Witaj na msgundam.pl | Polskim oficjalnym serwisie Mobile Suit Gundam
  • Portal
  •  
  • Forum
  •  
  • Pomoc
  •  
  • Szukaj
  •  
  • Kalendarz
  •  
Użytkowników w sumie: 235 | Wiadomości w sumie: 6810 | Wątków w sumie: 525 |
  • Polski Serwis Mobile Suit Gundam »
  • Kącik modelarski »
  • Galerie »
  • Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]

« poprzedni następny »
  • Drukuj
Strony: 1 2 [3] 4   Do dołu

Autor Wątek: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]  (Przeczytany 2428 razy)

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpień 07, 2010, 18:50:18 »

MG Innfiite Justice powrocil z malowania. Nie sadzilem ze akurat tym Justice'm da sie taka poze sklecic '].

I jeszcze kilka.


« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2010, 09:45:02 wysłana przez rx-0 »
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

Offline Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
  • Wiadomości: 1396
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 08, 2010, 10:51:26 »
Ale co w nim było malowane? Bo sorry, ale wciąż wygląda jak zabawka. Chyba, że taki już urok Seedowych modeli.

http://dalong.net/review/mg/m114/m114_p.htm - tu wygląda zdecydowanie lepiej.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2010, 10:53:19 wysłana przez Suavek »
Zapisane

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpień 08, 2010, 10:53:11 »
Rozowy kolor byl do malowania. :>

Inna sprawa, ze moje preferencje wskazuja na to, zeby modele wygladały jak zabawki.
Nie jestem profesjonalnym modelarzem, nie mam osobnego studia do robotek recznych i tez nie bawią mnie 'zniszczone' modele, ani te na ktore nalozono wiecej warstw podkladu i farby niz grubosc samego plastiku.

Cytuj
tu wygląda zdecydowanie lepiej.

Jezeli masz na mysli kolor -  to lol, nie, nie lubie rozowych gundamów.

Jezeli panele i kalkomanię, to cóz, nie mialem czasu ani weny sie bawic z nimi jeszcze.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2010, 23:38:38 wysłana przez rx-0 »
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 11, 2010, 22:39:32 »
W drodze MG ZZ Gundam 1/100. Mam nadzieję, że do piątku dotrze pod strzechę i bede mogł porobic pare fotek.

Wiem, wiem, mialem nie kupować i pisałem w kilku watkach tutaj, ale trafiła się okazja i n-passion miał akurat wersją jubileuszową więc nie mogłem sie oprzec '], Postaram sie na biezaco Was informowac.
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

Offline Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
  • Wiadomości: 1396
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 12, 2010, 17:32:15 »
Zwykły ZZ to jedno z większych paskudztw (obok Victory i Winga) w kwestii mecha designu jakie się przytrafiło głównym protagonistom anime. To już byś dopłacił(?) i FAZZ zamówił - szczególnie ta biała wersja z Sentinela się bardzo ładnie prezentuje moim zdaniem - http://dalong.net/review/mg/m42/m42_p.htm
Zapisane

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpień 13, 2010, 07:09:38 »
Jakos mnie nie podnieca FAZZ, szczegolnie po tym jak zobaczylem jak stabilne to cos jest. Vegeta z YT miał spore problemy z obracaniem tego modelu podczas recenzji tak zeby nic z niego nie spadało. Po kolejne, schemat kolorow wersji nie-oryginalnych jest mocno monotonny i wyblakniety imho, ze o braku PRAWDZIWEJ transformacji do G-fortress mode nie wspomne.
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

Offline Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
  • Wiadomości: 1396
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 13, 2010, 11:03:39 »
Nie znam się. Na zdjęciach szaro-biały FAZZ wygląda fajnie, a wychodzę z założenia, że kolor odgrywa naprawdę ogromną rolę nie tylko w wyglądzie samego modelu, ale także mecha. Dlatego zwykły ZZ mi się tak nie podoba, bo nie dość, że jest gruby i brzydki, to jeszcze dobór kolorów mu nie pomaga. No chyba, że planujesz go w ramach eksperymentu jakoś przemalować ;p.
Zapisane

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 14, 2010, 22:48:07 »
W niedalekiej przyszlosci taki mam wlasnie plan, ale na dzien dzisiejszy jeszcze nie wiem. Jak zloze, co pewnie predko nie nastapi, to zadecyduje czy nadaje sie do malowania czy nie.
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

