Polski Serwis Mobile Suit Gundam


Kogo popieracie

Mmaster

  • Newbie
    • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
dnia: Sierpień 22, 2005, 17:15:09
Tak jak w temacie czyli którą strone konfliktu popieracie Ziemia, ZAFT, Orb czy jeszcze kogoś innego(z uzasadnieniem)? Osobiści popieram ZAFT zawsze to oni byli atakowani i próbowali sie bronić, Ziemi nie lubie bo to nowy rodzaj rasistów(Blue cosmos, LOGOS), a założeń Orbu wogóle nie popieram co z tego, że obok nas zabijają ludzi lub dzieje sie jawna nie sprawiedliwości nas to nie obchodzi najwazniejszy jest nasz karaj(i własna d***).
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Mmaster »


Dehumanizer

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 313
    • Zobacz profil
Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 22, 2005, 17:25:31
ZAFT to wojsko PLANT'u. Więc powinienieś napisać zamiast ZAFT - PLANT. Ale ja jestem za ZAFT'em i PLANT'em. Nie dość, że mają przystosowane do wszystkiego siły zbrojne (Taki Orb - WYSPA!, a nie mają żadnych wodnych MS'ów...), i mają po swojej stronie świetnych pilotów, takich  jak Yzak, Deakka czy Shinn :?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Dehumanizer »


Invoke

  • Full Member
    • Wiadomości: 107
    • Zobacz profil
Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 22, 2005, 17:27:11
Hmm po przemyśleniu tez popieram ZAFT- w końcu w SEED to Ziemianie zaatakowali ich jako pierwsi, A gdyby nie takie rzeczy jak Freedom+ METEOR, Justice+Meteor i w Destiny Stampeader(nie wiem czy dobrze napisałem)to z PLANT by nic nie zostało.

Ziemi nie lubię - zaczynają wojnę zawsze oni, a to rozwalaja PLANT , a tu kradna Gundam'y. co tu więcerj napisać-nie dbaja o życie swoich własnych żołnierzy choćby w SEED chyba w 35 ep. gDyby nie Mu to Archangel został by zniszczony.

A Orb...niewiem co o nim napisać, Orb stara sie by zapanował pokój na świecie jednak co robi dla tego całe świata z wyjatjkiem siebie samego? raczej nic..przynajmniej ja nie zauważyłem.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Invoke »


Dehumanizer

  • Sr. Member
    • Wiadomości: 313
    • Zobacz profil
Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 22, 2005, 17:47:02
Orb w ogóle jest dziwny... Niby to oni tacy neutralni chcą być, ale tu budują potajemnie dla jednych Gundamy, a to kryją kolesia za którym cała galaktyka gania... Wysadzają w powietrze pół wyspy, bo nie chcą oddać wrogowi Mass Drivera (to, że zbudowali dla agresora MS'y to szczegół)...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Dehumanizer »


Suavek

  • Administrator
  • Hero Member
    • Wiadomości: 1623
    • Zobacz profil
    • http://ja.gram.pl/SuavekS
Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 22, 2005, 18:50:21
Osobiście ciężko mi określić kto tutaj ma najbardziej trafne poglądy zanim się seria nie skończy. Jak na razie nie jestem za nikim, chociaż najbardziej wiarygodny wydaje mi się Dulindal, mimo swoich poczynań. Orb to idioci... Sojusz Ziemski to typowi "źli ludzie" (przynajmniej tak są przedstawieni). Jest jeszcze Archangel i Etarnal, ale oni w sumie walczą ze wszystkimi z okrzykiem "what are you fighting for?, we must stop this, blahblahblah..." - a tak naprawdę konkretnego celu nie mają. Myślę, że dopóki któraś ze stron ostatecznie nie przegra to nie ma co liczyć na pokój. Jak widać, zawsze znajdzie się ktoś kto dojdzie do władzy i nienawidzi drugiej strony.

