Star Trek

Broken Fang

  • Hero Member
  • Wiadomości: 1149
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Data dodania: Październik 09, 2017, 18:24:13
Przyszedł czas na przeprosiny bo skrewiłem jak przed tymi dwoma tygodniami mówiłem, że nowego Star Treka nawet da się oglądać. A potem przyszły kolejne dwa epizody i muszę całkowicie zrewidować swoje spojrzenie na tą serie. W skrócie ssie tragicznie i obecnie mam opory aby w przyszłym tygodniu tracić czas na kolejny syf jaki wysmażył nam CBS.

 Co ssało dokładnie? W zasadzie to chyba lepiej zapytać co nie ssało, bo mam obecnie spore problemy ze znalezieniem jakichkolwiek pozytywnych stron ten produkcji.

 Zacznijmy od fabuły i ogólnego spojrzenia na tą serie jako element ST Jest głupia. i mocno nie w stylu Star Trekowym. Raz, że serial leje ciepłym moczem na kanon (i tu nie chodzi o głupie błędy jakie mieliśmy w poprzednich serialach czy filmach), a kompletnie brak jakiejkolwiek spójności ze światem jaki ma niby nastąpić później ani z tym co niby był wcześniej. Patrząc na kalendarium oryginalnej linii czasu próżno szukać jakichkolwiek wzmianek o otwartej wojnie między UFP a Klingonami, bo takiej nigdy było, a już na pewno w takiej skali jak STD usiłuje nam pokazać, plus rzecz jasna fakt, że spora część technologii jest dużo bardziej zaawansowana niż technologia z XXIV wieku (o napędzie grzybkowym nie wspominając).

 Fabuła odcinków nie jest lepsza od stosunku scenarzystów do Trekowego uniwersum, bohaterowie często zachowują mocno nielogicznie i głupio, przy co drugim działaniu bohaterów tego serialu przypominał mi jak SF Debris w swoich Trekowych reckach co chwilę nazywał załogę Voyagera bandą idiotów, a ich przeciwników imbecylami, bo postacie z STD zachowywali się nie mniej idiotycznie (szczególnie w 4 odcinku).

 Główna bohaterka to w zasadzie Riri Wiliams z Marvela (czy Ms. Marvel) egoistyczna socjopatka mająca bezpodstawne przeświadczenie, że jest lepsza od innych, a przy tym jest niemniejszą kretynką co pozostali na pokładzie USS Discovery, do tego jak każdy prawowierny produkt sygnowany przez SJW, 99% osób chwali są za najmniejszą bzdurę, czy prawi jej komplementy, jaka to ona nie jest doskonała itd. (Ci co tego nie robią kończą źle lub gorzej). Do tego wszystkiego jeszcze ten wzajemny stosunek do siebie? kompletnie nie czuć tu Treka, pani oficer (do póki nie zginęła) co chwilę rzucała mięsem na lewo i prawo, wszyscy są dla siebie wredni i nieprzyjemni. Nie wspominając już o tym, że wszyscy są rasistami i rasowe profilowanie wciąż ma się super.
 No i Klingonie? nie wiem jak z tej rasy z STD ma wyrosnąć sojusznik UFP za te cirka 100 lat. Scenarzyści robią wszystko aby ich obrzydzić i pokazać ich jak najgorzej (co kiepsko im wychodzi, bo póki co Klingon Albinos jest jedną z bardziej porządnych postaci w serii), w najnowszym odcinku sprzedano nam smaczek? że Klingonie zjedli? Panią Kapitan z pilota... Cóż inna rasa, oznacza, że technicznie nie jest to kanibalizm xD. Obdarto Klingonów, ze wszystkiego, to już nie jest skomplikowana rasa rywalizująca z UFP o dominacje, potrafiąca rozmawiać ze swoimi odpowiednikami jak równi z równymi (Kor z Kirkiem, Klingoni z ST6, czy w końcu Cerzon Dax z wielką tróją z TOSa), "scenarzyści" sprowadzili Klingonów w STD do bandy prymitywnych rasistowskich barbarzyńców, ale tak trzeba było, bo przecież to alegoria wyborów Donalda Trumpa.

 STD nie pokazuje nam optymistycznej przyszłości jak TOS i TNG, nie stawia też Federacyjnych wartości próbie jak DS9. Jest prostacką wydmuszką mającą sprzedać nową platformę CBSu do tego pisana przez ludzi zainteresowanych tylko promowaniem swojej wizji świata w najbardziej nieporadny możliwy sposób.

