Witaj na msgundam.pl | Polskim oficjalnym serwisie Mobile Suit Gundam
  • Portal
  •  
  • Forum
  •  
  • Pomoc
  •  
  • Szukaj
  •  
  • Kalendarz
  •  
Użytkowników w sumie: 227 | Wiadomości w sumie: 6633 | Wątków w sumie: 503 |
  • Polski Serwis Mobile Suit Gundam »
  • Offtopics »
  • Kosz »
  • SEED a Universal Century

« poprzedni następny »
  • Drukuj
Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: SEED a Universal Century  (Przeczytany 792 razy)

Offline Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
  • Wiadomości: 1386
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
SEED a Universal Century
« dnia: Październik 12, 2005, 21:11:38 »
Dyskusja ogólna na temat porównania tych dwóch universów. SEED jest pierwszą serią dziejącą się w innym universum niż UC która doczekała się swojej kontynuacji. Posiada zarazem ona wiele elementów bardzo związanych z UC (każdy to chyba zauważył ;>).

Problem w tym, że obie serie zostały wyreżyserowane przez inne osoby. Póki co na tym chciałem się skupić. Kiedyś czytałem, że SEED miał nie szczędzić sobie cenzury i brutalnych scen. Widać to chociażby przy scenach śmierci wielu osób (rozkrojenie mieczem, sporo krwi etc.) Jednak oficjalne zakończenie w którym Fllay miała wlecieć do Archangela Strike Rogue'm nie została przyjęta przez Bandai. Zbyt brutalne? Zbyt tragiczne? W UC różne tragiczne wydażenia miały miejsce dość często, szczególnie w Zeta Gundam.

Jak także zauważyliśmy, w SEED'zie wiele scen jest bardzo statycznych. Szczególnie liczne flashbacki, ot chociażby rzezi coordynatorów przez blue cosmos. Przeglądam właśnie tak Gundam F91 i patrzę, dziecko pada martwe, ludzie giną przy walkach w kolonii, kobieta z dzieckiem dostaje z łuski (karabinu MS'a) w głowe i ginie... Czyżby SEED był robiony także z myślą o młodszej widowni? To dlaczego Tolle traci głowe? ;> Nicola przecina w pół? Ktoś mi wyjaśni to wszystko? Skoro są brutalne sceny to dlaczego zakończenie musi być happy endem?

Oglądając takze różne serie UC da się zauważyć, że animacja postaci jak i mechów jest jakby bardziej staranna niż w SEED'zie. Postacie w starszych seriach poruszają się więcej, są bardziej dynamiczne, nie stoją w miejscu ruszając samymi ustami... Tyczy się to w sumie wszystkich scen. W SEED'zie dość często jedyne co się porusza na ekranie to kamera i usta bohaterów. Czasem jest to niezauważalne, czasem bardzo irytujące. Sprawia po prostu wrażenie jakby anime było zrobione z pojedyńczych obrazków po których jedynie przesuwa się ekran (po części tak też jest ;>). Jeśli chodzi o animacje to tyczy się to także mechów. Niestety w SEED'zie ich walki są dość anemiczne i czasem mało porywające (są wyjątki oczywiście). Mechy latają w okół siebie strzelając tylko. Większość walk rozgrywa się w powietrzu (szczególnie w Destiny). Także po raz kolejny mamy efekt powtarzania animacji. Starsze serie sprawiają wrażenie także lepiej przygotowanych pod tym względem. Jak zdołałem zauważyć, każda walka jest inna. Ma w sobie coś charakterystycznego. Nie przypominam sobie żadnych powtórzeń animacji w seriach jakie obejrzałem. Nie wątpie aczkolwiek, że takie mogły się zdarzyć.

Tak więc jak to? UC lepsze mimo wieku? Nie przecze. Jednak nie mogę osobiście jednoznacznie określić które serie są ciekawsze. SEED ma w sobie coś co przykuwa do postaci i wydarzeń. To samo UC. Serie mają wiele wspólnego, także jeśli chodzi o wydarzenia. W tym momencie mówie oczywiście o pierwszym SEED'zie, bo Destiny to shit który nie ma co się równać z żadną serią gundama ;>. Ale jeśli chodzi o porównanie... dwa universa. Oba warte obejrzenia, gdyż każde oferuje co innego. Proponuje wszystkim którzy nie widzieli jeszcze nic z UC zacząć oglądać chronologicznie. Tj. Mobile Suit Gundam, 08th MS Team, 0080, 0083, Zeta, Double Zeta, Chars Counterattack, F91, Victory...