Offline Paliodor

  • Sr. Member
  • Wiadomości: 476
    • Zobacz profil
    • Paliodor's Hobby Blog
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 16, 2010, 10:28:01 »
Hi-nu prezentuje się świetnie, co prawda nie jest pomalowany ale nawet mimo tego ogólnie model robi bardzo dobre wrażenie. Sam go mam na liście "must buy" ale jako, że od przeszło roku nie kupiłem żadnego modelu to wątpię by coś się zmieniło w najbliższym czasie. Zresztą dolar i jen teraz stoją dość wysoko to kupno takiego modelu zbyt mocno odbiłoby mi się na moich oszczędnościach. Ale kiedyś, kto wie...
Oglądając twoje fotki nabrałem znów chęci do "zabawy" z gunplami. Może wreszcie zmobilizuję się i dokończę malowanie mojego pierwszego modelu na którym testowałem moje zdolności modelarskie w zakresie malowania, czyli 1/100 Saviour.


Co się tyczy waszej rozmowy o MG FAZZ to imo zwykła wersja jest taka sobie. Jednak malowanie w barwach sentinels zdecydowanie bardziej pasuje do tego mecha. Szkoda tylko, że sam design FAZZ jest już taki sobie.
Zapisane

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 16, 2010, 20:59:13 »
Jak dla mnie podstawowa ZZ (no dobra, moze wlasnie w tej wersji przygotowanej pod FA) jest duzo fajniejsza niz sam przeladowany FAZZ, w dodatku jeszcze w Sentinelowych kolorach.

Jestem raczej fanem tych modeli ktore odwzorowują anime, bo do nich mam najwiekszy sentyment, dlatego baaardzo rzadko bawią mnie wszelkie nowelkowe rewelacje (wyjatkiem bedize Hi-Nu ktory designem zjada zwyklego NU na sniadanie).

Jedyne czego mi bedzie brakowało w ZZ to wlasnie ten hyper-mega beam launcher czy jak to sie nazywa. Zeta miała cos takiego w wersji 1.0 wiec dziw bierze ze ZZ tylko z double-beam riflem zostal wypuszczony.
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 21, 2010, 08:40:35 »
A zatem ZZ zlozony i chcialem sie podzielic z Wami swoimi doswiadczeniami. Zdjecia dojda pozniej.

Zabawe z modelem zaczyna dosyc toporny manual z ktorym mialem nielada problemy podczas skladania. Wielu rzeczy sie trzeba domyslac, niektore czesci pokazane sa z takiej perspektywy, ze ciezko je trafnie wmontowac a szale goryczy przelewa fakt, ze ktos dziwnie poukladal poszczegolne sektory do skladania i tak zaczynamy od glowy, a klate i biodra skladamy prawie na koncu ... :/

Samo skladanie miejscami bywa upierdliwe, poniewaz niektore z dwoch drzewek policapow sa slabo dokrojone i nie pasuja w odpowiednie luki w absowych czesciach pancerza. Skalpel musi wiec pojsc w obieg, ale nigdy nie wiadomo czy zbytnie dociecie jednej czy drugiej czesci nie spowoduje zbytniego obluzowania np. reki, czy co gorsza nogi. Sam plastik jest sredniej jakosci wiec trzeba uwazac zeby sobie nerwow nie zepsuc przy okazji polamania np kulki na ktorej trzymana jest noga :/. Kolory takze moglyby byc lepszej jakosci i mniej oczojeb*ne. Nie pamietam zeby ZZ taki w anime byl.

Po zlozeniu nie jest wcale wiele lepiej. Wiekszosc stawow jest luzna od startu, rece opadaja (doslownie), nogi maja mierny 70 stopniowy kat zgiecia, backpack sprawia, ze mech lubi leciec na plecy w czym nie pomagaja wcale stawy kostek luzne jak cholera i niedopasowane do ciezaru modelu. Zenada. Szale goryczy przelewa mizerny peg w manipulatorach ktory nie jest w stanie utrzymac ogromnego double beam rifle'a w zadnej z rak.