 PS. Słyszałem plotę (jeszcze przed premierą), że aktorzy dostali memo, że mają od stycznia szukać nowego zajęcia, zatem, możliwe, że ten S(y)F będzie mieć tylko 1 sezon?

Marciosss

  • Jr. Member
  • Wiadomości: 89
    • Status GG
    • Zobacz profil
Data dodania: Październik 11, 2017, 17:04:57
PS. Słyszałem plotę (jeszcze przed premierą), że aktorzy dostali memo, że mają od stycznia szukać nowego zajęcia, zatem, możliwe, że ten S(y)F będzie mieć tylko 1 sezon?


Albo tfurcy wpadli na genialny pomysł uśmiercenia wszystkich i wprowadzenia nowej obsady  :D

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 451
    • Zobacz profil
Data dodania: Październik 12, 2017, 22:16:43
No dobra, zacznijmy od tego co dobre, a mianowicie że jeszcze nie było serii w której obserwowaliśmy by akcję ze strony Sekcji 31, bo nie oszukujmy się to oni. Ale niestety co do reszty to Broken ma rację. Brak spójności i logiki oraz lanie na kanon sikiem falistym. Cały pomysł z "napędem grzybkowym" to idiotyzm. Nie dość że brzmi to absurdalnie, to jeszcze nie ma sensu bo technologia skokowa nie jest znana w przyszłości, a jest tak OP że nawet gdyby za nią trzeba było pocałować w dupę diabła to było by warto. Największy idiotyzm tkwi w tym że testuje się ją przy granicy z Klingonami.. serio WTF? Nawet idiota chyba by wiedział że tak groźną technologię nie testuje się tam gdzie może wpaść w ręce wroga nawet przypadkiem. Toksyczne stosunki w załodze mnie nie dziwią a tylko fakt że w projekt zaangażowani są szeregowi oficerowie floty. Serio? Sekcja 31 nie ma własnych naukowców z certyfikatem bezduszności i wierności? Stupid, stupid.. STUPID!

Suavek

  • Hero Member
  • Wiadomości: 1614
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Data dodania: Październik 17, 2017, 22:48:28
Najgorsze w nowym ST jest to, że będzie ofiarą gniewu fan(boy)ów "prawdziwego" Star Treka, którzy nie są w stanie przyjąć czegoś nowego, mniej idealistycznego, przełamującego dotychczasowy schemat "adventure of the week", jak i wszelkiej maści SJW robiących aferę o byle gówno, jak oszołomy i krzykacze z filmiku zapodanego przez Fanga.

Serial jest inny, ale ciekawy, rozkręca się po raczej średnim pilocie, ma potencjał, jest bardzo dobrze wykonany od strony wizualnej i potrafi zaskoczyć, ale i pokazać sobą trochę ducha klasyki. No ale "to nie mój TNG!!11", "jest zbyt mhrocznie!1", "to nie jest idealistyczna wizja przyszłości!!1", "serial gryzie się z kanonem serii1!11", "zmienili klingonów!11" itd. Efekt taki, że pewnie będzie cancel. Marudy będą zadowolone, po czym wrócą i tak marudzić, że nie ma nowego Star Treka, albo że nowe Star Treki to tylko akcja i wojny (po czym i tak będą płakać, że anulowali skupionego na wojnie Axanara... oh teh irony).

A propos ironii, The Orville też jest krytykowany, choć pomijając komedię, to produkcja najbliższa klasycznemu trekowi od lat. I to całkiem dobra, też pomimo średniego pilota.

Nie uważam DSC za coś wybitnego, a postać głównej bohaterki Mary Sue w ogóle mi się nie podoba na ten moment, ale żeby zaraz równać całość z ziemią to już zdecydowana przesada i skrajność. Jest na tyle ciekawie, że chcę oglądać dalej, a fakt, że nie jest tak różowo jak dotychczas daje nadzieje na nieco odważniejsze wątki i moralne dylematy z nieco innej perspektywy.

W najgorszym przypadku mam chociaż nadzieję, że pierwszy sezon będzie na tyle zamkniętą całością, że cancel nie okaże się zbyt bolesny dla treści i co istotniejszych wątków.

