Rozpruci na śmierć/The Happytime Murders

Rezro

  • Hero Member
  • Wiadomości: 549
    • Zobacz profil
Data dodania: Wrzesień 03, 2018, 19:28:21

Idea wulgarnych Muppet'ów to nic nowego z motywem popularnym w kabarecie, pytaniem więc jest czy film przynajmniej jest śmieszny?





Krótka odpowiedź brzmi, nie nie jest. Długa.. nie nie jest :/ W całym filmie jest tylko kilka śmiesznych żartów i nawet filmy które nie są komediami mają lepsze osiągnięcia. Przez większość filmu mamy nudny kryminał rodem z starych seriali policyjnych. Największą zbrodnią tego filmu poza nieśpiesznością, jest to że nawet sam motyw pacynek jest kompletną stratą czasu. W filmie mogła by być jakakolwiek dyskryminowana mniejszość i byłby praktycznie taki sam. Mówiąc wprost, to gimmick i to do tego kompletnie zmarnowany.


Na osłodę: "Kto wrobił królika Rogera" podobny motyw z tym że dotyczący postaci animowanych. Film pod każdym względem lepszy. Z drugiej strony polecam serie "Ted", film w którym perfekcyjnie rozegrano dychotomię pomiędzy byciem wulgarnym a dziecinnym. Zaś jeśli o same wulgarne Muppet'y chodzi to nic nie pobije "Przedstawiamy Feeblesów" w reżyserii Petera Jacksona. Autentycznie dobrą czarną komedię lepszą nawet niż "Death to Smoochy". Tak więc ironicznie jedyna dobra strona tego filmu to to że przypomniał nam o filmach lepszych.


Ocena? Może 4,5.. przez większość filmu byłem po prostu obojętny i to jako osoba lubiąca dziwne filmy, każdy inny powinien wręcz unikać


[kopia]