Co do rozbudowania systemu... Co takiego jest w Tekkenie, że niby taki rozbudowany? W DOA wiadomo, przechwytywanie, w SC blokowanie i łażenie we wszystkich kierukach, a T co? Nie jestem jakimś pro graczem, gram dla przyjemności, więc może coś przeoczyłem.
I małe pytanko - co to jest to mashowanie?
CytujCo do rozbudowania systemu... Co takiego jest w Tekkenie, że niby taki rozbudowany? W DOA wiadomo, przechwytywanie, w SC blokowanie i łażenie we wszystkich kierukach, a T co? Nie jestem jakimś pro graczem, gram dla przyjemności, więc może coś przeoczyłem. Na przykład ten tekst - jest to zaledwie info dla początkujących a wiedz, że tego jest o wiele więcej. Grając amatorsko i krótko na pewno nie wychwycisz z tej mordobitki wszystkiego. Sam nie znam dobrze systemu tekkena, mimo, że gram od lat. Ale gdy patrzę na ludzi walącymi niezrozumiałymi dla mnie pojęciami to czuję się jak amator ;>. SC nie uważam za kiepską grę, w końcu też wyszła od Namco. Jednak zarówno z tego co sam grałem jak i z tego co czytałem to zrównoważenie postaci jest fatalne, i że istnieje cała masa zagrań którymi można łatwo wygrać potyczki. Także system nie jest do końca taki jaki by sobie życzono (teraz opieram opinie o wszelkie recenzje).
No i mnie osobiście nie odpowiada klimat - walki na bronie co wiąże się z ich różnorodnością zasięgu... grafika jak dla mnie zbyt cukierkowa ;>.
Kupiłem pare dni temu Soul Calibur 3.Powiem tak, jeśli chodzi o mordobitkę to zostaję przy tym co mówiłem wcześniej. Postacie są niewyważone a sama gra momentami dość masherska.Jednak jeśli chodzi o frajdę rozgrywki to zabawa pierwszorzędna. Mimo niedociągnięć i poziomu trudności gra wciąga niesamowicie. Grafika jest piękna, muzyka miła dla ucha, rozgrywka przyjemna. Jeśli chodzi o samą grę to może sprawiać więcej frajdy niż tekken grając samemu. Jednak jeśli chodzi o pożądną wyważoną mordobitke na turnieje czy do gry z kumplami to nadal tekken rządzi ;>.
Nie biorę bo za daleko ;p. Ale też nie mówię, że Tekken jest TYLKO bitką do takich rzeczy. Osobiście preferuję Tekkena, ale Soul Calibur 3 stawiam na drugim miejscu. Tekken jest bardziej zrównoważony i przyjemniej się gra w niego na przykład z kumplami. Osobiście w takich przypadkach wolę postawić na odrobinę taktyki niż często bezmyślne mashowanie (bo co to za gra).
A i właśnie przez to niezrównoważenie postaci (postawmy obok siebie takich topów jak Mitsurugi czy Cervantes i lowów jak Rock etc.) Soul Calibur staje na straconej pozycji. Bo gdyby nie ten "mały" mankament to gra w moim odczuciu mogłaby przebić tekkena. Ale cóż... wątpie aby przy polityce NAMCO dane nam było doczekać Soula w którym Yoshi ma równe szanse z Mitsurugim.
Przegięte mówisz? Hmm... bo ja właśnie Sophie gram Cervantes też za dobry nie jest Ale 3 najlepsze to będą Seong Mi-na, Cassi i Nightmare Cytat: "Suavek"I fakt faktem, denerwujący jest zasięg niektórych postaci, bo taki Kilik czy Mina mogą spokojnie prowadzić walkę długodystansową nie pozwalając postaci się zbliżyć do siebie.Do tego jest Guard Impact, czyli guard + kierunek - parowanie. Np. stojąc po lewej, guard + prawo da nam odbicie ciosu i krok do przodu, a guard + lewo da nam odbicie i krok w bok, dzięki czemu "przepuszczamy" broń oponenta obok siebie, zmniejszając dystans (coś jak sparowanie przez Mitsu pchnięcia Setsuki w intrze). Niestety, jak mówiłem, system jest dość wadliwy, i trzeba naprawdę dużo praktyki by móc go dobrze używać.Cytat: "Suavek"PS. Czy tylko ja w tej grze nie potrafię kucać? Tj. guard i dopiero dół?Guard + dół, potem można puścić guard i trzymać dół.
I fakt faktem, denerwujący jest zasięg niektórych postaci, bo taki Kilik czy Mina mogą spokojnie prowadzić walkę długodystansową nie pozwalając postaci się zbliżyć do siebie.
PS. Czy tylko ja w tej grze nie potrafię kucać? Tj. guard i dopiero dół?
No właśnie to kucanie jest trochę niewygodne w moim odczuciu.