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 451
    • Zobacz profil
Data dodania: Październik 18, 2017, 09:05:49

Najgorsze w nowym ST jest to, że będzie ofiarą gniewu fan(boy)ów "prawdziwego" Star Treka, którzy nie są w stanie przyjąć czegoś nowego


Nie będzie, a już tak jest. Wystarczy przywołać shit-feast jaki się zrobił gdy Angry Joe staną w obronie Orville. Zakładam że mówisz tu o kontrowaniu racjonalnych argumentów argumentem na fan-boya?


mniej idealistycznego, przełamującego dotychczasowy schemat "adventure of the week", jak i wszelkiej maści SJW robiących aferę o byle gówno, jak oszołomy i krzykacze z filmiku zapodanego przez Fanga.


Z tym że wszystko to już było tylko zrobione lepiej. A SJW to nawet nie skomentuję.


Serial jest inny, ale ciekawy, rozkręca się po raczej średnim pilocie, ma potencjał, jest bardzo dobrze wykonany od strony wizualnej i potrafi zaskoczyć, ale i pokazać sobą trochę ducha klasyki.


Temu nikt nie przeczy, ale jednak karykaturalne błędy co do linii czasu i pseudonauka bardziej absurdalna niż w Voyagerze to podstawy do krytyki. Chyba nikt nie przeczy że CBS zlało ten serial co było zresztą krytykowane przez samych scenarzystów. Żeby chociaż był to coś ala Kelvinverse.. a nie jest. Twórcy na chama weszli na minę dyktowania kanoniczności.


No ale "to nie mój TNG!!11", "jest zbyt mhrocznie!1", "to nie jest idealistyczna wizja przyszłości!!1", "serial gryzie się z kanonem serii1!11", "zmienili klingonów!11" itd. Efekt taki, że pewnie będzie cancel. Marudy będą zadowolone, po czym wrócą i tak marudzić, że nie ma nowego Star Treka, albo że nowe Star Treki to tylko akcja i wojny (po czym i tak będą płakać, że anulowali skupionego na wojnie Axanara... oh teh irony).


A sorry ale jest to albo zasadne albo przesadzone: No shot i nikt tak nie mówi, nikt tak nie mówi bo ST zawsze było mroczne tylko dobrze lukrowane, tak to jest plot-hole, tak to jest plot-hole, nie uzasadnili zmiany Klingon'ów choć fani już na starcie dali proste rozwiązanie dla tego problemu, jak wspomniał Broken to nie przypuszczenie, bo nie ma.. no i kto się dziwi o wojny w czasie d'oh! Wojny (choć była to zimna wojna). To nie fani przywołują ten argument tylko opozycja.


A propos ironii, The Orville też jest krytykowany, choć pomijając komedię, to produkcja najbliższa klasycznemu trekowi od lat. I to całkiem dobra, też pomimo średniego pilota.


Fakt.. z tym że ci krytycy jakoś szybko zaczynają bronić Discovery. Przypadek?


Nie uważam DSC za coś wybitnego, a postać głównej bohaterki Mary Sue w ogóle mi się nie podoba na ten moment, ale żeby zaraz równać całość z ziemią to już zdecydowana przesada i skrajność. Jest na tyle ciekawie, że chcę oglądać dalej, a fakt, że nie jest tak różowo jak dotychczas daje nadzieje na nieco odważniejsze wątki i moralne dylematy z nieco innej perspektywy.


Wystarczy spojrzeć na to co napisałem wcześniej by zobaczyć że wspominam o plusach (ostatnio coraz bardziej zaczynam lubić głównego naukowca i pierwszego.. ten pierwszy jest sfrustrowany tym że wplątano go w działania wojskowe, a ten drugi był na tyle inteligentny by zdać sobie sprawę ze swoich uprzedzeń) z tym że serial naprawdę nie daje mi na to szans będąc tak wymuszonym że to boli. Co więcej w tym przypadku krytyka jest w dużym stopniu skutkiem tego że ta seria naprawdę ma potencjał, z tym że CBS robi wszystko by go zmarnować (oh mam retrospekcje do Fallouta i nie mówię tu o Bethesd'zie).


W najgorszym przypadku mam chociaż nadzieję, że pierwszy sezon będzie na tyle zamkniętą całością, że cancel nie okaże się zbyt bolesny dla treści i co istotniejszych wątków.
Raczej tak, dzisiaj mamy mimo wszystko nieco inne standardy i zakończenie planuje się zazwyczaj zawczasu.

