Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Godzilla Vs Gigan (1972)

Broken Fang

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1178
  • Zeon Axis
    • Zobacz profil
    • http://www.wielkieroboty.blogspot.com
dnia: Kwiecień 06, 2017, 21:14:51


Trailer: https://youtu.be/LFNX6iaB9X4

 Ehh... stare czasy, kiedy siadałem przed telewizorem Sanyo i odpalałem kolejne filmy na VHS wypożyczone z wypożyczalni JOKER w Jeleniej Górze. I właśnie Godzilla Vs Gigan był tym moim pierwszym. Pamiętam jak uwielbiałem ten film i wypożyczałem go kilku(nasto)krotnie uwielbiałem sceny z Godzillą, czy krótkie wizyty na wyspie potworów i i sama ludzka fabuła nie była jakaś strasznie zła.

No i po latach w końcu przyszedł czas na weryfikacje odczuć kilkuletniego chłopca jakim wtedy byłem i... no film już się tak nie broni jak Hedora, ale... nie mogę uznać tego filmu za jakoś mocno kiepski. Tak jest to jeden ze słabszych elementów serii, ale bez przesady. Wątek ludzki jest ok, nic skomplikowanego, a przy tym całkiem sympatyczne postacie, którym można kibicować. Gigan wygląda świetnie, a i morał jest nieco bardziej subtelny niż w Godzilla Vs Hedora. Problemy niestety zaczynają się z potworami...

Nie chodzi o fakt, że walki są jakieś złe i nudne, bo świetnie się ogląda duet Godzilli i Angilasa walczących z Gidhorą i Giganem, ale fakt że sporo tam scen z poprzednich filmów, co momentami dość mocno było widoczne. Również uwielbiana przeze mnie scena z wyspy potworów, to przeniesiony element Destroy all Monsters, no ale skąd 6-8 letni ja miał wiedzieć, że to sceny z poprzednich filmów, które obejrzy dopiero po 20 latach?

PS. Film obejrzałem z lektorem (Panem Dr hab. Knapikiem xD, klimat był, znów miałem kilka lat :)).

Nie było tak źle, choć seria ma dużo ciekawszych propozycji.


Goro Gondo

  • Newbie
    • Wiadomości: 12
  • Kolekcjoner VHS
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 11, 2017, 21:37:12
Taki średniak. Dawniej mocno jarałem się serią Showa i film często był odpalany. Ale teraz uważam go za przeciętniaka. Wszystko byłoby okay jakby nie zbyt duża ilość scen zapożyczonych i wygląd Godzilli (tz.zniszczonego kostiumu). Wątek ludzki był nawet interesujący, klimat lat 70, muzyka  - pod tym kontem jest dobrze. Finałowa walka wcześniej gdzieś mnie porywała, ale teraz widzę, że 40% to są zapożyczenia. Perfidne i nieudolne. Sam zamysł był spoko,  już Honda go praktykował. Można zapożyczyć jakiś tam fragment, ale nie całe sekwencje kilkuminutowe...przez co wygląd Godzilli w niektórych momentach był skrajnie różny.  I Ghidorah - w niektórych momentach dynamiczny, w innych tylko stoi nieruchomo. No, ale przynajmniej jest sporo walk, całkiem klimatyczna oprawa itd. Takie 5/10

Film mam w jedynej i słusznej wersji z Knapikiem na VHS, o której już tutaj wspomniano.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2017, 21:41:51 wysłana przez Goro Gondo »


Marciosss

  • Full Member
    • Wiadomości: 130
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odpowiedź #2 dnia: Październik 02, 2017, 13:57:03
To uczucie gdy Godzilla przemawia głosem lumpa spod GSu  :D
Poza tym film całkiem spoko.


Wiecie może czemu podczas pierwszego ataku Anguirus ma na głowie czarną plamę? Na szybko go naprawiali?