Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Godzilla VS Megaguirus (2000)

Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1176
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
dnia: Sierpień 10, 2017, 09:01:26
trailer: https://youtu.be/pI9fTYordPQ
Powrót Godzilli był ok, kolejny film w nowej serii jest lepszy? ale no właśnie to ale wiąże się z pojęciem ?serii?, gdyż w przeciwieństwie do serii Sowa jak i Heisei, brak tu jakiejkolwiek ciągłości fabularnej  i niemal każdy film jest kolejnym rebootem serii i będzie się jedynie odnosił do oryginalnego filmu.  Fabularnie film trzyma się całkiem nieźle, fakt ludzie mają pomysł jak pozbyć się Wielkiego G w stylu Doktora Zło, ale to tylko wzbudza nostalgię niż przeszkadza. Świat przedstawiony jest całkiem nieźle zaprojektowany, fajnie ogląda się taką alternatywną historie, gdzie całkowicie zrezygnowano z elektrowni jądrowych.

Film oglądało mi się wyjątkowo przyjemnie, bardzo dobrze się przy nim bawiłem i nie nudził mnie nawet na chwilę, pojawiły się też sceny niczym z jakiegoś horroru klasy B. Postacie są ok. Taki Tohowy standard, mamy twardą Panią Major (nie Motoko niestety), Nerda, Panią Profesor i dzieciaka (który po swoim  krótkim wątku nagle gdzieś znika na resztę filmu).
Wielki G? cóż to powrót pierwszego Godzilli w sumie, choć wykorzystano strój bardzo podobny do tego z Powrotu Godzilli i co ciekawe tym razem wielki G jest zielony, tak jak w pierwszej kreskówce i komiksach Marvela. Z początku byłem fanem tego designu, ale po tym filmie mam dziwne skojarzenia z designem z King Kong Vs Godzilla, gdzie Wielki G miał dziwnie małą głowę i tu też mam takie wrażenie. Wykazuje się też sporą inteligencją przez co starcia z nim były ciekawe.

Megaguirus to znów nowy twór (chociaż mocno inspirowany potworem z Rodana), to wielka prehistoryczna ważka? i wygląda ohydnie (to jest dobrze), to tutaj mamy te nieco gore?owe sceny i szczerze jakoś poczułem się tutaj niepewnie. Pojedynek z Wielkim G był całkiem widowiskowy i miał parę fajnych i śmiesznych scen (Body slam!!!) https://giphy.com/gifs/funimation-wrestling-godzilla-OgFpLJEtoYD7O

Poza różnymi śmiesznostkami  w stylu Body Slamu film wygląda naprawdę bardzo dobrze, materiały kompozytowe wyglądają o niebo lepiej niż w poprzedniej produkcji, a nie które sekwencje wyglądają genialnie (chociażby scena z Panią Major i Godzillą  na oceanie), robota modelarska znów jest świetna i jedyne co psuje efekt to baaardzo kiepskie myśliwce wygenerowane na czyimś GameCubie.

Niewiele się spodziewałem po tym filmie, a tu okazało się, że mam do czynienia z bardzo przyjemnym filmidłem z wartką akcją sympatycznymi bohaterami i ciekawym światem przedstawionym. Nie przepadam za serią milenijną, ale ten film skłania mnie do zmiany stanowiska.


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 570
    • Zobacz profil
Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 12, 2017, 00:06:49
Powiem wprost że nie lubię tej części. Niby wszystko jest ok.. np. czadowe elementy SF, itd. Ale coś mi w tym filmie brakowało.. może to lamowate potwory rodem z Cloverfield? Nie wiem, insety zawsze pasowały mi bardziej na mięso armatnie niż na realne zagrożenie dla wielkiego G. Jak dla mnie dopiero po tym filmie milenium zaczyna być naprawdę dobre.


A i jeszcze jedno (Spoiler): Jest to jeden z niewielu filmów w którym Godzilla ginie, plus pojawia się w nim Minila (na szczęście nieco starsza), więc mamy duet.


Marciosss

  • Full Member
    • Wiadomości: 128
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 15, 2017, 09:33:00
@Rezro, oglądaliśmy ten sam film?  ;)  W scenie po napisach okazuje się że Godzilla żyje, a co do minili to nie wiem skąd to wziąłeś.  :)


Rezro

  • Hero Member
    • Wiadomości: 570
    • Zobacz profil
Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 15, 2017, 16:50:04
W sumie to cholera wie?


Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1176
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 22, 2017, 10:19:07
Heh... to nie Minila, tylko Junior, nie Megaguirus tylko Destroyah xD. Mam wrażenie, że Ci się film pomerdał z finałem serii Heisei ;).