Ranalcus

  • Full Member
  • Wiadomości: 231
  • 2017 = 35 lecie Mini4wd
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Fejwsi
Data dodania: Październik 18, 2017, 10:30:51
Fanboye to najgorsze w KAZDEJ serii

Olac "ból dupy" i ogladac co sie chce
Blog mojej dziewczyny i mój
http://fejwsi.blogspot.com/

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 451
    • Zobacz profil
Data dodania: Październik 18, 2017, 12:52:12
Fanboye to najgorsze w KAZDEJ serii

Olac "ból dupy" i ogladac co sie chce


Mądre słowa ale co ma piernik do wiatraka?


Nie przypominam sobie by ktoś tu atakował kogoś za oglądanie bądź nawet lubienie Discovery? W końcu sam tą serię wciąż oglądam, choć za Treka nie uważam.


Problem dotyczy jedynie fanboyów Discovery sprowadzających całość swojej argumentacji do wyzywania innych od "fanbojów TNG", co jest w przeciwieństwie do racjonalnej krytyki właśnie przejawem prawdziwego fanbojsta słynącego własnie z argumentów "jeśli się ze mną nie zgadzasz toś debil i dalej nie gadam".


Jak dla mnie mamy tu powtórkę z trylogii prequeli Gwiezdnych Wojen, gdzie mamy zbędną polaryzację wśród fanów będącą skutkiem tylko i wyłącznie niekompetencji twórcy (jakoś Kelvinverse prawie tego uniknął co przeczy teorii o ślepym fandomie), bo i z tego co widzę tym razem też jest to raczej jednostronne bo fani Treka nie są tak głupi za jakich się ich uważa, choć przeciwna strona okazuje wszystkie przeciwne oznaki z paleniem strawmana niczym jacyś SJW, na każdym kroku.


Panowie, nie dajcie się ponieść czemuś czego będziecie się potem wstydzić.

Ranalcus

  • Full Member
  • Wiadomości: 231
  • 2017 = 35 lecie Mini4wd
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Fejwsi
Data dodania: Październik 18, 2017, 12:55:30
Tutaj u nas nie
Kilka postow wczesniej bylo powiedziane o fanboyach pieniaczach
Blog mojej dziewczyny i mój
http://fejwsi.blogspot.com/

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 451
    • Zobacz profil
Data dodania: Październik 18, 2017, 14:19:01
No to mam taką właśnie nadzieję. Bo niestety właśnie z takim budowaniem słomianego luda mamy do czynienia teraz przy debatach o tej serii. Generalnie nie słyszę tych mitycznych fanbojów krzyczących że nowi Klingoni to zło, że nowa serie jest zbyt mroczna, że nie jest jak TNG czy że jest w niej zbyt dużo akcji, choć twierdzi się niby inaczej. Jeśli już to ludzie wyrażają tylko swoje zdziwienie lekceważeniem ze strony CBS i punktują faktyczne wady którym trudno zaprzeczyć bądź które łatwo było by uniknąć. W najgorszym przypadku jedynie wyraża się rzeczenia by nowa seria była czymś bardziej w stylu TNG.


Jeśli już to większe fanbojstwo mamy po przeciwnej stronie z zaprzeczeniem rzeczom takim jak drewniane dialogi, nielogiczne i chamskie zachowanie bohaterów, wymuszona strona naukowa rodem z pulpy ala między-wymiarowa plecha (serio, brakuje tylko Cthulhu), silenie się na mroczność po to by być "edge" co idzie w parze z niskim poziomem intelektualnym całości. Nie że takich rzeczy nie było w oryginale, no ale to nie my twierdzimy że tak nie jest tylko ci co bredzą o "fanboyach" nie będących się pogodzić ze zmianami. Na co niby? Na substandard? Sorry, ale gdy fan-filmy i klony mają większy poziom to jest to problem.

Rezro

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 451
    • Zobacz profil
Data dodania: Dzisiaj o 12:31:08
O ja pierdziele! Pierwszy naprawdę dobry odcinek Discovery (6)! Czyżby CBS wyciągnęło głowy ze swoich dup, czy też to czysty przypadek? W sumie nie mam co do niego żadnych zastrzeżeń.