Tak wiec mamy obraz niezbyt przyjemnej budowy ktory prowadzi do zlozenia bardzo sredniego modelu z oryginalnym designem.... not. :>

Odrobina ulanskiej fantazji, troszke supergluta, lutownica (!), papier scierny, pilnik i duzo samozaparcia moga sprawic, ze ten model zaczyna po troszke odzyskiwac utracony do tej pory blask. Slabiutkie stawy ramion da sie naprawic poprzez rozgrzanie i zdeformowanie policapow - i rece nagle sztywnieja :>. Podobnie sprawa ma sie z tymi w kostkach po czym ZZ potrafi juz nawet stac prosto i nie przewracac sie. Jeszcze dociecie plastiku przy biodrach i kat rozstawu nog takze wzrasta. Podobny zabieg na pancerzu powyzej kolan i nogi nagle zyskuja ponad 90 stopni zgiecia. Wszsystko elegancko poprawione papierem 1000ka, troche kalkomani, panelowania i ZZ odrodzony.

A teraz na powaznie. Bolalo i boli mnie masa rzeczy w tym modelu. Brak zlaczek do action base 1, slaba moblinosc, upierdliwa transformacja ktora celowo tutaj pominalem. Jakos nie lubie G-fortress mode. Cos jednak w tym modelu jest takiego, ze sprawia ze lubie na niego patrzec i dobrze uzupelnia on moja kolekcje stojac zaraz obok Zety 2.o. Nie zaluje ze go kupilem, chociaz tez nie zakladalem ze to tak szybko nastapi. Mialem w planach pare innych gunpli przed ZZ, ale coz.

W drodze Strike Freedom MG, wiec bedzie o czym pisac i co komentowac. Stay tuned for that :].

http://picasaweb.google.pl/104789699415292776026/ZZ?authkey=Gv1sRgCJ29q6Hd2ObWMw&feat=directlink
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2010, 21:36:03 wysłana przez rx-0 »
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 30, 2010, 21:24:13 »
http://picasaweb.google.pl/104789699415292776026/StrikeFreedom?authkey=Gv1sRgCJndw4nTxNqa6gE&feat=directlink

Misja wykonana, Strike Freedom zlozony. Zabawa byla przednia ;].

Bardzo dlugo zastanawialem się nad zakupem tego modelu, jako ze w mojej kolekcji od ponad roku znajduje się MG Freedom Gundam. Decyzje za mnie podjal poniekad nintendopassion poprzez wystawienie tego modelu na allegro. Nie moglem sie oprzec.

Poczatkowo mozemy byc zaskoczeni niewielka jak na model MG iloscia czesci. W sklad szkieletu i pancerza zewnetrznego wchodzi nie wiecej niz 10 ramek (czesc podwojna) plus ramka z polycapami. Skrzydla to osobna historia, podobnie jak ramka z elementami karabinow oraz railgunów. Niemniej jednak, przyzwyczajony do ogromnych ilosci czesci z modeli pokroju Sinanju czy Hi-Nu czy tez pierwszego Freedoma, bylem niemile zaskoczony. Na minus mozna takze zaliczyc mizerny odcien zlota jaki Bandai dobralo dla szkieletu.

http://picasaweb.google.pl/lh/photo/FcbbfBLne6A1YZh_rf5WZiRrjN7zTkfTGpSYp0CiSaA?feat=directlink

Sam szkielet jest juz niczego sobie i potrafi miejscami zaskoczyc. Nie mozna przyczepic sie do katow pod jakimi zginamy rece i nogi, poniewaz te sa bardzo dobre i co najwazniejsze - sztywne. Bandai uniknelo na szczescie durnych pomyslow z dodatkowym rozkrokiem, i procz absowych zawiasow oraz relatywnie sztywnych elementow krocza nic w stylu MG Destiny czy MG Infinite Justice tutaj nie uraczymy. Brawo! Jedyny problem jaki napotkalem, to po raz pierwszy odkad powstal - niedzialajcy mechanim dodatkowej artykulacji w okolicach mostka. W SF jest zwyczajnie zbyt slaby do masy skrzydel i backpacku.

http://picasaweb.google.pl/lh/photo/8LkMmxP981EgIliQ1fIk3CRrjN7zTkfTGpSYp0CiSaA?feat=directlink
http://picasaweb.google.pl/lh/photo/C_Zad83rtMYojOpVL0FEjiRrjN7zTkfTGpSYp0CiSaA?feat=directlink

