Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Godzilla VS SpaceGodzilla (1994)

Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
dnia: Maj 23, 2017, 15:41:38


Trailer: https://youtu.be/l35DE5eVQB0

Ehh... przedostatni film z serii Heisei i choć nie przeczę, że lubię ten film, to jednak raczej w kategorii guilty pleasure, gdyż moim zdaniem jet to najsłabszy film w drugiej serii, choć parę pozytywów możemy tu znaleźć.

Po pierwsze to film, w którym główną rolę gra Miki, wreszcie się tego doczekałem, niemniej tutaj ktoś albo kazał jej się obciąć, albo pozwolił aby aktorka grała w takiej fryzurze... bo wygląda w tym filmie po prostu dziwnie, do  jej mocy telepatycznych, dodano jeszcze telekinezę, po drugie sporo odwołań do poprzednich filmów z Godzillą, głównie do Vs Biollante, gdyż w filmie pojawia się siostra Gendo oraz jego żądny zemsty na Godzilli przyjaciel. Nieco więcej czasu antenowego otrzymał też dowódca G-Force.

Noi najważniejsze potwory! Godzilla jest tak samo fajny jak w całej serii i tym razem w zasadzie od początku jest tym dobrym, mamy też lekko podrośniętego Juniora, który niestety zaczyna przypominać swój pierwowzór z Showy, ale na szczęście nie jest aż tak źle. Po stronie ludzi jest nowy wielki robot combiner: M.A.G.E.R.A., który sam w sobie jest nową aranżacją podobnej konstrukcji z innego filmu Toho, co prawda nie jest tak epicki jak Super MechaGodzilla, ale jednak daje radę, możliwość transformacji i podziału, daje scenarzystom sporo możliwości, które na szczęście dość dobrze wykorzystują. Główny przeciwnik jest ok. SpaceGodzilla wygląda świetnie i ma sporo ciekawy moco epickich ataków i możliwości.

I choć pojedynki potworów i robota ogląda się przednio, to jednak jest tu sporo zgrzytów. Po pierwsze efekty specjalne, mam wrażenie, że są znacznie słabsze niż w poprzednim filmie, głównie widać to po MAGERZE, która momentami wygląda po prostu jak zabawka, zabrakło tego czegoś co było w Mechagodzilli 2 i Mecha King Ghidorze. Również sceny w kosmosie były takie trochę meh. Scenariusz też nie powala i zawodzi niektórymi wątkami. Muzyka też jakaś słabsza tym razem była, bo podobno Akira Ifukube odmówił pracy przy tym filmie jak zobaczył scenariusz xD.

Generalnie to najsłabszy film z serii Heisei, ale warto go zobaczyć, chociażby dla świetnego trzeciego aktu i cameo Mothry.


Marciosss

  • Full Member
    • Wiadomości: 130
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odpowiedź #1 dnia: Maj 23, 2017, 19:20:10
Zapomniałeś o fajnie poprowadzonym wątku romantycznym. Nie ma tam kiczowatych pocałunków i rzucania się sobie w ramiona, ale wyraźnie czuć że coś wisi w powietrzu.


No i piękne ujęcia jak zachód słońca na wyspie czy bohaterowie obserwujący z plaży oddalającego się Godzillę.