Ogólnie może być ciekawie. Jeżeli zamierzeniem autora była rozbudowa postaci i zmiana wydarzeń na bardziej sensowne w jakże *cough cough* kiepskim *cough cough* (tak, musiałem to powiedzieć) Destiny, to biorąc pod uwagę obiętość tekstu może być naprawdę coś niezłego.Zresztą, chyba nie trudno jest nawet amatorsko wymyślić coś lepszego od gundam shit destiny ;p (nie mogłem się powstrzymać)