Opancerzony Freedom prezentuje sie znakomicie i dodatkowo pancerz nie ogranicza ani troche znakomitej do tego momentu pozowalnosci modelu. Same elementy pancerza pelne sa dobrych wglebien dla panelowania, wszystko lezy dobrze i w przeciwienstwie do niektorych odpowiednikow z MG Freedom - nie odpada przy kazdej zmianie pozy :]. Jak zobaczycie na powyzszych fotach, model potrafi wykonac pelnoprawny wyklek i nie bedzie trzeba kombinowac z prowizorkami, zeby model mogl sobie ladnie kleknac, wyciagnac lapke i zapakowac Kirę do środka, @.@

http://picasaweb.google.pl/lh/photo/_vheUHK_uNoxeoDOTrR4giRrjN7zTkfTGpSYp0CiSaA?feat=directlink

Same karabiny takze sa niczego sobie, i chociaz brakuje mi tarczy z prawdziwego zdarzenia (ta z Freedoma to bodaj najlepsza tarcza nie liczac Sinanju z jaka mialem do czynienia) to efekt bardzo poprawnie uzupelnia beamowa wersja, jedna z najlepszych z jakimi sie spotkalem. Karabiny mozna laczyc ze soba poprzez banalnie proste modyfikacje w obu 'gnatach'. Railguny takze elegancko podtrzymuja zalozenia pierwszego Freedoma i sprawiaja, ze model nabiera dodatkowych smaczkow. Fajnym gimmickiem zapewne okaze sie mozliwosc przesuniecia raili na tyl modelu, tak aby odsloniete biodra mogly przyjac railguny. Fajna sprawa, ale ogranicza troche mobilnosc nog w gornych partiach.

http://picasaweb.google.pl/lh/photo/RGBZ0vN-Uau_qbhuCKimcSRrjN7zTkfTGpSYp0CiSaA?feat=directlink
http://picasaweb.google.pl/lh/photo/oCTM-16VaoWlwJi5kE9WyiRrjN7zTkfTGpSYp0CiSaA?feat=directlink

To czym SF wyroznia sie posrod calej gamy innych modeli Kurody sa fantastyczne skrzydla. Czegos takiego nie widzialem od czasow... pierwszego Freedoma. Kazda, z dwoch partii skrzydel ma po 4 'ramiona' zakonczone seedowymi DRAGOONs oraz pancerz wewnetrzny w kolorze szkieletu. Wymagaja one dosyc konkretnego panelowania, ale efekt jest GENIALNY. Co zreszta widac na fotkach. Skrzydla mozna randomowo przesuwac na przod i tyl, podnosic i opuszczac bez przeszkod - innymi slowy, co tylko Wam wpadnie do glowy - skrzydla mogą ;].
Niestety, moja wersja SF nie posiada absowych podstawek pod DRAGOONy ani odpowiedniej podstawki. Musialem sie wiec posilkowac tymi z HI-NU oraz bialym podstawowym AB1. Jak widzicie efekt jest calkiem niezly, i chociaz SF ma wlasna podstawke (niezgorsza btw) to jednak nie ma to jak AB i moblinosc we wszystkie strony swiata ;].

http://picasaweb.google.pl/lh/photo/R9zhtUoPdy6HWC0_DyuRnSRrjN7zTkfTGpSYp0CiSaA?feat=directlink

Podsumowujac, w przeciagu ostatnich kilku miesiecy zlozylem kilka roznych modeli. NG Dynames, MG Hi-Nu, MG ZZ, MG Exia, MG Zeta... no i omawiany MG Strike Freedom. Najwiecej frajdy mialem chyba wlasnie z Strike'm. Wszystko gralo i gra nadal, nic nie odpada, epickosc mecha czuc od pierwszych zlozonych czesci a "Oogai Saigo No Tatakai" w wykonaniu narodowej Orkiestry Japonskiej i pana Sahashi Toshihiko tyko podsyca(lo) cala atmosfere. Polecam fanom SEEDa i nie tylko. Jeden z najlepszych MG w historii ;].
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2010, 12:19:28 wysłana przez rx-0 »
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 13, 2012, 12:29:59 »
Witam,