Chociaż nadal się zastanawiam... to żołnierze ZAFT pomogli wykraść Gaie, Abyss i Chaos'a. To koordynatorzy zrzucili Unius 7 na Ziemię. Ogólnie rzecz biorąc, albo to oni byli agresorami albo jest tu jakiś spisek.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Suavek »


Invoke

  • Full Member
    • Wiadomości: 107
    • Zobacz profil
Odpowiedź #5 dnia: Marzec 05, 2006, 15:33:46
Cytat: "Suavek"

Chociaż nadal się zastanawiam... to żołnierze ZAFT pomogli wykraść Gaie, Abyss i Chaos'a. To koordynatorzy zrzucili Unius 7 na Ziemię. Ogólnie rzecz biorąc, albo to oni byli agresorami albo jest tu jakiś spisek.

taa, a spisek pewne ujrzymy w 3 serii, czyli w eternity.

wracając do tematu, gruno po zakonczeniu serii stwierdzam, ze jestem  za nikim bo żaden mi nie odpowiada.  dullindal był moim zdaniem pogięty,  ziema to ci źli a orb niby neutralny i pokojowy a buduje gundamy za gundamem, co eternala i archangela to i tak przyłaczyli sie do orb, wiec oni licza sie tak samo jak orb.

z drugiej strony dziwne ze murrue chce ie jeszcze prowadzic ten statek,  według mnie ona i cała stara druzyna powinni pomyslec o emeryturze.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Invoke »


pa3cja

  • Newbie
    • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 11, 2006, 00:27:35
ja jestem za PLANT, bo jak juz wczesniej napisaliscie, to wlasnie oni byli ofiarami
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez pa3cja »


Astarion

  • Newbie
    • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 21, 2008, 23:41:18
To z tym popieraniem jest troche pokręcone. W sumie nikt nie był tak do końca sprawiedliwy w stosunku do innych stron. Na początku ziemianie dostawali po dupie od koordynatorów potem było na odwrót a jeszcze do tego orb opowiadający sie za neutralnością i budujący gundamy ( i gdzie tu neutralność ). Jak to mówią ,,nikt nie jest idealny''.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Astarion »


Ripon

  • Newbie
    • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
Odpowiedź #8 dnia: Luty 21, 2008, 14:35:41
Oczywiście że JUNK GOLD :D Nie wiem dlaczego nikt nie wspomniał tutaj o nich...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Ripon »


Starke

  • Newbie
    • Wiadomości: 13
    • Zobacz profil
Odpowiedź #9 dnia: Marzec 24, 2008, 01:53:04
A ja bym ,,poparł" ORB Union.
Doktryna absolutnej (choć na pokaz i nie do końca, biorąc pod uwagę działania Moergenrate) neutralności jest jak dla mnie, okej (niejaka Szwajcaria robi tak od dawna i dobrze jej z tym). Militarnie nie zachwycają, technologicznie - już tak (G.U.N.D.A.M. i okręt klasy ,,Archanioł" - jeden, ale zawsze...). Gdyby tak Cagalli nie upierała się przy szerzeniu pokoju za wszelką cenę...to i tak doszłoby do wojny, ale być może na nieco bardziej komfortowych warunkach.
Ponadto ORB to tak zwykli ludzie, jak i Koordynatorzy, zatem mamy tu wzorcowy wręcz popis tolerancji (czego Sojuszowi i PLANT, delikatnie rzecz ujmując, brakuje).
Jeśli chodzi o ustrój, to, i tutaj system mi odpowiada. Wbrew temu co twierdził Dehumanizer, 3 wymienione na początku strony (choć było ich przecież więcej, jak np. Królestwo Skandynawii <kit że w sumie nic bardziej szczegółowego się o nich nie wspomina> mają zbliżony system - wszędzie jest rada, mniej czy bardziej obieralna. W zjednoczonych emiratach ORB również.

Sprzeciwię się też twierdzeniu, że PLANT to ofiary. Okej - atakowano ich, ale warto by się było jednak zastanowić nad przyczynami. Gdy raptem powstaje siła, która w niedalekiej przyszłości będzie w stanie bez najmniejszego problemu zmiażdżyć każdego przeciwnika, naturalną reakcją obronną jest próba jest unicestwienia. Nie usprawiedliwiam tutaj rasizmu - nie mniej jednak, działania Sojuszu są nie tyle zrozumiałe, co oczywiste. Ale to problem na inny temat.
Pzdr.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Starke »