Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Godzilla vs. King Ghidorah (1991)

Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1176
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
dnia: Maj 04, 2017, 14:54:38


Trailer: https://youtu.be/mETuXdAuZbE

Cóż... nieźle się zaczyna... jak tu chwalę serie Heisei, a tu kolejny film z którym mam "jakiś" problem, ale o ile przy okazji Biollante, to były nieistotne elementy. W wypadku tego filmu to już niestety nie są to aż takie pierdoły... Największym dla mnie problemem były elementy sf... zawszę lubiłem serie Heisei za tą w sumie najlepszą syntezę realizmu z Godzillą, a w tym filmie trochę z tym niestety przegięli. Technologia przyszłości była cholernie kiczowata, android M11 i związane z nich efekty to taka bida wersja terminatora (którego zresztą sequel wyszedł w tym samym roku co ten film), karabiny laserowe wyglądały jak plastikowe zabawki, jeszcze zabawniej niż fazery z lego ze Star Treka. Generalnie cały ten motyw z podróżami w czasie, strasznie rozpierdziela całą serie Heisei, gdzieś nawet widziałem próby łatania dziur scenriuszowych przez fanów na YT, ale nie zmieni to faktu, że tworzy to niezły burdel. Przez to miałem wrażenie jakbym oglądał jakiś film z Showy.

Generalnie tyle mojego narzekania. Efekty specjalnie są takie jak w całej serii, to połączenie efektów ze zdjęć kompozytowych i modelami, wszystko sprawdza się jak zwykle bardzo dobrze, no za wyjątkiem designu ludzi przyszłości i ich wyposażenia.

Postacie były bardzo fajne, dla tych wątków warto sięgnąć po tą produkcje, świetny wątek z pochodzeniem Godzilli i nawiązań do wojny na Pacyfiku, znów dostaliśmy Miki, która jest śliczna jak zwykle, jedynie jakoś premier Japonii mi nie pod pasował, gdzie jest premier z pierwszego filmu z Heisei, on powinien być w każdym z tych filmów!

Godzilla zyskał już swój ostateczny wygląd w serii Heisei, wygląda po prostu świetnie, przerażający i potężny, to już nie miła maskotka z Showy, a także już pozbyto się niedoskonałości z poprzednich filmów. Tym razem dostajemy jego wygląd również przed mutacją i trzeba przyznać, że s Godzillasaurus wyszedł naprawdę godnie.

King Ghidora, dostał nowy origin, już nie jest potworem z kosmosu, a ludzką kreacją, potwora poprawiono w sumie nieznacznie wobec Ghidory z serii Showa, bo i wiele do poprawiania nie było. Złoty wielki trzy głowy smok, największy przeciwnik Godzilli, dostajemy na koniec filmu jego scyborgizowaną wersje Mecha King Ghidora, który jak dowiedziałem się na msgundam.pl był już wcześniej opracowany, pewnie dla jednego z odrzuconych scenariuszy w latach '75 - '84, a wygląda świetnie, szczególnie mechaniczna środkowa głowa czy dodatkowe elementy pancerza, aż strasznie się to kłunie z potwornym kiczem jaki dostaliśmy od ludzi z przyszłości.

Bardzo fajny film, warto go obejrzeć dla wątków paru bohaterów i historii powstania Godzilli i King Ghidory.


Marciosss

  • Full Member
    • Wiadomości: 128
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odpowiedź #1 dnia: Maj 06, 2017, 08:38:48
Wspomnienia.  :)  To był pierwszy film o Godzilli który obejrzałem będąc w wieku pozwalającym go dobrze zapamiętać. Zacząłem się jarać już samą informacją w programie telewizyjnym, wiecie 2006 to był okres w którym poza Godzillą Emmericha nic w tej materii nie puszczano a tu nagle nowa Godzilla!  ;D


Goro Gondo

  • Newbie
    • Wiadomości: 12
  • Kolekcjoner VHS
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odpowiedź #2 dnia: Maj 24, 2017, 19:55:34
TVP2 to wyemitowało, też wtedy mocno na to czekałem. Ale już w tamtym czasie się całą serią jarałem - głównie za sprawą Visionów i wcześniejszych emisji innych części w TVP.  Pamiętam, że emisja była 23 Sierpnia o 19:55. Potem jeszcze w 2007 powtarzali jakoś w nocy, ale kurde nie nagrałem :/ . Ciekawe, czy ma ktoś to zarchiwizowane.

A sam film...wtedy zachwycał. Później jakiś czas też. Ale teraz niestety jak wspomniał autor tematu te elementy SF niestety trącą myszką. Czasem jest nieudolne kopiowanie schematów z "Terminatora"i innych filmów SF i niestety biednie bardzo to wygląda. A sama fabuła w paru miejscach też pozostawia wiele do życzenia. Np.czemu nie zdecydowano się zabić dinozaura, tylko go teleportowano. Czemu cofnięto się akurat w okres potyczki na tej wyspie, a nie wcześniej. No i jak tak szybko udało się z Ghidoraha zrobić cyborga. Musiało to trochę trwać, a filmie pojawia się on bardzo szybko. Ale takie elementy jak efekty specjalne, muzyka, wygląd potworów, no to już poziom wysoki. Dostajemy też sporo bardzo fajnych bohaterów. No i ogląda się dość przyjemnie. Takie 6/10. Niestety chyba najsłabszy film ery Heisei.

Film mam na kasecie od Vision, wydali oni oryginalną wersje japońską bez żadnego dubbingu. Fajna sprawa i czyta Lucjan Szołajski.  Na wydaniu od SPI na kasecie niestety jest wersja amerykańska, czyta bodaj Mirosław Utta.