Po dość długiej przerwie powracam zarówno tutaj jak i na mój blog z updatem i jednym z najnowszych modeli w mojej kolekcji: MG Unicorn 02 Banshee OVA.
https://plus.google.com/photos/104789699415292776026/albums/5741958309674751553 >> Tutaj znajdziecie zdjęcia.
O samym modelu słów parę...
Przede wszystkim, budowa sprawiła mi mnóstwo frajdy. Ostatni Unicorn jakiego składałem to była wersja VerKa dobre 2 lata temu a zatem wiele elementów zdążyło już mi wylecieć z głowy. Najciekawszy chyba element, czyli korpus i głowa pozostały praktycznie niezmienione i podczas składania znów w oczy rzuca się podstawowy problem wszystkim MSów zbudowanych na podstawie szkieletu VerKa - bardzo słaba pozowalność. Korpus jest sztywny, praktycznie bez możliwości ruchu a na domiar złego zawiasy trzymające ramiona zostały w bliżej niewyjaśniony sposób zablokowane w korpusie sprawiając, że ciężko jest z jakiegokolwiek Unicorna w tej materii wycisnąć.
Mimo tego, same ręce pozują się całkiem fajnie a dodatkowy ciężar w postaci pancerzy VN i BS nie daje się specjalnie odczuć. Udało mi się także poprzecinać poszczególne palce tym samym zwiększając ich pozowalność. Póki co, żadnemu nie udało się wypaść z manipulatora.
Część lędźwiowa szkieletu oraz nogi w dużej mierze pozostały niezmienione w stosunku do VerKa. Wprawdzie Bandai dopasowało niektore części by zwiększyć pozowalność, ale efekt końcowy jest wciąż daleki od perfekcji. Przede wszystkim boli wciąż mizerny zasięg zgięcia kolan oraz tragicznie słaby staw kostki (w dodatku podówjny! Jak już jeden się ustabilizuje to drugi zaczyna całym modelem trząść do przodu i tyłu). Możnaby przypuszczać, że Bandai po niemal 3 latach od premiery VerKi rozwiąże niektóre problemy szkieletu dodając trochę mobliności czy stabilności dla modelu. Wystarczyłoby użyć policapów czy chociażby powiększyć o kilka mm staw kolanowy kosztem wnętrza modelu a zgięcie na poziomie 130 stopni nie byłoby żadnym problemem.
Plecak i tarcza, którą kompletną możemy złożyć z pozostałych ramek, pozostają identyczne w stosunku do VerKi i OVA ver.
Kolejnym niedopracowanym (lub też popsutym, wedle uznania) elementem jest osłabienie niemal wszystkich stawów szkieletu. Wersja VerKa, pomimo oczywistych wad, była jednak modelem relatywnie stabilnym (jeżeli wykluczymy staw kostki) natomiast Banshee to przysłowiowa chorągiewka na wietrze. Jedynie action base ratuje sytuację, aczkolwiek tutaj też model przejawia słabe punkty w postaci IDIOTYCZNEGO złącza do podstawy, słabego na tyle, że Banshee sprawdza się tylko w pozycji horyzontalnej :<. Zachodzę w głowę, zatem, jakim cudem Bandai, nie zmieniając 80% ramek sprawiło, że musiałem spędzić dodatkowe godziny poprawiając połowę stawów, żeby model mógł w ogóle stać o własnych siłach.


Pomimo licznych wad, Banshee ma także sporo zalet. Kolor, pomimo tego, że do czarnego to mu daleko jest bardzo dobrze stonowany, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę pomarańczowy szkielet wewnętrzny oraz matowy żółty widoczny na rogu i kołnierzu modelu. Okazyjnie prześwituje także wewnętrzny szkielet poniekąd sugerując, że Banshee ukrywa coś wewnątrz :>. Kolejnym plusem jest ogólny design modelu, który wydaje mi się tutaj jeszcze lepszy niż w wypadku zwykłego Rx-0. Z pewnością wpływ na to mają dodatkowe bronie oraz kolorystyka modelu, ale zawsze miałem większą słabość do trybu Unicorn tych modeli niż Destroy.
Stąd też zdjęcia narazie tylko wersji Unicorn - jest stablniejsza, wygląda nieco lepiej niż Destroy (z początku wowałem ten drugi tryb ale z biegiem czasu spodobał mi się coraz bardziej ten pierwszy) no i prezentuje sobą taką niewielką ilość mistycyzmu, który znika gdzieć po transformacji.
Niewątpliwą zaletą są także VN i BS: to coś nowego w stosunku do postawowego ekwipunku, wygląda genialnie i przede wszystkim - działa wyśmienicie. Tutaj nic nie odpada, nic nie jest zbyt ciężkie i nic się samo z siebie nie zamyka. Do tego BN arms jest na tyle stabilne, że może w swoich kłach trzymać np. rękę innego modelu.
Trochę szkoda, że nie można dopiać do nich tarczy, ale coś za coś. Ta za to doskonale sprawdza się wpięta w plecak, szczególnie, że Banshee nie ma wśród ramek tych z których budujemy karabin w normalnej wersji.


