triad/%5BTriad% ... p4.torrent preview, jest tutaj chyba wszystko co w tym tasserze

Kolejne dzieło Shinkai Makoto, narazie są to tylko trailery, pierwszy odcinek ma wyjść w lipcu.

Oprawa na samych trailerach wyłupuje oczy z oczodołów i przykłówa je do ekranu, po prostu coś pięknego, chociaż niczego innego nie można było się spodziewać widząć jego poprzednie dzieła, ale teraz jest nawet lepiej :) Za muzykę znowu odpowiada Tenmon, więc powinna trzymać poziom. Fabuła... o to chyba też nie powinniśmy się martwić, będzie napewno w stylu poprzednich anime z naciskiem na Hoshi no Koe (IMO).

Oficjalna strona http://5cm.yahoo.co.jp/
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez mario87 »


Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 08, 2007, 01:09:22
Cytuj
Kolejne dzieło Shinkai Makoto, narazie są to tylko trailery, pierwszy odcinek ma wyjść w lipcu.
Pierwszy odcinek wyszedł jakiś czas temu na yahoo, ale to tyle. Czy wiadomo cokolwiek na temat wydania całości?

Cytuj
Fabuła... o to chyba też nie powinniśmy się martwić, będzie napewno w stylu poprzednich anime z naciskiem na Hoshi no Koe (IMO).
No właśnie z tymi zmartwieniami to różnie jest. Co jak co ale mnie już się nudzą powoli te wszelkie romansidła. Wszystko na jedno kopyto, i o ile nie będzie to miało jakiejś ciekawej otoczki to tylko muzyka i kreska uratują resztę anime. Hoshi no Koe i Kumo no Mukou, Yakusoku no Basho miały ciekawe tło dające możliwość nieco lepszego przedstawienia wątku (wiadomości tekstowe w kontekście czasu, czy tajemnicza wieża i złożona obietnica). Czy tym razem uda się jakoś ciekawie i oryginalnie przedstawić kolejną historię miłosną? Chcę wierzyć, że tak.

Muzyka mam nadzieję będzie tak dobra jak poprzednicy. Szczególnie Kumo no Mukou, Yakusoku no Basho miał jeden z najprzyjemniejszych OSTów jakie słyszałem w anime.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »


Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 31, 2007, 15:16:12
Obejrzałem właśnie Byousoku 5 Centimeter ale prawdę mówiąc uczucia mam nieco mieszane.

Rzeczy oczywiste: kreska - cudowna, muzyka - bardzo dobra. A reszta?

Cóż, moje obawy się niestety sprawdziły i otrzymaliśmy tradycyjną historię miłosną. Trzy historyjki, każda dziejąca się w innym przedziale czasowym, opowiadające o relacjach dwojga zakochanych w sobie ludzi, których rozdzieliły przeprowadzki rodziców. Fabuła opowiedziana jest w bardzo ciekawy sposób, z wieloma metaforami i licznymi interpretacjami. Ogólnie nie mam wiele do zarzucenia gdyż wszystko niby trzyma się kupy, niemniej jednak brak jakiejś większej otoczki fabularnej oraz naprawdę NAIWNY wątek miłosny będący głównym tematem anime powodują lekkie zażenowanie.

Chodzi o to, że całość jest najzwyklejszą fikcją, niczym choćby w najmniejszym stopniu zbliżonym do świata rzeczywistego. Głęboka miłość rodząca się u pary trzynastolatków? Utrzymywanie tego uczucia mimo odległych kilometrów oraz upływającego czasu? Niszczenie sobie tym sposobem życia? Tak, takie rzeczy znajdziemy tylko naiwnych romasidłach. Tym samym po części nie mogę uznać tego za wadę anime gdyż jest ono niczym innym jak takim oklepanym motywem. W połączeniu ze śliczną kreską i muzyką oraz świetną reżyserią otrzymujemy naprawdę niezły film. To, jak zostanie on przez widza odebrany jest kwestią osobistą. Nie mogę uznać filmu za kiepski tylko ze względu na fakt, że takie historyjki wydają mi się nierealne. Jeśli przymknie się na to oko to całość mogę uznać autentycznie za sztukę. Jako ogół jest to warty obejrzenia film, chociaż przyznać muszę, że o wiele bardziej podobał mi się Kumo no Mukou, Yakusoku no Basho.

Aha, jeszcze muszę się przyczepić do jednego - design postaci. O ile tła są perfekcyjne i nic im zarzucić nie można, o tyle postacie są takie jakieś... proste... w dodatku często miałem problemy z rozróżnieniem bohaterów. No ale nie można mieć wszystkiego.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »