Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Godzilla vs. Mechagodzilla (1974)

Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1176
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
dnia: Kwiecień 13, 2017, 21:06:15


Trailer: https://youtu.be/HGuMDGUR1GQ

Mam sporo wspomnień z tym filmem, ale na nie przyjdzie czas jak będę omawiał następny film z cyklu. Pierwszy film z Mechagodzillą widziałem w zasadzie najmniej, może 2 czy 3 razy, nawet Magelon zaliczył u mnie więcej seansów, ale nie dlatego, że jest to zły, tylko różne perturbacje były tego powodem.

Film trzyma się schematów znanych z ostatnich filmów: kosmici, zły potwór i dobre potwory walczące aby ocalić naszą biedną i umęczoną Ziemie, tyle że tym razem było to zrobione dużo lepiej niż w Giganie i (tym bardziej) Megelonie. Postacie ludzkie są bardzo fajne, a jest ich tu naprawdę sporo, dwóch profesorów, dwaj bracia i TRZY postacie kobiece, co dotychczas było raczej w tej serii niespotykane, do tego całkiem fajna intryga związane z figurką King Ceasara.  Tym razem dla odmiany dostaliśmy jakieś napięcie i film oglądało się znacznie lepiej niż dwa poprzednie wejścia w serii.

Same potwory były jak najbardziej ok. miłym akcentem był występ Angilasa, który niestety dostał od Mechagodzilli straszliwy łomot i z powodu sceny z tym łomotem związanej, niespecjalnie lubię wracać do tego tytułu. Wielki G jak zwykle jest zajebisty, co prawda i on otrzymał lanie, ale solidnie się odpłacił. King Ceasar to chyba najsłabszy element, pojawia się na ostateczne starcie z Mechagodzillą i w sumie w nim specjalnie nie błyszczy, wolałbym zamiast niego ponownie zobaczyć Angilasa, albo Rodana o którym twórcy niestety zapomnieli w późnej Showie.

Tytułowa Mechagodzilla, to po prostu stary dobry Superrobot z Anime, co nie dziwne, gdyż zaczynał się wtedy boom na produkcje z wielkimi robotami. Robot, przepraszam Cyborg, bo Mechagodzilla to przerośnięty T-800 xD, ma świetny design, spore uzbrojenie, które w pełni wykorzystuje, do tego sprawia wrażenie prawdziwego zagrożenia dla wielkiego G, a nie kolejna łazęga do oklepania, jak w poprzedniej produkcji. Szkoda, że tak mało modeli było tym razem :(.

PS.
Co do kosmitów: Już wiemy jaki los spotkał Planetę Małp xD.