Podsumowując, jeżeli ktoś ma już kilka Unicornów w kolekcji to nie ma konieczności zakupu akurat tego modelu. Pozowanie go jest frustrujące, części mają tendencje do odpadania a zatem ogólne wrażenie trybu Destroy jest średnie, ponieważ w trybie Unicorn problemy te się z reguły nie pojawiają. Tryb ten z kolei jest dla niektorych nudny, pomimo obeności nowych broni, a zatem model ma więcej wad niż zalet.
Do tych drugich niewątpliwie można zaliczyć wygląd modelu w trybie Destroy, który jak zawsze zapiera dech w piersiach i jest czymś oryginalnym, niezależnie czy po prostu stoi na półce czy po wielu frustracjach właściciela został ułożony w jakaś falną pozę. Sprawdzają się także kolory a nowe bronie wprowadzając lekki powiew świeżości do starzejącej się już powoli idei.
Życzyłbym sobie, o ile Bandai zamierza jeszcze 'milkować' temat, wersji 2.0 - z poprawionym szkieletem, przemyślanymi rozwiązaniami w kwestiach transformacji i generalnie polepszoną stabilnością. Unicorn jest modelem dzisiaj szalenie popularnym, i każdy szanujący się fan powinien mieć chociaż jedną wersję w swojej kolekcji. Jeżeli zatem do tej pory nie skusiliście się na zakup, Banshee może być dobrym wyborem. Na pewno lepszym niż FA Unicorn - który ma te same wady przy ogromnej ilości zbytecznej broni, która staje się jeszcze bardziej zbyteczna skoro model nie potrafi jej nawet w łapach utrzymać.


To tyle ode mnie, pozdro :].
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

Offline trzycha

  • Administrator
  • Hero Member
  • Wiadomości: 564
  • Leniwiec
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Polski Serwis Mobile Suit Gundam
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 13, 2012, 16:19:23 »
Niestety unicorn w wersji OVA róniez ma spore problemy z nogami (kolana i kostki). O ile w trybie unicorna jest to w miarę stabilne choć i tak ciężko ustawić jakąkolwiek pozę to o artykulacji w trybie destroy możemy zapomnieć. W tym samym trybie u mnie występował problem z górną częścią pancerza naramienników. Równiez problem mam z trzymaniem się części na kolanach.
Również jestem zdania, że model lepiej prezentuje się w trybie unicorna :)


Gratuluję zakupu choć mógłby być on lepszy (mówie o wykonaniu figurki).
Zapisane
War... War never changes...

Offline rx-0

  • Full Member
  • Wiadomości: 130
  • "Lightning... It flashes bright, then fades away"
    • Zobacz profil
Odp: Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]
« Odpowiedź #44 dnia: Maj 13, 2012, 17:52:45 »
No właśnie na żłożenie czeka wersja OVA z MS Cage. Zakupiłem ją, ponieważ mój staruśki VerKa zaczął już trącić myszką ale jeżeli jest tak jak mówisz, to czeka mnie żłobienie w plastiku podczas budowy. Odpuściłem sobie przy Banshee i teraz muszę go co kilka dni rozbierać i poprawiać mu stawy. Lekko denerwujące. Podejrzewam, że to wina grubości farby w wypadku szkieletu.

VerKa miał inny odcień i było tej farby prawdopodobnie więcej na ramkach stąd większe tarcie i większa stabilność. Wersje OVA, czy to Banshee czy Unicorna mają już lekko inne odcienie mając te same ramki do dyspozycji...
Zapisane
"Lightning... It flashes bright, then fades away...
It can't protect. It only destroys"

  • Drukuj
Strony: 1 2 [3] 4   Do góry
« poprzedni następny »
  • Polski Serwis Mobile Suit Gundam »
  • Kącik modelarski »
  • Galerie »
  • Moja kolekcja [SEED/Destiny/Unicorn/00]

 

  • Portal
  •  
  • Forum
  •  
  • Pomoc
  •  
  • Szukaj
  •  
  • Kalendarz
  •  
Do góry
Wszelkie prawa zastrzeżone przez www.msgundam.pl 2012
SMF 2.0.2 | SMF © 2011, Simple Machines Projekt graficzny sk8s