Trzeba rozruszać to forum...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »
Zapisane

Offline Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
  • Wiadomości: 1386
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 25, 2005, 14:02:56 »
Niedawno skończyłem oglądać serie 08th MS Team. Muszę przyznać, ze zrobiła ona na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Cały wątek fabularny oraz występujące postacie są świetnie wykonane. Aczkolwiek śmiem twierdzić, że mogli dorobić jeszcze pare odcinków. Jak po seansie takiego anime przypomina mi się SEED Destiny to aż żal dupę ściska na myśl, co Fukuda robi z Gundamem. O ile SEED mu wyszedł porządnie, to Destiny to jedna wielka kupa. Niestety złota kupa... bo przyciąga stertę bezmózgich fanów kolorowych mechów (poczytajcie zagraniczne fora... tragedia... i potem tacy ludzie głosują na kaczyńskiego ;>). Polecam obejrzeć. Seria ma 12 odcinków + jeden specjalny.

Przy okazji. Obejrzałem sobie trailer drugiego filmu Zeta Gundam. I tak patrzę na postać Four Murasame... jak już ktoś w innym topicu słusznie zauważył, czy ona wam kogoś nie przypomina? Kochanka głównego bohatera w wielkim potężnym Gundamie... Naprawdę, o ile oryginalny SEED faktycznie zaporzyczał trochę elementów ze starego gundama to nie robił tego na siłę. Wręcz przeciwnie, wszystko do czegoś ostatecznie prowadziło. Idealny przykład - zdarzenia na pustyni oraz Andy przypominają te z MSG i Ramba Ral'em. Z jednej strony podobne, z drugiej ostatecznie odmienne i prowadzące do różnych wydarzeń. A w Destiny? Szurnięta blondynka idiotka czystym przypadkiem zostaje uratowana przez Shinna, ten zakochuje się w niej (pewnie figura i biust go zauroczyły) nie wiadomo dlaczego, tęskni blahblahblah... po czym jak szczekający pies nie chce z nią walczyć w Destroy Gundamie... Ostatecznie nie doprowadziło to do niczego sensownego... bo ani Shinn ani Stellar nie byli dostatecznie rozbudowani... No i sama Stellar, nadal nie wiem co fani w niej widzą... Widać Destiny chciał skopiować i więcej elementów z Zeta Gundama, patrząc chociażby na Akatsuki, który miał być odpowiednikiem Hayaku Shiki. Pytam się panie Fukuda... po co? Własnych pomysłów oryginalnych albo przynajmniej rozbudowanych już pan nie ma? To niech pan się nie bierze za GS3...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »
Zapisane

Offline Gamer2002

  • Newbie
  • Wiadomości: 23
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 27, 2008, 23:26:20 »
Problem z SEED Destiney jest taki, że odpowiedzialna za to jest żona  Fukudy i to ona robiła z Shinna takiego dupka (bo nie lubiła jego VA) i faworyzowała stary skład.

Przynajmniej słyszałem takie opinie  zagranicznych forach, ale w sumie...

No ale nic bardziej mnie nie wpienia niż komentarz na youtubie "lololo Kira>>>>Amuro/Char!!!"
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Gamer2002 »
Zapisane

  • Drukuj
Strony: [1]   Do góry
« poprzedni następny »
  • Polski Serwis Mobile Suit Gundam »
  • Offtopics »
  • Kosz »
  • SEED a Universal Century

 

  • Portal
  •  
  • Forum
  •  
  • Pomoc
  •  
  • Szukaj
  •  
  • Kalendarz
  •  
Do góry
Wszelkie prawa zastrzeżone przez www.msgundam.pl 2012
SMF 2.0.2 | SMF © 2011, Simple Machines Projekt graficzny sk8s