Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Rogue One (Łotr 1)

Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
dnia: Grudzień 19, 2016, 10:23:10

W zasadzie mógłbym to wrzucić w Real Robot, niemniej jak wypada ta samodzielna opowieść z uniwersum Gwiezdnych Wojen?





W mojej ocenie to najlepsza część tej sagi w historii! Spokojnie 9/10 (w skali ogólnej i nie jestem fanboy'em). Jak powszechnie wiadomo film opowiada o wydarzeniach poprzedzających Nową Nadzieję i tym jak Rebelia wykradła plany oraz jak krytyczna wada znalazła się w gwieździe śmierci na pierwszym miejscu. To w mojej ocenie takie Gwiezdne Wojny na jakie fani czekali, bez dziecinady i nadęcia. Osobiście porównał bym ten film do poważnej wersji Strażników Galaktyki. Jeśli tylko części 8 i 9 wykażą podobny poziom (na co jest szansa) to.. nie ja już jestem zadowolony bo przy wszystkich wadach Force Awaken to i tak lepszy film niż jakikolwiek szajs Lucasa, a mamy przy tym jeszcze zajebistych Rebels (animowana seria TV którą zresztą też polecam).


HeadshotDeluxe

  • Full Member
    • Wiadomości: 192
    • Zobacz profil
    • DarkRoom - Figure center
Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 19, 2016, 20:07:51
Sporo długich przegadanych momentów. Brak jasno podkreślonego głównego bohatera a zbiorowy potraktowany z lekkim olewaniem. Fabuła hmmmm.. fabuła? Jak dla mnie tylko domkniecie luk ANH. Nie mniej jednak oglądało mi się to z przyjemnością (AT-AT wychodzący z dymu sprawił że mocniej ścisnąłem oparcia fotela - dla takich momentów warto oglądać). Poza tym to ciągłe puszczanie oczka do fanów :D Najjaśniejszy punkt? TAKRIN!


A teraz czytać na własną odpowiedzialność - SPOILER ALERT!
Finał mnie paskudnie zawiódł... Po wszystkim co chwile wcześniej stało się na planecie, wejście Vadera sprawiło że całkowicie zapomniałem bohaterach. Brakło mi też większego poświecenia uwagi ich poszczególnym historiom i motywom. Przelecieli po filmie zupełnie nie odkrywając ich tła (koronny przykład - pilot dezerter)... Jestem przekonany że gdyby rozbito Rogue One na dwa filmy i pozwolono bardziej oswoić się z bohaterami to po finale większość oglądających siedziałaby z jeszcze długo po napisach końcowych z rozdziawionymi japami zadając sobie pytanie "ale jak to?"


trzycha

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 758
  • Leniwiec
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Polski Serwis Mobile Suit Gundam
Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 19, 2016, 21:59:14
Też jestem zdania iż za dużo chcieli upchać w jednym filmie. Film jednak ogółem na plus, mi oglądało się bardzo przyjemnie ale to też może być zasługa zjedzonego chwilę wcześniej pysznego ramenu.


Scena z Vaderem na statku rebeliantów meeega fajna, dlaczego nie było więcej takich?
War... War never changes...


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 573
    • Zobacz profil
Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 20, 2016, 00:10:07
@HeadshotDeluxe
Jesteś zawiedziony Vaderem? Fakt faktem mogli to dać coś ala post-credits ale nie do końca, by nie zakłóciło to przebiegu filmu, no ale w sumie nie było źle. Choć zgadzam się co do reszty..


@trzycha
Dlaczego? Bo nie miało być świetlówek, choć warto zauważyć że pojawiły się plotki o filmie poświęconym właśnie jemu.. jestem na tak!


trzycha

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 758
  • Leniwiec
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Polski Serwis Mobile Suit Gundam
Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 20, 2016, 13:29:48
Rezro chodzi o ukazanie Vadera, więcej takich scen z jego działem mogliby dać nawet w przyszłości.
War... War never changes...


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 20, 2016, 23:21:21
Post całkowicie spolierowy.

Właśnie wróciłem z kina... i... nic... nic nadzwyczajnego mnie w tym kinie nie spotkało, no może poza tym, że teraz będą czyhać na moją duszę straszne plastikowe wygenerowane komputerowo twarze Petera Cushinga i Carrie Fisher, choć ten pierwszy wyglądał prawie przekonująco, jednak Leia... brr... Do tego te nawiązania do pozostałych filmów, są niczym walnięcia młotem, subtelności to tu za grosz. Wszyscy chwalili ten film, że ukarze mroczniejszą część rebelii, dla mnie jej nie pokazał, całe widowisko (bo efekty, były mega dobre) to standardowy film Star Wars, tyle że w ostatnim akcie pozabijali obsadę, no i to zdobywanie planów GŚ przez Vadera, nie mógł po prostu kazać rozwalić statku? Efekt byłby taki, że nawet statek Lei by nie wystartował, a plany nie wpadły by w ręce rebeliantów, no ale ten musiał się popisać, że umie machać mieczem świetlnym.


Film lepszy od filmów I-III, porównywalny z VII, ale wyraźnie słabszy niż oryginalna trylogia.